Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez elo 31 sie 2013, 02:37
nerwa, mialam na mysli raczej to ze ja nie potrafilabym zapewnic kogos kto nie moze wysiedziec 45 minut (polowa cwiczen) ze bedzie lepiej
ale dzieki za odpowiedz widze ze mamy zupelne inne doswiadczenia ;)
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 31 sie 2013, 05:44
Jeszcze rok do matury :hide: w nowej formule, więc boję się jeszcze bardziej, kutfa.
Umieram.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez idle 31 sie 2013, 06:37
Vett, wcześniej ludzie też losowali te pytania i dawali radę ;) na pewno nie dowalą Wam nie wiadomo czego na pierwszy ogień, tak samo było z pierwszą matura z matmy, MEN jest przecież później z tego rozliczane, a poziom zdających zawsze mniej więcej ten sam. Głowa do góry :smile: Wszystko inne już przetestowane. A studia to zupełnie inny klimat, zdasz i zobaczysz ;)
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia szkolna

przez nerwa 31 sie 2013, 09:15
elo, ale zobacz, 30082013, napisał(a?):
"Ciekawe jak wysiedzę w szkole na pierwszych ławkach, gdzie 30 osób patrzy się na mnie. Dodatkowo 45 minut nie będę mógł pić, jeść, wyjść i inne takie sprawy - aż się boję. Jeszcze Ci denerwujący nauczyciele, który lubią stresować i karać uczniów. Powiedzcie mi jak wygląda to na studiach na przykład, czy jest jeszcze gorzej niż w szkole?"

No wiec wydaje mi sie, ze na studiach jest latwiej wysiedziec (odnosnie tego co powyzej napisane). Bo z tym co ja sie spotkalam (a studiowalam 2 kierunki w roznych miejscach), mozna pic i jesc. Mozna wychodzic kiedy sie chce, nawet bez pytania. Wiec łatwiej jest wysiedziec, bo nie ma takiego przymusu, czlowiek nie czuje się jak w klatce. Co do nauczycieli ktorzy karaja i stresuja uczniow, tez zauwazylam, ze na studiach jest inaczej. Wykladowcy uwazaja studentow za doroslych i nie interesuje ich - jesli ktos sie nie chce uczyc, to sie nie uczy. Nie zaliczy egzaminu, nie bedzie mgr i tyle. W Liceum jednak jest wiekszy przymus. Dlatego wydaje mi sie, ze jednak gorsze to na pewno nie jest - bo niby dlaczego mialbo by byc?

A jesli chodzi o problemy w grupie, no to niestety - tak samo jak w liceum, tak samo grupa jest na studiach i tak samo w pracy. To samo z nauką, na studiach są trudniejsze rzeczy i czesto wiecej nauki. Ale jakby nie o tym aspekcie tu napisalam.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez idle 31 sie 2013, 10:56
Fajnie macie, że tylko 45 minut ćwiczeń ... u nas jest zawsze 1,5 h i to liczą jako jedną godzinę :? faktycznie trochę trudno to wytrzymać. Można wychodzić niby, ale krzywo na to patrzą, no i tylko raz można nie być bez zwolnienia ... Ale i tak wolę ćwiczenia na studiach niż jakakolwiek lekcję w liceum. Wykłady to bajka, nikt nie zwraca na Ciebie uwagi :mrgreen:

Z tym partnerstwem to bym nie przesadzała, często doktorzy patrzą z góry (co najśmieszniejsze - profesorowie nie :mrgreen: ), przynajmniej na naszym wydziale.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Fobia szkolna

przez Nortt 31 sie 2013, 11:18
hmmm Fobia szkolna, cóż, jest coś na rzeczy.
Generalnie uważam że to własnie szkoła i jej środowisko były ostatnim gwoździem do mojej trumny. Szkoła to był dla mnie brak zrozumienia, presja i chore współzawodnictwo, ocenianie i związane z tym olbrzymie dawki stresu z którym nie mogłem sobie poradzić, byłem w owym czasie strasznie wrażliwy, kiepsko mi szło i czułem się gorszy od wszystkich. Gdy powoli moja nerwica dochodziła do punktu z którym już sam nie mogłem sobie sam poradzić, gdy miałem zerową koncentracje, nie spałem po nocach, miałem OLBRZYMIE bóle napięciowe(wręcz wybiegałem z sali czasem, tak mnie głowa napieprzała), szkoła nie zrobił NIC by spróbować mi pomóc, ba, byłem traktowany jako leń i śmieć, wagarowicz. Dopiero po jakimś czasie trafiłem do konkretnego lekarza który wyrył u mnie fobie społeczną i nerwice z napadami paniki, ale było już po ptakach, bo zostałem zmuszony wczesniej do opuszczenia szkoły.
Nortt
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez elo 31 sie 2013, 16:41
nerwa, u mnie tak kolorowo to nie wygladalo :< (ale spoko wierze na slowo w koncu studiowalas 2 kierunki wiec wiesz lepiej)
idle napisał(a):Fajnie macie, że tylko 45 minut ćwiczeń ... u nas jest zawsze 1,5 h i to liczą jako jedną godzinę

te 45 minut podane przez 30082013 tyczylo sie przeciez zwyklej lekcji szkolnej. a cwiczenia to wszedzie trwaja wlasnie tyle czasu ile napisalas :P
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Fobia szkolna

przez Dżejmson 31 sie 2013, 16:56
Moja fobia szkolna sięga zenitu. Rok akademicki dopiero za miesiąc, a ja już się boję powtórki z przed roku (zrezygnowałem ze studiów przez ogromne lęki).
Dżejmson
Offline

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez idle 31 sie 2013, 17:19
elo, nie wszędzie, bo spotykałam się też z 45 minutowymi :mrgreen: A nawet takimi w formie e-learningu :105: Żadne z nich mnie nie dotyczy
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez monk.2000 31 sie 2013, 17:24
Dżejmson, ja zawaliłem studia 3 razy. Jedną z przyczyn był ślepy perfekcjonizm oraz zmęczenie i brak zdolności organizacyjnych.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 31 sie 2013, 18:27
idle, no i co z tego, jak ja i tak w takich sytuacjach się paraliżuje. Pytaniem jest tylko którego ustnego nie zdam :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 31 sie 2013, 18:31
Vett, Ja panicznie się bałam matury ustnej. Byłam pewna, że jej nie zdam, bo na samą myśl mnie paraliżowało. Gdy czekałam na swoją kolej miałam ochotę uciec. A zdałam. Może nie będzie aż tak źle? ;)
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez Abbey 31 sie 2013, 18:45
abstrakcyjna, może i bardziej bym w siebie wierzyła, gdyby nie stwierdzenie od polonistki, że nie zdam. Te słowa najbardziej mnie przygniataja. :?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Fobia szkolna

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 31 sie 2013, 18:58
Vett, Może tak mówi, żeby Cię zmotywować? Moja nauczycielka od matmy ciągle nam mówiła, że nie zda połowa klasy matury etc. A jakoś wszyscy zdali, a Ci co mogli nie zdać więcej się uczyli po prostu, a o to jej chodziło.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 26 gości

Przeskocz do