Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ner3252351

Użytkownik
  • Zawartość

    16
  • Rejestracja

  1. Dzięki za napisanie. Dobrze wiedzieć, że można z częścią się dogadać, zawsze to lepiej. Chociaż jak widzę jest duża szansa, że też trafię na wykładowcę z którym nie będzie tak kolorowo I mam nadzieję, że prowadzący się zgodzi na ten sposób
  2. Czy jest ktoś na forum kto studiował/studiuje z fobią społeczną? Sam w tym roku idę na studia. Prawdopodobnie ekonomia na UE w Katowicach, ale kierunek "ekonomia" wybieram, bo nie wiem, co chcę robić w życiu i gdzie iść po liceum o profilu matematycznym. A gdzieś iść muszę. Jak wynika z pierwszego pytania, mam fobię społeczną, co na pewno utrudni studiowanie. Ale nie wyobrażam sobie, żebym z przygotowaną prezentacją, projektem występował sam czy nawet w grupie przed całą salą. Wszelkie takie wystąpienia publiczne to za dużo dla mnie, a na studiach podobno są takie. Dlatego pytam, jak ktoś sobie z tym poradził albo czy papier od psychiatry może coś zdziałać, żeby uniknąć tych wystąpień? Czy na studiach już się nie zgodzą na takie coś?
  3. Dzięki za odpowiedź. Gdy będę miał okazję to skorzystam, ale na razie nie mam możliwości Niestety, jest taka od dawna, a na terapię na pewno nie pójdzie. Więc postaram się zachować ten dystans
  4. Podczas kłótni z mamą, w których ja zachowuję spokój i staram się rozmawiać rzeczowo - dawać argumenty, ona często mówi, że potrzebuję psychiatry albo psychoterapeuty, że powinienem być w psychiatryku. Właściwie nie mówi, a krzyczy i przerywa rozmowę, każąc mi wyjść z pokoju. Obecnie mam 18 lat, u psychiatry byłem 2 razy, 2 lata temu na początku liceum. U psychoterapeuty byłem raz, zobaczyć jak to wygląda. Jej myślenie o szpitalu psychiatrycznym jest stereotypowe. Ojciec z nami nie mieszka. Próbowałem jej wytłumaczyć kiedyś, ale skoro rozmowy nic nie dały i w kłótniach dalej mówi takie rzeczy i podobne, które mnie jednak ranią, to co mogę zrobić?
  5. Tak, dobrze się domyślasz i nie manipuluję mną ani nie wykorzystuje mnie. Mimo swojego wieku dobrze myśli, może to przez to że przez dużą część życia była księgową, co wymagało codziennego myślenia i uwagi
  6. O studiach matematycznych też kiedyś myślałem, ale po przeczytaniu opinii i dowiedzeniu się o programie (bo matematyka na studiach a w liceum bardzo się różnią) stwierdziłem, że to też nie dla mnie. Wiele artykułów czy filmów w internecie mówi, że jeśli się nie ma konkretnego planu na przyszłość, to nie warto iść na studia. Więc może przez ten rok po liceum zobaczę czy przedsiębiorczość to coś dla mnie. Z jednej strony w to wierzę, bo zacząłem interesować się rozwojem osobistym (Mateusz Grzesiak, Krzysztof Król) i są takie opcje jak inkubatory akademickie (pomoc w księgowości, mniejsze podatki), a z drugiej strony mam dużo obaw, bo w końcu nie mam doświadczenia w żadnej pracy, jeszcze nic nie osiągnąłem w życiu, mam dopiero 18 lat, a biorę się za prowadzenie swojej działalności. No ale tak jak piszesz, każdy zaczynał od zera. Dziękuję
  7. Matematyczny, właśnie matematykę planuję zdawać rozszerzoną na maturze. Mam też rozszerzoną fizykę jako przedmiot, ale nie potrafię go na tyle, żeby zdawać go na maturze (właściwie z mojej grupy nikt jej nie wybiera). Z angielskim mam problem, bo 2 lata chodziłem na korepetycję, a od połowy miesiąca chodzę do szkoły językowej, żeby się w nim poprawić. Jeśli mi się uda, to może też będę go zdawał rozszerzonego na maturze. A co do planów, to przez długi czas, bo chyba 2 lata, myślałem sobie, że pójdę na studia informatyczne. Duże zarobki, fajna praca. Ale uświadomiłem sobie, że tak naprawdę nie interesuję się informatyką i nie znam nawet podstaw programowania, bo się poddałem przy nauce. I do teraz nie mam nic wybranego. Wiem tylko, że chcę naprawdę dużo zarabiać. Dobrym pomysłem na to jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Więc pomyślałem o studiach ekonomicznych, ale po przeczytaniu opinii innych i pytaniu na innym forum o tej tematyce, dowiedziałem się, że takie studia nie pomogą w prowadzeniu własnej firmy. Teraz szukam i czytam materiały z internetu o tym, ale szczerze to chyba to nie wyjdzie. Przecież kompletnie nie wiem jak wygląda prowadzenie takiej firmy i w końcu mam fobię społeczną
  8. Może spytam o to przy okazji wizyty, której na razie nie planuję, bo to pytanie zadałem, żeby poznać zdanie innych. Teraz większymi problemami są dla mnie szkoła (stres i drażni mnie bezsensowność niektórych przedmiotów, na szczęście zostało mi tylko 8 miesięcy nauki) i wybór co po liceum (jestem w klasie maturalnej)
  9. Tak mogło być, kilka rzeczy powiedziała psychologom, które nie były zgodne z prawdą, ale potem rozmawiając sam, wyjaśniałem jak jest naprawdę
  10. O to na pewno jej chodziło, ale powiedziała dosłownie o ograniczeniu/zmniejszeniu kontaktu z babcią. Potem już do tej poradni i tak nie chodziłem
  11. Zapomniałem dodać. I 2 lata temu gdy byłem w poradni pedagogiczno-psychologicznej i mama powiedziała o tym, że codziennie rozmawiam z babcią zamiast z kolegami (nie było mnie przy tym gdy to mówiła, więc nie wiem dokładnie), to pani psycholog też stwierdziła, że powinienem ograniczyć kontakt
  12. @cynthia @Heledore Bo moja mama mówi, że to źle, że codziennie z nią rozmawiam i że rozmawiam z nią zamiast z kolegami (to przez fobię społeczną - jestem samotnikiem). Dodam też, że nie mają ze sobą dobrych kontaktów, w sensie nie lubią się
  13. Czy to źle, że codziennie rozmawiam z babcią przez telefon, średnio 10-15 minut? Najczęściej w drodze z liceum do domu.
  14. We wtorek znowu mam 2 godziny tego angielskiego i ma być odpowiedź na ocenę, dlatego zależy mi na odpowiedzi. W ogóle mam problem teraz z nauką, ale to temat na osobny wątek
×