Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Z tych 500 osób to tylko liczba robi wrażenie niestety ale pewnie nie bardzo chce im się z Tobą rozmawiać ja mam znacznie mniej może około 60iu ale utrzymuję kontakty tylko z kilkoma tak to już jest wirtual zawsze bedzie sie rożnił z rzeczywistością u mnie nawet do przesady bo pozostało mi już tylko skasować Face"a bo już właściwie wszyscy mają mnie już gdzieś .

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja fejsa założyłem tylko w razie potrzeby skontaktowania się z osobami mi znanymi w konkretnej sprawie szczególnie mieszkającymi daleko ode mnie i oni ze mną bo nie zawsze utrzymuje z daną osobą kontakt non-stop. Przyjmuję niektóre zaproszenia tylko z uprzejmości ale od razu wyłączam obserwowanie. Mam mało znajomych bo nawet ich posiadanie mija się z celem... bo niby po co? Mało mnie interesują pierdoły z życia innych. Poza tym fejs służy mi czasem do czytania informacji o nowościach które mnie interesują dotyczące wszelkiego rodzaju informacji kulturalnych, nowinek technicznych itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

depresyjny86, a ja znam Twojego facebooka. Samo mi się wyswietliło Twoje konto jakiś rok temu.

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ile ja bym dała, żeby móc mieszkać sama! przez moją matkę muszę słuchać 24/h chodzącego głośno telewizora.. nawet w nocy!

ja p... uszy mi już od tego pękają :( nic dziwnego, że nie mogę zasnąc o normalnej porze jak ciagle mi cos brzeczy i gra za drzwiami..

ale jej nie wytlumaczysz. nie obchodzi jej to,ze komus to moze przeszkadzac. i tak mecze sie juz od wielu wielu lat przez jedna osobe. :evil::evil::evil::evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic dziwnego, że nie mogę zasnąc o normalnej porze jak ciagle mi cos brzeczy i gra za drzwiami..

Współczuje :? Mi też okropnie przeszkadza grający telewizor za drzwiami, kiedy próbuję usnąć. Często mam podobny problem z tatą, więc wiem co to znaczy.

Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można wyćwiczyć ignorancję otoczenia, żeby nie wiem jak głośne było :) nie wiem jak to wytłumaczyć... Zamykasz oczy i wyłączasz myślenie. Dosłownie. Zamykasz się kompletnie na bodźce zewnętrzne. Nie jest to sen, ale do tej fazy bardzo już blisko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję wszystkim, którzy nie mają rodziny, bo np. stracili rodziców i nie mają rodzeństwa, to jest takie niesprawiedliwe, że jedni mają rodzinę a inni nie mają. Samotność to taka straszna trwoga.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ile ja bym dała, żeby móc mieszkać sama! przez moją matkę muszę słuchać 24/h chodzącego głośno telewizora.. nawet w nocy!

ja p... uszy mi już od tego pękają :( nic dziwnego, że nie mogę zasnąc o normalnej porze jak ciagle mi cos brzeczy i gra za drzwiami..

ale jej nie wytlumaczysz. nie obchodzi jej to,ze komus to moze przeszkadzac. i tak mecze sie juz od wielu wielu lat przez jedna osobe. :evil::evil::evil::evil:

 

oh jak ja dobrze to rozumiem! Cholera mnie bierze gdy to słyszę. Jedynie pomaga zamykanie drzwi ale gdy przychodzi co do czego i tak słyszę. Albo nocne markowanie po domu mojego brata! no do jasnej cholery! Wcale się nie dziwie że spać mi trudno.

Nie musisz udawać, że jesteś silny.

Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.

Nie martw się tym, co pomyślą inni.

Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!

Tylko wtedy wróci uśmiech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma to jak uwikłać się w jakąś chorą relację, samotność wtedy wydaje się wybawieniem...
;) taaa ale po co chora relacja?żeby spokojnie móc być dalej samotnym?to chore ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna, nie żeby dalej być samotnym, wręcz przeciwnie, człowiek szuka nowych znajomości z oczywistych celów ale jak natrafi źle to czasem lepiej uciekać od takiej znajomości.

 

Całe życie pod górkę, nie dość, że człowiek został skrzywdzony przez los, w związku z czym został samotny, to jeszcze w tej samotności napotyka na kolejne jeszcze większe przeszkody...

Let them suffer!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna, nie żeby dalej być samotnym, wręcz przeciwnie, człowiek szuka nowych znajomości z oczywistych celów ale jak natrafi źle to czasem lepiej uciekać od takiej znajomości.

 

Całe życie pod górkę, nie dość, że człowiek został skrzywdzony przez los, w związku z czym został samotny, to jeszcze w tej samotności napotyka na kolejne jeszcze większe przeszkody...

Zawsze istnieje takie ryzyko wsród zdrowych czy chorych ,natomiast w życiu wszystko jest po coś tak do tego podchodzę stąd może jest mi lżej znosić to co mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już wiem, że zostanę samotnym wilkiem, forever, jednego tylko nie jestem pewny czy poznam nowych przyjaciół i w tej kwestii przynajmniej będę spełniony, co biorę pod uwagę bo jest to w moim zasięgu. Jak na razie zarzuciełem desperackie ruchy, przyglądam się tylko i wnioskuję.

Let them suffer!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już wiem, że zostanę samotnym wilkiem, forever, jednego tylko nie jestem pewny czy poznam nowych przyjaciół i w tej kwestii przynajmniej będę spełniony, co biorę pod uwagę bo jest to w moim zasięgu. Jak na razie zarzuciełem desperackie ruchy, przyglądam się tylko i wnioskuję.
Nie ma to jak dobry plan na zycie ;) z góry coś założyć i spokój a rzeczywistośc...ja niczego nie zakładam już stad jestem spokojna co ma być to będzie oczywiście świadomie postępując .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×