Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Ludzie odchodzą ode mnie.

Nowych nie poznaję.

Co mnie czeka?

Mam obawę, że stanę się samotnym narkomanem. Który szybko skończy życie w terminie który sobie sam ustali.

W pogoni za szybką przyjemnością. Mimo, że teraz niczego nie nadużywam to tak może się stać.

 

Miło mi Cię poznać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, Jeeeezuuu :lol::hide:

Czemu Jezu zresztą w krajach 3 świata wystarczy często mieć auto, prawko nie potrzebne a wypadków mniej niż u nas. No ale Polska wg jakiś międzynarodowych statystyk należy do krajów bardzo wysoko rozwiniętych i tu o prawko nie łatwo. :mrgreen:

W Anglii to można jeździć se bez prawka jak siedzi z tobą pasażer z prawkiem i jesteś zapisany na kurs jazdy, znałem takich co tak przez ponad rok jeździli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to nawet nie wiem gdzie gaz a gdzie hamulec jest a zbliżam się do 40-tki, motoryzacja przestała mnie interesować w wieku 17 lat gdy pojawiła się możliwość zdawania prawka. W tak starczym wieku trudno się chyba zdaję no i jakbym czuł się wśród tych nasto czy 20 latków pomijając moje lęki prze ruchem ulicznym i tym że bym kogoś rozjechał.

Ja bym chyba na zawał zszedł, jakbym miał podchodzić na prawo jazdy.

A gdyby nie emocje, to i tak miałbym problem z odpowiednim obserwowaniem ruchu drogowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic sie nie zmienia, ja bezrobotny rencista mieszkający z rodzicami. Siostra ma własny dom tj dom rodzicow, w sobote wesele na ktorym bede udawac szczesliwego. I wiecie co? Wali mnie wszystko. Idę w lekomanie Zamierzam nawpierdalac sie relanium, clonazepamu i zolafrenu. Oczywiscie nie wszystko na raz. I nie dziwie sie juz osobom ktore leki lacza z alkoholem. Jestem w punkcie zero

 

-- 20 sie 2014, 15:15 --

 

Mnie juz zostala tylko lekomania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzisiaj w nocy zdałam sobie sprawę z tego jak strasznie okrutny jest ten świat.. płakałam do rana. dlaczego jedni mają dużo lepiej niż inni i wszystko jest takie cholernie niesprawiedliwe? zawsze miałam najgorzej. po za tym że mam za sobą okropną przeszłość to wiem na pewno że nic dobrego mnie nie czeka. cierpię z powodu przeszłości, boję się przyszłości. a teraźniejszość jest dla mnie udręką. przecież tak nie da się żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurwa ja już nie chcę żyć i to tak na prawdę nie chcę już nie ma po co dla kogo a takie życie to nie życie tylko wegetacja a to wcale nie napawa optymizmem ta suka deprecha niszczy mnie codzennie coraz bardziej i głębiej albo Ty albo Ja kurwa mać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic sie nie zmienia, ja bezrobotny rencista mieszkający z rodzicami. Siostra ma własny dom tj dom rodzicow, w sobote wesele na ktorym bede udawac szczesliwego. I wiecie co? Wali mnie wszystko. Idę w lekomanie Zamierzam nawpierdalac sie relanium, clonazepamu i zolafrenu. Oczywiscie nie wszystko na raz. I nie dziwie sie juz osobom ktore leki lacza z alkoholem. Jestem w punkcie zero

 

-- 20 sie 2014, 15:15 --

 

Mnie juz zostala tylko lekomania

 

Piąteczka Bracie :D

Mi też zostały tylko prochy i cóż, wpierdzielam i jestem szczęśliwa :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

męczy mnie: praca, życie, sprzątanie, robienie obiadu, prasowanie, brak kasy, kredyty do spłacenia, brak samochodu, muszę kupić sukienkę na bal i aż mnie skręca z wizji szukania szmatki na jeden raz w której i tak będę źle wyglądać, rozmawianie z ludźmi o pierdołach, uśmiechanie się mimo że w środku chce mi się wyć, zmieniające się nastroje, rozpierająca od środka samotność..

więc tak skracając... wszystko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Okropnie. Pewnie najem się dzisiaj zolafrenu albo wezme ostatniego już :( clona. W rezerwie relanium mamy.

W sobotę siostra ma wesele. Znów trzeba przed innymi grać, a ja aktorem jestem doskonałym. A tak w ogóle to na ostatniej wizycie wypisała moja lekarka nasennie clonazepam ojcu a mnie po prostu tak. Stary mi schował klony bo stwierdzili że chodze po nich jak pijany(to normalne ale na początku brania) powiedział że wyrzuca te leki. Leki schował jednak w saszetce swojej. Została tylko jedna tabletka :mrgreen:

 

-- 21 sie 2014, 11:35 --

 

POza tym ostatnio uważam że nadaję się na oddział przyjęć najbliżsego psychiatryka czyli albo na Kopernika w Krakowie albo do Kobierzyna.

 

-- 21 sie 2014, 11:37 --

 

Ale haloperidol szczęśliwie mnie z zolafrenem hamują. Błogosławione leki :)

 

-- 21 sie 2014, 11:37 --

 

POza tym nie wiem co to spokój nie wiem co to relaks.....itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu mam tak. Czytam coś, a moje myśli błądzą gdzieś jeszcze, nagle wpada mi myśl do głowy że zrobił bym coś ciekawego, albo napisał coś na blogu. Otwieram nową kartę, otwieram bloga i nie pamiętam co miałem napisać lub wypisuję głupoty. Wracam do czytanego tekstu i nie pamiętam o czym to było. Nienawidzę siebie za to i za to że taki jestem, jak z tym walczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×