Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 14.07.2019 o 14:14, Kalebx3 Gorliwy napisał:

Villemo , 

 8 lat temu brałem regularnie przez 4 lata Paroksetynę , było mi na niej dobrze ,,, jednak po 4 latach działanie leku zaczęlo słabnąć i wskoczyłem na esci . Na esci też jechałem 4 lata i było dobrze ( choc może miejscami bardzo nierówno ) .Po 4 latach na esci lek jakby zupełnie przestał działać ( nasilenie lęków , fobii etc ) . Obecnie odstawiam Esci ( dziś na dawce 5 mg ) i od 2 tygodni jestem równocześnie na Paro ( obecnie 10 mg ) . Powiem tak , ,, obecnie jakbym na Paro Zmartwychwstał , nie jest rzecz jasna idealnie , bo i lęki sie jeszcze zdarzają , ale to juz nie to co było na samej esci ( jeszcze 2 tygodnie ). Zwiększanie dawek Esci nic już  nie dawało oprócz nasilenia uboków ( zmęczenie fizycznie , brak sił , energii , ale lęk jak był tak był w najlepsze ) . Paro u mnie zaskoczyło dosłownie po pierwszej dawce , juz poczułem delikatną ulgę ,,, i wiedziałem ,że trzeba iść tą drogą . Więc idę ,,,  

 Jeśli u Ciebie po 32 dniach na dawce 10 mg Esci lek nie dał nawet najmniejszych dobrych efektów to już raczej zwiekszanie jego dawki niewiele pomoże ( według mnie ) . Wskocz i na Paro delikatnie ( od 5 mg ) schodząc na zakładkę z esci po 2, 5 co 5 dni niżej .

 Powinno być dobrze , a z pregabaliną sama ocenisz czy brać dalej przy esci czy odstawić .

 Pozdrawiam i życzę zdrówka . 

Hej Kaleb, dziekuje za odzew.

Dałam ostatnia szanse Esci i wskoczyłam na 15mg od wczoraj. Jak nic się nie ruszy zdecydowanie to spróbuje wrócić do Paro. Boje się właśnie tej nierówności na Esci bo już słyszałam kilka takich opinii, ale tez są tacy którym służy bardzo dobrze. Ja właśnie chciałabym czegos co mi pomoże normalnie żyć a nie tylko na pół gwizdka. Tak jak właśnie działała Paroksetyna. Zapomniałam wtedy czym jest nerwica.

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, seneri napisał:

To nie są skutki odstawienne tylko efekty braku paro. Nerwica nie wyleczona i stąd nawrót. Po prostu. Wróciło do Ciebie to co miałaś przed zażywaniem leku. Tyle. 

Tez myśle podobnie.. ja schodziłam z Paro w styczniu br i w końcu całkowicie odstawiłam. Miałam skutki odstawienne przez ok 2 tyg - głównie fizyczne. Potem poczułam się ok ale za ok tydz zaczęły się właśnie objawy psychiczne jak rozdrażnienie, smutek trochę nerwowa się zrobiłam itd. Jakoś to przetrwałam ale potem była huśtawka - miałam dobry tydzień czy dwa i potem beznadziejny, tak sobie funkcjonowałem przez prawie 5 miesięcy mając nadzieje ze się unormuje ale niestety na przełomie maja i czerwca koja kochana nerwica zaczęła wracać i było coraz gorzej.

Tak właśnie zapewne wróciło do mnie co było przed braniem Paro - a ja myślałam ze jak sobie życie poukładam i wszystko jest ok to nerwica nie wróci. Jednak tzw demony przeszłości zawsze Cię dopadną ;) dlatego teraz powrót do leków ( raczej na dłużej ) połączę z terapia i mam nadzieje ze tym razem będzie jakiś większy efekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Skutki odstawienne a nawrót choroby to dwie różne rzeczy. Jak sama dobrze zauważyłaś najgorsze uboki odstawienia trwały dwa tygodnie. Tak zazwyczaj jest. Czasami trzy czasami trochę dłużej. I to głównie bóle głowy i całego ciała jadłowstret bezsenność zawroty głowy. Jak to minie to niestety po jakimś czasie wraca to co próbowaliśmy zaleczyc. Depresja nerwica itd. Zwłaszcza jak się nad tym nie pracowało. Terapia zmiana nawyków diety coś tam coś tam. A czasami jest tak że leki trzeba brać do końca życia bo po prostu Biochemie mózgu mamy zje.ana co podejrzewam między innymi u siebie 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, seneri napisał:

