Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

21 godzin temu, Kleopatra napisał:

@Peter88, skoro ma męża, to chyba nie ma to sensu z etycznego punktu widzenia... Słuchaj, nic na to nie poradzisz, co czujesz. Postaraj się choć troszkę wyluzować, to się zdarza, ale skoro ona ma męża, powinieneś dać jej spokój 🙁 takie uczucia przechodzą, daj sobie czas. Może za niedługo poczujesz coś takiego do innej, wolnej kobiety, trzymam kciuki 😉

mam takie okresy, że jest lepiej-zwłaszcza jak jej nie widzę, i myślałem, że to przejdzie a trwa już trochę czasu (kilka tygodni)...i sobie tylko zadaje pytanie, dlaczego znowu mnie to dopadło...tak, znowu, bo powtarza się pewien scenariusz z przeszłości...

Tak, masz rację, z racjonalnego punktu widzenia powinienem dać sobie spokój i dzięki choćby za to, że piszesz mi, coś co jest oczywiste...ale ja się nadal łudzę i to mnie zastanawia, dlaczego podświadomie ustawiam się w sytuacji beznadziejnej.

Ostatnio  (a mieszkam w małym mieście), jak rozmawiałem z nią co kiedyś robiła- myślę sobie, kurde, wtedy kiedy  byłem dużo młodszy, ona była kiedyś sama, pewnie mijałem ją gdzieś na ulicy, dlaczego nie przyszło mi jej poznać wtedy?, te 10-15 lat temu?, wiem, że to bez sensu...

tak jakbym podświadomie brnął z jednego nonsensu w jeszcze większy, jak bym chciał być ku*#a jakimś drugim Werterem...

Albo myślę sobie tak, dam jej do zrozumienia, że mi się podoba, ale wiem, że nie ma sensu, jednak, niech wie, że to dla mnie trudne, niech wie, że się męczę-w sumie nie wiem co chcę przez to osiągnąć.

A wiecie co jest najlepsze? ja nie chcę jej niszczyć życia, nie chcę jej mieszać w życiu (choćby z uwagi na dobro dzieci), ale chcę ją mieć. Taki paradoks.

Jest jeszcze inna alternatywa-ona mnie da mi szansę i będziemy spotykać się potajemnie jakiś czas, ja poczuje ją przy sobie i po czasie stwierdzimy, że to nie to, przejdzie mi, bo stwierdzę, że zakochałem się w kimś kto nie istnieje, że ona taka wcale nie jest.

Ale wiesz, jeszcze jest inna sprawa-bo to jest takie snucie ale skąd ja wiem na 99%, że ona by czegoś nie chciała?, jak ja spróbuję a ona mi powie albo da do zrozumienia, że nie bo... to czy tamto.. to nie będę wiedział, choćby z czystej ciekawości...przecież ja jej nie będę napastował, tylko niech mi da znać jednoznacznie co o tym sądzi...w końcu jest dojrzałą kobietą, nie musi zachować się jak jakaś gówniara co się wystraszy i ucieknie...niech da mi jasny sygnał. 

Odbiło mi?

 

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stanowczo Ci nie odbiło, po prostu jesteś mężczyzną 😃 

Cytat

 dlaczego znowu mnie to dopadło

Nie do końca rozumiem, czy kolejny raz ciągnie Cię do zajętej kobiety? Taki masz schemat?

Nie możesz jej mieć i nie zniszczyć jej rodziny. Tak się nie da. Nawet jeden "raz", jedna randka będzie miała negatywny wpływ na tę rodzinę. Zostaw ją w spokoju, ma męża, dzieci 🙁 Poza tym myślę, że nawet, jeśli byś został jej kochankiem, nie byłoby Ci z tym zbyt dobrze. Wkraczanie w czyjąś rodzinę jako "ten trzeci" nie ma sensu... za dużo konfliktów, niewiadomych, wyrzuty sumienia...

