Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

giroditalia

Użytkownik
  • Zawartość

    323
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jedyne co przychodzi mi do głowy to wysłuchanie go. Jeśli nie będzie chciał mówić to powiedz że to mu pomoże
  2. Bardzo podobne skutki do moich. Nawet kawa i piwo się zgadza xD ale piwo na szczęście odstawiłem kilka miesięcy temu. Poszedłem do psychiatry po leki i potem na terapię ale to dopiero bo bardzo długim czasie gdy doszedłem do wniosku że moja pasywna postawa do niczego nie zmierza. Ogólnie to nie jest tak że dokuczliwe objawy nie będą się nasilac,wręcz przeciwnie i to do takiego stopnia że pewnego dnia jedno o czym będziesz marzyć to spać, bo tylko to da ci ulge. Oczywiście sen nie da ci odpoczynku. Im szybciej pójdziesz po leki i terapię tym szybciej poczujesz się lepiej a bardzo się to oplaca. Umrzeć można zawsze ale żyć tylko raz. Piwo jest depresantem - przez chwilę powoduje lekka błogość a potem przychodzi spadek. Kawa głównie podnosi poziom noradrenaliny, której przy lękach i tak jest dużo, więc poziom zmęczenia się napędza.
  3. W moim przypadku to buczenie powodują bardzo silne emocje czyli porostu zaburzenia emocjonalne. Na psychoterapii dojdziesz do problemu tych zaburzeń to problem zniknie.
  4. Trik jest jeden,bardzo prosty i skuteczny ale jednocześnie trudny do zrealizowania. Zacznij ignorować natrętne mysli i tyle. Tak naprawdę pewnych rzeczy nie da się uniknac,całego życia nie da się kontrolowac. Jeśli nie zamkniesz drzwi to co się stanie? Nic się nie stanie. Jeśli zarysujesz komuś samochód to co się stanie? Zapłacisz 200 zł i tyle. Jeśli ktoś wejdzie ci pod samochód to jest JEGO problem a nie twój. Szansa na to że coś zrobisz źle jest ZEROWA. Dopóki nikt nie na do ciebie uzasadnionych pretensji to wszystko robisz dobrze. Na początku ignorowania będziesz czuć napięcie ale to minie po kilku dniach oczywiście jeśli zaczniesz ignorować 100 procent mysli bo inaczej to nie ma sensu.
  5. Czy niska samoocena może być powodem nerwicy? Jak myślicie czy brak własnej wartości i zauważenie tylko i wyłącznie wad może być powodem leków? Cały czas próbuje rozwiązać problem leków i depresji na wszystkie sposoby ale podświadomie omijam temat samooceny.
  6. Może to zła dieta? Może jesteś na coś uczulony? Możesz iść do psychiatry po antydepresant o profilu uspokajacym (powiedz mu o somatach i zdenerwowaniu żeby nie przepisał stymulanta). Jeśli psychiatra zdiagnozuje problemy natury psychicznej to polecam od razu udać się na terapię. Leki opanują sytuację a terapia naprostuje.
  7. Zdrada to moze nie ale normalne to nie jest. Ja bym zrobił o to dużą aferę.
  8. Unikanie twojego problemu, paniczne unikanie miejsc związanych z lękiem, spychanie myśli do podświadomości spowoduje pogłębienie problemu zamiast jego rozwiązanie. Proponuje abyś zaczął ignorować obsesyjne myśli, zacznij prowadzić normalne życie mimo tych lęków bo jak zaczniesz podporządkowywać się lekom to problem będzie narastać. Aby w pełni rozwiązać problem i dojść do genezy tego zaburzenia udaj się do tej poradni. ŻADNYM PEDOFILEM NIE BYLEŚ,NIE JESTEŚ I NIE BĘDZIESZ to tylko nerwica.
  9. giroditalia

    Zagubiony 22latek

    Jaranie trawy i picie alkoholu w niczym ci nie pomaga a pogarsza sytuacje.Trawa pogłębia stany depresyjne i nerwice.Trawa nie jest taka zdrowa jak to nakreślają ćpaki,to samo tyczy się alkoholu. Na forum tez nikt ci nie da magicznej rady która rozwiąże twoje problemy. Byleś na dobrej drodze do rozwiązania problemu ale zacząłeś się bać (chodzi mi o terapie a także leki). Jedynie co mogę ci doradzić to abyś udał się do psychiatry po leki. Czesto się zdarza ze leki za pierwszym i drugim razem nie pomagają dlatego trzeba próbować znaleźć lek dla siebie. No i idź na terapie bo leki to max 50% roboty a reszta to praca nad sobą.
  10. Kluczem do wygrania z lękami tj.nie tyle pokonanie lęku co akceptacja lęku i tym samym brak napięcia związanego z wewnętrzna walka z lekiem. Ja od tygodnia próbuje zaakceptować lęk bo lęku nie da się pokonać bo to jest naturalny mechanizm obronny ale można go zaakceptować i tym samym obniżyć napięcie. Od tygodnia tego próbuje i już widzę ze mój sen się poprawił, jestem mniej zmęczony w dzień,fobia społeczna się zredukowała. Walka z wyeliminowaniem lęku według mnie jest jak próba zrobienia sobie lobotomii czyli zniszczenia swojej osobowości. Należy prowadzić wewnętrzny dialog na temat leku czyli postawić przed sobą to czego się boimy, powiedzieć sobie czy próbowaliśmy się pozbyć tego leku, czy się udało,jeśli się nie udało to czy możemy to zaakceptować i z tym żyć, tym samym w teorii powinno dojść do zredukowania napięcia i lęku. Jeśli się mylę to niech ktoś kto się lepiej zna mnie poprawi.
  11. Moze warto rozważyć wejście na jakiś antydepresant? Moze paroksetyne która w dużych dawkach bardzo wycisza (znieczula emocjonalnie)? Albo fluwoksamine?
  12. Najlepiej na początku opowiedzieć o swojej przeszłości nawet jeśli wydaje Ci się ze to nie ma znaczenia.
  13. Poczytaj więcej o marketingu szeptanym bo tak to wpisy będą usuwane na forach a swojego bloga można zareklamować w odpowiednim dziale czy tam temacie. Warto również aby link był klikalny wtedy boty wyszukiwarki go zaindeksują.
  14. Nie po prostu algorytm Google skojarzył wyświetlany film,pyrkon i Janusza i dlatego się pojawił w pierwszym linku.
×