Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Mi się tez Azjatki podobają, murzynki mniej, chyba że mulatki czy takie nie w pełni czarne Somalijki, Etiopki. Duże dupy też ok, ale bez przesady, ale zbyt grubych nóg nie toleruje a mam taką jedną w pracy co jest mną zainteresowana ale ma tak strasznie grube i krótkie nogi czy bardziej balerony że odstrasza.

Mulatki też bardzo mi się podobają. Co do Murzynek to nie chodziło mi o takie strasznie czarne jak smoła, takie jak z buszu, ale o taką czerń trochę bardziej przyjazną. Tutaj według kraju to ciężko mi wymienić. Grubych nóg to też nie znoszę. Krótkie i grube nogi to coś okropnego. Ja lubię ładne nogi i stopy, tym bardziej, że sam mam problem z jedną nogą, chyba taka rekompensata. A Azjatki to z jakiego kraju Ci się najbardziej podobają? Japonki, Koreanki, Chinki, Tajki, Wietnamki, Kambodżanki itd.? Mi chyba najbardziej Koreanki.

Kambodżanki raczej nie bo to miks żółtych z hindusami a reszta jest ok. A co do nóg to ja sam mam nogi jak modelka- długie i szczupłe choć trochę krzywe, oczywiście kobieta nie musi mieć tak zgrabnych nóg jak ja :mrgreen: ale jak niektórym kończą się nogi na wysokości moich kolan i są 3 razy grubsze od moich to nawet ładna twarz tego nie zrekompensuje. No ale jak tak będziemy wybrzydzacz to zawsze samotni będziemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznij inaczej się ubierać, chodzić na siłownie, czytać więcej książek. Wiem łatwo mówić, ale można też coś z tym zrobić:}
Oczytany jestem aż za bardzo :mrgreen: , nie wiem czy siłownia by coś dała i tak jestem naturalnie dość barczysty a dziewczyny które lecą na pakerów nie są raczej w moim typie. Co do ubioru to w pracy jestem np zdany na ten roboczy, w moim wypadku chodzi bardziej o cechy charakteru, ewentualnie twarz ale tu dużo nie zrobię.
Kwestia czy ktoś nam się podoba ma mało wspólnego z samotnością na moje oko. Miłość i pociąg seksualny to dwie różne sprawy. Ciężko się zakochać w kimś tylko dlatego że nam się podoba. Jednak możemy się zakochać w kimś kto na pierwszy rzut oka nas nie pociąga seksualnie. Zauroczenie to też inna sprawa.
nie wiem za bardzo jak można zakochać się w kimś kto się nam nie podoba wizualnie, takie osoby w ogóle mnie nie interesują i nie zawieram z nimi bliższej znajomości a nawet jak już to nie wychodzi poza koleżeńskość. Za to pociąg seksualny, zauroczenie do dziewczyn które poza wyglądem mi się w ogóle nie podobają z charakteru, intelektu itd jest mi znany i właściwie dominuje.

Wiesz skoro masz wymagania dość wysokie co do wyglądu, a wiadomo, że charakter musi być "odpowiedni" to ciężko będzie znaleźć kogoś "idealnego" dla siebie.

Ja nie jestem wybredny co do wyglądu, ale spotkać w dzisiejszych czasach kogoś "normalnego" to masakra.

Mimo wszystko na początku ktoś kto nie odstrasza, a nie koniecznie jest w naszym typie zasługuję na szanse. Z czasem gusta się zmieniają zresztą dla mnie i tak charakter jest znacznie ważniejszy od wyglądu. Jeśli ktoś nie dałby rady mnie zadusić swoją masą to jest spoko :P Poza pociągiem seksualnym z czasem zobaczycie jak ważna jest bliskość drugiej osoby często aby się uspokoić wystarcza położyć się obok i już jest ok, a właśnie wtedy liczy się charakter, a nie wygląd.