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Kleopatra napisał:

Nie do końca rozumiem, czy kolejny raz ciągnie Cię do zajętej kobiety? Taki masz schemat?

nie, kolejny raz ciągnie mnie do kogoś, kto nie odwzajemnia tego...

raz-mając naście lat -koleżanka z podwórka, to było moje pierwsze fatalne zauroczenie-ona była młodsza, mieliśmy po naście lat-miała mnie gdzieś, bardzo to przeżyłem. Jeszcze zmasakrowałem się podwójnie, bo powiedziałem to jej bratu-on w międzyczasie narobił mi koło dupy (był podłym człowiekiem tak jak i ona, a w sumie cała ich rodzinka była nieźle popierdolona-zresztą nieważne.) Zaraz później ona i cała jej rodzina wyjechała z mojego miasta  na drugi koniec Polski-jeśli Bóg istnieje, to chyba było dzięki niemu.

Drugi przypadek, też dużo mnie kosztował ale to już jest nie do pomyślenia-poznałem dziewczynę na gg z Warszawy (mieszkam na zachodzie), której na oczy nie widziałem (tylko zdjęcia) i po czasie już byłem załatwiony-też w sumie kogoś miała, no ale ja tego nie wiedziałem ale brnąłem w temat aż do końca i jej napisałem o tym, oczywiście reakcja identyczna jak wszystkie inne.

Potem na studiach, zadurzyłem się w korepetytorce. i to też nie było tak, że zauroczyłem się od pierwszego wejrzenia-po prostu zacząłem tak on niej myśleć po czasie -pewnego dnia.Napisałem jej o tym czy jakoś tak (już nie pamiętam), ona mi odpisała sms-a, że ma kogoś i życzy mi tego samego, generalnie żenada, bo ja wierzyłem w to od poczatku do końca, że ona jest tą jedyną i że będziemy ze sobą, mimo, że nie dawała mi żadnych znaków zainteresowania.

Jeszcze później były 2 przypadki-znajoma z akademika-po prostu była miła, ja sobie coś wkręciłem, ona, akurat też kogoś miała (oczywiście dowiedziałem się później).

i kolejna internetowa znajomość ( ten ostatni przypadek to było z 3 lata temu)

a potem dłuugo nic i myślałem, że wyrosłem z tego...no i pracuje tu gdzie pracuje a ją znam prawie 2 lata- i nagle jak by rzuciła na mnie jakiś urok- nie ma koleżanki ze znienawidzonej czasem pracy (stres, stres i jeszcze raz stres), z którą zresztą ona mi się kojarzyła zawsze, a jest kobieta, którą chcę pożądać tu i teraz. Różnica od pozostałych przypadków może jest taka, że przeżywam to jednak nieco lżej, z większą kontrolą. 

Nie wiem o co chodzi, ale zapewne moje skłonności depresyno-nerwicowe są katalizatorem tych przeżyć.

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

jak by rzuciła na mnie jakiś urok

Na pewno czarownica 😀

Rozumiem. Masz po prostu pecha do zajętych lub niezainteresowanych kobiet i z tego powodu regularnie cierpisz, a Twoja choroba zwiększa siłę negatywnych uczuć. Tej kobiety też nie powinieneś tykać. Przekichane.

Myślałeś o psychoterapii? Może ten wzorzec, który powtarzasz, skądś się wziął?

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Kleopatra napisał:

Na pewno czarownica 😀

Rozumiem. Masz po prostu pecha do zajętych lub niezainteresowanych kobiet i z tego powodu regularnie cierpisz, a Twoja choroba zwiększa siłę negatywnych uczuć. Tej kobiety też nie powinieneś tykać. Przekichane.

Myślałeś o psychoterapii? Może ten wzorzec, który powtarzasz, skądś się wziął?

