Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

sidney

Użytkownik
  • Zawartość

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. sidney

    Witam po 3ech latach przerwy

    Odstawiłam leki jakiś rok temu. Oczywiście po konsultacji z lekarzem. Pomogły przetrwać najgorsze. Ale bie rozwiązały problemow. Było wszystko ok. Do czasu. W sumie nic się nie stało ale czuję, że nic nie ma sensu już. Został smutek i strach. Dziękuję za odpowiedzi.
  2. Witam wszystkich serdecznie po przerwie od forum. Trafiłam tu w 2013 roku z powodu depresji, nerwicy. Pojawiły się one u mnie gdy mama zachorowała na raka. Zmarła w maju 2014. Do tej pory jakoś dawałam sobie radę. Pracuję, utrzymuję dom staram się jakoś funkcjonować i nie myśleć. Jednak zabija mnie samotność, ogromny smutek i strach przed przyszłością. Czuję, że depresja wraca. Zostałam sama i najchętniej poszlabym za mamuśką. Tak chciałam się trochę pożalić, nawet nie ma już do kogo. Każdy ma swoje życie a i ja nie chcę pokazywać słabości. Pozdrawiam.
  3. Dziś pogrzeb mojej mamy. Zostałam sama na świecie.
  4. Nie piję od jakiegoś czasu. Mam tylko Cloranxen w razie czego, jednak nie chcę brać w każdej chwili mogę musieć wsiadać za kółko. Dziękuję za wsparcie, próbuję się jakoś uspokoić. Aż takich dziwnych ataków jeszcze nie miałam. Ale to pewnie stres i strach.
  5. Przepraszam, że Wam tu zakłucam spokój i temat. Ale tak na gorąco nie wiem co ze sobą zrobić. Czuje,że nadchodzi poteżny atak lęku. Ale nie taki zwykły, mam wrażenie że zwariuję zaraz. Mam chorą na raka mamę, umiera. Boję się tej nocy. Może mi ktoś dać po gębie albo powiedzieć, że jeszcze będzie dobrze? Proszę
  6. Witajcie, jest tu teraz jakiś opanowany nerwicowiec?
  7. sidney

    Mielec

    Witam, jest ktoś z Mielca? Pozdrawiam.
  8. Dziękuję jasaw. Najgorsze jest jej cierpienie i to, że jesteśmy same 2. Jeśli miałaś podobną sytuację, mogę spytać jak sobie radziłaś? Dziś jest dobrze. Z racji swoich małych urodzin, robię sobie dziś prezent. Mi reż się coś należy :) Pozdrawiam.
  9. Witam, w końcu mogę powiedzieć, że lepiej się czuję. Leki pomogły. Lęki i ból psychiczny ustąpiły, przynajmiej narazie. Póki co nerwica ustąpiła. Depresja trochę opanowana. Arketis aktywizuje. Sytuacja z mamą bardzo pogorszyła. Rak się wszędzie rozszedł, w dodatku amputowano jej nogę. Jest całkowicie zależna ode mnie. Jest bardzo ciężko ale nie poddajemy. Dzięki wsparciu jakoś się trzymam. Dobrze, że jesteście. Pozdrawiam.
  10. sidney

    WITAJCIE

    A chociazby melise? Wiem, że to jak motyka na słońce. Spokojnie, postaraj wyluzowac, trzeba by jutro może chociaż do rodzinnego jakbyś nie dostała się do psychiatry. Wiem po sobie jak miałam napady lęku to do niczego nie nadawalam a do pracy to juz szczegolnie. Jesli potrzebujesz pogadac ro jestem na priv.
  11. sidney

    WITAJCIE

    Masz cos na uspokojenie?
  12. sidney

    Hej.

    A może nie ma mnie... ja preferuję juwenalia 'u siebie', co rok grają w Krakowie. Chociaż już dawno nie byłam. Jest klimat nieziemski.
  13. sidney

    Hej.

    Po burzy przyjdzie słońce, wszystkim tego życzę.
  14. sidney

    Hej.

    Usypiam przy tym. Bywasz na koncertach?
  15. sidney

    Hej.

    Ale Roguckiego z wąsem to już mniej Dokladnie. Piosenka Schizofrenia przemawia do mnie najbardziej
×