Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
vendeta

uzależnienie od masturbacji

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Dlaczego jak najrzadziej? Co do kobiet - cytując za wikipedią - 'Pierwsze wibratory stosowane były przez dziewiętnastowiecznych lekarzy w krajach anglosaskich jako przyrząd do leczenia często wtedy diagnozowanego schorzenia kobiecego określanego terminem histerii' - to chyba na dobre wychodzi, nieprawdaż? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pewnie sporo facetow by chetnie wystapilo w roli meskiej dziwki dla mnie, ale ja bym sie wtedy czula jak szmata
,

marcja, bo dziewczyny są z reguły bardziej uczuciowe i wrażliwe i bardziej emocjonalnie podchodzą do seksu inaczej go przeżywają, Faceci odczuwają to bardziej fizycznie stąd jest im często wszystko jedno czy to przygoda, czy stały związek, chociaż nie zawsze tak jest ;)

 

[Dodane po edycji:]

 

Co do masturbacji to jestem zdania że może zaszkodzić człowiekowi w różny sposób, zwłaszcza nałogowa masturbacja a są typy osobowości bardzo podatne na uzależnienia, np Neurotycy i takim ludziom masturbacja szkodzi. I tak uważam że seks nawet z przelotną dziewczyną daje więcej wrażeń i przyjemności i satysfakcji nisz walenie konia przed komputerem, albo świerszczykami. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

się zobaczy jak będzie :bezradny: staram się nie rozrabiać ;d nawet mi wychodzi ale co do mojej seksualności nie jestem pewien czy jestem hetero- chociaż myślę że jestem bo niejedną laskę miałem ale nie wiem czy homo- też jestem bo czasem pociągają mnie faceci, a co będzie jak zakocham się w którymś( wiem jak to jest gdy zakochałem się w mojej pierwszej dziewczynie- wszystkie myśli zajmowała ona i tylko o niej myślałem a nawet chciałem z nią uciec). Więc jak się zakocham w chłopaku ?? Towarzyszą mi przy tym bardzo dwojakie myśli- z jednej strony to dobrze że się zakocham, a z drugiej strony zawiodę nie tylko siebie ale i rodziców bo nie zostaną nigdy dziadkami xd Boje się niestety bo wiem jak działa miłość :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwazam, ze powinienes sie wyzwolic od tego, co powiedza rodzice. To co oni o Tobie pomysla, to jest tylko i wylacznie ich sprawa... Mnie tez rodzice ciagle mecza, dlaczego nie skonczylam innego kierunku studiow. Slysze, ze przez to "sa chorzy z nerwow"... Szczerze, przestalo mnie to interesowac - to jest moje zycie i to ja mam byc szczesliwa. Jesli oni wola zyc czyims zyciem to jest ich problem. Nie da sie nigdy zadowolic wszystkich :) Powodzenia :)

 

http://zenforest.wordpress.com/2008/11/20/nie-probuj-zadowolic-wszystkich/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też dawniej miałem problem z masturbacją. Po prostu musiałem to robić, nie mogłem się powstrzymać. Pomogło mi samo zmotywowanie się do zmiany oraz kilka przydatnych rad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