Tak, na stos z nią- nie no żartuje, ja mógłbym być jej niewolnikiem...nawet gdyby była wiedźmą.

myślałem o farmakoterapii i nawet brałem leki przez pół roku, ale porzuciłem to (byś może to był błąd). Teraz chcę wrócić do tego, umówię się na wizytę do psychiatry, zobaczę...

Ja kiedyś wątek tutaj założyłem o tym (pod innym nickiem) i trochę mi to uświadomiło, że mimo iż jestem samotnikiem to jednak podświadomie szukam bliskości i zaspokojenia potrzeb erotyczno-emocjonalnych, po prostu tak się to u mnie objawia.

Ja ci powiem tak, ostatnie miesiące, to jest ciągła walka ze swoimi słabościami, jak zwykle nic mi się nie chce, mało rzeczy mnie bawi, i  jest we mnie ta pustka emocjonalna. I teraz mam taką teorię-ta pustka mogła by być zapełniona uczuciami, w tym przypadku została-ale uczuciem destrukcyjnym, ale została zapełniona. Więc może moja psychika robi mi na złość, że lepsze to niż pustka. Jak dla alkoholika- lepszy najgorszej jakości alkohol (nawet denaturat) niż nic, mimo iż na końcu czeka wyniszczenie. Ma to jakiś sens.

 

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet samotnik kot potrzebuje głaskania i mruczenia... to nie jest jak alkohol, to bardzo ważna potrzeba każdego człowieka. Tylko Ty kierujesz tę potrzebę do "niewłaściwych" osób. Psychiatra? Ok. Ale psychoterapia na pewno, inaczej nie zrozumiesz tego impulsu. Czy masz jakiegoś przyjaciela?

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Kleopatra napisał:

Nawet samotnik kot potrzebuje głaskania i mruczenia... to nie jest jak alkohol, to bardzo ważna potrzeba każdego człowieka. Tylko Ty kierujesz tę potrzebę do "niewłaściwych" osób. Psychiatra? Ok. Ale psychoterapia na pewno, inaczej nie zrozumiesz tego impulsu. Czy masz jakiegoś przyjaciela?

już dawno nie mam.

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiepsko...

Tym bardziej potrzebna Ci psychoterapia. Może kiedyś zrozumiesz tę tendencję dzięki psychoterapii, poza tym najzwyczajniej w świecie będziesz mógł otworzyć gębę do kogoś życzliwego... przyjaciela nie zastąpi, ale zawsze jakieś wsparcie.

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 godzin temu, Kleopatra napisał:

Kiepsko...

Tym bardziej potrzebna Ci psychoterapia. Może kiedyś zrozumiesz tę tendencję dzięki psychoterapii, poza tym najzwyczajniej w świecie będziesz mógł otworzyć gębę do kogoś życzliwego... przyjaciela nie zastąpi, ale zawsze jakieś wsparcie.

przyjaciele w tych czasach to jak niedźwiedzie w bieszczadach- kto gdzieś o nich coś słyszał ale widzieć nie widział...a co do psychologa to wiesz...na to trzeba kupę czasu, a i tak może tylko nawijać makraon na uszy a nic konkretnego nie powie. Zresztą u mnie w mieście nie ma psychologów. Znowu dzisiaj o niej rozmyślałem...przechodziłem obok kamienicy gdzie kiedyś mieszkała...

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

przyjaciele w tych czasach to jak niedźwiedzie w bieszczadach

Troszkę tak. Ja mam trzy przyjaciółki, na które wiem, że zawsze mogę liczyć, ale nie spotykamy się za często, raczej dzwonimy do siebie, nie mają czasu. W razie awarii rzucają wszystko i przyjeżdżają, ale tak na co dzień nie mają czasu.

Co do psychologa: nie wiem, gdzie mieszkasz, ale nie wiem, czy to możliwe, żeby gdzieś nie było psychologa. Może w pobliskim mieście? Taka terapia to zazwyczaj raz w tygodniu na godzinę, nie wiem, czy to tak dużo czasu zabiera.

