Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

giroditalia

Użytkownik
  • Zawartość

    386
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nic dziwnego że masz problemy z myśleniem jeśli koncentrujesz się na lękach. Poczytaj sobie o zaburzeniu zależnym i uległym bo to sie wpisuje w twój opis. Najlepiej będzie jeśli udasz sie na psychoterapię bo sam nie dasz rady.
  2. Psychiatra zapisze ci leki na ocd i wyjaśni na czym polega twoje zaburzenie. Sama farmakoterapia może nie wystarczyć,więc byś musiał uczęszczać na terapię gdzie rozmowa może dużo pomóc.
  3. Lekarz psychiatra weźmie to na poważnie bo taka jest jego praca. On wie że cierpisz więc ci pomoze. Po to się tyle lat uczył aby pomagać takim ludziom jak ty.
  4. Znajdź jakiegoś dobrego psychiatrę jeśli zwykły nie wie o co chodzi. Możesz szukać specjalizującego się w Chad.
  5. Nie jestem lekarzem więc nie wiem. Neuroleptyki mogą pomóc w takiej sytuacji ale robisz to na własną odpowiedzialność. Jeśli chcesz mieć bardziej wiarygodne informacje możesz pójść do neurologa albo psychiatry lub napisać do jakiegoś naukowca który się w tym specjalizuje.
  6. 1. Serotonina na lekach wypiera dopamine. 2.Mala ilosc dopaminy to zagęszczone receptory dopaminowe. 3.Ustąpienie dużej ilości serotoniny to miejsce dla dopaminy. 4.Wychwyt dużej ilości dopaminy przez duza ilość receptorów. 5.Po kilku dniach redukcja receptorów dopaminowych. 6.Koniec. Uzeplnialiscie dopaminę a to nie o to chodzi tylko o receptory. Dopamina po pewnym czasie "idzie" w noradrenaline wiec wasze lęki są zwiekszone. Mogę się mylić oczywiście wiec zapraszam do poprawienia albo zanegowania.
  7. Jesteś bardzo roszczeniowy.Wymagasz od wszystkich tego aby ktoś przyznał ci racje albo przeprosił a to się nie stanie nigdy. Nigdy nikt cie nie przeprosi za przeszłość ani nikt nigdy nie poprowadzi cie przez życie.Zycie nie jest sprawiedliwe. Myślisz ze jak zapłacisz terapeucie 100 zł to on da ci na spotkaniu gotowe odpowiedzi i rozwiązania? Terapia to współpraca. Do sądu chcesz iść z tymi dokumentami czy co?
  8. No,usunąłem post bo trochę głupoty napisalem.
  9. No chyba tak jest jak napisałaś o tych granicach. Ja wiem, że ludzie stawiają granice,nie boja się tego robić. Ja nie akceptuje siebie,mam kryzys tożsamości, więc nie wiem kiedy mam stawiać granice i czy mam te granice stawiać, ale nauczony przeszłością wiem, że muszę granice stawiać, więc tworzy się napięcie i taka jakby agresja na wszystkich przez bezsilność. Mogę postawić granice zupełnie nie potrzebnie bo mogę mieć wrażenie, że ktoś próbuje mnie zdominować, więc może wyjść na to, że to ja jestem atakujący.Ktoś mógł sobie żartować po koleżeńsku a ja interpretuje to jako atak i na odwrót,ktoś może mnie atakować a ja myślę ze to żarty. Przez to, że nie wiem kim jestem, ani przez to, że siebie nie akceptuje, sam sobą mogę pomiatać nie zważając na swoje potrzeby, tylko na potrzeby innych ludzi, więc inni ludzie mogą mieć wrażenie, że mogą mnie wykorzystywać. Mogę zrobić dużo rzeczy wbrew sobie po to aby inni mnie akceptowali,byli ze mnie zadowoleni mimo ze sam tego nie chce. Gdy dochodzi do postawienie granicy gdy ktoś na za dożo sobie pozwala to wyzwala się duże poczucie winy i lęk bo, aby czy na pewno to było potrzebne i czy nie dojdzie do eskalacji tj.że będę teraz przez wszystkich atakowany. Oczywiście to tylko skrót bo jest to o wiele bardziej rozlegle,skomplikowane. Ma to wpływ na każda dziedzinę życia bo jeśli się sobą gardzi to nie ma się prawa do czegokolwiek. Trochę chaotycznie to napisałem więc sorry.
  10. @Pani_kropka Mam identycznie jak Ty pod względem myślenia. To jest niesamowite. Napisałaś o prestiżu terapeutki,o nudności zwykłych ludzi,nie umiejętność odpowiedniego wytyczania granic to jakbym siebie słyszał. Ja bym pozostał w takiej relacji bo te relacje już znam a zmiana może wyjść na gorsze,więc lepiej pozostać z tym co jest.
  11. 12 sesji przy takich zaburzeniach,nie ma prawa aby coś się poprawiło.
  12. giroditalia

    Grinch, Ebenezer Scrooge

    Dlaczego w ogóle przyjeżdżasz do rodziny na swieta?
  13. Zresztą,pisze tak jakbym się znal. Wielki ekspert internetowy,beka że mnie xD
  14. To jest to samo. Jeśli zagrożenie nie byłoby realne to byśmy się nie bali. Racjonalizacja lęku,sprawdzanie czy jest się czego bać ten lęk neutralizuje.
×