Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

18 minut temu, nerwusk@92 napisał:

Witajcie brałam setaloft 50mg przez nie cały miesiąc nasilil mi leki i natrectwa lekarz wczoraj kazał zmienić na paxtin od razu bez redukcji. Jutro rano mam wziąść 10 mg bardzo się boję.... Czy to nie za szybko?nie grozi zespołem serotoninowym? 

Aby dostać zespól serotoninowy trzeba się naprawdę postarać. Ćpuny mieszają antydepresanty z sertogenikami i nic im się nie dzieje. Redukcja nie jest potrzebna przy zmianie SSRI na SSRI a także z SSRI na SNRI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nawrót i cholernie się boję wszystkiego... wenla drugi raz mi już nie pomogła dali setaloft miesiac i dupa teraz paroksetyna... Martwię się że już nic mnie nie wyciągnie z tego gówna 😭 duże będzie zejście po sertralinie jak włączę paroksetyne? Jak to wygląda uspokojcie mnie trochę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, nerwusk@92 napisał:

Mam nawrót i cholernie się boję wszystkiego... wenla drugi raz mi już nie pomogła dali setaloft miesiac i dupa teraz paroksetyna... Martwię się że już nic mnie nie wyciągnie z tego gówna 😭 duże będzie zejście po sertralinie jak włączę paroksetyne? Jak to wygląda uspokojcie mnie trochę 

Nie będzie żadnego zejścia. Z sertraliny łatwo się schodzi. Ten lek jest dopuszczony do leczenia dzieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.04.2019 o 21:25, nerwusk@92 napisał:

Mam nawrót i cholernie się boję wszystkiego... wenla drugi raz mi już nie pomogła dali setaloft miesiac i dupa teraz paroksetyna... Martwię się że już nic mnie nie wyciągnie z tego gówna 😭 duże będzie zejście po sertralinie jak włączę paroksetyne? Jak to wygląda uspokojcie mnie trochę 

Spokojnie, mi ostatnio też nie weszła sertralina i było fatalnie, zmieniłem na paroksetynę przechodząc ot tak z dnia na dzień, mija 6 tygodni i jest teraz na prawdę dobrze jak już dawno się nie czułem. Dobry nastrój, lęki w 70% wyciszone ;) Do góry łeb! ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak zmienialiście jedno SSRI na drugie to mieliście na początku zamiany znowu nasilenie objawów lękowych? Czy ich nasilenie w pierwszym okresie leczenia jest spowodowane pojawieniem się w organizmie samego SSRI czy konkretnej substancji? Bo jeśli to pierwsze, to przy zamianie teoretycznie takiego efektu nie powinno być.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, aliosza napisał:

mi paroksetyna kilka lat temu bardzo pomogła. Brałam najsilniejszą dawkę 60 mg, zaczełam życ normalnie. Potem ze wzgledu na efekty uboczne zmieniłąm lek i choroba wróćiła z ogromną siłą.

 

Od kilku miesiecy jesttem na paroksetynie (60 mg) ale nie działa na mnie tak jak kiedys. jeslt lepiej ale nadal mam ogromne lęki. Liczyłsm bardzo na paroksetynę, że wrócen do normalnosci, za każdym razem mi pomagała i wyprowadzała z choroby.

Brałam już Setaloft, Spamilan - nie pomagały.

 

Jestem przerażona, boje się , że uz nie ma lekarstwa na moje lęki. Ktoś miał podobnie i ma jakiś lek, który może polecic.

Jeszcze dodam, że czuję rzeczy których nie ma, Jakby urojenia. Potrafię sobie wyobrazić , że krzywdzę kogoś (kogo w ogóle nie ma obok mnie) a potem ciągle zastanawiam się czy zrobiłąm to czy nie. Potrafię w pustym pokoju wyobrazić sobie że krzywdzę kogos i potem się tym katuje. Nie widzę tego - jak w schizofrenii, ale czuje w wyobraźni jakby...

 

Lekarz przypisał mi Rispolept żeby podkręcic działanie paroksetyny, ale to nie pomaga.