majster69xxx, aha, czyli zmotywowałeś się(czym?) i przestałeś. proste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witam serdecznie to mój pierwszy post na tym forum. Postanowiłem się zapisać na tym forum gdyż mam DUŻY problem związany z masturbacją :( Masturbuje się od 14 roku życia a mam już 24 lata. Wcześniej nie zwracałem na to uwagi. Klepałem jak i kiedy chciałem. Brzmi to trochę śmiesznie ale tak było. Gimnazjum, liceum skończyłem i od skończenia liceum dopadła mnie depresja i to całkiem poważna. Zmieniłem się. Wcześniej byłem nawet towarzyski ale teraz to już nie to samo. Posmutniałem. Właściwie nigdy nie miałem dziewczyny i chyba to jest jeden ze skutków ubocznych tej ciągłej masturbacji, która przez ostatni rok przybrała na sile. Nie pamiętam abym miał przerwę nawet dwu tygodniową :!: Od stycznia chodzę do psychologa i zamierzam iść do psychiatry ale opuściłem już dwa spotkania bo boje się porozmawiać o tym z psychologiem :( Proszę doradźcie mi cóż mam poczynić ...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisze tak jak szanowny Pan margaryna ktorego Szanowni adminowie usuneli walenie niemca po chelmie pucowanie torpedy szlifowanie mariana czochranie predatora nie jest zle fajne byl komentarz raz na miesiac potre malego o przescieradlo albo robilem to z nia 12 razy w nocy az bolaly ja uda albo marszcze freda 17 razy dziennie.mnie to wali i wale jak musze kobiet nienawidze bo one mnie wprowadzily w depreche na dziwki nie chodze bo mozna sie zarazic wiec zostaje masturbacja kobiety sa zle zart zartami ale tak to bywa z kobietami:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem co pisali poprzednicy, ale... masturbacja w przypadku mężczyzn to jest po prostu zakładanie sobie kotwicy na swój własny dotyk (NLP) - co wiąże się z tym, że mogą zdarzyć (!!) się przypadki takiego typu, jak: kobieta nas nie podnieca, mamy problemy z postawieniem żołnierza, gdy kobieta leży w łóżku, a nawet nie chce się poznawać kobiet - bo po co? ręka jest ważniejsza. Ręka wszystko zastąpi ;) rady jakieś? przestać walić niemca w kask, wyjść na zewnątrz i poznawać nowe kobiety (oczywiście samo poznawanie nic nie da, trzeba dalej działać w kierunku relacji z kobietami ) ALBO po prostu zająć się czymś, przez co nie będzie trzeba myśleć o waleniu gruchy :) Oczywiście, jak to forum... to jest moje zdanie ;)

 

Pozdrawiam !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że warto zadać sobie tutaj pytanie - w jakim celu i w jakich sytuacjach dochodzi do masturbacji. Jeśli ktoś traktuje to jako narzędzie do neutralizowania napięcia, stresów , odreagowywania to może w pewnym momencie nie umieć w inny sposób radzić sobie z trudnymi sytuacjami - a to może stanowić już problem.

 

a jak ktos masturbuje się tylko dlatego, ze nie może fizycznie odbyc stosunku z daną osobą i nic innego nie zostaje, a pociąg seksualny do tej osoby trwa i przeszkadza nawet czasem? To raczej musi gdzies znależć ujscie...U niektórych to sie zdarza dosc często...myślę o mnie na przykład...jak jest długo długo nic i nagle ktoś mi sie bardzo podoba a nic z tym nie moge zrobić więc inaczej tego nie moge rozładowac... :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masturbacja ma swoje dobre i złe strony ,Może najpierw te dobre

+możesz mieć każdą dziewczynę ( nawet te na które Cię nie stać )

+nie dostaniesz w pysk o zazdrosnego męża

+nie złapiesz żadnej choroby

+unikniesz zostania ojcem

+spełnisz swoje najbardziej skryte marzenia seksualne

Teraz minusy

-nic nie zastąpi kobiety

-stereotyp masturbuję się tylko dzieciak

-jesteś skazany na samotność

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

onanizm.pl/ tam znajdziecie odpowiedzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może ja dorzucę coś od siebie i proszę o szczerą odpowiedź.

 

Zawsze nie wiedziałem jak podchodzić do tematu masturbacji. Czasem zdarza mi się to z powodu napięcia a czasem nawet z nudów bo dostarcza to przyjemności (tak samo zresztą jem, spotykam się z przyjaciółmi, uprawiam sport - dla przyjemności). Generalnie traktuje to tylko i wyłącznie jako czynność - zrobię to (czasem oglądając pornografię) i zupełnie o tym zapominam. Nie przesiaduję na stronach xxx. Kilka minut i wracam do swoich zajęć.

