Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Osobowość schizoidalna

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Osobowość schizoidalna – ten typ osobowości cechuje się tendencją do izolowania się, niewytwarzania silnych związków oraz wycofywania się z kontaktów emocjonalnych i społecznych, uznawania ich za niepotrzebne. Przy dużej wewnętrznej wrażliwości wyrażanie uczuć jest ograniczone, co powoduje pozorny chłód i dystans uczuciowy. Pacjentów ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości nie obchodzą ani pochwały, ani nagany. Często występuje u nich poczucie osamotnienia i niezrozumienia przez otoczenie, podejrzliwość, niemożność odczuwania przyjemności. Osoby cierpiące na to zaburzenie na ogół działają samotnie, często żyją w świecie marzeń i fantazji, są ambitni, skłonni do introspekcji, ekscentryczni.

 

Osobowość schizoidalną cechuje:

 

- unikanie bliższych kontaktów emocjonalnych i społecznych, połączone z wyraźną tendencją do samotnictwa i izolacji;

- brak syntonii (empatii);

- ograniczenie zdolności do wyrażania uczuć i odczuwania przyjemności;

- chłodna rezerwa i dystans w stosunku do otoczenia oraz pewna niewrażliwość na obowiązujące normy i konwencje społeczne (stąd zachowania oceniane jako ekscentryczne, tajemnicze lub dziwaczne);

- skłonność do fantazjowania, introspekcji i ucieczki we własny świat przeżyć wewnętrznych;

- reakcje lękowe lub ksobne w relacjach międzyosobowych;

 

Kryteria diagnostyczne ICD-10

 

- brak lub znikome działania służące przyjemności

- chłód emocjonalny

- ograniczona zdolność wyrażania emocji wobec innych

- niezainteresowanie pochwałami i krytyką

- brak zainteresowania doświadczeniami seksualnymi

- preferencja samotnictwa

- pochłonięcie introspekcją

- brak bliskich związków

- niewrażliwość wobec norm społecznych

 

Kryteria diagnostyczne DSM-IV

 

- brak ochoty na zawieranie bliskich związków oraz czerpanie z nich przyjemności, wliczając w to bycie członkiem rodziny

- niemal ciągłe wybieranie zajęć samotniczych

- małe – o ile jakiekolwiek – zainteresowanie doświadczeniami erotycznymi z innymi ludźmi

- czerpanie przyjemności z niewielu – o ile jakichkolwiek – rodzajów zajęć

- brak bliskich przyjaciół lub powierników innych niż bezpośredni krewni

- wrażenie bycia obojętnym na pochwały czy krytyki wygłaszane przez innych

- okazywanie chłodu emocjonalnego, dystansu lub spłaszczonej uczuciowości

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zaburzenia osobowosci uwarunkowuja wystepowanie chorob psychicznych. Podam przyklad z zycia:powiedzmy ze masz osłabiona odporność>>nie znaczy to oczywiście że juz jestes chory na grype czy przeziebienie, ale ze masz duze szanse zapasc na te choroby bo nie mozna zachorowac na nie, nie majac obnizonej odpornosci. Tak samo jestze specyficznymi zaburzeniami osobowosci. Musza wystapic aby pojawila sie choroba psychiczna. Tyle ze mala poprawka:z tych dwoch wymienionych przez Ciebie TYLKO osobowosc schizotypowa zwieksza ryzyko zachorowania na schizofrenie. Badania naukowe do konca nie potwierdzily jakoby istaniala taka zaleznosc w przypadku osobowosci schizoidalnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ma halucynacje, słyszy głosy, robi dziwactwa, mówią o nim w tv, ma urojenia, dziwnie mówi - a schizofrenikiem nie jest i nawet to nie jest choroba psychiczna :!:

 

 

Moja śp. Babcia miała tego typu omamy (rozmawiała z panem z telewizji, widywała obce osoby w domu, myliła imiona pozostałych członków rodziny, często nas nie rozpoznawała). Stwierdzono 'tylko' zaaansowaną miażdżycę.

Wszytsko, co opisuję wystąpiło tuż (kilka tygodni) przed śmiercią Babci.