Dokładnie. Skutki odstawienne a nawrót choroby to dwie różne rzeczy. Jak sama dobrze zauważyłaś najgorsze uboki odstawienia trwały dwa tygodnie. Tak zazwyczaj jest. Czasami trzy czasami trochę dłużej. I to głównie bóle głowy i całego ciała jadłowstret bezsenność zawroty głowy. Jak to minie to niestety po jakimś czasie wraca to co próbowaliśmy zaleczyc. Depresja nerwica itd. Zwłaszcza jak się nad tym nie pracowało. Terapia zmiana nawyków diety coś tam coś tam. A czasami jest tak że leki trzeba brać do końca życia bo po prostu Biochemie mózgu mamy zje.ana co podejrzewam między innymi u siebie 🙂

Zgadzam się w 100% 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

 

jeśli to co opisujesz nazywasz " dobrym "  to  ciekawe jak jest u Ciebie , gdy jest żle ???

 Oczywiście ,że te oznaki  to objawy odstawienne leku . Nie wiem jak zeszłaś z paro , czy od razu , czy zmniejszałaś ilości ,,, jak długo ?

 Jednak skoro tyle już się przemęczyłaś to może lepiej ( jak nie jest to konieczne ) nie wracaj do leku . Z czasem owe stany miną . 

 Paro to trudny lek do odstawki i trzeba robić to z głową , rozłożone w czasie, etc .

Na samym początków w woli wyjaśnienia- Xetanor brałam na fobię szkolną. W sumie z przerwami, krótszymi dłuższymi od 1 klasy gimnazjum, przez studia licencjackie i magisterskie - które skończyłam ponad 3 lata temu. 

To nie jest moje pierwsze pożegnanie z paro-pisząc, że jest dobrze miałam na myśli to, że nie jest tak jak ostatnim razem ( W lipcu pożegnałam paro na pół roku, ale zanim odstawiłam to przeszłam przez atak mdłości, sensacji żołądkowych, bólu głowy i "zawiech" mózgu) Odstawiałam zgodnie z zaleceniami  (2tyg po 0.5 tabletki 20mg, potem 1/4 tabletki kolejne 2tyg a następnie Xanax wspomagająco). Dlatego byłam zadowolona, że nie przechodzę odstawienia tak ciężko jak ostatnio. Nie chcę wrócić do brania leków, dlatego właśnie szukam przyczyn swojej drażliwości i możliwości jej zakończenia, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, picziklaki napisał:

,a to samodiagnoza czy lekarz ci to powiedział  ? tu ci nikt nie doradzi jakie leki masz brać ciągle te same pytania na tym forum przeczytaj sobie regulamin 

O co pytasz z tą samodiagnozą?

Oczywiście że lekarz 2 lekarzy współpracuje psychiatra z neurologiem.

Nawet chlorpromazyna mnie rusza.

Edytowane przez Petek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, adrian1233378 napisał:

Jak paroksetyna nie działa, to raczej coś z trójpierścieniowych warto spróbować: klomipramina,amitryptylina

Brałem klomi nie działa tylko strasznie przytyłem . Wszystkie leki brałem nic nie rusza lęków i depresji. Przez uszkodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim!

Ponieważ stoję przed dylematem, który zamiennik Seroxatu wybrać,

czy może jednak zdecydować się na oryginał, stworzyłem ankietę Google.

 

https://forms.gle/8xtuk5yQTve88UZ56

 

Kilka pytań dotyczących zamienników.

Zdania są podzielone i jedni twierdzą, że wszystkie zamienniki to właściwie to samo, a inni, że jednak czymś się różnią.

Jestem ciekaw, jakie macie doświadczenia z paroksetyną różnych producentów i który zamiennik sprawdza się u Was najlepiej.

 

Będę wdzięczny każdemu, kto odpowie te kilka pytań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, pamiętam jak parę lat temu zabrakło u mnie w aptece Xetanoru i dostałam zamiennik Parogen (czy jakiś tak) myślałam, że umrę, objawy jak przy odstawieniu paro. Mój lekarz stwierdził, że teoretycznie leki są takie same a w praktyce niektórzy pacjenci są nadwrażliwi na niewielkie różnice w składach. 

