Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

villemo

Użytkownik
  • Zawartość

    46
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Tez myśle podobnie.. ja schodziłam z Paro w styczniu br i w końcu całkowicie odstawiłam. Miałam skutki odstawienne przez ok 2 tyg - głównie fizyczne. Potem poczułam się ok ale za ok tydz zaczęły się właśnie objawy psychiczne jak rozdrażnienie, smutek trochę nerwowa się zrobiłam itd. Jakoś to przetrwałam ale potem była huśtawka - miałam dobry tydzień czy dwa i potem beznadziejny, tak sobie funkcjonowałem przez prawie 5 miesięcy mając nadzieje ze się unormuje ale niestety na przełomie maja i czerwca koja kochana nerwica zaczęła wracać i było coraz gorzej. Tak właśnie zapewne wróciło do mnie co było przed braniem Paro - a ja myślałam ze jak sobie życie poukładam i wszystko jest ok to nerwica nie wróci. Jednak tzw demony przeszłości zawsze Cię dopadną dlatego teraz powrót do leków ( raczej na dłużej ) połączę z terapia i mam nadzieje ze tym razem będzie jakiś większy efekt.
  2. Hej Kaleb, dziekuje za odzew. Dałam ostatnia szanse Esci i wskoczyłam na 15mg od wczoraj. Jak nic się nie ruszy zdecydowanie to spróbuje wrócić do Paro. Boje się właśnie tej nierówności na Esci bo już słyszałam kilka takich opinii, ale tez są tacy którym służy bardzo dobrze. Ja właśnie chciałabym czegos co mi pomoże normalnie żyć a nie tylko na pół gwizdka. Tak jak właśnie działała Paroksetyna. Zapomniałam wtedy czym jest nerwica. Pozdrawiam
  3. Hej Bogna Ja się mimo wszystko zaczęłam zastanawiać czy ty jednak nie wywołujesz sobie podświadomie tego bólu głowy dodatkowo? Nie twierdze ze w ogole nie boli Cię głowa, jednak ludzie z nerwica jak my potrafią sobie wkręcić prawie wszystko a często jest tak ze o czym pomyślimy to to za chwile mamy. Wiec możliwe ze będąc przewrażliwiona na punkcie tego bólu zaczęłaś o nim myśleć cały czas i tym sposobem sie on nasilił bądź zwiększył na częstotliwości. Sprobuj nie zwracać na niego uwagi choć wiem ze to trudne i potraktuj go jako kolejny podstępny trik ze strony nerwicy. Mysle ze pełne uspokojenie uzyskasz dopiero jak już zobaczysz pozytywny wynik Tk ale na to musisz jeszcze poczekać i tak. w międzyczasie nie wkręcaj sobie ze masz coś w głowie lub ze to od leku. Zapewniam Cię ze to co jest w Twojej głowie napewno to nerwica. I ona Ci podpowiada najgorsze scenariusze. Ale to tylko Twoje myśli a nie rzeczywistość. pamiętaj o tym Szkoda rezygnować teraz z leku zwłaszcza jak zaczął coś działac. I na tym się skup. Glowa do góry!
