Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez JanRO 07 lut 2007, 10:18
Witam.Ja chodze od pół roku na indywidualna i jestem czesto załamany bo nie widze u siebie az tak wielkiej poprawy,idzie to bardzo powoli ,moze tak musi byc ,nie wiem.I jak czytam ze komus jest lepiej po 2 miesiacach to jestem mocno zdziwiony,no ale kazdy ma inne problemy do rozwiazania.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

Psychoterapia

Avatar użytkownika
przez Justynka 07 lut 2007, 12:18
Dobrze mówisz JanRO, nie należy się sugerować tym, że komuś poprawiło się po 2 miesiącach albo komuś się pogorszyło, bo każdy ma inne problemy i każdy ma swoje własne tempo, którego nie można na siłe zmieniać. U mnie akutat też idzie powoli :roll: i czasem juz nie wytrzymuję, ale cóz...Będzie dobrze JanRO :D pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez JanRO 07 lut 2007, 23:32
Witam.Dziekuje Justynko,ja tez mialem napady płaczu i tez mialem jeden kryzys zastopowalem,ale wzialem sie za siebie i idziemy dalej bo nie ma innej drogi ,choc gdybym wiedzial jak bedzie ciezko,to nie wiem czy bym sie zdobył na tą terapie.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Psychoterapia

Avatar użytkownika
przez Justynka 08 lut 2007, 13:50
nie ma innej drogi, nie ma innej drogi......będę sobie to powtarzać zamiast modlitwy... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Margaret 09 lut 2007, 09:28
Mam pytanie: Czy ktoś z Was ma Oobe? Obbe jest to rodzaj snu(niebezpieczny)?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Justynka 09 lut 2007, 11:29
Margaret[b] a jaki to ma związek z psychoterapią ;) Nie wiem czy te sny, które miewałam spełniały kryterium obbe (bo zbyt dużo na ten temat nie wiem-może przyblizysz trochę wątek) ale doświadczyłam parę razy mniej lub bardziej świadomego snu-niesamowite uczucie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Margaret 09 lut 2007, 13:00
Justynka tak to prawda, niesamowite uczucie, ale i podobno bardzo pomocne w psychoterapii. Wczoraj mój dobry kolega pytał się co mi się dokładnie śni i razem próbowaliśmy rozgryźć to czego się boję, po części się udało. Te sny są głęboko zakorzenione w naszej psychice, podświadomości, przypomnij sobie czego doświadczyłaś podczas snu, gdzie byłaś, kogo spotkałaś w jakich relacjach...Dobrze jakby ktoś powiedział swojemu psychoterapeucie o czymś takim, to może być klucz...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Justynka 09 lut 2007, 13:53
A wiesz Margaret, że już próbowaliśmy takch chwytów z moim terapeutą ;) to naprawdę dużo może wnieść do terapii, taka praca ze snem. Czasem sen jest jak rozwikłanie trudnej zagadki, spada na ciebie jak olśnienie, nagle wiesz o co chodzi i co masz z tym wszystkim zrobić. Nam wszystkim życzę jak najwięcej takch snów uchylających rąbka tej tajemnicy, która w nas siedzi :D pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez magosza26 09 lut 2007, 21:55
witam was..

a ja powiem,że nie wierzę w cudowną moc terapii.. byłam na dwóch grupowych terapiach i owszem "fajnie" poczuć ,że się nie jest samym z takim czy też innym problemem .... tylko,że tak naprawdę to nikt za ciebie nie odwali roboty... a rozdrapywanie ran z przeszłości czasem więcej narobi złego niż naprawi..

człowiek sobie żyje ,próbuje zapomnieć o czyms idzie na terapie i znów na nowo zmuszany jest na przeżywanie tego stanu..

tego się boję..najbardziej.. bo wówczas to co sie dzieje ze mną to nawet ciężko opisać....


powinnam pójsc znów ,ale nie wiem ... ..czy jest sens
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
15 sty 2007, 11:31

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 22:08
magosza26 napisał(a):nie wierzę w cudowną moc terapii

ja na terapii nie byłem, ale przyszło mi teraz do głowy... przecież zarówno jak są lepsi i gorsi psychologowie, tak też mogą być lepsze i gorsze psychoteriapie... takie proste a wydaje mi się że prawdziwe... Magosza, do trzech razy sztuka, ale najpierw zanim się zdecydujesz... poszukaj, poczytaj, pogadaj o psychoterapeutach w twojej okolicy. Może coś znajdziesz na subforum miasta...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez JanRO 09 lut 2007, 22:31
WItam.Pisze to co Magoszy ,uwarzam ze powinnas sprobowac jeszcze raz terapii ale raczej indywidualnej,moim zdaniem grupowa jest lepsza w lzejszych przypadkach,wiem jakie bolesne jest rozdrapywanie starych ran ,ale jak mowi moj terapeuta ,ze moze warto do tego wrocic ,no to wracam ale czasem ciezko to wytrzymac..
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

