poddaję się??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 11:23
cześć Aniu
U mnie też dziś lepiej,ale po lekach,sama nie umiem sobie poradzic z tej silnej babki zmieniłam sie w mała bezradną dziewczynke....
Te pozytywne myslenie mi nie wychodzi,dobrze ,że Ty dajesz rade
buziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 12:26
Aga a moze czas zmienic tabletki?

---- EDIT ----

Koto powiedzial ze mnie jest lepiej Aga ja cierpie zbym mogla wyplakalabym moze łez, ale nie chcem musze byc silna, chcem byc silna nie chcem niczego stracic,

---- EDIT ----

mam ochote gdzies sie schowac i ryczec i plakac i krzyczec w nieboglosy


dlaczego?
dam radę dam radę jestem silna jestem silna jestem silna
jestem szczesliwa
jestem szczesliwa
jestem kochana
nikt mnie nie zostawi
nie bede samotna
bo
jestem silna
jestem szczesliwa
i uśmeichnięta
i silna
i mądra


strach minie oby miną Boże niech strach minie a stan na nogach, daj mi siły abym mogła zapomnieć żebym mogła żyć

---- EDIT ----

oo mam pomysł może powinnaś Aga wziąśc za reke tą małą Agnieszkę przytulić ją może tego potrzebujesz. ja tak kiedys zrobiłam i mi to pomoglo, wyobrazilam siebie kiedy bylam mała samotna i wzielam siebie za reke przytulilam imowiadz "damy rade" wiem ze moze to wydac sie chore ale Agaa... to co sie dzieje to nasze trudne dziecinstwo, to ze bylysmy zostawione, to tylko tyle. A to ze bierzesz mocne tabletki to mnie martwi czy oby to jest słuszne Aga pogadaj z psychiatra
Ja wiem ze nerwica nie jest wynikiem zmain hemii w mozgu lecz jest to choroba duszy, tego sie nie leczy farmakologicznie.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 13:07
a co Ja robie???
Jak tu przyszłam do kliniki zeszłam z mojego antydepresanta bo mial skutki uboczne,potem dawali mi trzy tygodnie lek na uspokojenie,przeciwlekowy itd silnie uzalezniajacy...
Od tego poniedzialku dostałam nowy lek antydepresyjny i zaczełam schodzic z tego leku na uspokojenie tylko tak szybko z dnia na dzien i to wszystko za szybko bo sie uzaleznilam i mam problem teraz bo potrzebuje tego leku,
wczoraj bylam caly dzien bez trzymalam sie,a wieczorem puscilo mialam uczucie ze k...umieram rozumiesz wszystko na nowo sie zaczeło bóle itd...

Przyszedl lekarz inny dal leki i ok...
Od dzis mam nowe leki czuje sie lepiej...

Sama juz nie wiem
Do wtorku chcem wyjsc ,odbieram synka we wtorek :D tak sie ciesze tylko nie wiem czy dam rade,bede w domu z rodzina,ale myslami przy chorobie jak nie Ja...
Beda do mnie mówic,a Ja nie bede słuchac bo bede myslec kiedy umre,zwariuje albo cos sie stanie...nie wiem czy sie bede cieszyc swietami nie wiem

Moja dr.mówi,że bedzie dobrze ,ale ona juz mi tez zaczyna dzialac na nerwy wczoraj z nia dyskutowałam ostro...
Mam wrazenie,że ona nie wie co to jest za choroba wogóle nerwica,jakieś głupie rzeczy mi gada stawia w głupiej sytuacji,obwinia mnie,że Ja ku..wychowuje dzieci bezstresowo....itp,itd.
Kazala mi list napisac cale zycie,pisalam 2 dni dalam jej to,teraz zamiast mi pomagac to mi pieprzy jakies farmazony...

Karze mi meza zostawic bo on jest dla dzieci konsekwentny,i takie sranie Ja beztresowo,maż z regułami i tak wkolo mi o tym gada jak nie to jest moim problemem tylko to ze starciłam dziecko. :!:

Ona sama jakas zeschizowana jest no powiedz,że nie.??
Dzis o mam z nia gadac bedzie mi zycie k. układac wiesz....a taka była faja na poczatku

---- EDIT ----

a co Ja robie???
Jak tu przyszłam do kliniki zeszłam z mojego antydepresanta bo mial skutki uboczne,potem dawali mi trzy tygodnie lek na uspokojenie,przeciwlekowy itd silnie uzalezniajacy...
Od tego poniedzialku dostałam nowy lek antydepresyjny i zaczełam schodzic z tego leku na uspokojenie tylko tak szybko z dnia na dzien i to wszystko za szybko bo sie uzaleznilam i mam problem teraz bo potrzebuje tego leku,
wczoraj bylam caly dzien bez trzymalam sie,a wieczorem puscilo mialam uczucie ze k...umieram rozumiesz wszystko na nowo sie zaczeło bóle itd...

