Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 18 maja 2015, 21:40
a ja w sumie juz dlugi czas czulam się dobrze. Zdarzaly sie jakies male lęki (ale to np. w hipermarkecie w kolejce itp.). A tak to bylo calkiem ok pod tym wzgledem.
A od tygodnia znow duzo gorzej :( Znow jakby lęk był codziennie na wyższym poziomie, a co za tym idzie - o atak nie trudno. Potem konczy się to tak, ze z powodu lęku odwoluje jakies spotkania - i mam wyrzuty sumienia, ze przez lęk zawalam jakies sprawy. Wiec czuje się jeszcze gorzej - wiadomo. W domu zazwyczaj czulam sie super, spokojna itd. A teraz, nawet w domu czuje sie średnio :-/ ehhh
I juz zaczyna sie stres - jak ogarne rozne nadchodzace sprawy, z ktorych musze sie wywiazac? :? I bledne kolo sie nakreca...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez janek2354 21 maja 2015, 21:10
Hej wszystkim! Słuchajcie, ostatnio miałem badanie eeg i kurde.... wytrzymałem 5 min leżenia. Jak ja mam przy nerwicy wyleżeć 15min badania gdzie to coś co nakładają na głowę dusi jak holera? Babka się pluła ciągle na mnie że się ruszam.... kurde masakra. Macie jakiś pomysł? Może dobrze abym z kimś poszedł?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
02 maja 2015, 10:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 22 maja 2015, 20:12
janek2354, Jak dobrze się czujesz przy kimś to weź, ale poćwicz w domu to leżenie :D
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lunatic 22 maja 2015, 22:34
macie przy napadzie lęku takie uczucie jakby się miało zaraz umrzeć? nie potrafię inaczej tego opisać, jest przy tym przerażający lęk że dzieje się coś złego z organizmem, koszmarne uczucie, zawsze pojawia się lęk że to nie jest nerwicowe tylko że to jest jakaś somatyczna przyczyna typu zawał czy udar co tylko nakręca objawy
Offline
Posty
5379
Dołączył(a)
07 lis 2010, 10:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 22 maja 2015, 22:47
lunatic, Pewnie. Pojawia się wtedy "tajemnicza" choroba, na którą teraz umieram.
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez alu 22 maja 2015, 23:51
lunatic, oczywiście, że tak. Tzn. ja się nie boję, że umrę, tylko że zwymiotuje co przeraża mnie bardziej niż wizja śmierci. Dlatego każde ukłucie w brzuchu czy mdłości są dla mnie od razu zwiastunem grypy żołądkowej, niemal momentalnie i spirala się nakręca ..
alu
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 23 maja 2015, 00:37
Zdążają sie Wam ataki podczas zasypiania?cos jakby organizm musial odreagować po całym dniu napiecia.
Takie dziwne wybudzanie podczas zasypiania,uczucie braku oddechu ,tiki raz nogi,ręki ,glowy.do tego lek przed śmiercią,takie drżenie w srodku ciała.i tak jakby serducho w kilka sekund szybciej pracowało.do tego robi mi sie strasznie zimno przed tym atakiem i wiem wtedy ze bedzie.zdaza mi sie czasmi co któraś noc albo jak jestem mniej zestresowana co kilka tygodni .
Taki atak trwa do godziny czasu ,poczym zasypiam bez problemu.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez oskaka 23 maja 2015, 00:50
Mialem tak przez jakis czas. Na szczescie przeszlo :)
Sami tworzymy własne demony.

F41.2, DDA
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 maja 2015, 07:40
Ja czasem miewalam takie wybudzenia z lekiem, ale trwało to krótko (pare minut).

A czy kogos tak przeraza dretwienie konczyn? :) Tzn. czasem jak w nocy zdretwieje mi ręka (wiadomo, zdarza sie), to po obudzeniu się, tak mnie to przeraza! I czuje bardzo silny lęk (a w zasadzie panike) - dopoki reka nie wroci do normy - co trwa na szczescie jakies 20-30 sekund.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4029
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez m.s. 23 maja 2015, 18:43
Witam, jak "'miło" poczytać, że nie jestem z tym sama.... od wielu lat zmagam się z atakami paniki/nerwicy. Nigdy jednak nie wiedziałam do jakiego lekarza się zwrócić. W zasadzie z nikim z rodziny nawet o tym nie rozmawiałam. od 5lat mam męża, który niestety nawet nie próbuje mnie zrozumieć, zawsze tylko słyszę, że sobie coś wymyślam. Kiedy np mówię, że nie jadę windą wolę iść na pieszo (bo przecież moje myśli krążą tylko wokół tego, że winda na pewno się zatnie a ja zostanę w tej puszce z metalu i zaraz tam zwariuję) słyszę tylko "znowu coś wymyślasz jak można bać się windy??" Czuję się strasznie samotnie z tym wszystkim. A przecież to "tylko" głupia choroba, z którą nie umiem sobie sama poradzić. Czytając te posty widzę jak wielu ludzi cierpi na to samo co ja...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 maja 2015, 17:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 25 maja 2015, 13:12
Od tygodnia mam kryzys sytuacyjny, a wraz z nim ataki lęku i przerażenia. Dosłownie mnie paraliżuje, jestem otępiały. W piatek wyłem z rozpaczy. Sobota była jakaś dziwna a w niedzielę darłem się z całych sił z rozpaczy. Dzisiaj chciałem się wbić autem w tira. W ostatniej chwili otrzeźwiałem i skręciłem, ale to znak że mój umysł wariuje i idzie własnym torem. Potrzebuję pomocy, zdaję sobie z tego sprawę, ale wizyta u psychologa dopiero jutro..
Codzienna walka o lepsze jutro nerwoblog.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 25 maja 2015, 14:05
Cześć. Wiesz co kolego Raffuss też mam kryzys od zeszłego tygodnia, tylko od soboty.... Trzymaj się, będzie dobrze!
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Raffuss 25 maja 2015, 14:14
maciekpoznan napisał(a):Cześć. Wiesz co kolego Raffuss też mam kryzys od zeszłego tygodnia, tylko od soboty.... Trzymaj się, będzie dobrze!

maciekpoznan dzięki za dobre słowo.. tego w takim stanie nigdy za wiele.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
14 lip 2010, 21:04
Lokalizacja
Gdańsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez aaggnn 25 maja 2015, 22:11
Witam, moje ataki paniki pojawiły się 3 miesiące temu ( myślałam że to zawał itd) , oczywiście że byłam u lekarza wszystkie badania potwierdziły ze serce mam zdrowe ale ataki się pojawiały codzienie, idąc do lekarza zanim.mnie uświadomiono co to takiego myślałam że zwariowalam, Dostałam tabletki, które musiałam zmienić w miedzy czasie musiałam na tydzień wyjechać, podróż była samolotem myślałam.ze zwariuje ze strachu itp dzień przed wylotem przeczytałam.ze komuś pomaga woda mineralna pita małymi lyczkami kiedy ma ataki paniki i ja to spróbowałam i naprawdę to działa ( oczywiście ze biorę tez tabletki) ale kiedy mi się zaczyna atak pije wodę, wodę mam.zawsze przy sobie. Zdaje sobie sprawę ze tabletki mi pomagają ale naprawdę może to komuś tez pomoże tymbardziej ze teraz mam.atak paniki raz na tydzień.i jak.zaczynam.pić wodę to.naprawdę moje ataki są o wiele krótsze 2, minutowe i koniec. Pozdrawiam.wszystkich i głowa do góry
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 maja 2015, 21:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do