Nie mam już siły żyć, nie umiem funkcjonować wśród ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi drodzy na wstępie chciałam się przyznać do tego że tak naprawdę nigdy nie zabierałam głosu na tego typu forach,choć czytałam jak głupia w momencie gdy sama zmagałam się z depresją i poczátkowym działaniem patoksetyny. Chciałabym Was zapewnić kochani że paro to najskuteczniejszy lek na depresję,nerwicę,lęki itp. Na poczátku brania jest koszmar. Przechodzilam to dwa razy w życiu więc w 100 proc rozumiem wasze zwątpienie.Ja jak zaczynałam brać myślałam że umre i że to już jest ostateczny koniec końcòw.Przez dwa miesiące nie odczuwałam żadnej poprawy a wręcz pogorszenie. Tego stanu nie zapomnę nigdy. Byłam totalnie odrealniona. Miałam taki mętlik w głowie kòry doprowadzal mnie do szaleństwa. Pojawiły się też myśli samobòjcze. Rozrywało mnie od środka. Dramat. Doszlam do 30 mg. Nie poddałam się. I nagle...tak naprawdę z dnia na dzień po dwòch miesiącach poczułam się o niebo lepiej. Tak działa ten lek.Nagle zaskakuje i wraca wszystko na swoje miejsce. Jeden potrzebuje na to 2 ty a drugi 2 a nawet 3 m-cy.Wiem że początki są prawie niedowytrzymania ale zapewniam Was że będzie bardzo dobrze. Nie odstawiajcie, nie poddawajcie sie.Słuchajcie lekarza. Przemęczcie sie,bo warto.Ja paro biorę już rok i powiem Wam szczerze,że nie odzczuwam absolutnie żadnych lękòw i stanòw depresyjnych.Jestem szczęśliwym człowiekiem. A uwierzcie że było ze mną bardzo źle. Cholernie źle.Kochani trzymam za Was kciuki.Przetrwajcie te skutki uboczne i nie poddawajcie się bo będzie się to ciágnęlo w nieskończoność .Nadejdzie za chwilę taki dzień że paro zaskoczy.A wtedy już nic Was nie złamie.Ja wiem że jak przeżyłam ten odlot na poczátku to już chyba wszystko ogarnę.Jest mi Was teraz szkoda ale wiem że będziecie  się cieszyć tak jak ja.Pozdrawiam 😉😉Piszcie jak będziecie mieli pytania.Jak chcecie to dawajcie nr tel. Zadzwonię .Pogadamy. 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.04.2019 o 12:39, aliosza napisał:

Jeszcze dodam, że czuję rzeczy których nie ma, Jakby urojenia. Potrafię sobie wyobrazić , że krzywdzę kogoś (kogo w ogóle nie ma obok mnie) a potem ciągle zastanawiam się czy zrobiłąm to czy nie. Potrafię w pustym pokoju wyobrazić sobie że krzywdzę kogos i potem się tym katuje. Nie widzę tego - jak w schizofrenii, ale czuje w wyobraźni jakby...

 

Lekarz przypisał mi Rispolept żeby podkręcic działanie paroksetyny, ale to nie pomaga.

Nie mam już siły żyć, nie umiem funkcjonować wśród ludzi.

To nie urojenia, tylko myśli lękowe - jesteś w stanie lękowym i to "normalne", że będą występować myśli lękowe. Przybierają one postać natrętnych, nawracających myśli, które mają za zadanie właśnie podtrzymywać ten lękowy stan. Wkręcanie sobie, że to urojenia dodatkowo podkręca to. W końcu na dobrą sprawę nawet jak myślisz czy to zrobiłaś czy nie to wiesz ostatecznie, że nie. To jest kwestia wkręcania sobie - to wraca, męczy, katuje, wręcz obsesyjnie wszystko krąży wokół tego. Jak się poczułaś po rispo? Lepiej/jeszcze gorzej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, seneri napisał:

Dawniej każdy by Ci powiedział czy można ile w jakich dawkach i czego się spodziewać. Dzisiaj można tylko powiedzieć że lekarz powinien wiedzieć więc mówię. Lekarz to wie 

Dokładnie, popytaj lekarza (;

 

 

 

...Odp: można.

