Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kim/czym jestem i w co mam teraz wierzyć i komu?


noszila

Rekomendowane odpowiedzi

Co za mną? Stwierdzenie PTSD, DDA, depresja, ChAD, border..........wczoraj wizyta u psychiatry. Dostałam nowe leki. Nie spytałam co to i na co. W domu sprawdziłam. Ranofren. Dlaczego dostałam neuroleptyk stosowany w leczeniu schizofrenii???? Kim ja jestem, w co i komu mam wierzyć??? Czuję się jak w obcym świecie, jakbym była niespełna rozumu i nie wiedziała, co jest teraz realne a co nie......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Atypowych (i niektórych typowych też) neuroleptyków nie stosuje się tylko do leczenia schizofrenii. Wiele z nich stosuje się w charakterze stabilizatorów/normotymików w ChAD. Amisulpryd w niskich dawkach we Włoszech pod nazwą handlową Deniban stosuje się do leczenia dystymii/przewlekłej depresji. Wiele z nich jest zarejestrowanych przez FDA jako add-on do podstawowego leku przeciwdepresyjnego w leczeniu "dużej" depresji (MDD)- np. kwetiapina, arypiprazol. Sulpiryd stosuje się w nerwicach/zaburzeniach lękowych, depresji, gastrolodzy też przepisują go na problemy żołądkowo-jelitowe. Risperidon się stosuje jako augmentacja leczenia OCD/ZOK. Niektóre neuroleptyki pozarejestracyjnie stosuje się jako leki "nasenne".

 

Olanzapina(Ranofren) jest zarejestrowana do schizofrenii i ChAD, ale off-label stosuje się ją przy PTSD czy zaburzeniach osobowości (typu borderline). Ostatnio pojawił się lek Symbyax, który stanowi połączenie fluoksetyny (SSRI) oraz olanzapiny (substancja aktywna Ranofrenu), który został zarejestrowany do leczenia lekoopornej depresji i ChAD typu I.

 

Tutaj możesz szerzej o tym poczytać- http://effectivehealthcare.ahrq.gov/index.cfm/search-for-guides-reviews-and-reports/?productid=786&pageaction=displayproduct

 

Reasumując- to , że dostałaś "lek na schizofrenię" nie oznacza, że cierpisz na schizofrenię.

 

Do diagnoz też bym nie przykładał tak dużego znaczenia i nie trzymał się sztywno utartych ram. Np. DDA to tylko pewnego rodzaju konstrukt myślowy. Formalnie nie istnieje taka pozycja nozologiczna w międzynarodowej klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych ICD-10 czy klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych APA- DSM-IV. To po prostu określa, że wywodzisz się z domu z problemem alkoholowym. Co do pozostałych to lekarze często mylą bordera z ChAD. Ale generalnie u zaburzonych często współistnieje/ współwystępować może kilka zaburzeń, np. depresja+ ZOK + z.o. .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...Do diagnoz też bym nie przykładał tak dużego znaczenia i nie trzymał się sztywno utartych ram. Np. DDA to tylko pewnego rodzaju konstrukt myślowy. Formalnie nie istnieje taka pozycja nozologiczna w międzynarodowej klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych ICD-10 czy klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych APA- DSM-IV. To po prostu określa, że wywodzisz się z domu z problemem alkoholowym. Co do pozostałych to lekarze często mylą bordera z ChAD. Ale generalnie u zaburzonych często współistnieje/ współwystępować może kilka zaburzeń, np. depresja+ ZOK + z.o. .

Co do konkretnych ZO, to są również konstrukty stworzone jedynie w celu opisowym. W książce "Zaburzenia osobowosci we wspolczesnym swiecie" autorzy (Millon&Davis) twierdzą, że w rzewczywistości nie zdarzają "czyste" ZO, podpadające wyłącznie pod jeden konkretny konstrukt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co? Bo czuję się teraz jak w jakimś matrixie. Nigdy nie brałam pod uwagę możliwości chorowania na schizo.... Już bardziej mi border zawsze pasował. Teraz jestem w jakimś szoku chyba i nie umiem się poskładać. Jakby mi ktoś strzelił w twarz, jakby wszystko się nagle rozsypało na drobniuteńkie kawałeczki, tak małe, że nie widzę szans tego poskładać, a jedynie zamieść na kupkę i wyrzucić do kosza. Ale z czego mam budować coś nowego? Skoro nie mogę ufać sobie a co za tym idzie innym? Matce na pewno nie ufam, zwłaszcza że ona wszystkiemu zaprzecza, jakbym naprawdę sobie wymyśliła wszystkie sytuacje i teksty które do mnie mówiła....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nikt nie mówi, że masz schizo. Leki "na schizo", tj. neuroleptyki, stosuje się w leczeniu wielu, różnych zaburzeń kompletnie niezwiązanych ze schizo. Zamiast doszukiwać się drugiego dna, bo po prostu przyjmij to tak jak jest, a na następnej wizycie zapytaj psychiatrę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

noszila, czemu nie spytasz psychiatry o diagnozę?