 

Apropo mojego wcześniejszego postu, byłam u mojego lekarza. Mam brać Xanax 0,5 tabletki-1tab.-0,5 przez 3 tyg. (xanax 0,5mg) żeby wyciszyć się, jednak jej zdaniem jest to nawrót lęku i prawdopodobnie niestety będę musiała wrócić do Xetanoru.  Nie ma bata, trzeci raz nie będę go rzucać i chociażby nie wiem co, nie wrócę do niego.  Tylko jak może być nawrót skoro ja zaczęłam brać leki w 6 klasie szkoły podstawowej na fobię szkolną, w między czasie skończyłam dwa kierunki studiów, obroniłam magisterkę i od 5 lat pracuje? Taka głupia fobia a będzie się ciągnęła za mną całe życie? :( 

Edytowane przez Vesspertine

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, palahniuk napisał:

Cześć wszystkim!

Ponieważ stoję przed dylematem, który zamiennik Seroxatu wybrać,

czy może jednak zdecydować się na oryginał, stworzyłem ankietę Google.

 

https://forms.gle/8xtuk5yQTve88UZ56

 

Kilka pytań dotyczących zamienników.

Zdania są podzielone i jedni twierdzą, że wszystkie zamienniki to właściwie to samo, a inni, że jednak czymś się różnią.

Jestem ciekaw, jakie macie doświadczenia z paroksetyną różnych producentów i który zamiennik sprawdza się u Was najlepiej.

 

Będę wdzięczny każdemu, kto odpowie te kilka pytań.

Substancja czynna identyczna. Nie ma prawa inaczej zadziałać. Wszystko, że "nagle dostałem/am zamiennik, oj!" rozgrywa się w głowie przypisując czarny scenariusz i czasami się sprawdza. W przypadkach tzw. Czarnowidztwa 8 na 10 takich filmów się nie sprawdzają.

Mogą być tylko reakcje nadwrażliwości na zmienną zawartość wypełniaczy w masie tabletkowej u różnych producentów.

No ale jesteśmy przecież na forum dla nerwicowców. Dla innych dziwne działanie, a dla nas normalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może ja się wypowiem. Jako lekarz weterynarii, który miał zarówno farmakologię jak i farmację na studiach i który przepisuje leki psychotropowe również zwierzętom. A więc tak: jest dopuszczalna różnica w działaniu oryginałów i odpowiedników rzędu kilku do kilkunastu procent. W przypadku antydepresantów to sporo. Paroksetyna dostępna jest na rynku w postaci bezwodnika i półwodnika (chlorowodorku bezwodnego i półwodnego). Z mojego doświadczenia: zacząłem od Xetanoru czyli bezwodnika. Brałem zamienniki, które były bezwodnikami, ale raz zdarzył się Rexetin czyli chlorowodorek półwodny. I wszystko wróciło - lęki, obsesje itd. Wróciłem do Parogenu (bezwodnik) i jest w miarę ok. Także ma to znaczenie, zwłaszcza w lekach psychotropowych. Mój psychiatra akurat sam zwrócił uwagę na to, że pogorszenie może wynikać z tego, że wziąłem zamiennik paroksetyny w postaci chlorowodorku półwodnego. Nie twierdzę, że każdy odczuje różnicę. Ja odczułem i od tego czasu kupuję tylko bezwodniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to jest jeden z przykładów sam biorę chlorowodorek bezwodny :=), cuda na kiju wychodzą też  jeżeli chodzi o biodostepność  przy lekach generycznych w  wersjach o przedłużonym uwalnianiu odnośnie innych leków np wenlafaksyny 

Edytowane przez picziklaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, picziklaki napisał:

(...)"Warto wiedzieć, że za działania niepożądane obserwowane podczas farmakoterapii nie musi odpowiadać substancja lecznicza, ale mogą one być powodowane przez substancje pomocnicze zawarte w określonej postaci leku."

Nie wiem czy ta odpowiedź była skierowana do mnie, ale dokładnie o tym pisałem. Substancja czynna nie ma prawa inaczej działać. Nie ma prawa wywołać innych działań niepożądanych jeżeli dalej jest chemicznie czysta. Reakcje zwłaszcza uczuleniowe czy dolegliwości z przewodu pokarmowego są spowodowane innymi dodatkami do masy tabletkowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×