Skocz do zawartości
Nerwica.com

'Wyjście' z nałogu nikotyny


Gość Paweł23

Rekomendowane odpowiedzi

Facet palił nawet 100 papierosów dziennie, najmniej 2 paczki. Rzucił i napisał książke - > http://chomikuj.pl/wydra66/Audio/Audiobook/Allen+Carr właśnie ją czytam/słucham ale czarno to widzę. I odradza wszelkie substytuty, czyli plastry, gumy itp z nikotyną bo to tak jakby chciaćzerwaćz alkoholem za pomocąmałych dawek alkoholu tyle żę przyjmowanych innej formie:)

 

 

Mój kolega rzucił palenie za pomocą tej książki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety trzeba zdać sobie sprawę, że nic i nikt nie rzuci za nas palenia. Wpierw trzeba rozliczyć się z własnymi myślami, zmienić sposób postrzegania papierosów. Jeśli okaże się, że ciągle jeszcze lubimy palić to raczej żadne szanse, aby jakaś książka lub cokolwiek pomogło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja paliłam dla przyjemności, z nudów, ze stresów, bo się zdenerwowałam, bo fajka dobrze wchodziła z kawą...

pewnego dnia obiecałam sobie, że to ostatnia paczka i później nie kupię następnej. Trzymam się tego postanowienia od kilku miesięcy, oczywiście zdarza się okazjonalnie zapalić jednego lub dwa, ale już mnie tak nie ciągnie.

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja paliłam dla przyjemności, z nudów, ze stresów, bo się zdenerwowałam, bo fajka dobrze wchodziła z kawą...

pewnego dnia obiecałam sobie, że to ostatnia paczka i później nie kupię następnej. Trzymam się tego postanowienia od kilku miesięcy, oczywiście zdarza się okazjonalnie zapalić jednego lub dwa, ale już mnie tak nie ciągnie.

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja paliłam dla przyjemności, z nudów, ze stresów, bo się zdenerwowałam, bo fajka dobrze wchodziła z kawą...

pewnego dnia obiecałam sobie, że to ostatnia paczka i później nie kupię następnej. Trzymam się tego postanowienia od kilku miesięcy, oczywiście zdarza się okazjonalnie zapalić jednego lub dwa, ale już mnie tak nie ciągnie.

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie pomogła chyba moja nerwica, w pewnym momencie przesadnie zaczęłam dbać o swoje zdrowie :roll:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie pomogła chyba moja nerwica, w pewnym momencie przesadnie zaczęłam dbać o swoje zdrowie :roll:

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E-papieros jest ok, tylko że też uzależnia. :roll:

 

Ja paliłam paczkę dziennie, później przez rok e-papierosa, a w piątek ze względów zdrowotnych przestałam nawet e- dymić. Ciągnie ale nie aż tak jak do zwykłych, nie ma agresji, nerwowości, po prostu nie ma co z rękami zrobić ale wierzę, że się uda. To tylko głowa. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E-papieros jest ok, tylko że też uzależnia. :roll:

 

Ja paliłam paczkę dziennie, później przez rok e-papierosa, a w piątek ze względów zdrowotnych przestałam nawet e- dymić. Ciągnie ale nie aż tak jak do zwykłych, nie ma agresji, nerwowości, po prostu nie ma co z rękami zrobić ale wierzę, że się uda. To tylko głowa. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, a co się stało?

 

Ja nadal jestem szczęśliwa z moim e. I w końcu mnie na prawdę przestaje do normalnych ciągnąć ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, a co się stało?

 

Ja nadal jestem szczęśliwa z moim e. I w końcu mnie na prawdę przestaje do normalnych ciągnąć ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., mam problemy z żołądkiem. Pewnie nerwy ale boli ciągle, wczoraj miałam biegunkę i ból brzucha z totalnie niewiadomych powodów. :? I tak sobie postanowiłam, że wyeliminuję wszystko co potencjalnie może mi szkodzić. Jednak po kilkudniowej abstynencji od e- nic się nie zmieniło, mnie zaczęło ciągnąć i znów chmurzę. :P Ach ta słaba silna wola. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., mam problemy z żołądkiem. Pewnie nerwy ale boli ciągle, wczoraj miałam biegunkę i ból brzucha z totalnie niewiadomych powodów. :? I tak sobie postanowiłam, że wyeliminuję wszystko co potencjalnie może mi szkodzić. Jednak po kilkudniowej abstynencji od e- nic się nie zmieniło, mnie zaczęło ciągnąć i znów chmurzę. :P Ach ta słaba silna wola. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, rozumiem Cię :(

Ale w sumie coś w tym jest, że po nadmiarze e-fajka czasem brzuch boli, więc dobrze, że odstawiłaś ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychotropka`89, rozumiem Cię :(

Ale w sumie coś w tym jest, że po nadmiarze e-fajka czasem brzuch boli, więc dobrze, że odstawiłaś ;)

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×