Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rafal31

Użytkownik
  • Zawartość

    81
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Są jakieś grupy wsparcia w danym województwie? Chciałbym z chęcią pochodzić do takich grup
  2. Może kogoś znacie i polecacie bo obecnie chodzę i przerobiłem tyle leków a nerwica dalej mi dokucza...
  3. Hej ja się lecze od lutego 2019 na nerwice i depresję pierw miałem taki ucisk wokół głowy że nie mogłem spać był tak silny to jest wywołane stresem.obecnie czasem mnie atakuje ale już nie cała głowę, to jest najgorsze ze jak się skupia na tym uwagę to przybiera na sile. Leczysz się?
  4. Rafal31

    Serio brak mi sił

    I wizyta u lekarza dołożył depakine chrono na nastrój a resztę zostawił. Tzn wenlafaksyna 75mg usunął, chciał dać amitrapilyne ale nie chciałem... A o benzo nie wspomne, od marca do pracy i koniec tego nerwiczenia
  5. Rafal31

    Serio brak mi sił

    na co sie leczysz i co bierzesz? i co żadne ssri nie działały na Ciebie?i od 2016 bierzesz tabsy?
  6. Rafal31

    Serio brak mi sił

    6lat,ale już byłem u dwóch innych między innymi ordynator ds nerwic ,i leki to tylko wspomagacze a psychoterapia jest głównym lekarstwem na nerwice .dziś byłem na swoim osiedlu i pojawiły się lęki,kurcze jeśli ja sobie powiem że nie wyjde z domu to żadne leki mi nie pomogą...ja nie czuje nawet zmęczeniaa...
  7. Rafal31

    Serio brak mi sił

    Lekarz jest po to by pomóc, i Cię nie skreśli, rok czasu robiłem relaksacje jacobsen i dupa, teraz próbuje medytacje, drażni mnie ten stan, obecnie jestem na l4 ale chce wrócić do pracy dziś były urodziny córki a mi serce walilo jak szalone... Masakra czasem mam dość tego, naprawdę zeszło ze mnie całe powietrze... Rok się ciągnie a jest lipa... Widocznie mnie leki z nerwicy nie wyciągną... Bo sam się stresuję... Proste, więc po co je łykać w takich ilościach nie widzę sensu jak to i tak stan dupa...
  8. Rafal31

    Serio brak mi sił

    Nie tracę, ja mimo leków i napięcia pcham się wszędzie w najgorsze lęki zmieniłem pracę i poszedłem do drugiej, wiesz też tak myślałem i pojechałem do ordynatora ds nerwic i po wywiadzie ze mną powiedziała że leków by nie zmieniła ale głównie psychoterapia a nie leki bo ja nie biorę leków które działają uspokajająco, tylko te które powodują że mogę nie mieć aż takich objawów i tyle dzwoniłem do szpitala i mówiłem jakie dawki biorę to mówi że duże tak sama jak ta ordynator a mój lekarz mówił że te psychotropy wcinam jak tic taci bez skutków ubocznych. Więc nie wiem co myśleć mi też dała neuroleptyk na zasypianie ale jak się dowiedziałem to go odstawilem. I uspokajaczy nie chce brać i koniec kropka. Najgorsze jest to że się nie umiem zrelaksować nawet nie umiem wolno oddychać,już parę razy dostałem ataku że lewe oko łzawiło a prawe nie, uczę się medytacji bo tu najważniejszy jest oddech. Tylko u mnie jest wszystko po trochu zaburzenia lękowe z panika, depresja, natrectwa wszystkiego po trochu. Ja jak nie mam kontroli albo nie wiem co mnie czeka wpadam w panikę. W domu się stresuję z Córką że nie umiem się nią zająć 2 pracy to samo lęk przed nocą że znowu nie będzie zmęczenia. Jest poprawa, ale nie ma efektu 10000%ja poprostu sam się stresuję i nie daje ujścia temu i dlatego są te ataki bo żebym umiał oddychać i rozładowywać adrenaline ataków by nie było. Taka jest moja teoria więc po So się pchać w inne leki i dawki? Będę teraz to chce zmniejszyć bo i tak nie ma sensu muszę przyzwyczajać ten mózg że nie ma czego się bać. Jak miałem ataki i nie wiedziałem co to nerwica to z tym żyłem i było ok fakt że piwko piłem ale nie codzień. A teraz gdy ja mam to już czarne scenariusze że umrę na zawał udar na Alzheimera bo tak jest jak ktoś ma przewlekły stres. Pozdrawiam
  9. Rafal31

    Serio brak mi sił

    Kurcze odechciewa się 14 lecę na wizytę i idę na terapię dzienna bo chce żyć bez tego lęku i napięcia tylko szkoda że w domu też mam napięcie i lęk dlatego nie widzę sensu zwiększania tych dawek. Bo to bez sensu
  10. Rafal31

    Serio brak mi sił

    tylko że te moje leczenie trwa od lutego 2019r ,przy takich dawkach ssri lęk i napięcie jest.Czy mój mózg jest lekooporny?
  11. Od lutego lecze się na zaburzenia lękowe z napadami paniki do tego doszła depresja, obecnie mam 150 wenlafaksyna rano i egzysta 150mg rano, populudniu75mg i wieczorem 150mg trittico i egzysta, taka dawkę biorę od grudnia próbowałem różnych połączeń niestety lipa i teraz też lipa bo dalej mi towarzyszy napięcie w głowie i w nogach dodatkowo mam problemy z pamięcią, koncentracja i skupieniem uwagi. Nie umiem się zrelaksować, a lekarz chciał mi dać ostatnio relanium lecz odmówiłem bo na takie zabawki się nie zgodzę, czy mam szukać gdzie indziej pomocy skoro nie umie wyciszyć mi głowy
  12. Rafal31

