Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Paweł23

'Wyjście' z nałogu nikotyny

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Jak rzucić palenie papierosów?Bardzo chcę rzucić,ale jest bardzo ciężko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja najpierw ograniczyłam palenie - codziennie albo co drugi dzien wypalałam 1 papierosa mniej, az doszłam do 5 dziennie, nastepnie przeszłam na super lighty (na poczatku sie wkurzałam bo nic nie czulam ale sie przyzwycaiłam po pewnym czasie) , kolejny krok to bylo wypalanie tylko 0,5 papierosa aż wkoncu przyszedł dzień (dokładnie 25 grudnia) kiedy postanowiłam nie palic cały dzien- tylko raz sie zaciągnęlam bo mnie trzęsionka brała, ale to pomogło. Troche te rzucanie trwało ale juz 3 lata nie pale i juz nigdy nie zapale!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Fobia też bym tak chciała. Muszę się wsiąść za siebie :oops: . Poza tym ja nie wierzę w żadne gumy, czy plastry. Kolejny pomysł koncernów, jak by tu naciągnąć naiwnego konsumenta. Silna wola - to jest to. Pozdrawiam :)

 

PS: Pawle może, jak zobaczymy ceny, które wejdą od stycznia, to nam się odechce palić. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dzieki nerwicy nie pale juz 2,5 roku :)

Po kazdym papierosie mialam takie lęki , ze odpuściłam sobie palenie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja nigdy nie paliłam, ale...

mój ojciec palił od 20lat -poszedł na hipnozę...... i nie tknął szlugów przez kilka lat, po kilku latach zaczął tak jednego do drinka palić :shock: Mówił że babka kazała mu dłonie położyć na jakimś szkle i zobaczył że szkło czarne sie robii tak go zeschizowało że w minute palenie rzucił :mrgreen:

A mój facet palił dwa lata i rzucił dzięki Nicorette.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paweł23 jeśli jestes akurat w dołku emocjonalnym (masz jakąś reemisje, nawrot) to rzucanie palenia akurat w tej chwili to bardzo zly pomysl - wprowadzasz swojej psyche kolejny powod do niepotrzebnego naprężenia. Poczekaj z tym do momenu odzyskania rownowagi a wtedy jest wieksza szansa ze sie uda a i stres bedzie mniejszym.

solipsea - tez nie wierze w zadne zlote srodki, zadne hipnozy ani terapie itd. Rzucanie palenia to tylko kwestia silnej woli, w dodatku znacznie latwiej jest solo niz w grupie.

Ja w trakcie nawrotu deprechy zaczalem palic jak smok, paczka dziennie i bylo mi malo. Ale jak juz sie z nią uporalem postanowilem odstawic fajki. Najpierw nie palilem jeden dzien, po ktorym oczywiscie mialem takie ssanie, ze wypalilem pewnie i ze 2 paczki nastepnego dnia. Takie jednodniowki robilem sobie jeszcze potem kilkakrotnie az zrozumialem, ze nie jest dla mnie problemem wytrzymac jeden - dwa dni bez papierosa i wzialem sie w garsc. Nie palilem wtedy chyba z tydzien, po ktorym oczywiscie uznalem, ze skoro "juz nie pale" to mi jeden nie zaszkodzi. Domyslacie sie oczywiscie co bylo przez nastepny tydzien. No ale potem to juz sie uparlem fest i nie palilem kilka miesiecy az razu pewnego na miescie naszlo mnie takie ssanie nadzwyczajne, ze wlazlem do pierwszego sklepu z brzega i zakupilem fajek paczke. Po jednym machu malo nie odjechalem na chodniku - wywalilem go od razu, reszte fajek oddalem pierwszemu zulowi na drodze i od tamtej pory nie pale bez zadnego ssania. Jak mnie najdą glupie mysli to z miejsca przypominam sobie ze jeden papieros wystarczy aby znowu wpasc w nałóg. No wiec nie pale juz 4 lata :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

solipsea, ja też nie wierze w żadne gumy, plastry czy tabletki - tylko silna wola! Donkey, ja tez po papierosach miałam schizy- moze jeszcze nie ataki ,ale żle sie z tym czułam i to też w sumie pozwoliło mi zdecydować o rzuceniutego świństwa.

Mój mąz nie pali od 4 lat - a palił około 40 fajek dziennie- rzucił z dnia na dzień bez niczego bo tak ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wierzycie w plastry, tabletki ale gdyby nie te Nicorette to mój facet by nie rzucił !

Nie wierzycie w terapie- mój ojciec do terapeuty hipnotyzera poszedł RAZ - wystarczyło.

Możecie nie wierzyć, ale najpierw wypróbujcie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie wierzycie w plastry, tabletki ale gdyby nie te Nicorette to mój facet by nie rzucił !

Nie wierzycie w terapie- mój ojciec do terapeuty hipnotyzera poszedł RAZ - wystarczyło.

Możecie nie wierzyć, ale najpierw wypróbujcie :smile:

 

Magdalenobmw, silna wola w przeciwieństwie do przytoczonej przez Ciebie marki gum, nic nie kosztuje. Papierosy drogie, gumy też nietanie. Silna wola - darmocha, po co przepłacać... Nie dla idiotów (to tylko cytat z hasła reklamowego pewnej sieci sklepów, żeby nie było nieporozumień) :lol: Pozdrawiam :mrgreen:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ojciec palił 25 lat pewnego dnia postanowił nie palić - i nie pali już 10 lat - nikoretki, sretki, hipnozy - silnej woli trzeba i motywacji.

