Skocz do zawartości
Nerwica.com

Tibijczyk

Użytkownik
  • Postów

    87
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

4 886 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Tibijczyk

  1. Z tego co się orientuje PJATK oferuje studia zdalne ale poziom jest różny. Za czasów COVID'u praktycznie prawie wszystkie uczelnie prowadziły tryb zdalny, ale raczej do pandemii nie wrócimy. Od siebie mogę dodać że na podstawie diagnozy "psychiatrycznej" oraz epilepsji przedłużyli mi termin obrony pracy dyplomowej do września, chociaż z dziekan akurat nigdy nie miałem kontaktu, wysłałem wniosek w USOS i mi klepnęli (też byłem zdziwiony ale podziękowałem). Więc w razie czego jak masz jakieś inne przypadłości możesz też przedłużać termin pracy obrony magisterskiej. Na niektórych uczelniach jest tak, że jeżeli zostaniesz skreślony masz 2/3 lata na wznowienie studiów w celu obrony z ewentualnym odrobieniem różnic programowych. TL:DR; Wiem, bo studiowałem na OWSIIZ w Olsztynie rok czasu i z 6 lat na UWM... trochę tego było. Osobiście nie polecałbym studiowania informatyki, nadchodzi mocna era "AI" i widać to już dzisiaj, że nawet bardziej zaawansowane aplikacje sztuczna jest w stanie napisać, tylko musisz dobrze opisać to słowami. W sumie może to i lepiej dla ludzi.
  2. Normalnie to puszczają przez skanery każdy bagaż podręczny, ale mi nie kazali ani razu okazywać co mam w środku. Z walizkami też nigdy nie było problemu. Byłem za granicą łącznie z 6-7 razy.
  3. Ja latam raz na pół roku lub rok, do Norwegii zazwyczaj (wyspy kanaryjskie się zdarzyły przez to że praktycznie przez 5-7 lat nigdzie nie byłem na wakacjach). Akurat mi bagażu nie sprawdzają, ale kilka razy miałem obmacywanko po tym jak piszczałem na bramkach. W Norwegii z tego co się orientują mają o wiele "większe" restrykcje dot. leczenia psychiatrycznego, więc może po prostu miałem szczęście, bo raz na rok to jest tyle, że opinii się wyrobić nie da xd Wiem, mówię o wylotach. Przy przylotach nikt mnie nigdy też nie sprawdzał xd
  4. Za czasów COVID'u nawet nie trzeba było być wolną duszą, między 2019-2022 sporo ludzi zaczęło zamulać na chacie i dużo weszło opcji "funkcjonowania zdalnie" (szkoły, uczelnie, urzędy) a potem już różnie bywało mimo że stan pandemii i lockdownu został ściągnięty. No ale mamy już 2026 rok i też trochę świat się zmienił, czy znów wrócimy do ery piwniczenia to nie mam pojęcia.
  5. Może przez bramki przechodziłeś i piszczałeś. Mnie ostatnio w Gdańsku puścili luzem i nikt mnie nie sprawdzał. Za to w Warszawie rok temu już tak, ale zapomniałem paska od spodni ściągnąć xd
  6. Leciałeś, czy jechałeś autem? Jak jechałeś autem to mogła Cię służba celnokrajowa zatrzymać, znam nawet przypadek powiedzmy że znajomego co z synem jechał do Norwegii od Polski i bodajże ich w Szewcji zatrzymali bo znaleźli albo narkotyki albo leki, ale ich wypuścili, bo był coś ala prywatnym przewoźnikiem jak inpost, tylko że totalnie prywatnym. Może ktoś na anonimowe dane nadał przesyłkę u niego ale nie wiem na czym się skończyło prócz tego że ich wypuścili, więc wyroku chyba nie dostał. Za to za leki akurat raczej nie będą trzepać, najwyżej Ci je zakwirują, to nie koks ani zioło żeby mieli kogokolwiek pozywać za użycie tego.
  7. Co do przewozu leków to zazwyczaj na lotniskach dopóty to nie są zastrzyki (aka słynne sterydy) to raczej nie kontrolują, nawet jeżeli to są kraje wysokiego poziomu restrykcji. Byłem w maju w Bergen (Norwegia), byłem i rok temu w Hiszpanii na Kanarach odnoszę wrażenie, że nawet jak masz w podręcznym to dopóty nie są to ilości typu 10 opakowań w blistrach bo to widać na skanerach to mają wywalone. A jeżeli nie masz tego w bagażu podręcznym a walizce to tym bardziej mają na to wywalone. Same odprawy bywają co prawda często stresujące, ale nie ma co się bać. (Mowa o dwóch lotniskach - Chopina w Warszawie i te główne w Gdańsku)
  8. Poczytaj o terminie "Klub 27" - nie chodzi o sam wiek, ale samą przyczynę śmierci większości ludzi z tej grupy: https://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_27 Jeden z lepszych artystów imo, szkoda że tak to się skończyło.
  9. Mi robili jak byłem w młodzieżówce w 2013 w WZLP w Olsztynie. Potem dopiero po ataku padaczkowym dostałem cały komplet badań neurologicznych, wraz z rezonansem włącznie (ale MRI robiłem w prywatnej placówce na podstawie refundacji NFZ). Nie byłem od 2013 w żadnym szpitalu psychiatrycznym chociaż niektórzy uważają że dawno powinienem tam był się znaleźć. Było minęło XD
  10. W sensie, nie mam pojęcia. Ja dostałem diagnozę padaczki w październiku i 8 miesięcy już się ze mną nic nie dzieje, TK i MRI z kontrastem miałem czyste, dostałem takie podejrzenie na podstawie nieprawidłowego zapisu EEG (które jest już gdzieś na forum). TK, MRI a EEG to nie to samo, w sumie rezonansu nawet zbytnio za często nie robią z powodów psychiatrycznych bo są to koszta, przynajmniej w moim mieście. Najlepiej jak Ci się nudzi to zrób EEG dla świętego spokoju, ale jak byłaś kiedyś w jakimkolwiek szpitalu psychiatrycznym to tam robią na miejscu i pewnie masz zapis w dokumentacji.
  11. Atak wystąpił u mnie w październiku 2025, mija dokładnie 8 miesięcy i nie miałem żadnej powtórki. Co prawda były dni w których robiło mi się słabo albo kręciło mi się w głowie, ale teraz jest w miarę lajt do tego horroru co przeżyłem na zimę XD To tak jakby ktoś w ogóle chciał wiedzieć i czyta ten shitpost.
  12. Tibijczyk

