Co teraz robisz?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez Lilith 27 sie 2016, 21:09
iiwaa, za to jutro będę miała zapiernicz do kwadratu :D Ja się w sumie nigdy nie nudzę. Zawsze coś sobie znajdę :mrgreen:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45510
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez salir 27 sie 2016, 21:19
Festyn na zakonczenie lata w mojej miejscowosci jest, muzyka glosno gra, ludzie sie bawia a ja jak zwykle poslucham jak inni uzywaja zycia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez JERZY62 27 sie 2016, 22:05
Dopijam ostatnią herbatę :mrgreen:
®
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10808
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co teraz robisz?

przez iiwaa 27 sie 2016, 22:28
Artemizja napisał(a):iiwaa, za to jutro będę miała zapiernicz do kwadratu :D Ja się w sumie nigdy nie nudzę. Zawsze coś sobie znajdę :mrgreen:


Ja rano jeszcze w pracy byłam :D (i ktoś mi powie, że ściśle normowany czas pracy jest zły....). A to dopiero sierpień.... poza lipcem najluźniejszy dla nas miesiąc :D
iiwaa
Offline

Co teraz robisz?

przez wiecznie młody:) 27 sie 2016, 22:52
Powinienem pisać pracę, a nie piszę. I tak w kółko, a termin do środy. Potem będę siedział 24 h na dobę i umrę.
Ps. Ja tą pracę piszę już od 3 lat. Druga rzecz, zamierzam napisać jakiś post o mnie z powrotem, bo piszę pojedyncze posty od wczoraj, a nic nie znam na forum. Dawno tu byłem ostatni raz. Oglądam meczyk jakiś, net przeglądam, sam mieszkam.
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Co teraz robisz?

przez iiwaa 28 sie 2016, 00:19
Tę pracę.
3 lata to sie doktorat pisze.
Magisterka to 2 tygodnie - wiem po swoich studentach.
iiwaa
Offline

Co teraz robisz?

przez wiecznie młody:) 28 sie 2016, 00:37
@iwaa Od trzech lat nie mogę napisać ; ) a do środy muszę skończyć ten licencjat, tę pracę, tak ; ) Założyłem nawet wątek na forum. Chciałbym, żeby była jakościowo dobra, a motywacji nie miałem i teraz jedyna motywacja to czas. Klasycznie. A co wykładasz?
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 28 sie 2016, 01:14
iiwaa napisał(a):Tę pracę.
3 lata to sie doktorat pisze. Magisterka to 2 tygodnie - wiem po swoich studentach.
Takie to są też te prace. Poziom pożal się boże na poziomie wypracowania z gimnazjum
Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych. [E. Cioran, Wyznania i anatemy, Kraków 2006]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5007
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Co teraz robisz?

przez iiwaa 28 sie 2016, 01:37
Ḍryāgan napisał(a):
iiwaa napisał(a):Tę pracę.
3 lata to sie doktorat pisze. Magisterka to 2 tygodnie - wiem po swoich studentach.
Takie to są też te prace. Poziom pożal się boże na poziomie wypracowania z gimnazjum


Niekoniecznie.
Zależy od umiejętności autora. Dostaję i dobre prace pisane na szybko, i słabe prace pisane całe seminarium - czyli 2 lata, oddawane ratami.
Szefowa koła naukowego, którym się opiekuję, potrafi napisać niezły artykuł w ciągu 3 dni - bo akurat nagle wyszło, że może opublikować. 3 dni dla niej i dla mnie na sprawdzenie, poprawki i recenzję - łącznie. Naprawdę niezły, lepszy niż męczony tygodniami w wykonaniu innego studenta.

