Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Mija 4 lata albo i 5 nie pamiętam odkąd się rozstałem z moją byłą a ostatnio mam taki nawał snów związanych z nią ale dzisiaj miałem taki sen jak by to była prawda... Szedłem z nią rozmawiałem ,tuliliśmy się i nagle powiedziałem do niej ,że znam przyszłość i za 2 lata się rozstaniemy a później Ty znajdziesz sobie innego a ja pozostane sam na długo ,nie pamietam jej reakcji w tym śnie ale wiem ,że się popłakałem podczas snu :)) śmieszne ale prawdziwe ... co to może oznaczać ?? sam nie wiem :( Smutno mi jak cholera teraz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Madaline :papa:

 

dobrze wiem i rozumiem, jak to jest tak się czuć. Sama choruję na depresję od 6 lat i trudno mi już znieść te kolejne, coraz cięższe upadki. Ale nie poddawaj się, jesteś jeszcze taka młoda. Życie ciągle płynie, ciągle coś się zmienia, tyle jeszcze dobrego może Cię spotkać, tylko walcz.

Czy bierzesz jakieś leki?

"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."

"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno mialem urodziny. Po za rodzina nikt o nich nie pamietal. Czuje sie strasznie osamotniony.

Jutro wyjezdzam na Slask dokonczyc studia. Znalesc prace. Ale !

Nie jestem tym kim bylem kiedys. Boje sie wszystkiego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno mialem urodziny. Po za rodzina nikt o nich nie pamietal. Czuje sie strasznie osamotniony.

Jutro wyjezdzam na Slask dokonczyc studia. Znalesc prace. Ale !

Nie jestem tym kim bylem kiedys. Boje sie wszystkiego...

 

 

To jest nic innego, jak tylko feedback do tego, jak Ty traktujesz innych. Jeśli jesteś jak wampir emocjonalny, który chce być tylko nakarmiony zainteresowaniem, to nigdy się to nie zmieni. Dopiero jak coś dajesz, wtedy wszystko się zmienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ujdzie :). Nie wiem z czego tak się cieszę ale jest oki. Łepetyna troche boli tylko :D. A co do samotności to trochę doskwiera ale już nie tak jak kiedyś . Jednak jakieś wyjście z tego by się przydało

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ujdzie :). Nie wiem z czego tak się cieszę ale jest oki. Łepetyna troche boli tylko :D. A co do samotności to trochę doskwiera ale już nie tak jak kiedyś . Jednak jakieś wyjście z tego by się przydało
Masz jakiś plan co do wyjścia z tej sytuacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna coś tam mi świta ale jak na razie to tylko zarys :). Staram się odszukiwać pomału starych znajomych ale jak na razie z miernym skutkiem. Tylko obawiam się że jak wszystko w tej drodze się ułoży całkowicie ,,uodpornię " się na odczucie samotności.

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eteryczna dziękuję to było takie moje małe postanowienie na nowy rok brzmiące weź się wreszcie za siebie:)

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tiptip,

o 2.22 to sie często wraca z imprezy, wiem ,ze można później ,ale ta godzina jest oki

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu zamknęłam się w domu. Moje życie wygląda teraz następująco:

Łóżko -toaleta - jedzenie -spanie

Każda czynność sprawia mi problem. Czuję jakby moje ręce, nogi ważyły x10 więcej.. Jest ciężko oddychać, co rano po przebudzeniu płacze... Uspokajam się słuchając muzyki. Czuję jakby moje życie było walką z samym sobą. Walczę z depresją od 12roku życia.. w sumie od tamtego czasu zaczęła ona sie 'rozwijać'. Oczywiście były epizody że ustepowala na jakis czas.. Tym razem powróciła i czuje jakby uderzyła mnie w twarz z potrójna siła. Zostałam znokautowana. Czuje sie samotna, chetnie porozmawiam z kimś kto rozumie jak to jest sie tak czuć.

 

uszy do góry. leczysz się farmakologicznie? chodzisz na terapię do psychologa itp?

Nie musisz udawać, że jesteś silny.

Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.

Nie martw się tym, co pomyślą inni.

Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!

Tylko wtedy wróci uśmiech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się dziś bardzo samotna, znowu zaczęłam grać w jakąś idiotyczną grę chat online 3D, tylko marnuje swój czas. Czuję się zbyt zmęczona, by pisać ze znajomymi ze szkoły, chociaż bardzo starają się mnie zrozumieć, to jest to trudne, ale doceniam ich wysiłki. Chciałabym się w kogoś wtulić i tak zostać do końca dnia, poczuć się bezpiecznie, ukoić lęki, a z drugiej strony nie potrafię znieść dotyku drugiego człowieka, wydaje mi się on taki sztuczny, nie czuję tego po prostu. Dobrze, że mam psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samotnosc z osoba z ktora sie mieszka i Cie nie rozumie albo nie chce Ci pokazac/pomoc w tym jak jest zle, nie polecam

 

Coś o tym wiem i też bardzo niepolecam.

"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."

"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo chciałabym się przytulić o kogoś.. położyć się razem na łóżku i nic innego nie robić tylko się przytulać...

 

 

ps.

Ciekawy artykuł o samotności jako torturze...

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,19495569,samotnosc-jak-tortura-bliskosc-z-innymi-ludzmi-jest-nam-niezbedna.html

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo chciałabym się przytulić o kogoś.. położyć się razem na łóżku i nic innego nie robić tylko się przytulać...

 

Ja to samo, ech :roll: Przytulanie właściwej osoby to balsam na zbolałą duszę.

 

Chociaż właśnie ostatnio mam takie myśli, że nic mi nie pomoże na tę samotność, jeżeli nie poznam właściwego człowieka, a to niestety trudne. Zapychanie się byle jakimi znajomościami nie ma sensu.

Dying

Is an art, like everything else.

I do it exceptionally well.

 

I do it so it feels like hell.

I do it so it feels real.

I guess you could say I’ve a call.

 

- Lady Lazarus, Sylvia Plath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samotnosc z osoba z ktora sie mieszka i Cie nie rozumie albo nie chce Ci pokazac/pomoc w tym jak jest zle, nie polecam

 

oh tak, czasem też mam takie wrażenie. niby uważałam że zrozumiał, a ostatnio stwierdzenie jego zwaliło mnie z nóg "wmawiasz sobie nerwicę i depresje wiesz?" :uklon:

Nie musisz udawać, że jesteś silny.

Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.

Nie martw się tym, co pomyślą inni.

Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!

Tylko wtedy wróci uśmiech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć, kurcze, dawno mnie tu nie było- 6lat, miałam w zasadzie nadzieję że już nigdy nie wrócę... trzecie podejscie do walki z tym syfem w głowie (depresja, choć myślę że to jednak nerwica ;] ), a dziś miałam jakiś totalny armagedon, mimo że biorę leki i już było dobrze od dłuższego czasu. po co to piszę... po to żebyście wiedzieli że jestem, w razie gdyby ktoś poczuł że przyszedł czas żeby odpiłować sobie głowę. wiem jak ważne jest to żeby wtedy był ktoś kto zrozumie i nawet nie musi gadać, tylko być. na priw mogę podać numer telefonu. sama chętnie skorzystam z czyjegoś rękawa, bo od paru dni jestem kompletnie zdezorientowana i przerażona tym co się dzieje.

do tego tak strasznie boję się samotności. kiedy to schodzi, to nawet hausty powietrza nie pomagają poczuć że jednak żyję i oddycham

pozdrawiam was

habet et musca splenem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×