Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
betty_boo

bycie splawionym...

Rekomendowane odpowiedzi

czy was tez denerwuje ze ktos was spławia? ja wczoraj zostalam spławiona w waznej dla mnie sprawie, nie umiem sobie z tym poradzic.

 

czuje że cos spieprzylam, że nie umialam sie wybronić chociaż znam swoje racje, niestety tylko "na sucho" bo w praktyce nie wychodzi...

 

to takie niesprawiedliwe. co moge zrobic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, walczyć o swoje do skutku...do skutku , a jak się nie uda jeszcze raz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wlasnie nie umiem walczyc o swoje i czesto sie konczy tak ze inni maja a ja nie.Nie lubie sie po prostu narzucac;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a jeśli dalsza walka może mi przynieść więcej szkody niż pożytku?

 

i moje prawa beda jeszcze bardziej łamane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Donkey, asertwność jest do wyuczenia.

Pewnie też masz problemy kiedy ktoś cię prosi o pomoc a Ty nie wiesz jak odmówić (bo ze swoich powodów nie chcesz mu pomagać) i kończy sie na tym, ze nie dość, że pomagasz to zaniedbujesz swoje obowiązki.

To jest kwestia do obgadania z psychologiem, książki czytaj o asertywności - moze pomoże.

Generalnie trzeba się nauczyć być chamem...inaczej się nie przejdzie przez pewne sytuacje....

 

[Dodane po edycji:]

 

betty_boo, walka nie przyniesie ci więcej szkody niż pożytku.....bo nawet jeśłi sprawa nie wyjdzie to Ty okażesz się na tyle silną, zeby bronić siebie i swoich poglądów.

Będziesz zła że coś nie wyszło ale nie będziesz zawiedziona na sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Linka masz racje ni9e ejstem asertywna i mnie to wkurza bo czesto robie cos wbrew sobie i jestem zla. Ale pracuje nad tym!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

betty_boo, ja tylko dlatego, że się zdecydowanie przeciwstawiłam, podając zasadne argumenty, dostałam awans, miałam być asystentką, a jestem kierownikiem. wiedziałam, że ryzykuję stawiając się nowemu prezesowi, myślałam, że stracę a zyskałam. trzeba walczyć, jak się czegoś bardzo chce i jest się do tego przekonanym to - nie ma ch....... sprawdza się to zawsze u mnie - w sprawach zawodowych głównie :mrgreen:

to Twoje życie, nikt o nie nie zawalczy jeśli tego sama nie zrobisz.

próbuj dalej! a zresztą już Ci to mówiłam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

och, ja mam tak samo. zupełnie nie umiem być asertywna. nie walczę o swoje a potem się wściekam, że nie umiałam się postawić. mam wrażenie, że ciągle przegrywam właśnie dlatego, że nie jestem na tyle pewna siebie by tupnąć od czasu do czasu nogą. mam mnóstwo argumentów i cennych przemyśleń...ale tylko w swojej głowie;P beeez sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od osobowości, walka o swoje dobra jest dla przebojowych. Drugi sposób to po prostu olewka i przekonanie siebie, że wcale mi nie zależało - też działa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wszystko zależy od wagi sprawy. są rzeczy, o które warto powalczyć, a resztę najlepiej olać. :smile:;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×