CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 19 cze 2017, 17:41
Jest takie zagrożenie,że się tafi na osobę zaborczą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18316
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez nvm 19 cze 2017, 18:35
wiejskifilozof napisał(a):Jest takie zagrożenie,że się tafi na osobę zaborczą.
Tym bardziej trzeba uważać, by samemu nie być zaborczym ;-) Jeśli ja dam prawdziwie wolność drugiej osobie, to ona swoją zaborczością będzie tylko sama sobie szkodzić, a nie mnie. Oczywiście łatwo powiedzieć, a trudniej się nie zatracić ;-)
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
659
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez oblivion 29 cze 2017, 22:48
nvm napisał(a):
wiejskifilozof napisał(a):Jest takie zagrożenie,że się tafi na osobę zaborczą.
Tym bardziej trzeba uważać, by samemu nie być zaborczym ;-) Jeśli ja dam prawdziwie wolność drugiej osobie, to ona swoją zaborczością będzie tylko sama sobie szkodzić, a nie mnie. Oczywiście łatwo powiedzieć, a trudniej się nie zatracić ;-)

Istotnie, można się zatracić - nie tylko w nadmiernej, paranoicznej podejrzliwości wobec partnera, ale również w podjęciu wysiłku dania partnerowi całkowitej wolności tam, gdzie on jej nie potrzebuje.
oblivion
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez _Victoria_ 11 sie 2017, 18:53
Związanie się z drugą osobą do tego stopnia, że myśl o jej utracie wywołuje lęk, jest świadectwem tylko i wyłącznie ludzkiej słabości i podatności na wpływy. Pomijając już kwestię wydzielanych w tym czasie przez mózg neuroprzekaźników i tego jak banalne jest to zjawisko, powinno się wspomnieć przede wszystkim o pasożytnictwie tak bardzo rozpowszechnionym na całym świecie. Jeden wielki łańcuch zależności. Jakkolwiek jest rozumiane przez człowieka pojęcie wolności, druga osoba zawsze nas jej pozbawia, niezależnie czy jest to partner czy rodzic czy nawet zwierzę.

Strach to potężne narzędzie, a strach przed samotnością rodzi coś niepojętego, dlatego tak wiele osobników woli uczepić się nawet najgorszej persony, niżeli zostać sam na sam ze sobą i swoim umysłem. To jeszcze jeden z powodów, dla którego ludzie wiążą się ze sobą.
Diagnoza: F60.2
GG: 62378439
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
15 sty 2017, 19:40

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 sie 2017, 00:07
_Victoria_ napisał(a):Związanie się z drugą osobą do tego stopnia, że myśl o jej utracie wywołuje lęk, jest świadectwem tylko i wyłącznie ludzkiej słabości i podatności na wpływy. Pomijając już kwestię wydzielanych w tym czasie przez mózg neuroprzekaźników i tego jak banalne jest to zjawisko, powinno się wspomnieć przede wszystkim o pasożytnictwie tak bardzo rozpowszechnionym na całym świecie. Jeden wielki łańcuch zależności. Jakkolwiek jest rozumiane przez człowieka pojęcie wolności, druga osoba zawsze nas jej pozbawia, niezależnie czy jest to partner czy rodzic czy nawet zwierzę.
...

Pieprzenie w bambus. Zgodnie z powyższą definicją posiadanie czegokolwiek odbiera wolność.
Masz mieszkanie, więc myśl o jego utracie wywołuje lęk. Masz w kieszeni stówę, więc na każdego patrzysz podejrzliwie. Może złodziej.
Jakoś nie powalasz swym geniuszem, którym się tak przechwalasz nieustannie.
Trudno Ci pojąć, że ani kocur, ani dziewczyna, nijak nie ogranicza mojej wolności.
Swoje mądrości lepiej jednak produkuj w wątku dla Ciebie przeznaczonym.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4907
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez _Victoria_ 12 sie 2017, 18:30
NN4V napisał(a):Masz mieszkanie, więc myśl o jego utracie wywołuje lęk. Masz w kieszeni stówę, więc na każdego patrzysz podejrzliwie. Może złodziej.


