Chcę wygrać walkę z nerwicą

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Chcę wygrać walkę z nerwicą

przez beverly 24 sty 2009, 19:23
szamaJa napisał(a):ja zaczynam peychoterapie od lutego, jednak sie martwie czy jest dlamnie jeszcze jakas szansa, czuje w sobie tak ogromne napiecie ze ulga to dlamnie cos obcego od kilku tygodni jest ciagle źle, do tego mam dziwne objawy, jakby cos sie ciagle dzialo wokol mnie, prady mnie przeszywają czuje sie jakby mrowki pomnie chodzily, boje sie choroby psychicznej, prosze o opinie


dokladnie! te prądy! Mam je od jakis 5 dni i sa baardzo wkurzające. SzamaJa nie bój się choroby psychicznej, spójrz tylko ilu jest nas tutaj na forum i mimo, ze kazdy z nas obawia sie jej - to nikt z nas niepoczytalny nie jest. To jest lęk. Okropny, destrukcyjny, walący nam świat na głowe - ale tylko lęk. Super, ze idziesz na psychoterapie :) Bedzie dobrze, zobaczysz ;)

[*EDIT*]

beverly,
witaj na forum :)
I co Xanax pomógł ? Ciekawa jestem, bo noszę go w torebce "w razie czego", TYCH stanów o których piszesz boję się najbardziej, nawet myślec o tym nie chcę....
[/quote]

Xanax mi pomaga doraźnie, kiedy już nie moge wytrzymac. Biore połówke, nie usuwa lęku calkowicie - ale uspakaja (albo rzeczywiscie pomaga albo placebo :) ). Z tym że, jak juz napisalam wczesniej, biore go w ostatecznosci.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 sty 2009, 19:31

Re: Chcę wygrać walkę z nerwicą

przez szamaJa 26 sty 2009, 08:45
dużo pokładam nadzieji w tym forum, tylko wy wiecie co mi dolega, ja czasami zaczynam czuc sie tak beznadziejenie ze nie widze dla siebie szans, jednak staram sie myslec pozytywnie codziennie wstajac błagam Boga o pomoc, i powtazam sobie"dam sobie rade, jestem silna" oby to pomoclo
Zaczyna odbierać mi lewą rękę, jakby zamarzła, czuje sie ciągle jakbym była pijana, ogłuszona, i dokonca sobie nie ufam, boje sie ze strace nad tym panowac i zwariuje, przestalam sie cieszyc i do tego nie dam rady pracowac, wszystko sie dzieje jak w amoku, jakbym byla we snie, nie panuje nad myslami wydaje mi sie ze jestem inna osobą w swoim ciele. Mam powazna plany na przyszlosc zareczyny, dzieci ale nie wiem jak bedzie wygladal moj jutrzejszy dzien, co bedzie za godz, wiec zrobilam cos najgorszego - przestalam marzyc
Prosze pomozcie mi

[*EDIT*]

mam problemy z jedzeniem, praktycznie nic nie jem, moze dlatego czuje sie tak podle,zmuszam sie aleeeeeeee jest z tym ciezko, spie dobrze wtulam sie codziennie w chlopa i wyobrazam sobie ze w nim tone, zasynam i spie, jednak budzac sie nigdy nie czuje sie wypoczeta.
Mam dosc myslenia, moje ataki lekow to poczucie chec ucieczki, sztywnieje i musze biec, uspokajam sie ale nie mam ulgi takiego typu ze wiecie robi sie ufffffffffffff minelo, jest k.... co teraz? jak żyć?

[*EDIT*]

Wczoraj byłam u brata jest odemnie o 6 lat młodzszy ma 21 lat tyle co ja majac 1 atak nerwicy, zwierzył sie że ma depresje a ja nie wiem jak mmu pomoc, dla niego musze byc silna by mu pomoc, nie wiem nie pochodzimy z patologicznej rodziny, nie było u nas przypadkow choroby psychicznej, nerwicy, depresji czego kolwiek a jestesmy tak mocno podatni
nie wiem co robic, martwie sie o siebie i o niego
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 sty 2009, 08:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do