Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kofel

Użytkownik
  • Zawartość

    840
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

471 wyświetleń profilu
  1. Teraz odliczaj czas kiedy wrócisz do życia. Na święta będziesz jak nowo narodzony. Taa... jest moderator, ale zajmuje się dawaniem mi ostrzeżeń za pierdoły.
  2. Hmm... Rozumiem, że Twój problem nie dotyczy stricte depresji. Póki bierzesz leki z grupy SSRI/SNRI/TLPD, a takim jest duloksetyna niestety musisz się liczyć z tym, że libido nie wróci do normy. Co do lęków i depresji, którą masz PO LEKACH. Mam tutaj zagwozdkę, gdyż jednocześnie to mogą być ciągle uboki, prawidłowe działanie duloksetyny jednak się trochę rozkręca i na początku może zwiększać lęki i depresję. Więc analogicznie może je też wywoływać. Nie zmienia to faktu, że kuracja jest nieskuteczna.
  3. Te leki działają synergicznie, wzajemnie się wzmacniają. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że razem działają troszkę inaczej niż osobno. Nie odpowiem Ci na to pytanie czy deprexolet jeszcze zaskoczy. Bierzesz go dosyć długo i z każdym dniem ta szansa spada, ale Ci się ostatnio zaczęło poprawiać, więc to napawa nadzieją! Przestrzenie międzysynaptyczne. Chodziło mi o to, że na bardzo łopatologiczny sposób leki antydepresyjne działają w ten sposób, że blokują w owych przestrzeniach neuroprzekaźniki. Jak się ich (serotoniny, dopaminy, noradrenaliny) nagromadzi jakby więcej i im więcej jest wychwycone to tym silniejszy efekt antydepresyjny. Ja tak to rozumiem.
  4. Myślę, że to nerwobóle zwyczajnie. Musisz się jak najwięcej relaksować. Gorące kąpiele polecam, seriale, coś co lubisz co Cię odpręża i relaksuje. Przez te dni dla siebie bądź wyrozumiała i dobra. Myślę, że powoli możesz się zastanawiać nad zejściem z kolejnych miligramów. Warto by spojrzał też na to lekarz psychiatra. Oni mają doświadczenie w odstawianiu takich leków.
  5. Uzależnienie przez Ciebie gada. Terapeuta mi zawsze powtarzał. Uzależnienie to jedyna choroba, która umie mówić. Przecież nasen to benzo. Co z tego, że chemicznie nie jest benzo jak działa na te same receptory i przedłużysz swoją agonię. Tyle przecierpiałeś to nie zatrzymuj się w połowie. Ewentualnie pójdź do psychiatry po coś nieuzależniającego na sen. Polecam kwetiapinę, chlorprotiksen. Jakiś neuroleptyk.
  6. Tianeptyna ogólnie sprawdza się na lekkie depresje. Jeżeli mocniejsze ostrza nie zadziałały to zastanawiam się co lekarz miał na myśli dając ten lek. Ale zapewne jakiś powód miał. Nie próbowałeś jeszcze mixów. Spokojnie, wiem, że masz dość, ale masz jeszcze sporo szans.
  7. W Krakowie to akurat bez problemu akurat, haha. Ale nie polecam się w to bawić. Tak magicznie ta dopamina brzmi. A taka prawda, że w depresji z zahamowaniem faktycznie może metylo pomóc i dziaciakom z ADHD. W większości przypadków działać to może jedynie jako narkotyk.
  8. Dobra decyzja. Ogólnie cytochrom P450 bierze udział przy metabolizmie praktycznie każdego leku. Jest lek, np karbamazepina, który całkowicie przyśpiesza ten cytochrom. Jest jego induktorem. I przyśpiesza rozkład wszystkich leków (nawet swój) i niektórych witamin rozkładanych przez ten enzym.
  9. Raczej benzo nie zmienia profilu działania. Jak pogłębiają depresję na początku tak pogłębiać będą nadal. Leki działają falowo. Nie zmienia się tak, że Pstryk! I jest inaczej. Najpierw przychodzi kilka dni z taką nieznaczną poprawą by nastała całkowita remisja. Trzeba liczyć, że to nie odchylenie od normy tylko zmiana na lepsze i jutro będzie jeszcze lepiej.
  10. O zgrozo! Lekarz ma obowiązek poinformować o ewentualnych skutkach ubocznych. No ja odkąd zacząłem dorastać to czytałem bardzo dużo o lekach, ich działaniu. Takie chore narkomańskie zainteresowanie jak się później w ośrodku dowiedziałem tak na prawdę. Znałem leki przeciwdepresyjne jeszcze zanim musiałem ich używać . Takie szczęście w nieszczęściu. Z tym, że ja trafiłem na panią psychiatrę, która mnie uprzedziła o tym, że mogę mieć pogorszenie stanu. Nie wiem czy to różnica, ale zawsze chodziłem prywatnie.
  11. Nie wiem dlaczego nie mogę zacytować tego posta. Chodzi o ten co musiałem ręcznie wpisać początek. Wiesz, nie zawsze więcej musi znaczyć lepiej. Mianseryna w takiej dawce może Cię już spowolnić na tyle, że wenlafaksyna w logicznej dawce (150-225mg) może Cię nie rozpędzić. (...) 150mg/225mg wenli + 60mg miansy to będzie bardzo fajne połączenie. Ogólnie to jest coś podobnego do CRF, tam oryginalnie jest mirtazapina, ale to lek z tej samej grupy i byś brał trochę niższą dawkę wenli. (...). Dlatego oszczędzaj przestrzenie międzysynaptyczne jakby kiedyś mogło być gorzej.
  12. kofel

    Leki a alkohol

    Odrobina czyli piwo. Nie pół litra. Lampka wina. Kilka lampek to już może być za dużo. Chociaż są też tacy specjaliści co piją kilka piwek i im się efekt utrzymuje. Alkohol niszczy/wyczerpuje tryptofan. Substrat do produkcji serotoniny. Dlatego najprawdopodobniej jesteś w punkcie wyjścia. Czy efekt powróci? Daj czas czasowi. Nikt tego nie wie. Ale powinno wszystko wrócić do normy.
  13. Trzymaj się tam! Niestety lekko nie będzie, bo z 4-5 dni może Cię jeszcze pomęczyć. Jak wolisz zimnym indykiem to spoko, ale ja na Twoim miejscu bym zarzucił Cloranxen i wysycił tym trochę organizm.
  14. No ja już od dwóch dni czułem się ok, a dzisiaj znowu zjazd, dopiero na wieczór poczułem się dobrze. Jednak nie jestem dobrym wyznacznikiem, bo dopiero wracam do brania leków, więc takie wahania mają prawo mieć miejsce. Jak wcześniej byłem dłużej na paroksetynie (4 miesiące) to nie obserwowałem takich większych spadków.
  15. Mniej enterów na przyszłość. Lekooporny jest niewielki procent depresji. To, że jeden lek czy dwa nie zadziałały, którym dałeś czas (sulpiryd, mianseryna) nic nie znaczy. I tak brałeś je w trochę dziwnych kombinacjach. Mianseryna rzadko daje dobre efekty brana solo, sulpiryd + benzo no nie może się to dobrze skończyć. Poprzednie nie dostały wystarczająco czasu na działanie. Przetrwałeś najgorsze, zabrakło Ci wytrwałości by najprawdopodobniej poczekać na najlepsze. Teraz już wiesz co może Cię czekać i jak nie masz problemu z benzo to weź jakieś od psychiatry na ten czas, by jak będzie gorzej to wziąć w trudnych momentach. Powinno być ok, trzymaj się tam!
×