Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

29 minut temu, Slayer napisał:

Jeżeli już kiedyś tak było że Paro zaskoczyło a masz przepisane przez doktora to się nie zastanawiaj i bierz,nie masz nic do stracenia,a może się bardzo poprawić samopoczucie.Sama zresztą to przeżyłaś.

Zaglądaj na to forum,to jest naprawdę skarbnica wiedzy.Tutaj się w kilka miesięcy dowiedziałem więcej niż przez 20 lat leczenia.

Aha,jeszcze jedno:jesteś zadowolona ze swojej terapeutki?To jest bardzo ważne.

W takim razie ruszam z Paro od jutra. Z terapeutki jestem zadowolona, dość znana babka -Natalia Kocur ( www.pokonajlek.pl). Spory koszt - ale babka stawia  mnie na nogi na ile sie da to zrobic on-line.  W Warszawie z pacjentami wychodzi np. metra żeby pokonać ataki paniki, leczyć agorafobie, niestety w mojej sytuacji jest to niemożliwe. Mieszkam w środku lasu, 10 km od cywilizacji, więc motywacja do pracy to wszystko co może zrobić. Nie jestem w tym już nowicjuszka, więc sporo wiem teoretycznie, jednak mimo wszystko terapia daje mi dużo, żałuję że te kilka lat temu jej nie podjelam, może nie miałabym już problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Gagugombro napisał:

W takim razie ruszam z Paro od jutra. Z terapeutki jestem zadowolona, dość znana babka -Natalia Kocur ( www.pokonajlek.pl). Spory koszt - ale babka stawia  mnie na nogi na ile sie da to zrobic on-line.  W Warszawie z pacjentami wychodzi np. metra żeby pokonać ataki paniki, leczyć agorafobie, niestety w mojej sytuacji jest to niemożliwe. Mieszkam w środku lasu, 10 km od cywilizacji, więc motywacja do pracy to wszystko co może zrobić. Nie jestem w tym już nowicjuszka, więc sporo wiem teoretycznie, jednak mimo wszystko terapia daje mi dużo, żałuję że te kilka lat temu jej nie podjelam, może nie miałabym już problemu.

Właśnie,to jest połowa sukcesu jeżeli się widzi że terapeuta próbuje wszelkimi sposobami pomóc swojemu pacjentowi,trzeba poczuć z terapeutą tą więź to bardzo wiele daje takie zaufanie.

Ja zaraz po szpitalu jeszcze przed tym oddziałem dziennym chodziłem do takiego terapeuty prywatnie,bardzo ceniony i chwalony a nie poczułem z nim żadnej więzi.Wręcz mi się jeszcze bardziej pogorszyło,czułem się oszukany i czułem się jeszcze bardziej zdołowany.Wiesz jaki był tego powód:na każdej wizycie odnosiłem wrażenie że on odrabia pańszczyznę,co kilka minut ukradkiem tylko spoglądał na zegarek co stawało się wręcz dla mnie nudne.Nie wiem może to ja byłem dla niego  po prostu takim nudnym przypadkiem.

Gdy poszedłem na ten oddział dzienny to tam mnie po prostu wyrwali z butów.Poczułem się zrozumiany,wyrwali mnie z rąk kostuchy.

Edytowane przez Slayer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś z was przechodził z esci (mozarin w moim przypadku) na paroksetynę? I czy może napisać czy znów będzie nasilenie objawów lękowych? I czy jest szansa, że szybko paro załapie? ;) esci brałam tylko 2,5 mc ale nie działa na moje zaburzenia lękowe a paroksetynę brałam z 7 mc i było ok, niestety po zejściu po paru miesiącach wszystko wróciło i poszłam do innego psychiatry, który przepisał mi mozarin. Jestem też w trakcie terapii i trochę się dziwię, że pomimo leków i terapii mam lęki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja brałem esci 7 tygodni i od razu przeszedłem na paro. Też miałem nadzieje, że paro szybciej załapie, mając na uwadze 7 tygodni esci, niestety nic z tego. Biorę już 44 dni i nadal czekam. Z tym nasileniem lęków to ci nie odpowiem czy będą , ja ich nie doświadczyłem. Tak wszyscy psychiatrzy wciskają ten escitalopram, a to lek prędzej dla dzieci, a nie jakieś poważniejsze problemy lękowe, jeszcze jak zamula. Moja rada, idź do lekarza, powiedz że escitalopram to gówno, poproś o paroksetyne, z racji że już kiedyś brałaś to od razu o wyższe dawkowanie, nie ma co się bawić w standardowe dawki. Ja biorę 30 mg i dziś na próbę wziąłem 50 mg i dopiero poczułem jakoś tą dawkę, choć dalej czuje niedosyt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, bialas55 napisał:

Ja brałem esci 7 tygodni i od razu przeszedłem na paro. Też miałem nadzieje, że paro szybciej załapie, mając na uwadze 7 tygodni esci, niestety nic z tego. Biorę już 44 dni i nadal czekam. Z tym nasileniem lęków to ci nie odpowiem czy będą , ja ich nie doświadczyłem. Tak wszyscy psychiatrzy wciskają ten escitalopram, a to lek prędzej dla dzieci, a nie jakieś poważniejsze problemy lękowe, jeszcze jak zamula. Moja rada, idź do lekarza, powiedz że escitalopram to gówno, poproś o paroksetyne, z racji że już kiedyś brałaś to od razu o wyższe dawkowanie, nie ma co się bawić w standardowe dawki. Ja biorę 30 mg i dziś na próbę wziąłem 50 mg i dopiero poczułem jakoś tą dawkę, choć dalej czuje niedosyt.