Cytat

a i tak może tylko nawijać makraon na uszy a nic konkretnego nie powie

Czy ja wiem? Mi psychoterapia bardzo pomogła. Nie wyleczyła niestety, ale nauczyła radzić sobie z objawami, obserwować siebie i innych, zmieniły się moje relacje z ludźmi. Kwestia lat pracy nad sobą. Oczywiście trzeba też trafić na dobrego psychologa, ale nawet taki nieidealny pomoże, będziesz mógł z nim porozmawiać o problemach, wysłucha Cię, czasem jest trochę śmiechu, czasem smutno. Czasem można usłyszeć mądre rzeczy, na które by się nie wpadło.

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim

Mam pytanie, które na pewno tu padło, ale przeglądanie 845 stron forum mnie przerosło.

Rozpoczęłam moją "przygodę" z depresją. Zaczęłam brać leki, jestem w trakcie konsultacji przed psychoterapią, grzecznie widuję się z psychiatrą. Ale mimo to i tak ciągle zapadam się w sobie jak tylko pomyślę jak samotna się czuję i w zasadzie jak samotna jestem. 

Jak radzicie sobie z samotnością? Co Wam pomogło? Albo gdzie poznaliście ludzi jeśli to Wam się udało? Wiem że wielu osobom to się wydaje oczywiste ale dla mnie niestety nie jest 😕

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam kochaną koteczkę, bardzo mi pomaga 🙂

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przypadkowym efektem ubocznym "Terapii grupowej"  jest to że możesz poznać nowych przyjaciół -to łączy bardziej niż Wojna w Wietnamie 8)
 

3 godziny temu, Silly-me napisał:

Co Wam pomogło

delikatnie  "pomagają" rozmowy na forum...

jedynym lekarstwem jest miłość ,poznanie kogoś kogo można trzymać za rękę i razem iść przez ten zrujnowany niesprawiedliwy złowrogi lodowaty świat...
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

to łączy bardziej niż Wojna w Wietnamie 

Uwielbiam takie teksty 😄

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.08.2018 o 21:20, Silly-me napisał:

Hej wszystkim

Mam pytanie, które na pewno tu padło, ale przeglądanie 845 stron forum mnie przerosło.

Rozpoczęłam moją "przygodę" z depresją. Zaczęłam brać leki, jestem w trakcie konsultacji przed psychoterapią, grzecznie widuję się z psychiatrą. Ale mimo to i tak ciągle zapadam się w sobie jak tylko pomyślę jak samotna się czuję i w zasadzie jak samotna jestem. 

Jak radzicie sobie z samotnością? Co Wam pomogło? Albo gdzie poznaliście ludzi jeśli to Wam się udało? Wiem że wielu osobom to się wydaje oczywiste ale dla mnie niestety nie jest 😕

Pozdrawiam

Po kilku wizytach u psychiatry nadal nie mam diagnozy i lekarz powiedział mi, że po prostu taki jestem i nie widzi w tym nic złego ważne żeby nad tym panować i nie ma sensu się faszerować lekami. Mimo to zapisał mi coś delikatnego i zobaczymy co będzie, za jakiś czas kolejna wizyta. Biorę to od kilku tygodni i nie czuje różnicy może poza lekkim pobudzeniem. Fakt skoro niby nic mi nie jest może to po prostu dlatego nie pomaga. Niby mam znajomych, rodziców, rodzeństwo czy kumpli to nie do końca to to czego mi brak.

Ja poznałem trochę lepiej tylko jedną osobę z tego forum i mimo znajomości tylko przez neta wie o mnie więcej niż osoby z mojego "bliskiego" otoczenia. Kilka lat temu po rozstaniu z dziewczyną kiedy czułem się znacznie bardziej samotny niż dziś po prostu pisałem z różnymi osobami przez neta i do dziś w sumie nie rezygnuje z żadnego nawiązanego kontaktu.