Myślenie tymi kategoriami to zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne lub somatoformiczne. Lęk nie jest odpowiedzią na bezpośrednie zagrożenie. Myślenie o utracie czegoś, tylko dlatego, że się to posiada, to podejście absurdalne, choć często występujące w społeczeństwie. Jednak pomijając osoby skrajnie zaburzone - dopiero gdy mamy nieopłacony czynsz i straciliśmy pracę, pojawia się logiczne warunkowanie oraz strach aktywowany przez instynkt przetrwania, który dba o podstawowe potrzeby, głównie wyżywienie i schronienie.

Jeżeli masz w kieszeni 100 zł, nie oglądasz się dookoła, ale gdy wypłacasz z bankomatu parę tysięcy, to instynktownie zwracasz uwagę na to, kto znajduje się w Twoim otoczeniu i jak się zachowuje. To procesy niezależne.

Jakoś nie powalasz swym geniuszem, którym się tak przechwalasz nieustannie.


Ponadprzeciętne zdolności intelektualne należy wpierw wykazać, by móc się nimi chwalić. Odkąd jestem na tym forum nie zrobiłam ani jednego, ani drugiego. Z tego też powodu nie może być związku między niezaistniałą sytuacją chwalenia się, a moim postem w tym wątku.

Trudno Ci pojąć, że ani kocur, ani dziewczyna, nijak nie ogranicza mojej wolności.


Ogranicza Twoją wolność na wiele sposobów. Nie tylko pozbawia Cię części terytorium, ale również środków finansowych. Mówię tu zarówno o kocie jak i o dziewczynie (choć na jedno wychodzi), wiadomo tylko tyle, że dziewczyna mocniej eksploatuje Cię emocjonalnie, odbierając Ci swobodę w podejmowaniu wyborów, w przyszłościowym myśleniu. Wpływa również na Twoją strukturę osobowościową. Im bardziej jest ona podatna na modyfikację, tym doszczętniej może zostać zniszczona. Trzeba pamiętać, że korelacja to nie to samo co zależność, poza tym faktem mamy tu do czynienia z wpływem jednej zmiennej na drugą i oczywistym jest, że będąc z kimś w związku, także ty ograniczasz wolność swojego partnera, a nie tylko on Twoją.

Swoje mądrości lepiej jednak produkuj w wątku dla Ciebie przeznaczonym.


Nie produkuję mądrości, tylko powszechnie znane fakty i niezmienne mechanizmy, które zauważy przeciętny uczeń szkoły podstawowej. Nie wiem, co to znaczy "wątek dla mnie przeznaczony" z uwagi na to, że między działami tego forum codziennie dochodzi do przepływu i wymiany informacji między różnorodnymi grupami osobników.
Diagnoza: F60.2
GG: 62378439
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
15 sty 2017, 19:40

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez Luna* 12 sie 2017, 19:34
Ludzie.. chce się wam tak sprzeczać?:D
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
16 lut 2015, 09:39

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez Not_found 12 sie 2017, 21:16
Luna*, po to jest forum. Do kogo inaczej mieliby się ci wszyscy samotni romantycy o wzniosłych poglądach odezwać?
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2017, 22:57

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez _Victoria_ 13 sie 2017, 06:26
Luna* napisał(a):Ludzie.. chce się wam tak sprzeczać?:D


Sprzeczanie się jest zbędne. Temat wypada tylko wstępnie nakreślić osobom, które z powodu instynktu stadnego żyją na gorszym poziomie świadomości, ale w tym tkwi sens wszelakich dyskusji odbywających się na tym forum.
Diagnoza: F60.2
GG: 62378439
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
15 sty 2017, 19:40

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez Monix1 13 sie 2017, 12:05
Zgadzam sie calkowicie z _Victoria_
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 sie 2017, 11:57

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez mark123 13 sie 2017, 14:05
Faktem jest, że ludzie wolą być z toksyczną osobą niż nie być z nikim.
A z kolei toksyczne osoby są "opętane" nieracjonalnym pragnieniem uprzykrzania życia drugiej osobie i dlatego poszukują partnera/partnerki.
I w m.in ten sposób powstają dysfunkcyjne/patologiczne rodziny.
Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Związek małżeński - związek nielubiących lub nienawidzących się kobiety i mężczyzny, którzy chcą poświęcić życie na wzajemnym sprawianiu sobie przykrości.