 

Poczucia winy nie odczuwam, ale często po masturbacji odczuwam smutek w sensie, że ten akt przypomina mi o mojej samotności. Gdy spotykałem się z pewną dziewczyną (tylko na luzie) to robiłem to bardzo rzadko raz na 2 tygodnie. - pornografii zero. Bo przestałem odczuwać tę samotność właśnie.

 

Nigdy nie poszukiwałem partnerki w sensie desperackich poszukiwań. Ale w toku życia i swoich spraw jeśli kogoś poznałem i poczułem "to coś", to od razu wpadałem w fazę marzeń, przemyśleń jak by to fajnie było poznać a może nawet i wejść w związek z tą osobą i to było dla mnie bardzo ważne.

 

Jakoś nie mogę uwierzyć, że można mieć w pełni wyjebane na to czy się uda pociągnąć daną znajomość czy nie...

 

W ogóle często wydaje mi się, że jak znajdę bliską mi osobę z którą będę mógł dzielić swoje życie to wtedy to jakoś mnie zaspokoi emocjonalnie i będę czuł wewnętrzny spokój i da mi to ogromną siłę napędową (tak niestety mam - motywacji wychodzi z zewnątrz).

 

Czy taki zestaw zachowań może znamionować uzależnienie od miłości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

leon21, Nie wiem czy uzależnienie to dobre słowo , dlatego że każdy z nas potrzebuje miłość , tym bardziej , że ma ona pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i ogólną motywacje . Być może samotność tak bardzo ci przeszkadza , ze względu na to , że nigdy nie byłeś w związku , a jeśli już utrzymywałeś znajomość , to nie doszło do zbliżenia. Będziesz musiał raczej sobie odpowiedzieć na dwa pytania , co jest nie tak w tych relacjach , skoro dochodzisz tylko do pewnego etapu i nie potrafisz tego poprowadzić dalej i czy to nie jest przypadkiem chęć zaspokojenia ciekawość jak to jest znależć się w takim związku realnie a nie tylko w wyobrażeniach .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie też rozważałem to od tej strony. Czy rzeczywiście to jest taki fajne i dające szczęście człowiekowi...W każdym razie wątpliwość tyczy się kwestii onanizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja przez wiele lat zmagałam się z tym problemem.Typowe uzależnienie.Na początku dla przyjemności,potem z przymusu.Miałam długi okres,że robiłam to automatycznie nie mając na to nawet ochoty.Żeby rozładować napięcie.W pewnym momencie miałam duże problemy z masturbacją,nie wspomnę o problemach seksualnych.Problem jest uśpiony od ponad 2-3 lat,jednak do tej pory często mam trudności z orgazmem podczas seksu,a nie wspomnę już o moim libido :P chociaż spadek libido zwaliłabym na tabletki antykoncepcyjne i SSRI ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich serdecznie

Czytam ten wątek i widać że ten temat nastręcza wiele problemów

Opowiem wam moją historie związaną z masturbacją,obecnie mam 19 lat.Zaczołem to robić jak miałem 11 lat wtedy ciekawość wzieła nademną góre i spróbowałem i praktycznie robie to do dziś.Nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem głównie z przyczyn choroby nieuleczalnej.Zgodze sie z poprzednikami ja też jak mi sie chce sexu to wiadomo nie pójde na dziwki tylko spokojnie sobie ulże.Mi to pomaga bo nie raz taką mam mocną ochote że trzeba czasami tak zrobić,do tego dochodzą fantazje erotyczne.Oczywiście masturbacja uzależnia jak inne nałogi.Ja po mimo tylu lat nie czuje przymusu tego robić nie czuje sie uzależniony.Moim zdaniem wszystko trzeba z umiarem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sie długo zmagam z masturbacją, nie raz próbowałem przestac jednak nie wyszło mi to dłużej niż 2 tygodnie, chciałem przestać może głównie z powodów religijnych. Teraz mnie to jdenak czasami dobija, bo nie chce robić tego tak często, prawie co drugi dzień. Chciałbym mieć dziewczynę. Ale ja nie potrafię z kimś być albo się związać, przychodzi mi to bardzo ciężko. Więc narazie zostaje mi chyba w ten sposób rozładowywać moje napięcie. Mam już 18 lat, a nigdy nie byłem w związku z nikim. Były może próby "chodzenia" jednak bardziej sie w nich zawiodłem niż sprwiały mi przyjemność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

franklin2, jeszcze wszystko przed Tobą :D:D .