Pierwsze co to trzeba sobie zadać pytanie : czy ja faktycznie nie lubię palić? i czy ja aby napewno chcę rzucić? jeśli zastanawialiście się chwilkę nad odpowiedziami to problem nie leży w tym, ze nie umiecie rzucić tylko tak naprawdę nie chcecie ;)

 

Poza tym, jak ktoś nie palił nigdy to nie bardzo wie jakie to uczucie...jak się z rana przy kawce pyka papieroska :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, moj tata wypróbował hipnozę, tabletki, gumy ,plastry i Bóg wie co jeszcze - jak palił tak dalej pali ;/

to co napisała linka jest najważniejsze - trzeba sie zastanowic czy naprawde chce sie rzucić ?

najgorsze jest przetrwanie "rytuałów" jak fajka po jedzeniu, do kawki, na spacerku z pieskiem itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziękuje za odpowiedzi...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

moj ojciec podczas drugiego zawalu na stole obiecywal mi ze nie bedzie palic

pali do dzisiaj, od 9go roku zycia (powaga)

gum nie chce, bo mowi ze mu sie do zebow przyklejaja :mrgreen:

nawet jak w szpitalu byl to palil

 

nie ma opcji,zeby rzucil...

 

za to mam 2och wujkow, ktorzy rzucili tez bez niczego, sila woli i motywacji ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kawa i papierosek..;rano..uwielbiam!nie palilam rok czasu i nie bylo dnia zebym nie myslala o papierochach!ale myslè powaznie o rzuceniu tylko jeszcze nie wiem kiedy??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szkoda Wam kasy na wypróbowanie gum, plastrów i hipnozy- ale pomyślcie ile kasy wydajecie na fajki rocznie. Myślę, że na mały samochód by sie uzbierało. Załóżmy paczka dziennie. Za ok 9zł. 9zł razy średnio 30 dni w miesiącu - 270 zł miesięcznie. Razy cały rok- 3240zł.

 

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10473346

 

ewentualnie cztery pary takich..

 

http://allegro.pl/item851255975_christian_louboutin_zlote_kamienie_nowe_41.html

 

a może nowy

 

http://allegro.pl/item847032722_telewizor_42_lcd_lg_42lf2510_full_hd_3_hdmi.html

 

 

 

czy to nie jest najlepsza motywacja? :smile::smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy palacz dokładnie wie ile przepala a cóż z tego, skoro tej kasy nie widać, a nawet jak przestanie palić to w życiu tyle nie zbierze ............. :-|

Nie dla mamy, nie dla taty, nie dla chłopaka, nie dla kasy - tylko dla siebie trzeba rzucić ....a do tego trzeba dojrzeć :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

magdalenabmw, uwierz mi, ze po rzuceniu papierosów nadmiaru gotówki się nie odczuwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To zamiast kupić szlugi to odkładajcie te 10zł dziennie do skarbonki bez otwieracza :D Sie uzbiera i będzie czuć tą gotówkę.

 

Już pomijam że ciężko Wam rzucic ze względu na zdrowie- bo jednak czarnych płuc nie widać gołym okiem, a taką sumkę w skarbonce to chociaż widać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heh mój tata ma i rybki i akwarium tzn: pali i odkłada kase do skarbonki ,ktora dostał odemnie - nawet niezłe sumki potrafi sobie odłożyc ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sama widzisz że można :smile: Mój chłopak od 6 roku życia odkadał wszystko co miał do skarbonki i jak miał jakieś 12 lat z tegoco pamiętam to kupił sobie motor :D Moja siostra też tak zbiera, ma 10lat a już odłożyła więcej niż przeciętna pensja miesięczna polaka :mrgreen: Da sie, a jak ! heh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mój mąż rzucił palenie dzięki plastrom (nie podam marki, po co robić darmową reklamę :D ), ale fakt - silna wola to podstawa, wszystko inne to tylko taka mała pomoc w osiągnięciu celu, przede wszytskim trzeba chcieć rzucić fajki... Inna sprawa, że 3 lata temu, jeszcze przed rzuceniem papierochów, ważył 20 kg mniej... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj, znam ten problem, ile dam dały żeby mi tak woli starczyło. Rzucam od jakiś 3-4 miesięcy i nic, były juz okresy wypalania mniejszej ilości, potem znów wszystko wraca. Tas sobie właśnie myślę, że faktycznie trzeba tak stanowczo, raz a porządnie przeboleć i koniec :) 3majcie kciuki zaczynam od teraz!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A probowaliscie rzucac palenie w trakcie kuracji psychotropami? Osobiscie odradzam, lepiej poczekac az sie bedzie czystym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Majster, tak samo jak rzucanie palenia gdy się jest miotanym przez ataki nerwicowe czy silny lęk wolnopłynący - też nie radzę :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A probowaliscie rzucac palenie w trakcie kuracji psychotropami? Osobiscie odradzam, lepiej poczekac az sie bedzie czystym.

 

 

właśnie zamierzam, rzuce i koniec! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×