Dodam, że przez wiele lat Babcia miała problemy sercowo-krążeniowe, brała dużo leków nasercowych

nigdy nie leczyla się psychiatrycznie... Była w dobrej formie, miewała tylko kłopty z pamięcią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest tu na forum ktoś kto ma stwierdzone te zaburzenia osobowości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja niby mialem ale to było związane raczej z tym że moje kontakty samoistnie ulegly rozwiazaniu szkoła praca wysiedlenie itp oraz depresja zn izolacja wiec jakoby nie tak do konca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to cos mam. Byłem właśnie diagnozowany i przejawiała sie kwestia osobowości schizotymicznej(jesli dobrze pamietam), ale to nie jest chyba zaburzenie. Generalnie była mowa o problemie osobowościowym. Byla mowa o przysadce mózgowej :) itd..., że mam problem z napedem( i mam rzeczywisćie, ale to chyba niczego nie tłumaczy). Kiedy powiedziałem że nie zawsze tak jest,a ten problem wiąże z uporczywym unikaniem lęku. Unikając lęku unikam w zasadzie życia. Staram sie nic nie odczuwać, żeby lęk opanować i w zasadzie nie mogąc mieć przyjemności, nie mogąc robić tego co chce, to tak depresyjnie moge wyglądać. Więc pojawiła sie kwestia zaburzeń afektywnych dwubiegunowych... "a w zasadzie to może to jest depresja która wszystko maskuje". Więc z diagnozy nie wiele wyszło. Konkluzja była jednak taka, że na terapie sie nie nadaje(bo jestem zbyt zainteresowany swoim światem wewn) i jeszcze wieksze zagłębianie jest błędem, ale leki stabilizujące nastrój moge sobie walnąć.

Czasem jest tak, że człowiek coś sobie robi będąc przekonany że jest sam. Śpiewa sobie na przykład, jeśli jednak kogoś w pobliżu dostrzeże to natychmiast przestaje i czuje sie zażenowany, może zawstydzony. TO jest mój przykład, z tym że u mnie przyjmuje to montsrualne rozmiary. Nagle odczuwam przerazliwy wstyd i lęk. Odczuwam go tylko w sytuacjach społecznych. Każdy przejaw czegokolwiek co można by nazwać mną wiąże sie z takim lękiem. Nawet zwykłe mówienie, nie mówiąc o ruchu właśnie śpiewie, jakiejkolwiek czynności w której przejawiała by sie moja istota. POczątkowo byłem przekonany że to Bóg mnie karze, za to jaki jestem, że to co robie(a wypływa to ze mnie) jest złe(i pewnie było) i że tak jestem karany. Każdy przejaw emocjonalny,czy jakikolwiek inny mojej osoby był związany z tą karą w moim przekonaniu. Lęk jest związany z moją twarzą. Panicznie boje sie że ktoś dostrzeże jakieś emocje na niej. Nie jest tak że chce uciec, nic mnie nie boli, nie boje sie że coś mi sie stanie. Przerażliwie chce poprostu ukryć moją twarz, nie chce rzeby ktokolwiek na mnie patrzył.Nikt nie może mnie widzieć, Jeśli było by ciemno, lęku bym nie odczuwał.

Z czasem unikając lęku(co chyba normalne) zacząłem próbe kontrolowania całego mojego wnętrza. Seksualność, emocje, zależy mi na czymś, lubie to robić... to wszystko było potencjalnym wrogiem i wyzwalaczem lęku. Chodzi o to że pataologicznie zaglądam wewnątrz siebie, jednak nie mając chyba z własnym wnętrzem takiego kontaktu jaki miec powinienem. Chodzi o to że zaglądam patrząc oczami kogoś z zewn, chce byc pusty, chce byc tylko moim rozumem i chce tylko analizując sytuacje pokazywać innym kukłe, golema.To jest podobne gadanie jak zchizofreników, tylko że ja tego nie mam. Jestem studentem ekonomi. Jeśli wykładowca zapyta. Czesiu: ile to jest 2+5? W mojej głowie pojawi sie odpowiedż 7 i to jest jedyna rzecz której nie powiem. Żeby tego nie powiedzieć musze sie samokontrolować(działa to nieświadomie).Pokaże im kukłe i będe emocjonalnie obroniony, bo to co pokazuje to nie jestem ja. Łatwiej będzie mi powidzieć 46, krowa, czerowny. Szybciej zrobie z siebie zupełnego debila(choć oczywiście staram sie pokazać jaknajlepie), niż o pokaże siebie. To nie jest kwestia pewności siebie, ja z urzędu odbieram sobie możliwośc wywarcia pozytywnego wrażenia choćbym nawet intelektualnie znał poprawną odpowiedż. TO mój mechanizm obronny. Tak żyjąc nigdy nie jestem w czasie terażniejszym. Jestem w nim ciałem i rozumem w celu interpretacji bodzców. W sensie ekspresji, działania i tego co mają widzieć inni jestem zawsze jednoczesnie kilka chwil przed sytuacją i jednoczesnie kilka chwil po. Przed żeby profilaktycznie "obronić" sie przed pokazaniam. Po, żeby ocenic jak wyszło, co myślą.

