Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Karo02

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  1. tak chyba wkradła się zazdrość, ale też przez niska samoocenę poczułam się zagrożona. Miałam wrażenie ze mój chłopak lepiej się dogaduje z moja koleżanka niż ze mną. Maja więcej tematów do rozmów, ona więcej ogólnie wie i można z nią pogadać na różne tematy. Potem zadaje sobie pytanie czemu on ze mną jest skoro intelektualnie jestem niżej tylko dla ładnej buźki bo nie ogarniam?. Poczulam się gorsza intelektualnie na dodatek zobaczyłam ze się dobrze dogadują i maja tematy do rozmów wiec się wycofałam i zamknęłam totalnie w sobie przez co wyszłam na obrażona. Poczułam się tak jakby odrzucona i nic nie warta i ze chłopak mnie zostawi dla niej skoro dobrze mu się gada i więcej gada przy niej niż przy mnie kiedykolwiek. nie wiem co na takie uczucie poradzić, może doradzacie?. Aby nie czuć się gorsza ani zazdrosna o koleżankę
  2. Hej. Dzisiaj są moje 20 urodziny i mam totalna załamke przez wczorajsze urodziny które odprawiałam dla najlepszej koleżanki i chłopaka. Oni się nie znali i dzięki tej imprezie ich zapoznałam ze sobą i myślałam że to dobry pomysł. No ale te spotkanie spowodowało ze moje myśli samobójcze wróciły jak bumerang. Nie chce mi się po prostu żyć. Na początku było fajnie, rozmowa się toczyła zajebiście, nie było suszy. Potem zaczęliśmy grać w grę która koleżanka mi kupiła. No i w pewnym momencie zauważyłam ze oni się super dogadują bezemnie. Przez co mega ucichłam i zrobiło mi się przykro. Mało tego zauważyłam ze mój chlopak jak ona opowiada to ja słucha i komentuje. a kiedy jesteśmy sam na sam to ja opowiadam a on milczy. A z nią był zaciekawiony rozmowa. Totalnie mnie zdominowała i pod koniec wieczoru tylko oni gadali a ja czułam się odepchnięta. Potem zaczęłam się zastanawiać czemu ze mną jest skoro jest dużo dziewczyn bardziej inteligentnych np moja koleżanka. Znowu po prostu poczułam się odepchnięta przez grupę. Nie mam siły przebicia i potem strasznie się czuje odrzucona. Szczególnie mi się zrobiło smutno jak mój własny chłopak lepiej się dogadywał z moja koleżanka. Nie zdziwię się jak mnie rzuci i zacznie z nią kręcić. Coś czuje ze tak będzie ja i tak myśle o samobojstwie mam dość życia. Nie daje po prostu rady żyć w grupie od razu czuje się jakbym tam nie pasowała. Przypomniało mi się już czemu tak nagle się z życia społecznego wycofałam bo po każdym spotkaniu miałam silne myśli samobójcze. W sensie kiedy jest więcej osób niż jedna np trzy cztery to od razu mam ochotę się zabić bo czuje jak bardzo nie pasuje i ze nie nadaje się do funkcjonowania. Czy ktoś może powiedzieć czemu tak mam i jaka choroba psychiczna może to powodować?. Są moje urodziny a ja płacze i mam dość siebie innych.
  3. Już odpuściłam to sama mi napisała w któryś dzień czy nie chce z nią wyjść do maka. Ja się mega ucieszyłam że wkoncu się odezwała i wyszła z inicjatywą. Potem się okazało że musiała wyjść z domu bo nie chciała iść do Pani psycholog i musiała wyjść przed tata i dlatego mnie zawołała aby samej nie siedzieć na dworze. Jak jeszcze wcześniej z nią wyszłam z mojej inicjatywy to okazało się że była na imprezie bo ja koleżanki namówiły i z depresją lękowa poszła na imprezę pila alkohol i zaczęła tańczyć i pokazywała filmiki jak sie świetnie bawi i innym wysyłała jakieś wiadomości głosowe jak była pod wpływem. Nie wiem czym tu się chwalić że mówiła głupoty?. Nie wiem czy ona tak przechodzi depresję czy co ale podobno leki już jej pomogły A i tak kontakt się nie ocieplił. No trudno widocznie tak musi być.
  4. Karo02

