Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Rafal31

Czy nie ma pomocy i szansy na leczenie

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, piszę do was z samego rana ledwo się obudziłem, zaraz będę się szykował do pracy. Leczę się na nerwice z depresją zjadłem już dużo leków teraz jestem na preato i mirtagen i co nic kompletnie nie wyobrażam sobie żeby tyle tych cukierków próbować i nie było poprawy, serce bije jak szalone ucisk w głowie non stop, jak było na początku drzemki nie mogę zrobić z córką najmłodszą nie zasne, dopiero odpoczywam jak już inni się położą do łóżek i jest wszystko zrobione. Ostatnio byłem u fryzjera i co prawie zemdlałem, leki pomagają ale czy w mojej sytuacji one naprawdę nic nie działają, moja lekarka powiedziala że to problem psychologiczny, nie wiem sam czy szukać innego lekarza, czy może neurologa czy poprostu się poddać, tracę siły i nadzieję, patrzę na swoje dzieci i to dzięki nim wstaje i idę do pracy. Ale ja nie mam siły by się nimi zajmować po pracy a zrelaksować się nie umiem jak oczy zamykam to czuje jakbym miał otwarte i głowa robi swoje i napięcie nie pozwala się zrelaksować. Jest ciężko nie wiem co myśleć i jak myśleć czy szukać pomocy i gdzie. Pozdrawiam i miłego dnia kochani

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy chodzisz na terapię i czy to też nie pomaga? Chyba jedyna droga..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Dalja napisał:

Czy chodzisz na terapię i czy to też nie pomaga? Chyba jedyna droga..

Tak chodziłem i z mizernym skutkiem, u mnie jest akcja reakcja nie mam już siły przecież żaden psycholigbnie wejdzie mi w głowę i nie powie już czas na drzemke śpij, albo nie wyłączy tego napięcia w głowie 😪jedyna droga to skończyć z sobą, nie stać mnie na psychoterapie.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Rafal31 napisał:

Tak chodziłem i z mizernym skutkiem, u mnie jest akcja reakcja nie mam już siły przecież żaden psycholigbnie wejdzie mi w głowę i nie powie już czas na drzemke śpij, albo nie wyłączy tego napięcia w głowie 😪jedyna droga to skończyć z sobą, nie stać mnie na psychoterapie.. 

Nawet tak nie mów! Można chodzić na NFZ. Ja tak robię.

Czy byłeś u psychiatry? Czasem po prostu trzeba brać leki. Odpowiednie leki. A po pewnym czasie (podczas terapii) można od nich odejść. Oczywiście wszystko zależy co Ci dolega, w jakim jesteś stanie i pod opieką dobrego psychiatry i psychologa. Czasem trzeba ich zmienić jeśli nie czujesz, że Ci pomagają. Ja też dopiero za którymś razem trafiłam do dobrych specjalistów. To samo tyczy się dobrania leków.

Powiedz psychiatrze o czym myślisz, że Ci to nie pomaga. Może coś zaproponuje. No i sama terapia jest konieczna.

Nie poddawaj się!

Edytowane przez SelinaKyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, SelinaKyle napisał:

Nawet tak nie mów! Można chodzić na NFZ. Ja tak robię.

Czy byłeś u psychiatry? Czasem po prostu trzeba brać leki. Odpowiednie leki. A po pewnym czasie (podczas terapii) można od nich odejść. Oczywiście wszystko zależy co Ci dolega, w jakim jesteś stanie i pod opieką dobrego psychiatry i psychologa. Czasem trzeba ich zmienić jeśli nie czujesz, że Ci pomagają. Ja też dopiero za którymś razem trafiłam do dobrych specjalistów. To samo tyczy się dobrania leków.

Powiedz psychiatrze o czym myślisz, że Ci to nie pomaga. Może coś zaproponuje. No i sama terapia jest konieczna.

Nie poddawaj się!

1lekarz powiedział że to psychologiczny problem i chciała dać relanium, a drugi daje leki ale zero efektu, na nfz poszedlem jak nerwica wystrzeliła a tam pani psycholog do mnie że umre na zawał bądź udar, a prywatnie zero poprawy co dolega? Napięcie w głowie bicie serca, nie umiem się zrelaksować, nie mogę zasnąć z najmłodszą córką, drzemki nie mogę zrobić, zasypiam dopiero jak wszyscy pokąpani w łóżkach są i dopiero wtedy czas na sen, tyle leków bralem i nic a jakie dawki... Aż lekarz mbie się zapytał czy ja te leki biorę.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak taki stan trwa długo to sam nie przejdzie :( A może masz pomysł co u Ciebie wywołuje tą nerwice? Zwykle się tego nie wie, ale może jest coś co Cię stresuje w życiu i dobija i to by było znalezienie źródła problemu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.03.2021 o 19:23, Dalja napisał:

Jak taki stan trwa długo to sam nie przejdzie :( A może masz pomysł co u Ciebie wywołuje tą nerwice? Zwykle się tego nie wie, ale może jest coś co Cię stresuje w życiu i dobija i to by było znalezienie źródła problemu 