Tak funkcjonując chyba normalne jest, że jestem depresyjny. Energie pożytkuje na nie bycie, więc troche normalne że jestem senny itd... Całego siebie blokuje, zamiast działać. Na jaki chuj(za przeproszeniem) mi piguła, jeśli mam takie podejscie do samego siebie. To nie kwestia pieprzonej przysadki, czy działenia mózgu, choć może z czasem cos takiego wystąpi. To tak jakby pujść do zoo i zdziwić sie czemu tygrys nie biega? Czemu nie poluje i tylko leży i spi? To chyba kwestia przysadki i trzeba mu dac pigułe. Jeśli sie go wypuści to może dac to skutek, niech ma na zachęte bo przecież dawno tego nie robił. Jeśli jednak nadal będzie sie go trzymac w klatce, to to wszystko na nic. Nie wiem co mam myśleć, tym bardziej że nie powinienem znac żadnej diagnozy:). Zaczne znowu tworzyc twór czesiopodobny, będe podstawiał na podstawie informacji z zewn kukłe.

Co do nicku, to miało to byc w taki okrutny sposób troche psztyczek w wasz nosek, a troche autoironiczne. Wszyscy tutaj na cos sie użaląją.Mają wspaniałe avatary i ekstra nicki. Jak napisze coś to wszyscy od razu mnie poprą, pocieszą lol. Tak jak w wielu wątakch,np: na temat problemu z kolegą który to już jest"psychopatą", "trzeba z nim zerwac kontakty" itd... Chodzi o to że nikt tu nikomu nie chce pomódz, tylko umyć własne rączki. Dajecie rady jakie sami chcecie usłyszeć. Mówicie to co chcecie żeby inni wam mówili, bez znaczenia na rzeczywistość i rzeczywistą sytuacje. Nie chcecie,w rozpaczliwy, stadny sposób spojrzeć na konflikt jak na sprawe dwojga ludzi ponoszących za sytuacje odpowiedzialnośc. Chcecie każdy konflikt widzieć "to ich wina". My nie, to oni. Jest w tym dużo więcej złych rzeczy, niż można dojrzeć patrząc na fasade miłego pomagania sobie pieprząc głupoty. Tak sobie gracie. Ja nie chce w to grac . Chce byc takim antybohaterem forumumowym. Nie chce tych przesłodzonych zrozumień, współczuć czy naciąganych diagnoz w stylu 7 letniego upośledzonego psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trochę o osobowości schizoidalnej.

 

typ osobowości schizoidalnej pozbawionej uczuć:

http://img811.imageshack.us/img811/5347/001uf.jpg

 

Fragment z podejścia poznawczego do tego zaburzenia:

http://img441.imageshack.us/img441/8908/002ksx.jpg

 

Osobowość schizoidalna a schizofrenia:

http://img813.imageshack.us/img813/8489/003bi.jpg

 

Wszystkie fragmenty są z książki pt. "Zaburzenia osobowości we współczesnym świecie" Millona i Davisa.

 

Uzupełnienie do mojego poprzedniego postu.

 

Rodzaje osobowości schizoidalnych:

part 1: http://img822.imageshack.us/img822/6199/008rci.jpg

part 2: http://img5.imageshack.us/img5/1656/009ho.jpg

 

Terapia:

http://img691.imageshack.us/img691/6107/010sw.jpg

 

Millon, Davis, "Zaburzenia osobowości we współczesnym świecie"

 

 

Terapia:

1 http://img840.imageshack.us/img840/7650/001ohb.jpg

2 http://img143.imageshack.us/img143/2066/002dbn.jpg

3 http://img855.imageshack.us/img855/2629/003jv.jpg

4 http://img4.imageshack.us/img4/8335/004uxx.jpg

Źródło: Millon, Davis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udawanie zaangażowania w sprawy socjalne. - sukces

 

Świadomość, że socjalizowanie się jest bezwartościowe na podstawie doświadczeń. - regresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich!

 

Jeśli chodzi o różnice między osobowością schizoidalną a schizotypową, dużo racji ma celineczka3. Osobowość schizotypowa może torować drogę do rozwoju schizofrenii, natomiast osobowość schizoidalna bardziej wiąże się z preferowaniem samotnictwa i chłodem uczuciowym niż skłonnością do zachowań ekscentrycznych czy dziwacznych. Nie potwierdzono też, że osobowość schizoidalna wpływa na rozwój zaburzeń z grupy schizofrenii. Podstawowe różnice między dwoma rodzajami zaburzeń osobowości ujęto w tabeli w artykule pod poniższym linkiem: http://portal.abczdrowie.pl/schizoidalne-zaburzenia-osobowosci.