    OT

    forum jest publiczne wiec rady moge pisac, to czy ktos z tego skorzysta czy nie to jego sprawa
  5. Karo02

    OT

    I nie jestem niegrzeczna, napisałam prawde że bedzie sama bo jest wredna babą!
  6. Karo02

    OT

    Okej nikt nie ma prawa, a ma prawo po wysłuchaniu mojej rady nazwać mnie pustakiem?. Mam prawo radzić i ktoś może skorzystać z rad lub nie. A nie mnie obrażać.
  7. Karo02

    OT

    Niech ktoś zablokuje tego użytkownika. Nie słucha rad, pyszy się bardzo co to nie ona. Chciałam jej pomóc w wiadomości prywatnej to mnie powyzywała od pustaków bo dałam jej pewne rady co mogłaby zrobić. Na wszystko jest na nie więc czy jest sensu pomagać takiej osobie która się wykłóca i twierdzi że jest idealna z wyglądu i charakteru i to w facetach jest problem xD. No jakoś Cię żaden nie chce moja droga to może czas zacząć się zastanowić nad sobą a nie widzieć się w samych superlatywach. Spojrzeć obiektywnie i coś zmienić skoro ci przeszkadza taki stan rzeczy. Masz niby depresję, nerwicę. A jesteś naprawdę wredna osoba która nie ma klasy w sobie ( sądząc co pisałaś na priv do mnie i jak mnie wyzywalas). Jeśli depresja ci uniemożliwia funkcjonowanie to może warto zainwestować w leki i terapię aby poznawać ludzi w realnym życiu.
  8. Rozumiem. A czy to jest u Ciebie dziedziczne?. Twój brat też ma jakieś zaburzenia czy choroby psychiczne?. Wiesz może skąd to się u Ciebie wzięło?
  9. Uważam, że już pal icho z tym wyglądem, bo każdy ma jaki ma i dużo nieatrakcyjnych osob fizycznie jest w związkach. Tu chodzi bardziej właśnie o problemy z psychiką to może utrudniać niestety najbardziej. A starałeś sie coś zmienić z wyglądu np pójść na siłownie?. No a te zaburzenia da sie jakoś leczyć na terapii aby ci sie lepiej żyło? Masz 28 lat. Jeszcze czas na dzieci i możesz je jeszcze mieć. Nie wiesz co ci przyniesie życie, ale myślę, że tu trzeba postawić na dobrą terapie i dużą chęć zmiany siebie. Wiem że przez zaburzenie jest ci trudniej, bardzo współczuje.
  10. Dzięki za wsparcie. Fakt zdaje sobie sprawe, że różni ludzie są w związku. Nie wiem czy to wina mediów, ale mam wrażenie, że musze o siebie bardziej zadbać. Iść na siłownie i mieć idealną sylwetke, wybielić zęby ( na szczęście nosiłam aparat i są proste), zapuścić bardzo długie włosy do łokci, nauczyć się profesjonalnie malować, znalezc fajny styl ubioru. Fajnie że tak chce o siebie zadbać i mam takie cele, ale mam wrażenienie, że postawiłam sobie takie altimatum że dopóki nie spełnie swoich wymagań w głowie co do wygladu to nie bede otwarta na ludzi i kiedy spełnie swoje wymagania i bede zadowolona to sie bardziej otworze. Tylko co jesli bede ciagle nie zadowolona?. Wiem że to dość dziwne myślenie, ale chyba do tego sie przyczyniły media.
  11. No przecież napisałam, że nie mam żadnych defektów. Mam długie ładne włosy, jestem szczupła waże 50 kg przy wzroscie 164 cm. Na dodatek mam pełne usta, duże oczy, normalny nos. Nie ma w moim wyglądzie brzydkich cech fizycznych. No to ja zauważyłam coś zupełnie innego. Ładne zadbane osoby są komplementowane. Aha to może ty masz jakieś wybujałe wymagania skoro uważać że sporo im do przeciętnych brakuje. Czemu mam akurat zakładać, że dziewczyny z terapii kłamały, Czyli co jak ktoś nam mówi komplement płci tej samej to