Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

okropny dzień

nie chcą mamie już podawać chemii bo jest za słaba, jej stan się pogarsza, guz rośnie, a przrzerzuty pewnie też się powiększają

wzięli ją na tydzień do szpitala na oddział paliatywny celem jej wzmocnienia

lekarz z onkologii powiedział, że jeżeli pojawi się choć cień nadziei to postara się ją wykorzystać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ka_Po, :shock: nie wiem co powiedzieć, co doradzić, ja po prostu wierzę, że Ty dasz radę, że się uporasz z tymi myślami, że wyjdziesz z tego i że wszystko się ułoży... Wiesz przeciez, ze te problemy sa przejsciowe...

 

Dzwoniłaś do Katowic :?:

 

brałaś coś oprócz leków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to sie cieszę, ze nie mam psychozy bo wtedy dopiero moana miec jazde i dopiwro trzeba dobrze udwac i mozna czasem głupot na internecie powypisywac i nie wiadomo m kiedy odbije .

A najgorzej jak kotos w miarę kontaktuje przy tych psychozach i tak rzeczywistosc mu sie mieeszza z wytworem jego mózgu to jednakmusi bolec.

Taki jeden moj kolega ma psychozy i jak mu cos odbije to potrafi naprawde powypisywac takie bzdety ze szkda gadać.

Mysle ze to musi dołować.

Najgorsze jest ,ze ja go ciagle lubie a chyba nie powinnam ,ale lubie. :shock::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Szok w trampkach , ale sam to spowodował, jak powypisywał pewne rzeczy a ja zaczełam o nim mysleć.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja mama się załamała, we wtorek na konsylium dowiedziała się wszystkiego o swoim stanie zdrowia, wczoraj była w szoku, dzisiaj nerwy puściły, jest zmiażdżona , leży na tym oddziale paliatywnym, w nocy jest sama, tęsknię za nią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od kliku dni jest naprawdę kiepsko, nie czuję się sobą, natrętne myśli, że nie będę potrafiła nic powiedzieć, że nie będę potrafiła zrobić kroku, moja samoocena spadła do zera a była naprawdę bardzo wysoka. Natrętne myśli, że każdy patrzy mi na ręce, co będzie jutro, piję 3 piwo i jest naprawdę źle :why: po chwili myśl ze po co ja to pisze i tak mnie tutaj nikt nie wyslucha, koszmar nie chce przez to przechodzic obawy o mojego faceta ze odejdzie nie wytrzyma ze mna, mysli moja podswiadomosc sie odzywa i totalna depersonalizacja jade na 3 lekach i to tylko lekko wycisza bo bez tego i tak bym zwariowala chyba. Generalnie mam zestaw mysli:

- cokolwiek zrobie zaraz mysle ze bedzie zle

- nie jestem soba, a powinnam byc

mętlik mętlik totalny

objawy nerwicowe za duzo myslenia zbyt niska samoocena boje sie jutra bardzo :why:

pregabalin 300 mg

arypiprazol 15 mg

wenlafaksyna 300 mg 

d3 8 tys.

kwas askorbinowy 

dieta low carb 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też chce żeby te cholerne upały minęły!

głowa mi napier****

Edytowane przez Gość

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz rację, ja nienawidzę skrajnych temp. dla mnie wiosna może trwać cały rok.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziś jedna z dwóch pracujących sobót w miesiącu...powinnam się cieszyć, że to sobota a nie poniedziałek, dziś mam luzy, siedzę na necie, szefa nie ma, ale...

od jakiegoś czasu panicznie boję się tych sobót, jak już pisałam boję się porwania dla okupu, boję się, że porwą mnie w pracy, a w soboty tak mało ludzi, że to idealny moment dla porywaczy... szok ale jestem walnięta! NIE wiem jak wytrzymam do 13...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wstalem, ledwo co, chociaz obudzilem sie okolo 7 pozniej regularnie usypialem i budzilem sie az do teraz oczywiscie nie mam zadnych planow.... nie wiem co bede robil caly dzien, czuje sie do dupy, czyli jak codziennie.... pustka w glowie odrealnienie depersonalizacja/derealizacja nic wiecej.... ilez tak mozna. Zadnych uczuc, emocji, planow na przyszlosc... Nie zyje - isntnieje...

"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,

daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,

i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Upały to i mnie dobija....... :/

No a dzisiejszy dzień mimo pogody i koncertu wieczornego w moim mieście, spędzę w domu, mam dużo nauki.

Każdy "normalny" wył by z rozpaczy do księżyca a mi w sumie nawet jakoś trochę lepiej że mam dobry argument żeby nigdzie nie wychodzić........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×