Przyszedl lekarz inny dal leki i ok...
Od dzis mam nowe leki czuje sie lepiej...

Sama juz nie wiem
Do wtorku chcem wyjsc ,odbieram synka we wtorek :D tak sie ciesze tylko nie wiem czy dam rade,bede w domu z rodzina,ale myslami przy chorobie jak nie Ja...
Beda do mnie mówic,a Ja nie bede słuchac bo bede myslec kiedy umre,zwariuje albo cos sie stanie...nie wiem czy sie bede cieszyc swietami nie wiem

Moja dr.mówi,że bedzie dobrze ,ale ona juz mi tez zaczyna dzialac na nerwy wczoraj z nia dyskutowałam ostro...
Mam wrazenie,że ona nie wie co to jest za choroba wogóle nerwica,jakieś głupie rzeczy mi gada stawia w głupiej sytuacji,obwinia mnie,że Ja ku..wychowuje dzieci bezstresowo....itp,itd.
Kazala mi list napisac cale zycie,pisalam 2 dni dalam jej to,teraz zamiast mi pomagac to mi pieprzy jakies farmazony...

Karze mi meza zostawic bo on jest dla dzieci konsekwentny,i takie sranie Ja beztresowo,maż z regułami i tak wkolo mi o tym gada jak nie to jest moim problemem tylko to ze starciłam dziecko. :!:

Ona sama jakas zeschizowana jest no powiedz,że nie.??
Dzis o mam z nia gadac bedzie mi zycie k. układac wiesz....a taka była fajna na poczatku

---- EDIT ----

Dodam Ci jeszcze tyle,że mój maż ma dzisiaj operacje co dodatkowo mnie nerwicuje

---- EDIT ----

Nia ma mnie przy nim bo k..nie umiem sama ze soba sobie poradzic beznadzieja
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 13:19
napisz mi cos o swojej rodzinie ile masz dzieci

zmiana tematu musimy sie rozchmurzyć :-)
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 13:21
zaraz Ci napisze,ide na krótki spacer pokrzyczec :x
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 13:36
ja bym z chcecia z toba pokrzyczala i popłakała
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 13:41
Ja mam dwoje diabełków hheh jedno z mojego pierwszego związku,a drugie z zwiazku mojego meża Dzieci kochamy tak samo i nie rozrózniamy MOJE TWOJE wszystkie dzieci są nasze
Co ciekawe obydwoje maja tak samo na imie jeden blondyn drugi brunet...

Wspólnych dzieci nie mamy i już chyba nie bedziemy mieli bo po 3 latach starań zaszłam i wszystko i tak sie zle skonczyło
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 13:56
bedziecie mieć napewno bedziecie mieć, widzisz czasami tak jest ze sie cos straci ale Bog daje najwiecej kiedy sie o to nie prosimy. Moja koleżanka poroniła 5 miesieczna ciąze i miala juz wogle nie mic az tu bah trach jak aftobus chodzila z bliźniakami myslala ze ma wżody żołądka :-)
Aga napisz cos co milego sie wydazyło w twoim życiu, pomyśl i napisz a ja ci cos opowiem w nagrodę ;_)
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 14:02
Nie wiem nie mam głowy do tego widze tylko wszystko złe nie ma słonca

---- EDIT ----

Ja juz sie boje zajsc w ciąże ja nie poroniłam,moja ciąża obumarła,musiałam przezyc aborcje to mi zryło głowe

---- EDIT ----

Aniu było duzo miłych momentów szczesliwych
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 14:14
to napisz o tych szczesliwych chwilach. prosze zrob to dlamnie
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 14:22
Teraz jestem szczęśliwa bo mój mąż zadzwonił...
Jest już po operacji,a miał na serce :D wszystko dobrze jest....
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 14:26
a co mu było Aga tyle się dzieje pisz o tym, jaka operacja. Moze to dlatego ze się martwisz?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 11 gru 2008, 14:49
kamien spadł mi z serca..miał zawał 2 miesiace temu a dzis wkladali mu stent...
to niby zabieg,ale on ma takie szczescie,że jak trafi do szpitala na operacje to zawsze cos sie spieprzy,ale dzis wszystko ok jutro może wracac do domu

---- EDIT ----

Stent - niewielka "sprężynka", najczęściej ze stali 316 LVM lub stopu chromowo-kobaltowego, umieszczana wewnątrz naczynia krwionośnego w celu przywrócenia drożności naczynia
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 11 gru 2008, 14:59
no dobra czy to ze mial zawal nie sprawilo ze poczulas sie zagrozona ze mmze cos sie stac i zostaniesz sama?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do