oznacza, że to na bank kłamstwo? Zdaje sobie sprawe. Jestem genialna obserwatorką i widze różne osoby które są w związku. Na dodatek one odbiegają od kanaonów piekna np te osoby sa grube, maja krzywe nogi, jakies widoczne ubytki a i tak mają przyjaciół i drugą połówke. Wiec nie trzeba wygladac jak z plakatu aby miec nawet powodzenie czy druga połówke. Ja też mam pewne cele i wiem że musze dbać o swój wygląd aż nad to bo te wszystkie gwiazdki filmowe maja dobrych wizażystów którzy umieja pomalowac dobrze ubrać i makijażem dużo można nadrobić czy fajna sylwetka, stylem ubioru.
  12. No przecież napisałam, że nie mam żadnych defektów. Mam długie ładne włosy, jestem szczupła waże 50 kg przy wzroscie 164 cm. Na dodatek mam pełne usta, duże oczy, normalny nos. Nie ma w moim wyglądzie brzydkich cech fizycznych. No to ja zauważyłam coś zupełnie innego. Ładne zadbane osoby są komplementowane. Aha to może ty masz jakieś wybujałe wymagania skoro uważać że sporo im do przeciętnych brakuje. Czemu mam akurat zakładać, że dziewczyny z terapii kłamały, czyli co jak ktoś nam mówi komplement płci tej samej to oznacza, że to na bank kłamstwo? No właśnie słuchaj ja żyje w świecie "nastolatków" i mam koleżanki w klasie bardzo ładne i nikt im nigdy nic wrednego nie powiedział na temat wyglądu. Co innego obgadywać w grupie jakas dziewczyne z wyglądu bo możliwe ze taka złościwość jest wśród młodych dziewczyn i ogólnie ale u mnie koleżanki te ładne w klasie właśnie słyszą zazwyczaj podziw i są komplementowane. U mnie w szkole nikt nie wyglada jak z jakiegos plakatu bo te osoby sa wyidealizowane i czesto im sie wszystko poprawia. No i makijaż dużo daje.
  13. Hej. Męczy mnie ciąglę to, że nie jestem w czyimś typie z wyglądu. Ciągle słysze "No jesteś ładna obiektywnie, nic ci nie brakuje, ale nie w moim typie wole inny typ kobiety jeśli chodzi o wygląd". Nie przejełabym się tym jakby to ktoś powiedział raz, ale mi się to zdarza nagminnie. Tak naprawdę jestem bezradna, bo dbam o siebie, umiem się pomalować, ale co z tego jak nie wpadam w żadne gusta a niby twarzy nie mam brzydkiej. Sama widze na nagraniu/ zdjęciu, że nie mam brzydkiej twarzy. Jednak boli mnie to, że nikomu nie podoba sie moja uroda i ciągle nie trafiam w czyiś gust. Może ja faktycznie jestem niezbyt ładna. Jestem dość młoda mam 18 lat i boje sie o moją przyszłośc. Może to dla kogoś wyolbrzymianie, ale serio zaczynam myśleć, że zostane sama przez mój wygląd. Mam długie włosy, jestem szczupła i nie wiem co sie dzieje. Przecież wpisuje sie w te kanony piękna. Nie jestem jaką zaniedbana grubaska. Chodziłam przez pół roku na terapie grupowa i tam dostałam dużo fajnych informacji zwrotnych. Dziewczyny same od siebie mi mówiły że mam śliczne włosy, że przypominam im jakąś aktorke/modelke z wyglądu ale nie umią skumać jaką. No i największy komplement jaki dostałam od nich to że chciałaby być mną. Ogólnie to nie wyglądało tak, że każda sobie tak słodziła i pani wymuszała od nas miłe słowa. Tylko same od siebie to mówiły. No ale co z tego jak w realu nikomu sie nie podobam w internecie jak wysyłam zdjecie to piszą mi "nie mój typ". Nie wiem o co chodzi ale mam wrażenie, że źle siebie oceniam bo na filmiku widze całkiem ładna normalna twarz a nikomu sie nie podobam w realu. Dołuje mnie to bardzo