Czas pracy nie jest jedynym czynnikiem, który warunkuje jej skuteczność. Często jest czynnikiem drugoplanowym.
Pamiętaj, że u nas nie ma raczej problemu ze znalezieniem źródeł. Nie istnieje konieczność przeprowadzania samodzielnych badań. Zresztą - zwykle nie da się ich przeprowadzić, bo jak? Jedyne co możesz zrobić, to odwołać się do judykatury - na wgląd do akt z archiwum można trochę czekać. Ale to czekanie, a nie sama praca. No i sformułować postulaty de lege ferenda, ale zwykle nasuwają się one w trakcie pisania - więc ich sformułowanie na koniec nie jest czymś szczególnie trudnym.
Miałam bardzo dobrą pracę o agracjacji, pisaną w miesiąc. Dziewczyna wygrała konkurs. I bardzo marne, oddawane systematycznie - czytając, myślałam że zejdę.
Generalizacja jest w tym przypadku czymś niewłaściwym.
Pisanie magisterki 3 lata to tylko męczenie promotora. I te tłumaczenia "przyniosę, piszę, napiszę na pewno". A potem nic. A potem jest wielkie, wielkie, wielkie halo, bo promotor śmie pojechać na urlop i nie odpisuje na maile! A ogłoszenie o urlopie wisi od dwóch miesięcy, wiadomo było, że termin wgrania pracy do systemu i oddania do dziekanatu minie... Ale oczywiście promotora wina ;)
I to cudowne "zbieranie komisji" we wrześniu dla jednej spóźnionej osoby... No miejmy do siebie szacunek. Erasmusów jeszcze rozumiem, ok. Ale nie kogoś, kogo widzę co tydzień.
iiwaa
Offline

Co teraz robisz?

przez wiecznie młody:) 28 sie 2016, 01:44
Zaczynałem moją przygodę ze studiowaniem od prawa ; ) No tak, różnie bywa z tymi pracami, to jasne. Ważne, żeby robić ; )
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Co teraz robisz?

przez iiwaa 28 sie 2016, 01:49
wiecznie młody:) napisał(a):@iwaa Od trzech lat nie mogę napisać ; ) a do środy muszę skończyć ten licencjat, tę pracę, tak ; ) Założyłem nawet wątek na forum. Chciałbym, żeby była jakościowo dobra, a motywacji nie miałem i teraz jedyna motywacja to czas. Klasycznie. A co wykładasz?


To siadaj i pisz.
Nie wykładam na UJ, bez obaw ;)

Klasycznie... Studenci...
Nie wszyscy, żeby nie było, że jakaś pracowita osóbka poczuje się urażona ;)
iiwaa
Offline

Co teraz robisz?

przez iiwaa 28 sie 2016, 01:52
wiecznie młody:) napisał(a):Zaczynałem moją przygodę ze studiowaniem od prawa ; ) No tak, różnie bywa z tymi pracami, to jasne. Ważne, żeby robić ; )


Uuuu, zaczynałeś, czyli nie skończyłeś?
Miałeś z Zollem, Ćwiąkalskim, Kardasem czy Raglewskim?
iiwaa
Offline

Co teraz robisz?

Avatar użytkownika
przez salir 28 sie 2016, 01:54
wiecznie młody:) zgadzam sie wazne, ze probujesz i dasz rade do srody :)
Ja swoja pisalam tez troche i jak okazalo sie poszlo mi calkiem niezle choc to juz troche dawno bylo ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Co teraz robisz?

przez wiecznie młody:) 28 sie 2016, 01:58
Pierwszy rok miałem chyba coś 2007 albo 2008, nie pamiętam. Z Zollem coś chyba było. W sumie mam zaliczony tylko I rok, siedziałem tam trzy lata. Wtedy byłem zagubiony i uznałem szczęśliwie lub nie, że to nie dla mnie. To znaczy, właściwie, w tym momencie i wówczas uważałem, że spokojnie to może być dla mnie i w sumie do teraz z powodu różnych rzeczy jest mi smutno, dlatego chodzę na terapię, a ponieważ terapia trwa, to dochodzi do tego smutek z powodu straconego czasu i szkoda mi tego być może, że nie skończyłem prawa, jak moi znajomi stamtąd. Zobaczymy. Narazie bida.

salir, dzięki za słowo wsparcia ; ) serio ; )
Posty
89
Dołączył(a)
10 sty 2011, 18:06
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do