Byłam u innego psychiatry i on właśnie mi kazał odstawić z dnia na dzień ecsi i przejść na paroksetynę po dwóch dniach. Zapytałam się czemu nie na zakładkę, żeby zmniejszyć esci i wchodzić na paro, ale stwierdził, że tak samo mogę się gorzej czuć, że nie ma co przedłużać i dał lorafen. Uważa, że bez sensu inny psychiatra wiedząc, że paro u mnie działało dał mi esci, mówiąc mi jeszcze, że nie jest zwolennikiem paroksetyny a bardziej lajtowych leków, bo po paroksetynie i tak zaburzenia wracają po kilku mc od zejścia z niej. Prawdopodobnie po każdym mogą wrócić taki już charakter tych zaburzeń ;) a brał ktoś coś na zwiększenie libido przy paro? Bo pamietam, że mi ostro siadło na niej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, diabolon napisał:

Paro by wykastrowało w pół roku nawet Rocco ;) 3 miesiące brałem i nigdy więcej chyba, że małą dawkę.  

Zawsze pozostaje być mi jak te jego podopieczne, nie ma, że się nie chce 😜 w sumie kobiety maja troszkę lepiej nawet z zerowym libido. Tylko te braki orgazmu mnie przerażają..... :( dlatego szukam czegoś co może zadziałać przy paro. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, exodus! napisał:

trazodon jest stosowany przy PSSD 

Ten lek mi właśnie zaproponował psychiatra do paro, ale powiedział, że gdzieś za miesiąc od wejścia na paro mi zapisze. Troszkę mnie przeraża ten ZS pewnie nie raz będę mieć lęk, że na mnie to trafi.. dzięki za odpowiedzi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, bialas55 napisał:

Tak wszyscy psychiatrzy wciskają ten escitalopram, a to lek prędzej dla dzieci, a nie jakieś poważniejsze problemy lękowe, jeszcze jak zamula.

 

To dlaczego większość przepisuje to zamiast paroksetyny skoro jest bardziej skuteczna ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, ewela80 napisał:

Podobno ze względu na mniejsza ilość skutków ubocznych. Mnie psychiatra wprost powiedział, że to słaby lek na zaburzenia lękowe.... 

 

Mnie też. Paro jest dużo skuteczniejsze (wiem, bo brałem oba), niestety ma skutki uboczne, które dla wielu są nie do przyjęcia. Kiedy wracałem do leków po przerwie, to mimo że paroksetyna była dla mnie rewelacyjna w kasowaniu nerwic i w osiąganiu dobrego samopoczucia, to sam poprosiłem lekarza o inny lek.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Slayer napisał:

Jeżeli już kiedyś tak było że Paro zaskoczyło a masz przepisane przez doktora to się nie zastanawiaj i bierz,nie masz nic do stracenia,a może się bardzo poprawić samopoczucie.Sama zresztą to przeżyłaś.

Zaglądaj na to forum,to jest naprawdę skarbnica wiedzy.Tutaj się w kilka miesięcy dowiedziałem więcej niż przez 20 lat leczenia.

Aha,jeszcze jedno:jesteś zadowolona ze swojej terapeutki?To jest bardzo ważne.

W takim razie ruszam z Paro od jutra. Z terapeutki jestem zadowolona, dość znana babka -Natalia Kocur ( www.pokonajlek.pl). Spory koszt - ale babka stawia  mnie na nogi na ile sie da to zrobic on-line.  W Warszawie z pacjentami wychodzi np. metra żeby pokonać ataki paniki, leczyć agorafobie, niestety w mojej sytuacji jest to niemożliwe. Mieszkam w środku lasu, 10 km od cywilizacji, więc motywacja do pracy to wszystko co może zrobić. Nie jestem w tym już nowicjuszka, więc sporo wiem teoretycznie, jednak mimo wszystko terapia daje mi dużo, żałuję że te kilka lat temu jej nie podjelam, może nie miałabym już problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zaczęłam powrót na paro i teraz pytanie do osób z silnymi atakami panicznego lęku- jak wejść na lek najdelikatniej jak się da- poprzednio były 4 dni po 10mg i dalej na 20mg ale byłam tak przerażona przez pierwszy tydzień że to prawie nie pamiętam, dalej już poszło z górki. Teraz lekarz tak samo zalecił, chciałabym wejść bez Afobamu bo opiekuje się dwójka dzieci sama a po nim albo się trzeslam albo spałam. Teraz postanowilam zacząć od 1/4 tabletki przez kilka dni, ale ile? Potem 1/2 przez następnych kilka i cała ostatecznie z ewentualnym wspomaganiem Hydroksyzyna. Wiem że warto bo poprzednio było już pięknie po 3 tygodniach, tylko jak to ugryźć żeby funkcjonować bez koszmaru? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj:

1/4 20mg. przez 4 dni

później 1/2 20mg. też przez 4 dni (jeżeli po tych 4 dniach by było ciężko to przciągnij branie do 6 dni)

następnie już całą 20mg.