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja jak widzę jak wyglądają relacje mojego najbliższego otoczenia to jakoś wcale mi nie żal że nikogo nie mam :P tak więc panowie zajmijcie się rozwijaniem siebie, swojej pasji, bo związek nic nie zmieni w waszym życiu choć niektórzy wierzą że to coś magicznego xD nie, nie jest :P byłem w jednym dłuższym związku i naprawdę wolę samotność i swobodę, a miałem kiedyś identyczne rozterki jak wy 8)

A ja w ogóle nie rozumiem tego parcia na związki. Myślę też, że takich naprawdę zdrowych związków to jest mniej niż połowa. Ludzie "bezmózgowo" pchają się w te związki wierząc w "raj", a powstają niezdrowe relacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja w ogóle nie rozumiem tego parcia na związki. Myślę też, że takich naprawdę zdrowych związków to jest mniej niż połowa. Ludzie "bezmózgowo" pchają się w te związki wierząc w "raj", a powstają niezdrowe relacje.

Ja rozumiem to parcie, ale samemu nie odczuwam obecnie takiej potrzeby. Nie chcę być w związku, zresztą nigdy nie chciałem. Może kiedyś to się zmieni. W tej chwili wystarczy mi sam seks z ładną dziewczyną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

....Ja nie jestem wybredny co do wyglądu, ...

Co to dokładnie znaczy:

1. że jesteś gotów związać się z osobą nieatrakcyjną seksualnie?

2. że masz tak niski próg atrakcyjności, że pociąga Cię każda?

 

ad. 1. Samooszukiwanie się. Nie rokuje dobrze dla związku.

ad. 2. Na próg atakcyjności nikt nie ma wpływu, więc trudno mieć do kogokolwiek pretensje.

__regvar __no_init volatile unsigned char flags

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsi kochankowie których miałam nie podobali mi się wizualnie. Za to mieli super charaktery lub byli świetni w łóżku. Ci ze świetnymi charakterami zostali moimi przyjaciółmi i o ile byli dojrzali, pomocni i samodzielni to to był materiał na związek. Dojrzałość, stabilność a nie chude nogi wielkodupnej murzynki czy pakerzy z fryzurą na hitlerjugend dla których nagle zaczniesz się starać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

....Ja nie jestem wybredny co do wyglądu, ...

Co to dokładnie znaczy:

1. że jesteś gotów związać się z osobą nieatrakcyjną seksualnie?

2. że masz tak niski próg atrakcyjności, że pociąga Cię każda?

 

ad. 1. Samooszukiwanie się. Nie rokuje dobrze dla związku.

ad. 2. Na próg atakcyjności nikt nie ma wpływu, więc trudno mieć do kogokolwiek pretensje.

 

Przeczytaj dokładnie mój post.

Po prostu nie mam dokładnych wytycznych co do wyglądu. Nie musi być brunetką z wielkimi piersiami i dużym tyłkiem.

Dużo osób ma wymagania bo naoglądało się pornosów w necie i myślą, że łatwo jest znaleźć kogoś kto wygląda jak ich ideał, kto będzie przy zdrowych zmysłach i do tego będzie nimi zainteresowany. Pora zejść na ziemie i zobaczyć jacy ludzie nas otaczają.

Ja wolę kogoś z kim będę mógł się dogadać, do kogo będę miał zaufanie. Polecam zobaczyć jak to wygląda w związku nie po miesiącu czy po 2. Z czasem sporo się zmienia.

Sporo spraw związanych z wyglądem można zmienić, ale czy dziewczyna która ma np małe piersi i piegi co dla części facetów oznacza brak atrakcyjności może coś z tym zrobić? Nie licząc operacji plastycznych itd których nie popieram. Za to dziewczyna mająca 20 lat mierząca 160cm i ważąca 90kg nie mająca nic poza cukrzycą której nabawiła się sama? Ma sporo do zrobienia i nie mówię o żaleniu się, a o diecie ruchu itd.

Co do mojej atrakcyjności to ciężko mi to ocenić, ale chyba nie jest tak źle. Mam 180cm około 70kg i krzywy nos. Pisałem i spotykałem się z różnymi dziewczynami i to częściej ja dawałem kosza niż go dostawałem. Jestem nieśmiały i chorowity co utrudnia usamodzielnienie się co również wpływa na atrakcyjność. Nie jestem też duszą towarzystwa, a introwertykiem który preferuje spokój i stabilizacje niż spontaniczne wypady. Co dla kobiet też nie jest atrakcyjne na dłuższą metę.

Po prostu część z nas może sporo zmienić i nie można wybierać partnera patrząc tylko na wygląd, gdyż to właśnie wtedy związki po kilku miesiącach się rozpadają bo poza seksem i pociągiem seksualnym okazuje się, że nie łączy ich prawie nic. Nudzą się siedząc ze sobą w pokoju już po kilku minutach.

