PYTANIE DO PSYCHOLOGA

W tym dziale umieszczane są tematy, w których została udzielona odpowiedź przez psychologa współpracującego z forum nerwica.com. Dział jest zamknięty na nowe tematy. Do tego miejsca trafiają wyselekcjonowane wątki z innych kategorii.

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 27 wrz 2017, 19:57
Możliwe, że płacz przez sen to skutek uboczny leków nasennych. Może to być również efekt koszmarów sennych, które towarzyszą różnym problemom emocjonalnym, np. PTSD.
Psycholog
Posty
9204
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez Reghum 06 paź 2017, 14:27
Pytałem, nie pytałem? W sumieee nie wiem, mam problemy z pamięcią troszku.
Spytam osobiście bo jakoś nie znajdę tego szybko i łatwo. Jak z przyszłością psychiatrii w Polsce?
Nie wiem gdzie pani pracuje, ale mam nadzieję że badania SPECT wkrótce staną się normą (dla takich smutnych przypadków jak ja! to znaczy, byłych ;_;), tak samo jak fMRI.
No i że będą ściągane nowe leki, że choroby psychiczne staną się normą w badaniach, że będzie więcej interesu "w nas". Bo teraz popularnym tematem jest po części temat depresji, ale chyba najwięcej osób LGBT i ich dyskryminacji. I to nie chodzi o świat, chodzi o Polskę. Ale nadal mentalność ludzi jest słaba, mamy największy odsetek samobójstw, przegoniliśmy Japonię, na 1 samobójstwo kobiety przypada 8 mężczyzn (największe w Europie!). Niedofinansowanie jest spore, w społeczeństwie mamy opinię wariatów...
To śmieszne że taki przypadek jak ja dostał częściową pomoc i nadal mam wrażenie, że lekarze w takie coś jak "ja" nie wierzą. Bo jak mówiłem o swoich dolegliwościach neurolog co przepracowała 50 lat to tak się na mnie krzywo patrzyła... Tak samo jak z zzyxxem, no ale jakoś progressujemy w tym swoim nieszczęściu. Czytałem artykuł sprzed kilku lat (max rok 2010), że przy dobrym progressie schizo byśmy wyleczyli przez ~10 lat. No to jeszcze mamy 2 :P
Co pani o tym sądzi? Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej kawy!
whatever is life sense now
https://twitter.com/hoshi_yamazaki
Avatar użytkownika
Online
Posty
864
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 06 paź 2017, 21:19
Jak z przyszłością psychiatrii w Polsce? Życzyłabym sobie, podobnie jak Pan, by techniki z dziedziny medycyny nuklearnej były coraz bardziej powszechne. Jestem jednak realistką i wiem, jak długo czeka się na "zwykłe" badanie PET w ramach NFZ-tu. To nie nastraja pozytywnie. Gdzie pracuję? Raczej z dala od psychiatrii. Na co dzień zajmuję się raczej zaburzeniami rozwojowymi i różnego rodzaju trudnościami w funkcjonowaniu dzieci i młodzieży.
Psycholog
Posty
9204
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez Reghum 06 paź 2017, 22:27
Osobiście żałuję że nie chorowałem na jakieś inne zaburzenie, że to wszystko musiało się tak skończyć, że mój poród był skiepszony, że nikt za nic nie poniósł odpowiedzialności, że leczenie mogło przebiegać bardziej efektywnie, że odstawiłem Olanzapinę, że mam rodzinę jaką mam. Można powiedzieć że okres edukacji oraz nastoletni minął bezbarwnie piwnicąc i siedząc w domu. Nikt nie powie kto za to jest winny. A łatka wariata i pustka przez brak odpowiednich bodźców pozostanie.