  4. Hej, mam pytanie do osób które przyjmowały Paroksetynę pare razy w życiu z przerwami. Czy za każdym powrotem do Paro działała na Was tak samo dobrze? Mam oczywiście na myśli osoby którym lek podpasowal za pierwszym razem. Ja brałam Paro 10 lat temu przez 2 lata a później 2 lata temu przez 1,5 roku. Za każdym razem działa na mnie świetnie. Po 3-4 tygodniach mijały skutki uboczne i było coraz lepiej. A po 2 miesiącach mogłam żyć właściwie normalnie - z jakimś niewielkimi gorszymi epizodami. Po 4-5 miesiącach moja nerwica zniknęła właściwie zupełnie. Mialam problem z typowa nerwica lekowa GAD z napadami paniki, natrętnymi myślami, agorafobia oraz depresja( myśle ze depresja była wtórna). Paroksetyna pomogła na wszystko. Nie byłam po niej pozbawiona emocji ani leniwa, tak jak niektórzy piszą. Po prostu byłam soba i cieszyłam się życiem. Ze skutków ubocznych było spowolnienie metabolizmu i zaparcia. Moja nerwica niestety wróciła 5 miesięcy po zejściu z Paroksetyny ( zdecydowała się odstawić bo czułam się wyśmienicie i myślałam ze już mnie nerwica nie dopadnie). Tym razem lekarz przepisał mu Escitalopram bo ponoć bezpieczniejszy itp. Zgodziłam się i tak już jestem 32 dzień na 10mg z bardzo mizernym efektem Moje lęki i natrętne myśli dalej maja się dobrze. Dodatkowo momentami jestem bardzo depresyjna i nie mam chęci do życia. Lekarz załączył mi Pregabaline i od dwóch dni łykam 75mg na noc. Czuje się jakby mniej zdenerwowana. Zastanawiam się czy jeśli bym wróciła do Paroksetyny po raz trzeci to czy zadziała znowu tak świetnie? Jeszcze narazie poczekam albo może wkrótce zwiększę dawkę Esci do 15mg, jednak myśle o Paro cały czas bo już po tym czasie działa na mnie i czułam się lepiej Ma ktoś podobne doświadczenia? Pozdrawiam
  5. Jeżeli ból jest cały czas i nie możesz go wytrzymać to chyba nie pozostaje nic innego jak skontaktować się z lekarzem i porozmawiać.
  6. Hej Bogna, mnie troche bolała w okolicach czoła na początku ale nie wiem na ile to działanie leku a na ile nerwy i wyczerpanie organizmu. A co Twoj lekarz powiedział na te bole ? Nie przepisał nic? Mówiłaś ze miałaś wcześniej migreny. Nie pomagają leki które brałaś na migrenę wcześniej ? Może spróbuj akupresury?
  7. Hej hej. Czyli zostajesz na dawce 10mg póki co? Z psychoterapia to super napewno dużo Ci da ale grunt żeby znaleźć dobrego certyfikowanego terapeutę z doświadczeniem. No i takiego co Tobie podpasuje. Zazwyczaj już po paru spotkaniach się to wie. Wiem bo miałam kilku w całym swoim życiu. Ja w przyszłym tygodniu tez idę sprawdzić dwie nowe terapeutki bo chce zacząć nowa terapie z nowa osoba i dokładnie przebrnąć przez swoje problemy. Co do tk to tylko się nie nakręcaj to będzie rutynowe badanie, skoro powiedziałaś ze masz te bóle to dali Ci skierowanie. Dobrze ze przebadają Ci głowę bo po wszystkim jak będą dobre wyniki , a myśle ze będą to będziesz miała spokój i pewność ze nic nie dolega. Mam paru znajomych którzy maja dość często migreny i po prostu muszę wtedy brać leki bo ból jest tak silny. Poza tym nic się nie da zrobić. Poza tym ból głowy to może tez być tzw nerwoból spowodowany długotrwałym napięciem. Z powodu nerwicy nasze mózgi kolokwialnie mówiąc są wymęczone i mogą być różne objawy póki wszystko nie wróci na do re tory. Super ze udało się załatwić wszystko bez większych problemów. Gratulacje
  8. Wczoraj dzwoniła jeszcze do mnie doktorka i powiedziała żebym jednak jeszcze została na dawcę 10mg i dołączyła Pregabaline na noc. Także zobaczymy po tygodniu jak to będzie.