Poza tym forum poznawałem innych ludzi grając w gry, wiem to brzmi dziecinnie, ale to działa i świetnie "zabija" czas w którym zamiast się zamartwiać i przygnębiać spędzamy czas na grze i rozmowach z innymi osobami co mi pomogło tak to widzę po latach. Nawet kilka osób poznałem dzięki temu w "realu".

Jednak ostatnio jest trochę gorzej i wydaje mi się, że izoluje się od społeczeństwa, nawet nie mam ochoty na granie choćby chwilę dziennie z osobami które świetnie znam. Staram się z tym coś robić, zobaczymy czy się uda. Tobie życzę powodzenia, może uda się kogoś poznać:}

W dniu 24.08.2018 o 23:34, Peter88 napisał:

już dawno nie mam.

Co do tego co pisałeś o zauroczeniach bez odwzajemnienia to niestety dość popularne. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Też miałem w życiu już kilka takich sytuacji, ale ja niestety przeważnie nawet nie odważyłem się powiedzieć ani napisać o tym tej dziewczynie. Jeden przykład to dziewczyna którą poznałem przez neta, później kilka razy się spotkaliśmy, ale kiedy zobaczyłem ja na żywo to uznałem, że nie mam u niej szans i się jakby poddałem, czego do dziś strasznie żałuję bo i tak po czasie kontakt się w zasadzie urwał więc nie miałem nic do stracenia. Reszta była w zasadzie analogią do tej sytuacji. Mojego kumpla dziewczyny przyjaciółka, świetnie nam się rozmawiało wiele razy na domówkach czy coś do białego rana, ale nigdy nie odważyłem się na nic poza zwykłym uśmiechem i tak jak poprzednio kontakt się w zasadzie urwał po jakimś czasie. Więc myślę, że warto próbować, bo może akurat to ta jedyna? Też niczego nie straciłeś mówiąc lub pisząc im to wprost. Co za różnica co sobie pomyślały skoro i tak od lat większości z nich nie widziałeś. Myślę, że nadal panuje takie przekonanie, że to facet ma wykonać pierwszy krok więc nie masz czego żałować. Powodzenia:}

Edytowane przez kazashi

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nienawidzę kobiet, baba dziś potrafi dupą tylko robić interesy, bo wie że w tym ma władzę. Cóż liczę że dożyję czasów kiedy mężczyźni przestaną patrzeć się wiązać z kobietami i zakładać rodziny. Dzięki czemu gatunek ludzki wyginie. Ja sam już postanowiłem że nie mam zamiaru mieć dzieci, ani partnerki. Nie chce myśleć o tym że moja partnerka jest qrwą, albo byłą qrwą, ewentualnie siedzi na jakiś kamerkach i pokazuje dupę żeby zarobić. Wybieram samotność aż po grób. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz
W dniu 4.09.2018 o 21:59, Arus082 napisał:

Jestem mega samotny, nie mam kolegów, przyjaciela itp. Więc komu się zwierzać, płakać itp? Jak boje się ludzi :(

Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra z dobrym podejściem...?

Przypadkowych kontaktów nie polecam. Chyba że masz bardzo mocne ciśnienie, to czasami robię za rękaw do płakania i nieźle mi to wychodzi, ale nie wiem czy zwierzanie się osobie tak zaburzonej i słabo rozwiniętej na tle społecznym jak ja jest dobrym pomysłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, hankm napisał:

Ja tam nienawidzę kobiet, baba dziś potrafi dupą tylko robić interesy, bo wie że w tym ma władzę. Cóż liczę że dożyję czasów kiedy mężczyźni przestaną patrzeć się wiązać z kobietami i zakładać rodziny. Dzięki czemu gatunek ludzki wyginie. Ja sam już postanowiłem że nie mam zamiaru mieć dzieci, ani partnerki. Nie chce myśleć o tym że moja partnerka jest qrwą, albo byłą qrwą, ewentualnie siedzi na jakiś kamerkach i pokazuje dupę żeby zarobić. Wybieram samotność aż po grób.  