Zjawiska nadprzyrodzone, gdy doświadczysz, uwierzysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10498
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez _Victoria_ 13 sie 2017, 16:46
sunnyday7 napisał(a):Widze ładnie masz pod strychem... :shock:


Przydałoby się, byś to uargumentował, najlepiej poprzez rozłożenie mojej wypowiedzi na mniejsze części i rzeczowe podważenie ich.

mark123 napisał(a):Faktem jest, że ludzie wolą być z toksyczną osobą niż nie być z nikim.
A z kolei toksyczne osoby są "opętane" nieracjonalnym pragnieniem uprzykrzania życia drugiej osobie i dlatego poszukują partnera/partnerki.
I w m.in ten sposób powstają dysfunkcyjne/patologiczne rodziny.


Wszystko się zgadza. Przy okazji wszedłeś na pole ciekawego przypadku toksyczności. Wspomniany już wcześniej strach przed samotnością bywa tak silny, że zdesperowani, niepotrafiący logicznie rozumować ludzie uczepiają się innych na stałe, nie zważając na to, jak ich to wyniszcza (psychicznie i fizycznie). Ostatecznie pozostawiani są bez grosza i z poważnym zaburzeniem psychicznym, które latami bezskutecznie próbują leczyć. W jednym z gorszych przypadków zostają z dzieciakiem, którego nie chcieli lub wydawało im się przez krótki moment, że chcą, gdy ich zaślepienie osiągnęło apogeum. To zdwojone pasożytnictwo.

Nie trzeba się oszukiwać - tego typu przypadki najczęściej dotyczą kobiet. Prosty, powszechny na całym świecie model, który powtarza się z pokolenia na pokolenie - naiwna, poszukująca szczęścia w życiu uczuciowym, młoda kobieta wiąże się z ignorantem o skłonnościach do uzależnień i roi sobie w główce, że przy odrobinie cierpliwości i pracy są w stanie razem stworzyć perfekcyjny związek, a w dalszej przyszłości nawet założyć rodzinę. Po wielu latach spędzonych w związku, w trakcie którego trwania dochodziło już do wszelkiego rodzaju aktów przemocy, pogrążona w depresji i nerwicy kobieta uświadamia sobie, że została doprowadzona do całkowitej ruiny, a jej "wybranek życia", który miał być księciem z bajki okazał się "nie taki jak miał być", a przy okazji ma wyjebane na to, że zdążył ją przy tym zapłodnić. Kobieta w akcie wyparcia (gdyż nie jest w stanie dopuścić do siebie prawdy) obarcza winą jego i resztę swojego otoczenia, nie dostrzegając ogromu infantylności w swoim własnym postępowaniu, które doprowadziło ją do tego punktu. Zaczyna się sądownie dochodzić o alimenty i inne zapomogi na dzieciaka, które już niedługo rozpocznie własny łańcuch nieszczęść.

Samotna matka pogrąża się coraz bardziej i ostatecznie sama zaczyna popadać w uzależnienia, wystawiając dziecko na pastwę swojej obecności. Dzieciak dorasta i kształtuje w sobie obraz nowej rzeczywistości, która będzie warunkowała jego dalsze wybory i odciśnie się jako coś nieodwracalnego. Dziecko zaczyna kształtować w sobie agresję lub się jej poddawać, staje się ofiarą lub napastnikiem, zależnie od tego, w którą stronę pojedzie zaburzenie osobowości lub choroba psychiczna zagwarantowana przez kochającą mamusię, która w międzyczasie zdążyła jeszcze dać dupy parunastu innym, w których widziała nadzieję na "nowy początek".