  9. Hej Bogna nic nie fikniesz, będzie dobrze. Daj znać co psychiatra powiedziała. Trzymam kciuki.
  10. Znam to uczucie bo z psychiatra tez fajnie pogadać czasami, zwłaszcza jak jest to profesjonalna i empatyczna osoba. Ja myśle ze nie ma się co zastanawiać i zacząć szukać jakiegoś terapeuty. Problem z tymi na NFZ jest taki ze długo się czeka na wizytę ale może akurat będziesz miała szczęście i coś się szybciej zwolni. Gdzie szukać? Najlepiej wygoogluj gdzie w Twoim mieście są jakieś centra psychiatrii i sprawdź czy maja podpisana umowę z kasa chorych. Na pewno coś znajdziesz. Łatwiej jest w dużych miastach napewno coś znaleść. Ja mieszkam we Wrocławiu, jakbyś przypadkiem tez była stad lub z okolic to mogę polecić taka poradnie na NFZ gdzie kiedyś sama chodziłam. Ale w innych miastach tez coś znajdziesz napewno. I na nerwice najlepszy jest psychoterapeuta pracujący w nurcie poznawczo behawioralnym - ale to już pewnie wiesz. Ja wróciłam niedawno z mojej wizyty z inny psychiatra - bardzo fajna kobieta. Powiedziała żebym zwiększyła narazie dawkę do 15mg i wsparła się dodatkowo na noc Pregabalina. I taki zestaw mam brać przez 2 tyg i zobaczymy. Dała mi tez swój numer i powiedziała żebym za tydzień do niej zadzwoniła i powiedziała jak się czuje. Chyba z 50min tam siedziałam taki wywiad długi robiła. Zobaczymy co z tego wyniknie.
  11. Rozumiem, przykro mi ze jest tego typu problem w Twoim życiu. Czy próbowałaś może psychoterapii ? Jeżeli problemu nie da się rozwiązać to może jednak da się zmienić to jak na niego reagujesz? Przepraszam, nie chce się wtrącac ale tak tylko pomyślałam ze coś takiego napewno nasila nerwice.. ja tez miałam wiele różnych problemów które tylko mnie podkopywaly i teraz już ich nie ma ale wydaje mi się ze nie do końca chyba się z nimi uporałam w mojej głowie, dlatego myśle żeby wrócić na dłuższa terapie. Z tabletkami to zobaczymy.. dziś idę na wizytę do innej psychiatry żeby zasięgnąć drugiej opinii. Bardzo lubię i cenie moja psychiatrę ale jednak jakoś mi nie daje spokoju to jak moj organizm reaguje na Escitalopram i chciałam się dowiedzieć co na to wszystko inny lekarz.
  12. Spokojnie, wszystko puści ale pomału - nie można mieć wszystkiego na raz pamiętaj tez żeby się nie zniechęcać przy gorszych chwilach bo takie tez mogą jeszcze nawracać dopoki lek się porządnie nie rozkręci. Naprawdę się cieszę ze możesz trochę odetchnąć
  13. Bogna to cudownie to już jest jakiś progres! Może coś pomału zaskoczy juz teraz. Trzymam kciuki. Mnie tez oczy szczypia i są napięte ale to z tego całego napięcia nerwowego napewno i przejdzie w miarę poprawy.
  14. Hej Aurora, dobrze ze chociaz nerwicowo Ci puściło. Skoro wiesz ze powody przygnębienia są pozanerwicowe to chyba lepiej. Może jak znasz przyczynę to łatwiej będzie rozwiązać ewentualne problemy.Jak ja brałam paroksetynę która mi super pomagała to tez miałam gorsze dni w zależności od okoliczności - jak coś się dzieje w życiu gorszego to będziemy to czuli - tabletki nie zrobią z nas nieczułych na nic robotów. Jednak ogólnie byłam raczej szczęśliwa także założyłam ze lek działa super z tym ze u mnie depresja była wtórna bardziej spowodowana życiem w ciągłym lęku. A co u mnie teraz? Nie jest dobrze. Wczoraj stuknęły 4 tyg i dalej jest zle. Jedyna rzeczą jaka zauważyłam to zmniejszył mi się odrobine lęk przed światem zewnętrznym i wyjściem z domu. Ale poza tym dalej czuje nerwy w środku, stres, czuje ze nie jestem sobą. Do tego depresja, bardzo mam obniżony nastrój i dalej nie mam ochoty nic robić. Bylam u mojej psychiatry i ustalilysmy ze spróbuje jeszcze dotrwać do 5 tygodnia i jak nic nie drgnie to raczej wrócę do paroksetyny. Myślałam jeszcze nad zmiana dawki na 15mg ale nie wiem sama czy to coś da? Wielu ludzi czuje poprawę już na 10mg. Trzyma mnie w tej decyzji tylko to ze widziałam opinie ze niektórym ludziom ten lek zaskakiwał nawet po ok 5-6 tyg.. jednak nie będę raczej czekać 6 tyg. Juz i tak mam dość.
×