Jednak nawet jeśli będziesz w związku, szczęśliwym, masturbacja

będzie się zdarzała. To nic nadzwyczajnego, ani szkodliwego czy dziwnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie raz próbowałem przestac jednak nie wyszło mi to dłużej niż 2 tygodnie,

Nie walcz z tym bo to jedyna bitwa w życiu która wiadomo , że z góry będzie przegrana :D

 

leon21, Nie wiem czy uzależnienie to dobre słowo , dlatego że każdy z nas potrzebuje miłość , tym bardziej , że ma ona pozytywny wpływ na nasze samopoczucie i ogólną motywacje . Być może samotność tak bardzo ci przeszkadza , ze względu na to , że nigdy nie byłeś w związku , a jeśli już utrzymywałeś znajomość , to nie doszło do zbliżenia. Będziesz musiał raczej sobie odpowiedzieć na dwa pytania , co jest nie tak w tych relacjach , skoro dochodzisz tylko do pewnego etapu i nie potrafisz tego poprowadzić dalej i czy to nie jest przypadkiem chęć zaspokojenia ciekawość jak to jest znależć się w takim związku realnie a nie tylko w wyobrażeniach .

Ale pieprzysz głupoty za przeproszeniem :roll::bezradny: ... chwila to mój post :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja sie długo zmagam z masturbacją, nie raz próbowałem przestac jednak nie wyszło mi to dłużej niż 2 tygodnie, chciałem przestać może głównie z powodów religijnych.

 

A ja przełamując tematy tabu, może i zostając posądzonym o bycie wulgarnym i oblesnym (ale co mi tam :P), pozwolę sobie podzielić się z Wami kilkoma prawdami absolutnymi z perspektywy mężczyzny :mrgreen:

 

1. Każdy facet walił kiedyś lub dalej aktywnie wali konia :D

2. A jeśli mówi, że nie walił, to znaczy, że kłamie ;)

3. A jeśli na prawdę nigdy nie walił, to znaczy że jest fizycznie impotentem, ma patologiczne obiekcje na punkcie religijnym, zaburzenia emocjonalne na innych płaszczyznach lub po prostu z biologicznego punktu widzenia nie jest facetem i dopiero wtedy powinniśmy się zacząć martwić :P

 

Może nie mam jakiegoś większego problemu z masturbacją, ale jak mawiał Terencjusz: "Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" :D Tak więc adresuję tę myśl przewodnią epoki renesansu do wszystkich mających z powodu masturbacji jakieś większe lub mniejsze wyrzuty sumienia ;)

 

A tak swoją drogą, jak jest z "prawdami absolutnymi" u Was moje Drogie Panie ? :D Czy każda z Was zabawiała się kiedyś swoimi paluszkami, a u co drugiej pod łóżkiem leży najlepszy przyjaciel kobiety, jakim jest wibrator ? :D

 

-- 31 lip 2012, 07:46 --

 

Haha :D Ale mi wyszedł post :P Jednak w stwierdzeniu "Piłeś ? Nie pisz !" jest coś na rzeczy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie to doszedłem do wniosku że walka z tym nie za bardzo ma sens szczególnie w moim wieku, dlatego tylko próbuję trochę ograniczać żeby nie było że robię to parę razy dziennie. Po co się męczyć...

 

Zresztą jak się dłuższy czas nie masturbuję, to może "stawać" bardzo często ;D wiem z doświadczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

trudno się uzależnić od czegoś po czym tylko ręce śmierdzą i wokół ciebie śmierdzi moczem.lepiej zapisać się do aeroklubu lub na strzelnicę bo od adrenaliny raczej można się uzależnić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nieboszczyk, to ile Ty sie nie myjesz, ze po masturbacji tak smiedzi? A moze to jakas choroba?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×