Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

aliosza

Użytkownik
  • Zawartość

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. ja od dawna biorę paroksetynę 60 mg, tak jak kiedyś super mi pomagała tak teraz boję się że przestała działać. Kiedys miałam wiecej skutków ubocznych (ciągle byłam senna, miałam problemy z zasypianiem) teraz nie mam skutków ubocznych ale chyba przestała też na mnie tak dobrze działać. A przeciez 60 mg to duzo prawda? Ludzie pisali że 60 mg to końska dawka, a ja czuje jakbym łykała cukierki bo nie mam żadnych efektów ubocznych, ale i też efektów działania takiego na jaki liczę ( a wiem, że potrafiła dużo lepiej pomóc niż czuję to teraz). Lekarz chciał podkrecić działanie leku i zapisał mi Aposertę, wiec teraz biorę jeszcze 10 mg tego leku. Jeśli nadal nie pomoże bedziemy zmieniać na Anafranil, boję się tylko, że skoro tak dobry lek jak paroksetyna (która wczesniej wyprowadziła mnie z choroby i mogłam po niej idealnie funkcjonować) nie pomógł, to czy jakikolwiek inny jest w stanie mi pomóc w moim stanie. U mnie głównie jest problem z fałszywymi wspomnieniami- widzę kogoś i w mojej głowie pojawia się myś żeby zrobić mu krzywdę, a potem zastanawiam się czy to zrobiłam czy to moja wyobraźnia. Pytanie czy Anafranil może mi w tym pomóc, tak dobrze jak kiedyś zrobiła to paroksetyna. Czytam to forum i widzę, że kilku osobom Anafranil pomógł, mam nadzęję, że dla mnie też jest nadzieja -bo te moje natręctwa nie są takie typowe "zakręciłam gaz czy nie? albo żeby umyc ręce wiele razy", moję lęki paraliżują mnie i uniemożliwiają funkcjonowanie w społeczeństwie, bo jak długo można się bać siebie, że się komuś coś złego zrobi...
  2. Mam taki sam problem, kiedyś super w tej kwestii pomogła mi paroksetyna, teraz niestety już nie jest tak idealnie- czuję jakby już na mnie tak dobrze nie działała i problem powrócił. Ktoś mogłby się podzielić radą jakie tabletki tutaj pomogły ? (Psychiatra zapowiedział że będziemy zmieniać lekarstwa jesli paroksetyna nadal nie będzie działać, zastanawia się nad kilkoma rozwiązaniami).
  3. ja od dawna biorę paroksetynę 60 mg, tak jak kiedyś super mi pomagała tak teraz boję się że przestała działać. Kiedys miałam wiecej skutków ubocznych (ciągle byłam senna, miałam problemy z zasypianiem) teraz nie mam skutków ubocznych ale chyba przestała też na mnie tak dobrze działać. A przeciez 60 mg to duzo prawda? Ludzie pisali że 60 mg to końska dawka, a ja czuje jakbym łykała cukierki bo nie mam żadnych efektów ubocznych, ale i też efektów działania takiego na jaki liczę ( a wiem, że potrafiła dużo lepiej pomóc niż czuję to teraz). Lekarz chciał podkrecić działanie leku i zapisał mi Aposertę, wiec teraz biorę jeszcze 10 mg tego leku. Jeśli nadal nie pomoże bedziemy zmieniać, boję się tylko, że skoro tak dobry lek jak paroksetyna (która wczesniej wyprowadziła mnie z choroby i mogłam po niej idealnie funkcjonować) nie pomógł, to czy jakikolwiek inny jest w stanie mi pomóc w moim stanie.
  4. nie poczułąm żadnej różńicy, może nawet lęk się pogłębił (ale nie wiem czy to kwestia leku, czy po prostu ciągłego życia w stresie)
  5. i tak i nie uważam, że fajnie jest wiedzieć co się ze mną dzieje i jakie są tego przyczyny.
  6. Jeszcze dodam, że czuję rzeczy których nie ma, Jakby urojenia. Potrafię sobie wyobrazić , że krzywdzę kogoś (kogo w ogóle nie ma obok mnie) a potem ciągle zastanawiam się czy zrobiłąm to czy nie. Potrafię w pustym pokoju wyobrazić sobie że krzywdzę kogos i potem się tym katuje. Nie widzę tego - jak w schizofrenii, ale czuje w wyobraźni jakby... Lekarz przypisał mi Rispolept żeby podkręcic działanie paroksetyny, ale to nie pomaga. Nie mam już siły żyć, nie umiem funkcjonować wśród ludzi.