 

Pojebek, czytając twój obszerny wpis na forum dostrzegam sprzeczne dążenia. Nie zinterpretuj tego jako przytyk w twoim kierunku, ale z jednej strony chcesz być "antybohaterem forumowym" i nie domagasz się pocieszeń czy pseudo-psychologicznych diagnoz, ale z drugiej strony chętnie opisujesz, dość szczegółowo, swój stan emocjonalny i kondycję psychiczną. Mimo niechęci wobec wsparcia, jakie mogą zaoferować ci inni, warto rozważyć wizytę u psychologa lub psychiatry. Żyjesz w bezustannym lęku, masz mega zmobilizowane mechanizmy obronne, a przy tym ciągle na autocenzurze, permanentna samokontrola i lęk społeczny.

Każdy przejaw czegokolwiek, co można by nazwać mną, wiąże się z takim lękiem... Nagle odczuwam przeraźliwy wstyd i lęk... Ja z urzędu odbieram sobie możliwość wywarcia pozytywnego wrażenia, choćbym nawet intelektualnie znał poprawną odpowiedź. TO mój mechanizm obronny... Energię pożytkuję na nie bycie.

Jak tak można żyć, nie żyjąc? Jak można wypierać emocje, będąc ich tak bardzo świadomym? Z jednej strony, podziwiam, z drugiej - ten fenomen może niepokoić.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co wtedy jeśli te 2 osobowości się ze sobą przeplatają? Raz jest chęć samotnictwa a potem pragnienie bliskości ale pojawia się lęk i tak z innymi objawami.

 

Jak się wtedy różnicuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chęć samotnictwa to introwertyzm nie os schizoidalna. Schizoid ma nie tyle chęć bycia samym co po prostu nie interesuje go socjalizacja, więc jest to tylko wysiłek, a każdy unika wysiłku z którego nic nie ma.

 

z:

http://portal.abczdrowie.pl/schizoidalne-zaburzenia-osobowosci

"chłodem emocjonalnym i spłyconą uczuciowością."

"Stronią od kontaktów społecznych i mimo dużej wrażliwości cechuje ich dystans emocjonalny i pozorny chłód uczuciowy."

"Osoby schizoidalne nie są zdolne odczuwać przyjemności, co określa się mianem anhedonii. Są niewrażliwe zarówno na krytykę, jak i pochwały. "

 

Więc mają dużą wrażliwość czy niezdolność do przeżywania uczuć? Trochę to sobie przeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Borsuk, myślę że chodzi o różne rodzaje wrażliwości. Można być wrażliwym np. na świat a niewrażliwym na krytykę i pochwały, nie ma w tym sprzeczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Borsuk, myślę że chodzi o różne rodzaje wrażliwości. Można być wrażliwym np. na świat a niewrażliwym na krytykę i pochwały, nie ma w tym sprzeczności.

 

Ktoś jest wrażliwy na świat i ma anhedonie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co wtedy jeśli te 2 osobowości się ze sobą przeplatają? Raz jest chęć samotnictwa a potem pragnienie bliskości ale pojawia się lęk i tak z innymi objawami.

 

Jak się wtedy różnicuje?

 

Kontakty miedzyludzkie meczą. Jednak nie oznacza to, że jednostka schizoidalna ich nie potrzebuje. Jest wrecz przeciwnie i pod pewnymi względami dąży do nich bardziej niz inni. Jednak z czasem ze względu własnie na swoją naturę, te kontakty staja sie męczące i taka jednostka potrzebuje samotności i odpoczynku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Schizotypowa dązy do kontaktów, schizoidalna się odcina. Ale co ciekawe schizotypowi bliżej do schizofrenika niż schizoidowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A co wtedy jeśli te 2 osobowości się ze sobą przeplatają? Raz jest chęć samotnictwa a potem pragnienie bliskości ale pojawia się lęk i tak z innymi objawami.

 

Jak się wtedy różnicuje?

 

Kontakty miedzyludzkie meczą. Jednak nie oznacza to, że jednostka schizoidalna ich nie potrzebuje. Jest wrecz przeciwnie i pod pewnymi względami dąży do nich bardziej niz inni. Jednak z czasem ze względu własnie na swoją naturę, te kontakty staja sie męczące i taka jednostka potrzebuje samotności i odpoczynku.