Avatar użytkownika
przez Justynka 09 lut 2007, 23:56
Wiem co czujecie...........stare brudy są bolesne, a wywlekając je czujesz się całkowicie nagi, całkiem sam i bezbronny. Wałkujesz jedną i tą samą sprawę po kilkanaście razy-to jest straszne! Ale potem mija czas i jeszcze więcej czasu, aż w końcu przychodzi ukojenie, spokój i pogodzenie się z tym, co było. Nie powiem, żebym sama odnalazła całkowity spokój i ukojenie ;) ale z całych sił staram się wierzyć, że tak będzie! Czego sobie i wam życzę!
Magoszanie poddawaj się! również uważam, że powinnaś jeszcze spróbować indywidualnej. Myślę, że do terapii grupowej potrzeba więcej odwagi i siły, ja sama nie zdecydowałm się na nią, ale myślę, że może kiedyś spróbuję i tego, bo takie wsparcie ludzi, tak jak tu, na tym forum, dużo daje.
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

PO TERAPII

przez monietta 06 mar 2007, 10:01
witajcie!może niektorzy z Was mnie pamietaja-pisalam mu jakies 3mce temu.bylo to przed terapia i teraz chce sie z Wami podzielic tym co przezylam.na terapie chodzilam 3 mce..oczywiscie byl to niezwykle trudny czas,ktory jednak minal niezwykle szybko...oczywisce terapia duzoo mi pomogla i byl to chyba strzal w 10!kilka tyg temu ja skonczylam i najpierw czulam sie znacznie lepiej,oczywiscie nie tak jak kiedysale zaczynalam porzadkowac swoje zycie,bylo super!no i teraz kilka dni temu moje objawy powrócily,oczywiscie nie wszystkie,ale te ktorych sie najbardziej bałam.Kochani!ja strasznie sie boje tego co mi jest,najgorsze ze leki dotycza mojej osoby,czasem to nawet jak sobie cos wymysle to zaczynam sie siebie bać....:(czy to tez nierwica?oczywiscie prychiatra uspokajal mnie ze nie mam zadnej schizofrenii,ale teraz jak czytam tej chorobie to boje sie ze mam!to okropne...wczoraj dostalam takiego ataku leku w domu,przy mamie co mi sie wczesniej nie zdazalo ze nie moglam mysli skupic,tak jakbym zapomniala kim jestem,wogole to mi sie dosc czesto zdarza:(juz nie wiem co tak naprawde mi jest:(walczek kazdego dnia o to aby normalnie zyc...ale kiedy przychodza takie chwile to czlowiekowi najgorsze mysli do glowy przychodzą...błagam Was napiszcie tez czy macie takie leki zwiazane z jakas choroba i czy wydaje Wam sie ze macie jej objawy...no teraz to tylko na Was moge liczyc bo rodzicom nic nie mowie(i mysle ze to maly skuces;)poprostu nie mam sily z tym cholerstwem walczyc...prosze na[iszcie mi cos:* :roll:
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez Róża 06 mar 2007, 11:17
Hm,wygląda na to,że cała moc aby z tego wyjść jest tylko w nas samych.Jeśli nie "dogadamy się"sami ze sobą i nie opracujemy sobie metod walki -żadna terapia nie jest w stanie nam pomóc konkretnie.Monietta,nie bój się,na pewno nie masz schizofrenii.Wiesz,że coś jest z toba nie tak,więc to nie schizofrenia,ani psychoza ani nic w tym stylu.Osoby chore na takie choroby-nie wiedza,że coś z nimi jest nie tak.Mało tego,gdy inni im o tym mówia-nie chcą w to wierzyć,uważaja,że wszystko jest ok,tylko nni chcą zrobić z nich wariatów.Albo w ogole nic do nich nie dociera z tego,co naprawdę się dzieje wokół.
A nerwica-sama wiesz,jakie jazdy potrafi nam zafundować.Spokojnie,myślę,że za krótko trwała psychoterapia.Ale musisz zacząć sama pracować nad sobą.To trudna praca,ale owocna.Popatrz,ile osób już z tego wyszło.Tobie też się uda.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do