  7. Jak sądzicie tematyka naszych natręctw odzwierciedla naszą prawdziwą naturę czy pod płaszczem naszych natręctw skrywają się prawdziwe lęki, które niekoniecznie mają związek z tematyką przykrych myśli ? Czy jeśli boimy się że możemy kogoś skrzywdzić to znaczy, że naprawdę jesteśmy do tego zdolni czy te myśli uderzają w to co najbardziej nas boli i jest dokładnie odwrotnie? Przykładowo: jeśli ktoś boi się, że jest pedofilem (czytałam na forum, że to częste natręctwo) i mógłby zrobić dziecku krzywdę to czy to oznacza, że ma skłonności do tej dewiacji? czy może jest zupełnie odwrotnie, taka tematyka natręctw dotyka akurat go, bo pedofilia jest dla chorego czymś najbardziej okropnym, czego się boi że mógłby kiedyś zrobic i dlatego męczą go takie myśli ( bo są zupełnie przeciwne temu co wyznaje?) no i jeszcze jedno pytanie: czy tematyka jest śclisle związana z naszym lękiem czy też zakrywa prawdziwe problemy? Np. kontynuując moje rozważania: koś boi się, że skrzywdzi dziecko, czego skutkiem byłoby odrzucenie przez społeczeństwo - a więc jego prawdziwym lękiem (zasłoniętym przez natręctwa) jest lęk przed odrzuceniem przez społeczeństwo i potępieniem? bo np w przeszłości zawsze był odpychany przez ludzi i nieakceptowany przez rówieśników? Czy możecie podać tematykę swoich natręctw i napisać jak to interpretujecie? Skąd takie a nie inne objawy i czego są wynikiem ?
  8. Dziękuje za odp. No włąsnie kiedy mam takie mysli ogarnia mnie panika.. Jak ktos komu boje sie ze zrobie krzywde jest obok mnie to nie wiem co mam zrobic, patrze na swoje rece i nogi i staranm sie je kontrolowac zeby wiedziec ze nic złego nie zrobiłam. To okropne, wykańcza mnie to, Wiem ze nie chce niz złego zrobic, boję się przecież tego ale następuje wtedy taka panika, że nie umiem racjonalnie myslec. Biorę Paroksetynę 60 mg dziennie, jest lepiej niż było ale nadal potrafie sobie wyobrazic np ze w sklepie ktos do mnie podszedl i komus cos zorbilam (a takiej osoby np w ogole nie było obok mnie, albo była kilka metrów ode mnie).
  9. Wiele razy czytałam porady osob, którym udało się wyjsc z nerwicy że rozwiązaniem jest ignorowanie myśli. Ja sama kiedyś pokonałam uporczywe mycie rąk - przestałam się przejmować, teraz myje je czesto ale nie obsesyjnie. Ale niektóre sytuacje są trudniejsze. Moja nerwica polega na tym ze mam obsesje ze komuś cos zrobię, skrzywdzę osobę słabszą- starszą lub dziecko, potem zastanawiam się czy to miało miejsce czy tylko to sobie wyobraziłam. Jak w takim przypadku "olać" taką myśl ? Można zapanować nad myciem rąk- po prostu nie myjąc ich mydłem, ale jak zapanować nad pojawiającymi się myslami i scenami w głowie, ktore wydają się tak realne ze zastanawiam się czy kogoś skrzywdziłam czy to tylko moje wyobrazenie ? nie umiemy przeciez kontrolować mysli, nie mammy na nie wpływu- nie na te natrene. Jak zaakceptować niepewnosc ze nie uderzylam kogos, albo nie skrzywdziłam go z jakims kontekstem seksualnym, czy nie zachowałam się agresywnie ? to za trudny dla mnie temat zeby nie przykładać wagi do takich mysli... komuś udało się wygrać z chorobą? powoli tracę nadzeję, że będę mogła jeszcze kiedyś wyjsc do ludzi nie bojąc się ...