Tylko problem jest taki, że nie oszukasz organizmu, potrzeba bliskości, zaspokojenia potrzeb seksulanych itp. Jesteśmy istotami stadnymi a nie samotynymi tygrysami. To prawda, że kobietom już odpierdoliło kompletnie, ale tobie od samotności w końcu też może odpierdolić.

Ale z drugiej strony mężczyźni też gdzieś dali ciała-np. piszesz o tych kamerkach, a kto im rzuca te zety, też kobiety?, nie, pierdolona frajernia męska, co utwierdza w przekonaniu taką lafirynde, że może wszystko.

Ja też już dawno doszedłem do wnioksu, że zakładanie rodziny to nie dla mnie...ale nie wykluczam wiązania się z kimś, mimo że w sumie nie robię nic w tym kierunku. Gatunek ludzki nie wyginie, przynajmniej narazie, bo patola mnoży się w największym stopniu. Jak już to biała rasa wyginie...

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Peter88 napisał:

Ale z drugiej strony mężczyźni też gdzieś dali ciała-np. piszesz o tych kamerkach, a kto im rzuca te zety, też kobiety?, nie, pierdolona frajernia męska, co utwierdza w przekonaniu taką lafirynde, że może wszystko.

 

dokładnie tak jak piszesz Peter 88

>>>  Przyjdzie śmierć i będzie miała Twoje Oczy  >>>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Peter88 napisał:

Tylko problem jest taki, że nie oszukasz organizmu, potrzeba bliskości, zaspokojenia potrzeb seksulanych itp. Jesteśmy istotami stadnymi a nie samotynymi tygrysami. To prawda, że kobietom już odpierdoliło kompletnie, ale tobie od samotności w końcu też może odpierdolić.

Ale z drugiej strony mężczyźni też gdzieś dali ciała-np. piszesz o tych kamerkach, a kto im rzuca te zety, też kobiety?, nie, pierdolona frajernia męska, co utwierdza w przekonaniu taką lafirynde, że może wszystko.

Ja też już dawno doszedłem do wnioksu, że zakładanie rodziny to nie dla mnie...ale nie wykluczam wiązania się z kimś, mimo że w sumie nie robię nic w tym kierunku. Gatunek ludzki nie wyginie, przynajmniej narazie, bo patola mnoży się w największym stopniu. Jak już to biała rasa wyginie...

Może i masz rację jeśli chodzi o te laleczki, jednak poruszając temat samotności i oszukania organizmu mylisz się. Przyznaję bardzo mnie ciągnie do kobiet i kiedy patrzę na kobiety na ulicach które chodzą w rozpiętych bluzkach, gdzie widoczne są piersi, to tak, wtedy mam ochotę na kobiety. Jednak postaram się systematycznie pracować, małymi krokami by odrzucić te myśli i ochotę na kobiety. Kastracja nie wchodzi w grę, bo domyślam się że za chwilę i takie propozycje padną.

Myślę że odizolowanie kobiet z głowy i z życia jest możliwe, tylko to są długie lata pracy. Zaufanie kobiecie nie ma po prostu sensu, ona zawsze skłamie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to mężczyźnie też nie. Wszyscy to chamy 😀

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najgorsze to co widzę w dzisiejszych czasach to, że widuję normalnych, przystojnych nawet mężczyzn ze spasionymi, zaniedbanymi, brzydkimi babami, mam wrażenie że faceci są w wielkiej desperacji, dziwię się ilu to facetów z braku laku wiąże się z takimi kobietami.

w takim razie co muszą mieć w głowie te ładne, piękne albo cudowne ? nie wiem, albo się tylko kurwią na różne sposoby, albo mają taki syf na bani że żonglują kilkoma facetami na raz i bawią się ich naiwnością.

Klomipramina - 150mg
Pregabalina
- 300mg
Flupentyksol - 2mg

Chloroprotiksen - 100mg (na sen)


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×