Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 02:36
Vett,
Jedno i drugie kuszące. Wiem, wiem. Nie pomogę jednak. Musisz wybrać sam. ;)
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 02:42
sama :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Saraid 10 lis 2013, 02:47
Smiercionauta za dobry jestes dla niej i w koncu Cie dopadla ,ale to zawsze mozna zmienic ;)
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 02:49
Vett,
Przepraszam zerknąłem na płeć w profilu. :oops:
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 02:57
spoko, tak w realu moja płeć jest nieokreślona. Może i mam cycki, ale do prawdziwej baby mi daleko :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:09
Vett,
spoko, tak w realu moja płeć jest nieokreślona

Co przez to rozumiesz?

Jeśli w kroku sytuacja tak jak z cyckami tzn. że masz to co powinno tam być, to jesteś prawdziwą kobietą, bez obaw. :D
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 03:29
rotten soul, to, że otoczenie nie ma mnie za dziewczynę, choć fizycznie ją przypominam. Ma mnie mentalnie za chłopaka, bo nie trzymam się w kupie słitaśnych psipsiapsiółek, nie porozmawiasz ze mną o modzie, o modelkach, o najnowszej sesji jakiejś szafiarki czy innych pierdołach. Zawsze gdy mówi się o dziewczynach, jestem pomijana :bezradny:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:36
Vett,
to, że otoczenie nie ma mnie za dziewczynę,

To chyba trzeba zrezygnować w przebywaniu w tym otoczeniu. W miarę możliwości rzecz jasna. Ja też odbiegam mocno od faceta z typowymi cechami i zainteresowaniami, ale akurat to mi jakoś mocno nie przeszkadza. Olewam otoczenie, bo oni mnie nie kumają, nie pomogą mi, ja ich nie obchodzę, ani oni mnie.
Wolałbym mieć jedną bliską mi osobę, niż piętnaście fajnych znajomych.

nie porozmawiasz ze mną o modzie, o modelkach, o najnowszej sesji jakiejś szafiarki czy innych pierdołach

Szkoda, myślałem, że sobie o tym pogadamy, a tu takie rozczarowanie :(

Zawsze gdy mówi się o dziewczynach, jestem pomijana

Ale jak to "się mówi"? Co konkretnie? W jakich sytuacjach?
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 lis 2013, 03:43
Szkoda, myślałem, że sobie o tym pogadamy, a tu takie rozczarowanie :(

Obrazek

-- 10 lis 2013, 02:45 --

kotyk napisał(a):
Kestrel napisał(a):Nie znam cię za bardzo,bo po kilku postach ciężko kogoś poznać,ale wydajesz się fajną osobą,w czym kłopot że samotna się czujesz? (albo błędnie wnioskuje)
dzięki za miłe słowo ;)
fakt, nie udzielam się zbyt intensywnie, ale wcześniej w tym temacie pisałam, że mam naturę samotnika (introwertyzm, lubię być sama, często wręcz unikam ludzi) i nigdy mi to nie przeszkadzało - dopiero od jakiegoś czasu zaczęłam czuć się samotna (a nie tylko 'sama').
kłopot jest we mnie. starając się patrzeć obiektywnie, mogłabym pewnie powiedzieć, że jestem raczej lubiana wśród znajomych albo, w najgorszym wypadku, traktowana neutralnie. ale wkręcam sobie, że jestem nudna, nie pasuję + tak naprawdę nie lubię spotkań w większym gronie i chyba nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi oko w oko, a już w ogóle poznawać nowych osób. te z moich obecnych znajomości, które dobrze się trzymają i nie uważam ich za powierzchowne (całe 2), zaczęły się w internecie.