    Welcome ;)

    Ja mam stwierdzona zaburzenia lękowe z napadami paniki do tego doszła do presją, zero radości w życiu, mimo zastosowania leków mam stres czuje się wypalony, czuję się staro mimo 30lat,mimo że leki biorę to się stresuję, leki biorę od końca lutego i pomału tracę wiarę czy one mi pomogą wogle, tracę nadzieję ciągle czuje napięcie w głowie, czasem częstomocz i boję się nocy tzn ze nie będę mógł zasnąć, nie czuje się zmęczony, czy to jest możliwe? Mimo że wczoraj sam zasnęłem bez afirmacji nie daje ujścia stresowi bo nie umiem się zrelaksować bo gdy to robię moja uwagę przykuwa napięcie w głowie, czy mimo leków też macie takie stany? Bo ja już nie wiem co robić... Czy już lekarze nie są w stanie opanować mój stres...
  13. Rafal31

    Bezsenność

    Jesteś na lekach? Ja mimo leków które biorę mam lęk przed nocą że nie będę mógł zasnąć, dostałem olanzapine 5mg brałem ja ale teraz odstawilem i nie ma zmęczenia bym mógł paść ze zmęczenia ale zasypiam przy afirmacji, wpisz w YouTube uzdrawiający sen fakt w dzień mi nie pomaga ale wieczorem gdy trzeba iść spać to włączam i nigdy nie wiem jak to się kończy mimo że wstaje ze 2 razy do toalety ale lepsze to niż branie tabletki.
  14. Rafal31

    Welcome ;)

    Ja alkohol rzuciłem około września bo tak zawsze co jakiś dzień było 2-3piwka,na swoim weselu też się napiłem i po nosku było od tego momentu zero, pety palę do dziś i to mnie denerwuje, chciałbym je rzucić bo nikotyna pobudza, kołatania, parcie na mocz też czasem mam no i napięcie w głowie, lekarz co do niego jeżdżę zapytał się mnie czy ja naprawdę te leki biorę bo łykam je jak tik taki, i szczerze nie wiem co myśleć czy ona traci wiarę w swoje umiejętności czy ja naprawdę jestem lekooporny, bo niektórzy dostaną jeden lek i super a tu nic i tracę nadzieję czy już mój taki los? I życie w takim napięciu i lęku? Ja spanie dostałem olanzapine5mg ale ja odstawiłem zasypiam przy afirmacji z YouTube zdrowy sen i nie pamiętam kiedy i odlatuje fakt że się wybudzam w nocy 2 razy do toalety, po czym zasypiam, ja już sam nie wiem czy to we mnie jest problem czy zmienić lekarza jak ten nie jest w stanie pomóc,??
  15. Rafal31

    Welcome ;)

    Siema, u mnie tematy nerwicowe zaczęły się też w młodym wieku jak dobrze pamiętam zawsze bolał mnie brzuch, zostałem przebadany pod kątem dolegliwości lecz było wszystko ok, a gdy brzuch mama mi masowała brzuch przedstawiał boleć i zasypiałem. Teraz gdy mam 31 lat moje problemy się bardzo nasiliły, zaczęło się od wydarzeń w życiu mianowicie od ślubu, pogrzebu szwagra syna i od momentu gdy sąsiad zapukał że mu kolega się przekręcił. Od końca lutego tego roku zaczełem farmakoterapie do dziś jestem na lekach co chwilę leki zmieniane, obecnie mam wenlafaksyna 150mg rano, w południe 75mg,triticco 150mg wieczorem i egzysta rano i wieczorem 150 mg. Ze średnim skutkiem bo stres jaki był taki jest do dziś mam napięcie w głowie czasem częstomocz, problemy z zasypianiem ostatnio budzę się w nocy do toalety na 1, zasypiam po afirmacji, źrenice ciągle duże.Nie umiem się zrelaksować obecnie ciągnie l4 do marca gdyż od marca chce wrócić do normalnej pracy. Niska samoocena a i do tego doszła depresja, wydaje mi się że jestem bardzo chory i muszę odpoczywać, nie umiem się zrelaksować. Rozważam szpital bo chce sobie jakoś pomóc. Psychoterapie miałem ale skończyłem brak na to środków, i tak mimo dużych leków zmieniłem pracę pracowałem, chodzę do kościoła na zakupy. Najgorzej jak muszę zostać w domu bo tu wydaje mi się że nie mam zajęcia co by zająć myśli. Mam żonę co wspiera mnie bardzo i rozumie, córkę dla której chce z tym dziadostwem walczyć. Wczoraj wigilia i wiesz co stres bo ja nie lubię takich imprez rodzinnych parę wizyt w WC przed imprezą a gdy Mikołaj miał dać mi prezent to kołatanie serca bo czy będę pamiętał wierszyk dla niego żal.... Jak sobie radzisz w życiu codziennym, jak się relaksujesz, leki bierzesz?
×