Dom,że muszę w domu robić jak ja po pracy przychodzę zmęczony a jewscze w domu i opieka nad dziećmi, żona jest perfekcyjna ja też i kiedyś psycholog powiedziała dwóch perfekcjonistow w domu i nie wyjdziesz z tego, ja w pracy sie lepiej czuje jak w domu napięcie w głowie non stop mi towarzyszy ja już nie mam sił by wierzyć że coś mi pomoże... W domu nie czuje sie bezpiecznie i nie umiem sie zrelaksować po pracy a jeszcze trzeba domem się zająć 😪wydaje mi się że jestem głupi i nie umiem zająć się dziećmi, urozmaicić im czas zabawą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie musisz zmienić sytuację w domu, a powinno Ci ulżyć. Oby coś się udało 🙂 choć łatwe to na pewno nie będzie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Dalja napisał:

W takim razie musisz zmienić sytuację w domu, a powinno Ci ulżyć. Oby coś się udało 🙂 choć łatwe to na pewno nie będzie 

Ciekawe jak najchętniej bym uciekł, bardzo duża potrzeba kontroli jest, to przykre że leki nic nie pomagają 😪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witaj 

Na you tube są filmiki które bardzo w nerwicy mi pomogły. Można posłuchać czym jest lęk, skąd się bierze itp itd. Bardzo przydatne. 

Edytowane przez zarr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trzeba było nie żenić się i nie płodzić dzieci to by nie było problemu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, alone05 napisał:

trzeba było nie żenić się i nie płodzić dzieci to by nie było problemu

Bo kawalerzy są wolni od problemów i zawsze zdrowi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, alone05 napisał:

trzeba było nie żenić się i nie płodzić dzieci to by nie było problemu

Powstrzymaj się od tego typu komentarzy, bo następnym razem będzie nagroda w postaci ostrzeżenia....

Jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to nie pisz wcale.

EOT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.03.2021 o 08:10, zarr napisał:

Witaj 

Na you tube są filmiki które bardzo w nerwicy mi pomogły. Można posłuchać czym jest lęk, skąd się bierze itp itd. Bardzo przydatne. 

Tak tylko moim największym problemem jest napięcie w głowie. Non stop mam ucisk, a o drzemce nie ma mowy w dzień. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, alone05 napisał:

trzeba było nie żenić się i nie płodzić dzieci to by nie było problemu

Lepiekj zaszyć się w piwnicy i nie wychodzić, mimo stosowania leków mam ciągłe napięcie i funkcjonuje bo muszę, bo nie mogę powiedzieć dzieciom tata już nie będzie pracować i nie bedziemy mieli pieniążków. Jakoś daje rade a to że chce jakoś pomóc sobie to źle? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rafał,bardzo Ci współczuje. Wiem przez co przechodzisz,ale musisz walczyć przecież dla dzieci. 

Rozmawiałeś z żoną o tym wszystkim? 

Skoro oboje jesteście perfekcjonistami to faktycznie tu może być problem. Być może stawiacie sobie wymagania ponad swoje siły. Potrzebujesz chwili dla siebie,tym bardziej po pracy-odpoczynku. Naprawdę spróbuj opowiedziec żonie to co nam tutaj na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, alone05 napisał:

trzeba było nie żenić się i nie płodzić dzieci to by nie było problemu

A Ty taki bezproblemowy niby jesteś? To po co włazisz na to forum? Takie mądre myśli to zostaw sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Marcelina 28 napisał:

A Ty taki bezproblemowy niby jesteś? To po co włazisz na to forum? Takie mądre myśli to zostaw sobie.

Moderator zwrócił już uwagę, od pilnowania porządku na forum jest Ekipa. Powstrzymaj się proszę od takich komentarzy, ponieważ niepotrzebnie tworzy się OT. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz objawy nerwicowe to koniecznie potrzebujesz psychoterapii. Możesz wypróbować taką indywidualną raz w tygodniu lub taką grupową w formie dziennej codziennie od pn do pt chodzi się od rana do popołudnia tylko na terapię dzienną musisz poprosić lekarza o skierowanie (POZ, psychiatra).

 

Zaś piszesz coś o depresji, no tutaj myślę, że lepiej jednak by było dobrać sobie jakiś lek chociaż wspomagająco. Pisałeś, że bierzesz mirtazapinę i pregabalinę. No te uciski w głowie i osłabienie to chyba przez tą pregabalinę mi się wydaje, ale pogadaj z lekarzem o tym... 