Edytowane przez In_Chains_Of_DD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, In_Chains_Of_DD napisał:

To nie urojenia, tylko myśli lękowe - jesteś w stanie lękowym i to "normalne", że będą występować myśli lękowe. Przybierają one postać natrętnych, nawracających myśli, które mają za zadanie właśnie podtrzymywać ten lękowy stan. Wkręcanie sobie, że to urojenia dodatkowo podkręca to. W końcu na dobrą sprawę nawet jak myślisz czy to zrobiłaś czy nie to wiesz ostatecznie, że nie. To jest kwestia wkręcania sobie - to wraca, męczy, katuje, wręcz obsesyjnie wszystko krąży wokół tego. Jak się poczułaś po rispo? Lepiej/jeszcze gorzej?

nie poczułąm żadnej różńicy, może nawet lęk się pogłębił (ale nie wiem czy to kwestia leku, czy po prostu ciągłego życia w stresie)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie już 11 dni biorę paro w dawce 10 mg przeszłam płynnie z sertraliny 50mg nie było tak źle trochę ubokow ale wyciszyly się leki i natrety tak się cieszylam myslalam że wracam do żywych a od wczoraj znowu jazda natretne myśli że słyszę głosy leki o schizofrenie piosenki w glowie lekarz mi kazał po tygodniu wejść na 20 mg teraz się boję że sobie zaszkodze że już żaden lek mi nie pomoże 😭 co mam robić zwiększac jutro 15 mg czy 20? Czekać dalej na 10 skoro była poprawa nie wiem już sama.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, seneri napisał:

Można by Ci coś doradzić ale widzisz regulamin forum nie pozwala. Wszystkie Twoje wątpliwości rozwieje lekarz. 

Niestety lekarz dopiero za 5 tygodni... Jurro mam zamiar wskoczyć na 20 i zobaczyc jak będzie... Jestem już zmęczona tym wszystkim i zagubiona 😭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.04.2019 o 15:47, Femalefatale napisał:

Witajcie już 11 dni biorę paro w dawce 10 mg przeszłam płynnie z sertraliny 50mg nie było tak źle trochę ubokow ale wyciszyly się leki i natrety tak się cieszylam myslalam że wracam do żywych a od wczoraj znowu jazda natretne myśli że słyszę głosy leki o schizofrenie piosenki w glowie lekarz mi kazał po tygodniu wejść na 20 mg teraz się boję że sobie zaszkodze że już żaden lek mi nie pomoże 😭 co mam robić zwiększac jutro 15 mg czy 20? Czekać dalej na 10 skoro była poprawa nie wiem już sama.... 

Też przechodziłem z sertraliny na paroksetynę  i było nie za ciekawie - tak na dobrą sprawę wrzuciłem 20mg po zaledwie 3 dniach bycia na 5mg, przetrwałem i po 3 tygodniach powoli zaczynało coś się zmieniać na plus. Uwierz mi, że też byłem w czarnej dupie. Pamiętaj w tym wszystkim, że to przejściowy stan i na pewno się wyrówna, leki to kwestia loterii no i czasu potrzebnego na ich zadziałanie. Paro jest b. dobre na lęki w tym na myśli lękowe. Pamiętaj, że nie masz żadnego schizo tylko to są "lękowe objawy o schizo". Jak coś możesz pisać na PW do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, giroditalia napisał:

Znieczulenie emocjonalne na 40mg jest nie do wytrzymania, do tego brak motywacji, kreatywności, pustka w głowie, jak we śnie.

U mnie nawet przy 40mg (+ depakine 500 + perazin 50mg) emocje są nie do ogarnięcia, więc różnie działa, jak widać. 
Paroksetyna dobrze zadziałała w kwestii ED, ale poza tym jestem ogromnie rozchwiana na lekach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siema mam problem 3ci miesiac leci na 40mg paroksetyny + mianseryna 10mg na lepszy sen ale efekty nie są jakieś powalające leczę się na nerwice lękową. ok moge wyjsc z domu,do sklepu czy cos ale schody sie zaczynają gdy pojawia sie jakaś bardziej stresowa sytuacja np.dentysta od razu mdłości i w zasadzie tylko to i natrętne myśli.Niedługo będę miał wizyte u psycha i chciałbym najpierw was zapytać co byście dodali do tej paro? Bo jest przejebana sprawa z tymi mdłościami i dziwnym uczuciem 'zaraz zwymiotuje' myslalem nad jakims neuroleptykiem czy coś. z benzo to w sumie mam tylko lorazepam ale nie uzywam i nie chce zbytnio sie w to wpierdalać. Terapia była ale jeszcze bardziej mi najebali w glowie i zrezygnowalem.Takze jesli ktos by mogl mi doradzic bylbym wdzieczny. Pozderki

Od doradzania wprowadzania zmian w leczeniu jest lekarz!

Edytowane przez exodus!
usunięto linki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×