Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

wTymTygodniu

Użytkownik
  • Zawartość

    429
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Heh, w jednym temacie złe 500+ i system, tutaj złe kobiety i ich wybory. Tak, cały świat sprzysiągł się przeciwko Bonusowi.
  2. Ja też mam podobne odczucia gdy oglądam filmy z różnych czasów, jakąś nostalgię za czasami, w których nie żyłam, to chyba naturalne, każdemu się może zdarzyć zwłaszcza jeśli atmosfera tamtych czasów w filmie jest dobrze ukazana Co do "zauroczeń" aktorami czy aktorkami to przecież też nic nowego - i wcale nie muszą nam się podobać typowe "lalki". Czasem ktoś ma w sobie coś charakterystycznego, co nas ujmuje mimo, że się nie wpisuje w klasyczny kanon urody. I dobrze, bo inaczej świat byłby nudny Ciekawi mnie co to za film i aktorka
  3. Tylko ilość soli i tłuszczu porażająca w tak mało odżywczej przekąsce.
  4. A może odpuść na jakiś czas z analizowaniem?
  5. Ja nie mam złych relacji z tatą, ale nie jest on dla mnie wzorcem mężczyzny. Zdecydowanie szukam innych cech, fizycznych i charakterologicznych.
  6. Chyba trochę rozumiem twoje odczucia. Czasem chcę nawiązać relację, ale robię potem taki podświadomy samo-sabotaż by ta relacja jednak się zakończyła. To może wynikać z lęku przed relacją -chcę więc zaczynam relację, ale jednak lęk zwycięża.
  7. wTymTygodniu

    Problem rasizmu

    Dyskusja od mojej wypowiedzi zaszła może nieco dalej, ja nie zamierzam się wdawać w dywagacje która rasa czy tam grupa etniczna jest lepsza, gorsza itd - każda ma swoje zalety, chciałam jedynie wskazać, że istnieje też problem rasizmu w stronę białych, a o tym się już tak często nie wspomina, a gdy już to od razu jest kontrowane takimi wstawkami typu "naziole", "biała siła" itd...
  8. wTymTygodniu

    Problem rasizmu

    U mnie na studiach parę lat temu jedna z wykładowczyń stwierdziła, że u nas wciąż jest kiepsko z rasizmem, bo może i nie prześladujemy tak mocno czarnych, ale nadal widzi się mało mieszanych rasowo związków... Niedługo jak biała kobieta wybierze białego faceta to już będzie zaklasyfikowana jako rasistka...
  9. Absolutnie nie to miałam na myśli. Wiem, że w życiu nic nie dzieje się samo ani gwiazdka nie spada nam z nieba prosto do rąk własnych. Miałam na myśli raczej to, że owszem, można się rozglądać, bywać, poznawać, ale nie od razu z nastawieniem związkowym. A dopiero jeśli jakaś z tych poznanych kobiet go naprawdę zainteresuje, dopiero wtedy niech działa. A to, czy ona to odwzajemni to już kolejny etap. Dla mnie to absurd wiązać się z kimś, kim się nie jest zainteresowanym jako osobą, a tylko jako obiektem. To już lepiej być samemu/samej
  10. Nie wiem, czy to widac u ciebie na żywo, ale tutaj bardzo wyraźnie przebija wrażenie, że szukasz kobiety do obsadzenia "roli" twojej partnerki. Nikt nie chce być dla drugiej osoby tylko pasującym obiektem realizacji planu na życie. Kobieta nie chce czuć, że spotykasz się z nią, bo pasuje do tej roli, tylko dlatego, że spotykasz się z nią ze względu na nią. Że to ona cię zainteresowała, a relacja wynika z tego naturalnie, a nie na odwrót - najpierw jest plan na relację, a potem szukanie do tego "kandydatki".
  11. Hej, nie martw się rozmiarem penisa. To naprawdę nie jest problem. Lepszy mniejszy, niż za duży. Problemem jest tylko to, że to rzutuje na Twoje podejście i pozbawia Cię pewności siebie, a niepotrzebnie. Jeśli chodzi o poznawanie dziewczyn, może poszukaj na forach/grupach tematycznych albo na różnych wydarzeniach związanych z Twoimi zainteresowaniami kulturalnymi?
  12. Ale dlaczego tak usilnie starasz się zająć zero - jedynkowe stanowisko w tej sprawie? Czy nie lepiej podejść do tego tak: ok, teraz jestem sama, ma to swoje wady i zalety. A może za jakiś czas kogoś jednak poznam, jeśli tak będzie - super, jeśli nie - też ok? Wszystko ma swoje wady i zalety, po co tak kategorycznie coś zakładać tu i teraz, gdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość.
  13. Do siebie: nie zgadzam się! Do innych: nie zgadzam się! Do świata: NIE!!!!!!!!
  14. wTymTygodniu

    Szantaż emocjonalny

    Dziekuje za pytanie, jest znacznie lepiej. Wiele sobie wyjasnilismy.
  15. Temat jakże mi bliski w ostatnim czasie. W ub.tygodniu pierwsza w życiu wizyta u gina i od tego czasu beznadziejne poczucie upokorzenia jakiegoś, psychiczny niesmak napięcie, nieopisane bagienko emocjonalne, choć gin profesjonalny i z najwyższej próby kulturą osobistą, więc nie mam do niego osobiście żadnych uwag. Oj boże wielkie mi halo, 1526 pacjentka, a robię w psychice problem nie z tej ziemi. Z najzwyklejszej normalki. Mam nadzieję, że po prostu taka jestem z natury pojechana i to stad to poczucie, a nie stąd, co się zdarzyło w prehistorii. Nie chce mi się wierzyć, że tak mnie mógl zdeterminować jeden czynnik, w końcu człowiek składa się z wielu czynników a i zażenowanie sobą byłoby tak jakby mniej dokuczliwe. Tylko szkoda, że zjechanie moje się objawia głównie w obszarach genitalno-seksualno-medyczno-cielesnych, co wskazuje niestety na wpływ jednak tego konkretnego czynnika.
×