Najlepiej sobie zawsze wszystko notuj bo można się w tym wszystkim pogubić.

Jak coś ratuj się hydro (mi lekarka pozwoliła nawet do czterech tabsów 25mg. dziennie)

Jeżeli będziesz czuła że nie dajesz rady to dopiero się ratuj Afobamem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Slayer napisał:

Spróbuj:

1/4 20mg. przez 4 dni

później 1/2 20mg. też przez 4 dni (jeżeli po tych 4 dniach by było ciężko to przciągnij branie do 6 dni)

następnie już całą 20mg.

Najlepiej sobie zawsze wszystko notuj bo można się w tym wszystkim pogubić.

Jak coś ratuj się hydro (mi lekarka pozwoliła nawet do czterech tabsów 25mg. dziennie)

Jeżeli będziesz czuła że nie dajesz rady to dopiero się ratuj Afobamem.

To wydaje się najrozsadniejsza opcja. Dziekuje 🙂 tak zrobię.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Slayer napisał:

Spróbuj:

1/4 20mg. przez 4 dni

później 1/2 20mg. też przez 4 dni (jeżeli po tych 4 dniach by było ciężko to przciągnij branie do 6 dni)

następnie już całą 20mg.

Najlepiej sobie zawsze wszystko notuj bo można się w tym wszystkim pogubić.

Jak coś ratuj się hydro (mi lekarka pozwoliła nawet do czterech tabsów 25mg. dziennie)

Jeżeli będziesz czuła że nie dajesz rady to dopiero się ratuj Afobamem.

O kurczę, a mi kazał odrazu na pół tabletki przez 5 dni a potem cała, może i ja tak zrobię jak napisałeś, żeby nie było tragedii... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, ewela80 napisał:

O kurczę, a mi kazał odrazu na pół tabletki przez 5 dni a potem cała, może i ja tak zrobię jak napisałeś, żeby nie było tragedii... 

Mi też właśnie tak kazał poprzednio i był dramat i teraz też mimo, że uprzedzilam lekarza, ze bylo strasznie dlatego się bardzo bałam w ogóle to ruszyć. Ja zrobię na spokojnie tak jak Slayer zaproponował, może pójdzie delikatniej. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech ci lekarze z nfz, ja zawsze i tak dawkuje po swojemu. Ja mam wizyte w czwartek. Mam zamiar poprosić o dawkę 50 mg i  o drugi antydepresant do zestawu, pod uwagę biorę anafranil i wenlafaksynę. Czy któryś z nich może być dobrym pomysłem, ponieważ brakuje też tego nastroju w życiu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, pytanie głównie do męskiej części forum, macie problemy z erekcją po paroksetynie? Jestem na 30mg już 3 miesiące i mam problem z erekcją, pojawia się niepełna erekcja, bardzo słaba. Czytałem raz że paroksetyna to chemiczna kastracja, albo że nic nie zmienia, jak jest u was? inne leki, ssri czy z innej grupy stosowaliscie i jak wpływały na erekcje? myślę o zasugerowanie zmiany leku lekarzowi z tego powodu, bo przez brak erekcji mogę od nowa dostać nerwicy...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja w pełni zgadzam się ze @Slayer. Początek brania leku od jak najmniejszej dawki. Wiem że jestem tylko pacjentem, ale swoje w życiu przeszedłem i kilku psychiatrów poznałem. I jeden drugiemu nierówny. Jak pierwszy raz w życiu dopadła mnie nerwica to lekarka-służbistka nakazała wziąć cztery dni połówkę parogenu a potem po całej. Standardowo, bo tak jest w literaturze. I piątego dnia wylądowałem na SOR bo autentycznie myślałem że schodzę. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje a panika była wszechogarniająca. A ta pinda lekarka o niczym nie uprzedziła, niczego nie wyjaśniła i żadnego benzo nie dała. Żadnej empatii. Dopiero lekarz na SOR się zlitował i dał relanium. Potem zacząłem czytać internety i wiele się dowiedziałem o swojej chorobie, lekach itp. Ale wtedy byłem zielony całkiem.

 

 Teraz jestem pod opieką innej Pani doktor i zażywam aktualnie esci. Kiedy powiedziałem jej że boję się wchodzenia na lek, bo miałem takie jazdy poprzednio, to bez niczego powiedziała mi, że zanim wejdę na dawkę docelową, to mogę brać ćwiartkę (jeśli tylko zdołam przekroić), lub pół tabletki i przez kilka dni. Chodzi o moje zdrowie, a nie o zdrowie lekarza. A nie wszyscy lekarze są zwyczajnie dobrymi ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×