 

A tak na marginesie:

Też brałem pregabalinę ale musiałem ją odstawić po 2 tygodniach bo mnie otumaniała. Jestem teraz na jednym dobrym leku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.03.2021 o 05:54, Rafal31 napisał:

Witajcie, piszę do was z samego rana ledwo się obudziłem, zaraz będę się szykował do pracy. Leczę się na nerwice z depresją zjadłem już dużo leków teraz jestem na preato i mirtagen i co nic kompletnie nie wyobrażam sobie żeby tyle tych cukierków próbować i nie było poprawy, serce bije jak szalone ucisk w głowie non stop, jak było na początku drzemki nie mogę zrobić z córką najmłodszą nie zasne, dopiero odpoczywam jak już inni się położą do łóżek i jest wszystko zrobione. Ostatnio byłem u fryzjera i co prawie zemdlałem, leki pomagają ale czy w mojej sytuacji one naprawdę nic nie działają, moja lekarka powiedziala że to problem psychologiczny, nie wiem sam czy szukać innego lekarza, czy może neurologa czy poprostu się poddać, tracę siły i nadzieję, patrzę na swoje dzieci i to dzięki nim wstaje i idę do pracy. Ale ja nie mam siły by się nimi zajmować po pracy a zrelaksować się nie umiem jak oczy zamykam to czuje jakbym miał otwarte i głowa robi swoje i napięcie nie pozwala się zrelaksować. Jest ciężko nie wiem co myśleć i jak myśleć czy szukać pomocy i gdzie. Pozdrawiam i miłego dnia kochani


Witam w klubie, w 2012 roku też miałem nerwicę z depresją dostałem setaloft i byłem zdrowy rok, teraz od 5 lat nie jestem w stanie odszukać jakiegokolwiek leku który by mi pomógł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.03.2021 o 08:39, MarekWawka01 napisał:

Jeśli masz objawy nerwicowe to koniecznie potrzebujesz psychoterapii. Możesz wypróbować taką indywidualną raz w tygodniu lub taką grupową w formie dziennej codziennie od pn do pt chodzi się od rana do popołudnia tylko na terapię dzienną musisz poprosić lekarza o skierowanie (POZ, psychiatra).

 

Zaś piszesz coś o depresji, no tutaj myślę, że lepiej jednak by było dobrać sobie jakiś lek chociaż wspomagająco. Pisałeś, że bierzesz mirtazapinę i pregabalinę. No te uciski w głowie i osłabienie to chyba przez tą pregabalinę mi się wydaje, ale pogadaj z lekarzem o tym... 

 

A tak na marginesie:

Też brałem pregabalinę ale musiałem ją odstawić po 2 tygodniach bo mnie otumaniała. Jestem teraz na jednym dobrym leku. 

Ucisk w głowie miałem od początku choroby czyli od 2019 styczeń były 3 momenty dwa razy na masażu i raz na relaksacji że z głowy te napięcie zeszło to był stan odlot jakbym był na haju było tak przyjemnie ale nie udało mi się zrobić i powtórzyć tego. Duża potrzeba kontroli jest, brałem wenlafaksyne egzysta trittico i do trgo olanzapina,solo aciprex solo parotekstyna i bez zbędnych fajerwerków zero poprawy zero ruszenia zero skutków ubocznych, na psychoterapie nie uczęszczam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieci urosną 

I potem będzie haj lajf

Potem puste gniazdo doskwierać będzie 

Czasu będzie tyle 

Że nie wiadomo co robić, tak dużo czasu będzie

Potem się wspomina jak fajnie było jak dzieci małe były

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Rafal31 byłeś na terapii, ale czy byłeś u dobrego terapeuty lub u takiego, który wzbudził twoje zaufanie? Czy terapia trwała odpowiednio długo żeby móc z cała pewnoscia stwierdzic ze byla nieskuteczna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, neon napisał:

@Rafal31 byłeś na terapii, ale czy byłeś u dobrego terapeuty lub u takiego, który wzbudził twoje zaufanie? Czy terapia trwała odpowiednio długo żeby móc z cała pewnoscia stwierdzic ze byla nieskuteczna?

Hmm bylem u jednego godnego polecenia który ciągle pytał jak leki i zastanawiało mnie wtedy jedno ona chyba czeka aż leki zrobią robote. Później był nfz a tam 1 spotkanie a tam pani mówi grozi ci udar bądź zawał. Zmiana lekarza jezdzilem do babki a lekarz do mnie kurcze tyle biorą kasy psychologowie więc może i ja się przebranżowienie, później prywatnie lecz psycholog powiedziała ze nie jest w stanie mi. Pomóc i umówiła mnie ze swoim wykładowca a on stwierdził że nic mi nie jest i że mam problemy życiowe normalne. Robie wszystko na przekór ale nic zero dupa. Jedno mnie zastanawia czemu w domu wszystko mi przeszkadza że wszyscy muszą być w łóżkach pokąpani bym mógł pójść spać a będąc u siostry dzieci szaleja tv gra a ja robie sobie drzemke i mało tego budze sie i zasypiam a w domu ani grom by tak było.a teraz jest jeszcze gorzej serducho takie pobudzenia ma że szok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nic złego że lekarz pyta o leki. Do czasu rozkrecenia sie terapii lek pomógłby Ci funkcjonować. Wnioskuje że żadnej terapii nie przeszedłeś.

 

Myśle że to z dziecmi związane jest z poczuciem bezpieczenstwa, skoro u siostry czujesz sie bezpiecznie, a zyjesz z żoną? Może masz jakies watpliwosci w kierunku żony?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×