Najgorsza jest walka pomiędzy tym co wiesz, a tym co czujesz...

Masz ochotę popisać?

Napisz z chęcią odpiszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łatwiej chyba by mi było na bezludnej wyspie, przynajmniej nie miałbym innej możliwości jak tylko pogodzić się z tym że jestem sam :bezradny: , dzisiaj sobie uświadomiłem że to już 8 rok.. od kiedy nie mam już nawet znajomych.

You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz
Łatwiej chyba by mi było na bezludnej wyspie, przynajmniej nie miałbym innej możliwości jak tylko pogodzić się z tym że jestem sam :bezradny: , dzisiaj sobie uświadomiłem że to już 8 rok.. od kiedy nie mam już nawet znajomych.

u mnie też będzie jakieś 8-9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość beznadziejniak
Co pozytywnego w samotności? Nie jestem narażona na zdradę, kłamstwa i gorsze zachowania ze strony najbliższej osoby.

No... tylko w pewnym momencie czegoś zaczyna brakować. Zaczynasz to przykrywać pracą, codziennymi obowiązkami, ale to wciąż i wciąż daje o sobie znać.

Natury nie oszukasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tooshyandsincere, dołączę do Ciebie nie będziesz sam.

Zawsze coś :P Dziękuję za wparcie ;)

You are res­ponsib­le, fo­rever, for what you ha­ve ta­med.

I am by myself, hidden in the shadow of life, you cannot see, acknowledge that there is a me.
These are my walls, this is my shelter, build it by myself, didn´t let nobody help me.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Postanowiłem dołożyć od siebie swoją cegiełkę tutaj.

Otóż odkryłem, iż powodem moich raczej wszystkich problemów życiowych jest lęk przed samotnością oraz sama samotność. Przez lata nie umiałem sobie odpowiedzieć dlaczego zawsze ląduję w depresji bez względu na to, co robię. A robiłem wiele rzeczy aby temu zaradzić. Niemniej jednak natrafiałem na osoby, które nie rozumiały tego jak to jest mieć lęk przed byciem samemu na tyle duży, że utrudnia w sposób znaczący życie na wszelkich jego płaszczyznach. W wyniku różnych tam nieudanych prób wejścia w różne środowiska aby nie być samotnym i niepowodzeniach( spowodowanych tym, że tak naprawdę wewnątrz siebie zmuszałem się, bo nie przepadałem za określonym środowiskiem tylko krakałem jak te wrony aby się przypasować) dopadły mnie najczarniejsze myśli. Postanawiając oddać się w ręce specjalistów z desperacji pogorszył się nawet mój stan( nietrafione diagnozy, sugestia nimi, zdołowanie się przez to), ale zmusiłem się do życia i z rozbiegu odpaliłem silnik życia na jałowych obrotach. Dodatkowo bardzo nieprzyjemna atmosfera( łagodnie powiedziane) bardzo mnie dobiła i musiałem z niej zrezygnować.

Zmierzam do tego, iż bycie samemu ze sobą zabija mnie. Nie jestem pewien czy psychoterapia mi w tym pomoże, zapytam się przy następnym spotkaniu. Jednak pomijając aspekt psychoterapii jedno wiem...prawdziwe przyjaźnie można nawiązać w oparciu na zrozumieniu. Ktoś, kto tego nie rozumie będzie nawet skłonny wyśmiać. Ilość wątków na temat samotności napisanych przez was świadczy o powadze tego zjawiska. Dla mnie stanowi kluczową sprawę, bo ogranicza mnie życiowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po co komu tłum ludzi ,samotność też jest okej,ja po pracy nie chciałabym żeby latał mi tu tłum ludzi,po co robić z tego dramat ,samotność to normalność,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kilku miesięcy śpię w salonie mieszkania siostry. Mimo otaczających ciągle mnie osób samotność ostatnio dokręca śruby. Zmęczenie spowodowane brakiem fizycznej samotności, brakiem emocji, jakichkolwiek bliższych kontaktów z kimkolwiek zaczyna odciskać piętno na ciele - ciągłe problemy z żołądkiem, bóle głowy, rozmazany obraz. Oby mi się udało znaleźć pracę w tym tygodniu, może to mnie nieco odciąży.

😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×