Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zenonek

Nikotyna, kofeina, pseudoefedryna VS Depresja

Rekomendowane odpowiedzi

Lecze sie na depresje Zoloftem juz ponad 7 miesiecy. Efekt poprawy nastroju - zerowy, obnizenie wrazliwosci, uczuciowosci - zerowe.

 

Zwracam sie z pytaniem do Was, drodzy Forumowicze odnosnie Waszych doswiadczen z kawa, papierosami, efedryna.

 

Nigdy w zyciu nie pilem kawy (tak !) i nie palilem papierosow.

 

Jednak ostatnio doszly mnie sluchy, ze uzywki te moga pomoc nieco w depresji.

 

Czy Wam pomaga kawa , papierosy, inne legalne substancje ? (alkohol dziala na mnie antydepresyjnie, jednak z wiadomych wzgledow nie pije czesciej jak 2 razy na miesiac).

 

[Dodane po edycji:]

 

Nikt nie odpowiada :shock::shock::?::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja bym Ci wystawiła inszą receptę na depresję:

 

PIES

 

 

- papierosy to sobie odpuść, ani to smaczne,ani nic nie daje,jeśli zaczynasz palić, a tylko kupę kasy wydasz

- alkohol.. no cóż... no to akurat jest rozluźniacz...

- efedryna, pseudoefedryna, studenci to biorą 9 np jest w syropie tussipekt czy jakoś tak, na koncentrację..

nie polecam

- kawa - nie pomoże, ale nie zaszkodzi raczej.. polecam kawę z kardamonem :105: chociaż jak nigdy nie piłeś kawy, to może zacząć pobudzać.. koniecznie z mlekiem i odrobiną cukru..

 

do tego bezwzględnie PIES

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak kolega wyżej napisał. Nie ma niestety leków/ substancji doraźnych które by nie szkodziły. Kawa to pół biedy, pić możesz. Pseudoefedryna to taka amfetamina dla niemowlaków, też nie poleca - tolerancja rośnie z dnia na dzień. Po kilku dniach już nie bawi. Musiałbyś się wstrzelić w jakiś lek, który Ci przypasi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O widzę ,że rozmawiacie o łakociach ...no ja tez lobię . :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

A na poważnie jak napisała lakuda, Pies w moim wypadku zadziałał ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

LitrMaślanki, a ja? :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

lakuda, pies był pierwszy ,pewnie gdyby go nie było to dalej siedział bym w czarnej rozpaczy ,nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

LitrMaślanki, < foch> :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zenonek, efkę odradzam, teoretycznie ma dostarczać rozrywki, w praktyce nie jest warta tych 12zł które wydasz kupując te leki. Jak już musisz się tak staczać to do cholery zainwestuj w porządną fetę i daligo równia pochyła.

A tak serio - nie warto. Jeśli chodzi o fajki, mnie jako tako pomagają, co by nie mówić o ich szkodliwości dla zdrowia uspokajam się - z tym, że mamy nieco inne problemy, jeśli dobrze mi się zdaje. ;)

Kawsko Cię pobudzi i tyle. Amen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki za odpowiedzi :D.

 

Powiem tak sprobowalem fajek...i tak...na poczatku lekko sie kreci w glowie + humorek...potem smrod w gebie. Nie fajki to nie dla mnie.

 

Efka ? Hmmm cos tam daje....na nos, bo mam waskie przewody, trza bedzie jechac na przepychanie.

 

Kofeina ? Nawet dziala na mnie pozytywnie.

 

Ale i tak najlepszy jest alkohol :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, :nono:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czekolada pomaga, czasami muszę całą na raz zjeść, ale jakiś tam pozytywny efekt ma. Tyle że codziennie tak całą czekoladę jeść to nie bardzo.

Kawa - różnie, raz powoduje lęk, raz relaksuje, ciężko trafić, generalnie pobudza organizm (choć bywa paradoksalna reakcja, że spać się chce...)

Fajki - eee, na zdenerwowanie tylko, choć skutecznie rezygnuję z popalania, nie warto.

 

Pies - ciekawa opcja ; ) Ale fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wy to chyba tylko sezonówki macie, bo mi przy mojej depresji nie dość, że żadna z tych używek nic dobrego nie dała, to jeszcze jak raz chciałem się uspokoić fajkami co wziąłem od znajomego, to mi bardzo pogłębiło depresje. Ja myślę, że lepiej nawet nie próbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alkohol powoduje fluktuacje serotoniny. Wypłukuje też wit. z gr B, które są bardzo istotne dla funkcjonowania OUN. Zresztą wszelkie używki są katalizatorami zaburzeń. Najlepiej niczym się nie wspomagać. Fajki na dłuższą metę powodują rozdrażnienie, niepokój (kiedy ich zabraknie), a po odstawieniu następuje spadek stężenia dopaminy. Kawa wzmaga lęki, ale za to dodaje energii. Cukier jest dobry póki nie jest się od niego zależnym. W ang. Wikipedii jest dobrze opisane jak przebiega uzależnienie od słodyczy. Jak znajdę to wkleję.

 

-- 25 maja 2011, 18:57 --

 

In 2008, Nicole Avena published data[4] stating that sugar affects opioids and dopamine in the brain, and thus might be expected to have addictive potential.
Sugar and the taste of sweet stimulate the brain by activating beta endorphin receptor sites. These are the same chemicals activated by heroin and morphine.
Recent behavioral tests in rats further back the idea of an overlap between sweets and drugs. Drug addiction often includes three steps. A person will increase his intake of the drug, experience withdrawal symptoms when access to the drug is cut off and then face an urge to relapse back into drug use. Rats on sugar have similar experiences. Researchers withheld food for 12 hours and then gave rats food plus sugar water. This created a cycle of binging where the animals increased their daily sugar intake until it doubled. When researchers either stopped the diet or administered an opioid blocker the rats showed signs common to drug withdrawal, such as teeth-chattering and the shakes. Early findings also indicate signs of relapse. Rats weaned off sugar repeatedly pressed a lever that previously dispensed the sweet solution.

 

http://en.wikipedia.org/wiki/Sugar_addiction

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słodycze bardziej z dopaminą niż z serotonina mi się kojarzą, jestem tego pewien. Uzależnienie, chęć na słodkie = dopamina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×