  10. a ja nie umiem sobie radzic z tym, ze w przeszlosci komus cos zrobiłam. przypominają mi się sytacje z przeszłosci i boje się ze zrealizowałam moje natrectwo. Niestety u mnie problem polega na tym, ze nie wiem czy cos miało miejsce czy to było natrectwo. Np ktos stoi przy mnie mam mysl, zeby dotknac go kolanem np w krocze a potem zastanawiam sie czy to miało miejsce czy to była tylko natretna mysl, a cała sytacja była tylko w mojej głowie. Czuje jakbym miała dwie osobowosci, nie wiem co jest prawdą a co wytworem mojej wyobraźni. Czasem kiedy w mojej głowie jest milion sytaucji w ktorych nie mam pewnosci czy cos sie wydarzylo, mam ochotę zacząc się ciąć albo skoczyc przez okno. Nie daje sobie już rady, wyrzuty sumienia sa tak silne.. tłumacze sobie, że jakbym cos zrobiła to wiedziałabym od razu i czułą się winna od razu a nie zroumiala ze komus cos zrobiłąm po kilku dniach czy nawet kilku latach,,
  11. macie sprawdzone sposoby zeby "nie myslec", odpuscic ????
  12. tzn u mnie natrectwa polagaly na tym ze wyobrazalm sobie ze cos zrobilam a potem przez kilka dni potrafilam analizowac sytuacje czy miala miejsce czy nie, takie komulsje-npn stop myslalam o tych sytuacach. mialam tez tak z drzwiami ze nie zamknelam - ale wyadje mi sie ze po lekach tez to przeszlo, nie jest em pewna. spradwzalam drzwi (na lekach) nmoze ze dwa razy i szlam dalej nie zastanawiajac sie czy zamknelam.
  13. 1 tabletka ma 20 mg. ale ja bralam trzy tabletki wiec to bylo 60 mg. wlasciwie bardzo szybko przeszlam na dwie i trzy tabl. nie wiem jak by to bylo jakbym byla na jednej. z tym ze one pomogly na natrectwa, nie mialam depresji.
  14. tzn to są te tabletki kotre mi pomogly zminimalizowac natrectwa, potem je odstawilam na pol roku, jak worcila (w sobote) to do razu od niedzieli zaczelam brac. zaczelam od 1 tabletki (niedz,pon) wtorek, sroda -juz po dwie. w piatek zamierzam juz łyknac trzy zeby szybciej zadzialaly. osttanio nie mialam efektow ucznych wiec mam nadzeje ze teraz jak tak szybko zastosuje duza dawke tez nie bede miec..... lepiej zacząć od mniejszych dawek. Paroksetyna potrzebuje trochę czasu na rozkręcenie się w organizmie więc nie sądzę, że branie od razu dużych dawek coś przyśpieszy. A najlepiej to brać tak jak lekarz zaleci. Sam jestem bardzo ciekawy działania paroksetyny, szczególnie w depresji z natręctwami. Dobrze mi w miarę na moich lekach ale ta paroksetyna mnie strasznie ciekawi. mi ona wtedy bardzo pomogla, mam nadzeje ze teraz tez tak bedzie.......... tzn ja myslalam, ze mniejsze dawki sa na poczatku po to zeby zminimaliowac wystapienie ewentualnych skutpkow ubocznych... czyli co teraz, jak juz zaczelam brac po dwa? narazie zostac na tych dwoch tak? psychiatre mam dopiero 1 czerwca, wiec do tego czasu chce brac lekarstwa tylko nie wiem w jakiej ilosci w koncu.... ps: macie jakies sposoby zeby nie dac sie natrectwom? gdy czujecie przymus analizy czegos zeby nie zrobic tego mimo ogromnej checi zreaalizowania natrectwa?
  15. tzn to są te tabletki kotre mi pomogly zminimalizowac natrectwa, potem je odstawilam na pol roku, jak worcila (w sobote) to do razu od niedzieli zaczelam brac. zaczelam od 1 tabletki (niedz,pon) wtorek, sroda -juz po dwie. w piatek zamierzam juz łyknac trzy zeby szybciej zadzialaly. osttanio nie mialam efektow ucznych wiec mam nadzeje ze teraz jak tak szybko zastosuje duza dawke tez nie bede miec.....
×