Czyli samoocena + samotny tryb życia zaczął doskwierać....
Na "pocieszenie" powiem,że zwykle obawy rozwiewają się gdy przyjdzie co do czego - spotkania,gadki szmatki whatever i skrzywiony obraz rzeczywistości się prostuje
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:49
Kestrel,
skrzywiony obraz rzeczywistości się prostuje

Albo bardziej się zakrzywia. Zależy z kim się spotykamy. Jak ktoś będzie trochę podobny do nas samych to luzik, będzie fajnie i poczujemy się znacznie lepiej. A jak spotkamy kogoś z innego świat niż nasz, wtedy znowu włączy się fazka o niedopasowaniu, niskiej samoocenie, poczucia bycia nudnym itp. Miałem takie doświadczenia w tym roku.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 03:53
rotten soul, ciężko zrezygnować mi ze szkoły :P
Wolałbym mieć jedną bliską mi osobę, niż piętnaście fajnych znajomych.

ja też, ale nie mam ani tego, ani tego.

A jak to się przejawia - ot idiotycznie, jak coś uzgadniają np. w kwestii prezentów dla chłopców, ja nie jestem angażowana, gdy np. nauczyciele dziękują za coś dziewczynom, to dziękują każdej z imienia, a ja zawsze jestem pomijana, jak są zajęcia tylko dla dziewczyn, to zawsze tylko ja o tym nie wiem, bo "informacja nie doszła", choć "przecież wszystkim dziewczynom mówiono", jak zbliża się dzień kobiet to mówi się zawsze "och, ale macie fajnie, tylko 7 dziewczyn do obdarowania [tu długa pauza], a nie, jeszcze Vett", jak robią zdjęcia grupowe dziewczynom, to nikt mnie nie woła i inne tego typu pierdoły. Na każdym kroku ktoś próbuje podkreślić, że to tej płci nie należę :lol: I nie denerwowałoby mnie to, gdyby nie było tak nagminnie i perfidnie powtarzane.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 lis 2013, 03:55
rotten soul, Też racja.
Choć mój "świat" jest dosyć hermetyczny i zamknięty,raczej niewielu ludzi bliżej dopuszczam,w większości jest to spławienie,czy mówię o sobie powierzchownie/płytko,nie zagłębiając się w szczegóły,których przeciętny normals i tak nie ogarnie/nie będzie chciał zrozumieć - szkoda fatygi i czasu.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32813
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:58
Vett,

ciężko zrezygnować mi ze szkoły :P

No tak. Musisz się przemęczyć. Innej rady nie ma. Ty chyba jesteś bardzo młoda, bo coś mi się kojarzy w głowie? Jeszcze nastolatka chyba, co?

ja też, ale nie mam ani tego, ani tego.

Też jestem w tym klubie.


Kurde poważnie tak jest? Nie wyolbrzymiasz?

Co jest tego przyczyną? Jak myślisz? I dlaczego o sobie nie przypominasz? Nieśmiała jesteś?
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 04:08
Ta, niedługo mam nieprzyjemność obchodzić swoją słit osiemnastkę. Chociaż "obchodzić" to zbyt duże słowo, bo co można zrobić samej.
Nie wyolbrzymiam, zawsze tak było. Nie lubiłam trzymać się z dziewczynami, bo dziewczyny to wredne i fałszywe jędze, nie interesowałam się nigdy makijażem, nie przeżywałam swojego pierwszego stanika, nie nosiłam sukienek, wolałam bawić się samochodzikami, nie chodziłam na zajęcia tańca czy śpiewu (brak umiejętności, brak koleżanek, potworne lęki przed występowaniem i pokazywaniem się przed kimkolwiek), nie plotkowałam o nowych związkach w podstawówce, umiem matmę (a przecież to takie męskie!) i inne takie. No i tak ciągnie się do dziś, ja nadal wolę samochodziki od rozmów o butach i nadal nie umiem się malować, więc z tego powodu nie zasługuję na miano dziewczyny. Nie wiem, jakieś takie puste przeświadczenie panuje w obecnych czasach, że jeśli się uczę, nie maluję, nie stroję, to nie jestem dziewczyną.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8788
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do