 

Tak szczerze to ostatnio znowu się pocięłam i wizytę u psychiatry odsiedziałam z trudem bąkając coś pod nosem. Chciałam stamtąd jak najszybciej wyjść i zaszyć się w domu, w swoim pokoju. Trudno mi rozmawiać z lekarzami. W przyszłym tygodniu mam sesję z moją psycholog; może ona coś mi naświetli w tej sprawie, może uzasadni mi jakoś decyzję lekarki, czym się zasugerowała... Chociaż obawiam się, że lekarka mogła doczytać, że na ostatniej sesji terapeutycznej powiedziałam, że cały dzień słyszę jakby ktoś za mną chodził i powtarzał te wszystkie teksty rodziców, że jestem głupia, niezaradna, do niczego itd itp.........powiedziałam wtedy dosłownie że czuję się, jakby zaraz po obudzeniu ktoś mi włączył w głowie głośno telewizor z głupimi reklamami i nie umiem tego wyłączyć........ No OK, przyznaję, jest tak, to prawda, nawet czasem kłócę się sama ze sobą, wyzywam na siebie, potrafię powiedzieć sobie "znowu coś spiep*****aś" po czym odburknę sobie "spier***aj, nie będę cię słuchać!" ale żeby zaraz w schizo mnie pakować? Mogła chociaż mnie ostrzec że w ogóle zmienia mi lek i na jaki a nie po prostu wręczyć receptę.... Wizyta za 2 tygodnie. Tego ranofrenu nawet nie wykupię, nie ma szans, nie będę tego brać, już miałam "przygodę" z neuroleptykami i nie dziękuję.

 

Nawet jesli ma rację i to schizo....nie chcę takich leków...trudno...wolę umrzeć niż znowu pakować się w jakieś leki i kompletnie stracić kontakt z rzeczywistością, nawet jesli jest ona przeze mnie naciągana.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale po olanzapinie nie stracisz kontaktu z rzeczywistoscia kompletnie - wiele osob z foro ja bierze i nic takiego nie mialo miejsca

 

Tylko ja już nie chcę takich uboków jakie przechodziłam z innym neuroleptykiem. Poza tym mam dosyć teraz zjazd po odstawieniu leków, ciągle kręci mi się w głowie i mam nudności. Nie chcę znowu wskakiwać w kolejne leki. Po prostu po kilkunastu latach faszerowania chemią mam dosyć. Nic się we mnie nie zmienia na lepsze, to tylko takie podtrzymywanie w marnej egzystencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

noszila, w ciągu mojego 17 letniego leczenia też przez kilka lat byłem na sulpirydzie, a w tamtym roku przyjmowałem rysperydon pomimo, że moje problemy są z kręgu osobowościowo - nerwicowych (OCD, DDD). Jest dokładnie tak jak napisał Dark Passenger.

Niestety też mam wrażenie, że w moim przypadku jeżeli chodzi o leczenie farmakologiczne nic się nie zmieniło na lepsze w samopoczuciu, a łykaniem tabletek podtrzymuje tylko jak to trafnie określiłaś "marną egzystencję".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hm trudno mi na to pytanie odpowiedziec szczerze - natrectwa stracily na sile w ciagu ostatnich lat ale nie ustapily zupelnie i obawiam sie ze juz to nie nastapi wiesz wrazenie takie mam ze znalazlam sie w martwym punkcie i juz wiecej nie osiagne w tej materii lekami dlatego podjelam sie cbt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie u mnie natręctwa straciły na sile znacząco w ostatnim 5 leciu. Podobnie mam wrażenie, że w tej materii leki już niewiele pomogą, więc sam zacząłem studiować książki, poradniki z zakresu CBT i wdrażać je w życie. Na psychodynamiczną się już nie piszę, szkoda czasu w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, elo, daj znać jak cbt u Ciebie. Moi lekarze ciągle mnie pchają tam, ale po psychodynamicznej mam awersje do czegokolwiek.

 

z cbt dopiero wystartowalam i efektami bede sie mogla pochwalic za okolo kilka miechow

 

Czy faktycznie cbt trwa relatywnie krótko (mi mówili, że 10-12 tyg)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy faktycznie cbt trwa relatywnie krótko (mi mówili, że 10-12 tyg)?

wiesz to jest tak ze sama terapia moze trwac tak jak piszesz kilkanascie tygodni ale ten caly proces terapeutyczny leci w swoim wlasnym wolnym tempie mi terka juz na drugim spotkaniu powiedziala ze latwo nie bedzie i musze sie nastawic na naprawde ciezka prace takze no swoje odchodze

O, elo, daj znać jak cbt u Ciebie. Moi lekarze ciągle mnie pchają tam, ale po psychodynamicznej mam awersje do czegokolwiek.

sie nie dziwie bo psychodynamiczna to bez kitu koszmar ale juz cbt to zupelnie inna bajka i mysle ze moge ja smialo polecic a w dziale ,,psychoterapia" swoj wlasny topic stworzylam by sie dzielic wrazeniami na biezaco niedlugo powrzucam kolejne przemyslenia swe no

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

noszila, też mam neuroleptyk stosowany przy schizo i to w dawkach bliżej schizo niż nerwic. I się nie przejmuję. Przejmowałam to się jak się nie leczyłam.

 

U ciebie odrealnienia bym raczej wiązała z PTSD niż ze strachu przed niedoprecyzowaną diagnozą.

 

Dark Passenger, idź za mnie na sprawdzian z farmakologii 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

noszila, wiesz, jeśli chodzi o PTSD i fizyczne objawy to piszę a podstawie tylko tego co czytałam, bo akurat takich doświadczeń nie mam.

 

A chodzisz do psychiatry prywatnie czy na NFZ. Bo na fundusz trzeba wpisać jakąś konkretną diagnozę w papiery, a prywatnie to lekarz może pracować na opisie objawów, nie musi ich dopasowywać do konkretnej jednostki chorobowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×