nawet stwierdziłam że bede o siebie bardziej dbała że pójde na siłownie, wybiele zęby, naucze sie lepiej malować ale to i tak chyba nic nie da skoro mam takie rysy twarzy i najprawdopodobniej zostane sama. A i zauważyłam że te ładne dziewczyny przy przystojni faceci maja powodzenie wiec to chyba naprawde kwestia mojej twarzy ale jak zyć w przekonaniu ze jestem brzydka dla innych?. Wiecie co jest najlepsze że ja siebie nie oceniam jako brzydkiej a to ludzie mi próbują wcisnąć że tak jest. Prosze doradzcie mi coś bo zaczynam miec stany depresyjne, nic nie jem w niektóre dni, nie spie po nocach z nadmiaru myśli że zostane sama bo nie podobam sie nikomu. Staram zmienić swoje myslenie, staram sie nie przejmowac zauważyć że w życiu liczy sie cos wiecej niz posiadanie takiego typu wygladu aby podobał sie wiekszosci że można żyć dla pasji, znaleźć jakieś zajecie które sprawi nam przyjemnosc i sie rozwijac. Tylko że te dołujące myśli mnie nachodza ze nikomu sie nie spodobam, że zostane sama bo urodziłam sie z takim typem urody. A najbardziej mnie boli to że nie moge nic zmienic bo twarzy sobie nie zmienie z taka sie urodziłam. Smutno mi po prostu. Mam koleżanke która sie tak podoba i ma chłopaka, jest prześliczna z natury na dodatek dobrze sie uczy i jest bardzo madra a ja to miałam urodzic sie z jakas nietypowa uroda.
  14. Hej moja koleżanka ma depresje i od tygodnia w ogóle nie chce mieć ze mną kontaktu i czuje że się narzucam. 19 maja napisała do mnie dzień po naszym spotkaniu i normalnie sobie popisałyśmy jak zawsze. 20 do niej napisałam czy mogę do niej zadzwonić, bo chciałabym pogadać przez tel ona mi odpisała że jest z koleżankami na dworze, wporzkądu zrozumiałam. Przez nastepne dni ja zaczynałam rozmowy pytałam się czy wraca już do domu ( jest u taty i mieszka w innej miejscowosci) i chwile z nią popisałam . 22 maja zapytałam się czy ma czas do mnie wbić bo wykupiłam netfixa a ona odpisała o 16 że jest jeszcze w łóżku to napisałam "dobra jak chcesz to wbij" nie odpisała mi na tą wiadomość i zaczeła wysyłać mi snapy że gra w simsy. Napisałam jej po trzech dniach że miło że się odzywa to ona odpisała że "wybacz ostatnio nie mam humoru wiec nie pisze" na co ja jej napisałam "aham to super z ciebie koleżanka" a ona odpisała coś mniej wiecej że jak nie ma humoru to z nikim nie pisze zeby tej osoby nie denerwowac, ja jej odpisałam że okej spoko tylko że przez takie coś zaniedbuje sobie relacje z innymi ludźmi i potem może zostać sama" potem załowałam że to napisałam bo mi odpisała " wiem o tym pewnie zostane sama i nie zasługuje na to aby miec znajomych, samotnosc jest dla mnie dobra aby ludzi nie denerwować. Odpisałam jej że zasługuje na znaomych i ja sie nigdzie nie wybieram bo ja lubie. No i dzisiaj jej znowu napisałam czy by nie chciała się spotkać ( wczesniej wychodziłysmy co dwa trzy dni ) na co ona o 17 że dopiero wstała i jej sie nie chce. Co ja mam zrobić?. Wiem że ma depresje, ale bardzo mnie to dotyka że nie ma z nią kontaktu, że musze sie narzucac a ona tak jakby ma w dupie innych ludzi.
  15. Hej mam 18 lat, boję się tego, że zostane do końca życia sama, nie mam w ogóle powodzenia na dodatek ciągle siedzę w domu, czy ktoś może doradzić jak się otworzyć, zacząć mieć powodzenie i nie mieć tych dziwnych lęków?.
×