Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Oouu

Będzie imprezka?

Będzie :mrgreen:

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Pies to najwierniejszy przyjaciel chyba, że w pobliżu jest żarcie to zakosi wszystko. Nawet kiedyś mielone mi ściągnęła na kotlety i zżarla. Małpa. Obiadu nie mieliśmy 😂

Hihi

Pod tym względem koty też, i jeszcze koty potrafią robić na złość. No i ponoć się nie przywiązują, ale trudno mi w to uwierzyć jak się umieją przymilac

3 minuty temu, Heledore napisał(a):

Będzie :mrgreen:

Yeeeah to dobrze zaczniesz lato lub majowke

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

To nie mity, wiem to od ponad 10 letniego właściciela kota. Chyba źle zrozumiałeś moje słowa indorze

No to właściciel musi zmienić hobby (jeśli ma kota od 10 lat), albo dorosnąć (jeśli sam ma 10 lat), bo oba te stwierdzenia są nieprawdziwe.

 

Kot nie ma takiego aparatu poznawczego, żeby był w stanie robić na złość. To, że człowiek błędnie interpretuje zachowania kota, bo nie zna się na behawiorze kotów, to jest problem człowieka, a nie kota. Oczywiście, też mam czasem wrażenie, że moje koty, a szczególnie jeden, robią mi na złość. Ale wiem, że nie robią, bo zwyczajnie nie potrafią. To problem z moim ego, a nie z kotem.

 

A jeśli chodzi o przywiązanie, to wystarczyłoby żebyś zobaczyła jednego z moich kotów, jak on reaguje, jak mnie nie ma w domu, jak się snuje, jak nie może sobie znaleźć miejsca, i jak się cieszy, jak w końcu przyjdę. Jak przychodzi nie dlatego, że coś chce (żreć), tylko po prostu się przytulić i ze mną pobyć.

 

U kota zresztą też występuje lęk separacyjny (który jest skutkiem przywiązania, bez przywiązania taki lęk nie wystąpi), tylko objawia się inaczej niż u psów, stąd łatwo nie powiązać np. załatwiania się poza kuwetą, czy drapania mebli, z lękiem separacyjnym.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

No to właściciel musi zmienić hobby (jeśli ma kota od 10 lat), albo dorosnąć (jeśli sam ma 10 lat), bo oba te stwierdzenia są nieprawdziwe.

 

Kot nie ma takiego aparatu poznawczego, żeby był w stanie robić na złość. To, że człowiek błędnie interpretuje zachowania kota, bo nie zna się na behawiorze kotów, to jest problem człowieka, a nie kota. Oczywiście, też mam czasem wrażenie, że moje koty, a szczególnie jeden, robią mi na złość. Ale wiem, że nie robią, bo zwyczajnie nie potrafią. To problem z moim ego, a nie z kotem.

 

A jeśli chodzi o przywiązanie, to wystarczyłoby żebyś zobaczyła jednego z moich kotów, jak on reaguje, jak mnie nie ma w domu, jak się snuje, jak nie może sobie znaleźć miejsca, i jak się cieszy, jak w końcu przyjdę. Jak przychodzi nie dlatego, że coś chce (żreć), tylko po prostu się przytulić i ze mną pobyć.

 

U kota zresztą też występuje lęk separacyjny (który jest skutkiem przywiązania, bez przywiązania taki lęk nie wystąpi), tylko objawia się inaczej niż u psów, stąd łatwo nie powiązać np. załatwiania się poza kuwetą, czy drapania mebli, z lękiem separacyjnym.

Dobrze że się tak odpisałeś. Nie przeczytam napiszę że chodziło mi o zaczepianie bardziej ale to bo chcą się bawić to wiem bo widzę po swoim. A drugie to chodziło to że są przywiazane i wierne ale temu bo je ktoś karmi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Grouchy napisał(a):

Zobaczę w końcu?

W końcu tak ale ja mam doła przeziębiona zmęczona i ogólnie zauważyłam że zaczęłam się jeszcze bardziej izolować. Chyba moje funkcjonowanie społeczne leci łeb na szyję. Oby to nie było jakieś rozwijające się coś w glowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

W końcu tak ale ja mam doła przeziębiona zmęczona i ogólnie zauważyłam że zaczęłam się jeszcze bardziej izolować. Chyba moje funkcjonowanie społeczne leci łeb na szyję. Oby to nie było jakieś rozwijające się coś w glowie

Dlatego w pore trzeba to zaleczyć. W sobotę albo w niedzielę robimy przejażdżkę i nie ma wykręcania się.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem dziś jestem na nie nie wiem

1 minutę temu, Grouchy napisał(a):

Dlatego w pore trzeba to zaleczyć. W sobotę albo w niedzielę robimy przejażdżkę i nie ma wykręcania się.

 

Chce spokoju mój mózg i żeby się dobrze czul

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×