 

lol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co wpierdalasz ten buraczany lol? Co to ma wnieść? Jeśli mnie wkórwisz takimi gównianymi postami to może sie spręże w wlepie cytat. Na razie mi sie jednak nie chce.

To nie jest moje zdanie wrzucone ni z gruchy ni z pietruchy. Napisałem najogólniej jak sie dało, ale to nie powód żeby walić lolki,bo takie coś to puste kpiarstwo prowadzące do awantury

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Po co wpierdalasz ten buraczany lol? Co to ma wnieść? Jeśli mnie wkórwisz takimi gównianymi postami to może sie spręże w wlepie cytat. Na razie mi sie jednak nie chce.

To nie jest moje zdanie wrzucone ni z gruchy ni z pietruchy. Napisałem najogólniej jak sie dało, ale to nie powód żeby walić lolki,bo takie coś to puste kpiarstwo prowadzące do awantury

 

Mimo, że trzymam tu częściowo Twoją stronę, to ewidentnie masz problem z trzymaniem emocji na smyczy... Chill! ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No może i mam. Odpisuje komus w dobrej wierze, dzieląc się tym co wiem i dostaje pustego kpiarskiego lola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No może i mam. Odpisuje komus w dobrej wierze, dzieląc się tym co wiem i dostaje pustego kpiarskiego lola.

 

I szerzysz dezinformacje, ja też ci mogę dać cytaty od psychiatrów które przeczą temu co piszesz.

 

Kryteria diagnostyczne DSM-IV

 

brak ochoty na zawieranie bliskich związków oraz czerpanie z nich przyjemności, wliczając w to bycie członkiem rodziny

niemal ciągłe wybieranie zajęć samotniczych

małe – o ile jakiekolwiek – zainteresowanie doświadczeniami erotycznymi z innymi ludźmi

czerpanie przyjemności z niewielu – o ile jakichkolwiek – rodzajów zajęć

brak bliskich przyjaciół lub powierników innych niż bezpośredni krewni

wrażenie bycia obojętnym na pochwały czy krytyki wygłaszane przez innych

okazywanie chłodu emocjonalnego, dystansu lub spłaszczonej uczuciowości

 

DSM IV>twoje cytaty. Brak ochoty i brak przyjemności, a po angielsku jest to tak:

neither desires nor enjoys close relationships, including being part of a family

 

Ani nie pragnie, ani nie nie czerpie przyjemności z bliskich znajomości, wliczając w to bycie członkiem rodziny.

 

Może jakaś sub kategoria schizoida chce związków, ale to dlatego że ona jest mieszana z os unikającą, ale to wtedy ma potrzebe kontaktów z innymi ludźmi ze względu na swoje cechy unikające nie schizoidalne.

 

os schizoidalna jest dosyć nowa, kiedyś wszyscy schizotypowi i unikający i schizoidzi podchodzili pod tą kategorię więc książka sprzed rozdziału może być o unikających ich określać ich jako schizoidów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Borsuk, myślę że chodzi o różne rodzaje wrażliwości. Można być wrażliwym np. na świat a niewrażliwym na krytykę i pochwały, nie ma w tym sprzeczności.

 

Ktoś jest wrażliwy na świat i ma anhedonie?

 

Hmm... no ja tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak szerze dezinformacje to pisz, a nie walisz gównianego lola jak jakiś psychiatra z 200 letnią praktyką. Bo jak sie okazuje twoja praktyka sięga nie wiele dalej poza te pomyslnikowe powierzchowne kwestie, które są wszedzie i poza które nie ma nic więcej.

Dawaj cytaty, że schizoidalni w 100% nie mają rodzin. Albo podaj cytat w którym ja napisałem, że takie osoby potrafią czerpać przyjemność z relacji miedzyludzkich.

Jeszcze raz napiszę, że opieram się na książce "podzielone ja" i ponad 200stronach gdzie ten typ osobowości jest szczegółowo przedstawiony. Nic nie wymyślam, nic mi sie nie wydaje. Jest przykład kolesia który na żonę mówił "to" i którą traktował jak automat, w którym mozna naciskac guziki. Mówił "to" sie zaśmiało.."to " coś zrobiło i oczywiście nie zdawał sobie sprawy z tego że może to być odczytane jako coś dziwnego. Takie osoby mogą dażyć do kontaktów, ponieważ tylko takie kontakty mogą utwierdzić ich w tym że jeszcze żyją. Ze jeszcze sami nie są automatami, którymi jednak chcą sie uczynić z powodów lęku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×