    Usuwanie konta

    Ja może nie prosiłbym o usunięcie konta (bo to, że moje stare posty nawet latają pod innym nickiem z 2017 to ja wiem) ale chciałbym zmienić nick z tego co mam na "Tibijczyk" (bez cudzysłowów). Nie wiem czy jest dostępne, argumentuję to tym że po prostu już trochę przestałem piwniczyć na kompie, a z tego nicku korzystałem sporo między 2019-2022 więc ktoś kto mnie znał w tamtym okresie może mnie skojarzyć, a nie chcę tworzyć "szumu" (mimo, że pewnie większość ludzi nawet tego nie czyta) w odniesieniu do mojej persony. Posty z konta Reghum mogą zostać, i tak nawet nie jestem w stanie teraz potwierdzić że faktycznie konto należało do mnie.
  13. Od paru dni i dzisiaj czuję się jakbym przeszedł swoisty reset mózgu. Już nie chodzi o same migreny które miałem bardzo długo, i też dziwne wrażenie spięcia głowie i mięśni, ale czuję, jakby w końcu moje ciało zaczęło odpoczywać a nie generować wieczne reakcje stresowe. Zacząłem znowu brać pregabalinę.
  14. Tibijczyk

    Ile śpicie?

    Zazwyczaj spałem 4-6h czy to ze stosowaniem leków typu zolpidem czy bez, ale ogólnie ostatnio coś mi się w głowie naprawiło i czuję że mi napięcie mięśniowie spadło (nie wiem jak to określić, ale nie czuję się już taki spięty jak to miałem normalnie) więc śpię nawet do 8-10h dziennie. Od listopada do teraz praktycznie kładłem się o 18 i wstawałem o 1-2 w nocy bez budzika, ale takie spanie jest cholernie wymęczające, wolałbym spać i się czuć normalnie, to nie jest tak że dla mnie bezsenność to moc nadprzyrodzona a raczej cierpienie. No ale już tak nie mam.
×