To jest temat rzeka i można się rozpisywać w nieskończoność. Fakt faktem, że gdy pojawi się tu osoba, która żyła w toksycznych związkach głównie z własnej winy, zacznie podważać wszystko, co piszę i obarczać całą winą tych wszystkich "złych facetów", którzy nie potrafią szanować kobiet i traktować ich jak księżniczek. Nie będzie mi to jednak przeszkadzać ze względu na logiczność takiego zachowania. Te naiwne wariatki za wszelką cenę będą bronić swoich urojonych poglądów i wychodzić z hukiem od terapeuty za każdym razem, gdy ten będzie próbował im delikatnie uświadomić, że wina nie leży tylko po jednej stronie. Groteskowe sceny tego typu mamy okazję oglądać na polu każdej warstwy społecznej, niezależnie od rasy, wyznania i posiadanego majątku. Mężczyźni, którzy od początku biorą za cel tylko przeruchanie czyjegoś dupska są wybierani jako idealni kandydaci na mężów i ojców. Niesamowite, ale prawdziwe zaślepienie.
Diagnoza: F60.2
GG: 62378439
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
15 sty 2017, 19:40

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

przez kazashi 13 sie 2017, 17:07
Ja również zgadzam się z _Victoria_. Mimo tego, że byłem w związku przez 2 lata i do dziś brakuje mi 2 osoby. To często zastanawiam się po co mi osoba z która nie będę szczęśliwy ? Jeśli już miałbym zdecydować się na związek to tylko na taki w którym będę szczęśliwy i będę tego pewny. Wiem, że kiedy się zakochujemy to idealizujemy 2 osobę itd i na początku praktycznie zawsze jest "fajnie", ale co będzie za rok skoro się już nie zgadzamy?
Chęć bycia z 2 osobą i to czy jesteśmy szczęśliwi, a to czy ktoś/coś nas ogranicza to inna sprawa. Jednak związki wdg mnie polegają na kompromisach, więc nas ograniczają. Lecz jeśli tego chcemy to musimy wiedzieć czy jesteśmy skłonni robić nie raz nie to co wolimy tylko to co możemy robić razem.
Wiadomo, chwila dla siebie itd, ale te kwestie w każdym związku wyglądają inaczej.
Edit: Post wyżej jest typowym opisem sporej części związków. Nie wiem na jakiej podstawie kobiety wybierają takich facetów bądź nie raz odwrotnie. Nie raz kobieta też potrafi nie być "święta".
Kobieta ocenia faceta na pierwszy rzut oka, jest śmiały wie czego chce i często to taki facet robi pierwszy krok. Kobieta się zakochuje nie patrząc na to co się dzieje.
Mija jakiś czas facet chce dominować nie raz dochodzi do przemocy jednak kobieta daje mu kolejne szanse. Nie raz trwa to latami.
Ja patrze na to trochę z innej perspektywy, jestem nieśmiały itd więc nie byłem w zbyt wielu związkach, ale widzę na kogo dziewczyny/kobiety zwracają uwagę. To czasami strasznie boli bo widzi się fajną dziewczynę która została sama z dzieckiem bo facetowi się nie spodobało coś. To niestety trochę kwestia doboru naturalnego tak mi się zdaję bo tacy faceci często są prowadzącymi stada, wiedzą czego chcą i potrafią to zdobyć.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
11 sie 2017, 23:46
Lokalizacja
wlkp

CZY ZWIĄZEK Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ZABIERA NAM WOLNOŚĆ?

Avatar użytkownika
przez Monster6 13 sie 2017, 17:36
_Victoria_ napisał(a):
sunnyday7 napisał(a):Widze ładnie masz pod strychem... :shock:



Diagnoza mówi sama za siebie.
Trudno by osobowość dysocjalna nagle z dupy dostała ludzkich uczuć, których jest zwyczajnie pozbawiona przez odmienną budowę mózgu.
To jak starać się naprawić psychopatę, albo wmówić schizofrenikowi w ostrym epizodzie, by nie widział tego co widzi.
Najlepsza argumentacja i tak nie dotrze.Bo każdy sobie to wyjaśni na swój sposób.
CHAD I rapid cyling z cechami mieszanymi
Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją w ogóle
Niemożliwe nie istnieje
Arypiprazol 10mg,Lamotrygina 100mg,Walproinian sodu 900mg,Moklobemid 300mg,Benzo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1895
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do