Sam dostałem diagnozę jak miałem 15/16 lat. Podobnie jak z zzyxxiem. Tylko że my jesteśmy choć trochę "normalni". A znałem uczniów mocno odrealnionych w edukacji. Zawsze się trafiał ktoś, kto nie pasował. Jak nie w mojej klasie, to w innej. Było wielu outsiderów, dziwaków, ludzi z zaburzeniami mowy czy innymi. Ale ciekawi mnie ile ludzi którzy dobrze radzili sobie w takim środowisku też chorowało. Nie mam pojęcia. Zapewne w takim przypadku mówimy po prostu o depresji. Ale tak to jest jak się z nikim nie nawiązywało kontaktu i prawie nic nie mówiło przez zeszłą dekadę. Logofobia.

Mam nadzieję, że jak trafi się taki przypadek jak ja, będzie pani mogła powiązać pewne fakty. Szkoda że jednak ci co są wariatami, gdyby była lepsza profilaktyka zaburzeń, mogła by żyć, a kończą w ośrodkach czy odbierając sobie życie. Albo na ulicy. Chciałbym dawać satysfakcję ludziom wokół, rodzinie, moim nielicznym znajomym. A co mogę powiedzieć? "Leczę się z kwasa". Babcia z ojcem zauważają moje dziwactwa, ale nie potrafią ich połączyć ze słowem "choroba". Mama coś bardziej "rozumie". Myślenie że jestem normalny kiedy nie jestem, i próba ułożenia mi życia - to jest smutne. Ile ja stresu się przejadłem przez system edukacji.
Ale na szczęście chyba rzucam te gównostudia zaoczne w cholerę, idę do pracy nawet na kasie, w domu będę się rozwijał i może zostanę programistą. Wie pani może coś o ofertach pracy dla schizofreników, osób z zaburzeniami takimi jak moja? Stopień umiarkowany i rentę mam. No ale jak się nie wpasowuję w system od początku, to o swoje szczęście muszę walczyć. "Bo co powie rodzina...". W dupie to mam. Z domu chyba nie wywalą...

Nah, melancholia mnie złapała. Bywa i tak. Jeszcze coś - miała pani przypadek może taki jak mój? Słaby poród, komplikacje, zaburzenia mowy?
Miłej nocy.
whatever is life sense now
https://twitter.com/hoshi_yamazaki
Avatar użytkownika
Online
Posty
864
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 09 paź 2017, 17:38
Dotychczas nie miałam przypadku podobnego do Pana. Aktualnie pracuję z chłopcem z autyzmem i niepełnosprawnością intelektualną. On również ma swoje "dziwactwa", jak to autyści.

Co do Pana prób poszukiwania pracy, proszę zerknąć na oferty w zakładach pracy chronionej. Niestety, rzeczywistość rynkowa dla osób niepełnosprawnych czy z zaburzeniami nie jest zbyt radosna. Takich ofert pracy albo nie ma, albo jest baaaardzo mało.
Psycholog
Posty
9204
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez Reghum 09 paź 2017, 18:16
Pierwszy raz mnie to zabolało, bo zabrzmiało to jak porównywanie do tego chłopca, ale to też źle brzmi, bo stawiam go niżej od siebie. Naaah.
Ale ogółem coraz bardziej wstydzę się "choroby" pomimo że minęła, raczej łatki. Jakoś nie pasuje mi to. Staram się to ukrywać. A byłem z tego dumny 3 miesiące temu. Paradoks.
Np. byłem u rodzinnego przepisać receptę bo psychiatra na zwolnieniu i była zastępczyni, a wypisała 90 sztuk zamiast 60+30, co powodowało problemy w aptece.
Pierwszy raz czułem się "dziwnie" patrząc na nią, "szpital psychiatryczny ...", schowałem ją do kieszeni, żeby nie patrzeć.

Syndrom dobrego poczucia u schizofrenika - czuję się ok, nie biorę więc leków. To znaczy, brać będę, takie me porównanie :P Ale nie przepadam już za "świrotropami".
whatever is life sense now
https://twitter.com/hoshi_yamazaki
Avatar użytkownika
Online
Posty
864
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

PYTANIE DO PSYCHOLOGA

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 10 paź 2017, 16:59
Pierwszy raz mnie to zabolało, bo zabrzmiało to jak porównywanie do tego chłopca, ale to też źle brzmi, bo stawiam go niżej od siebie.

Nie miałam zamiaru porównywać Pana do chłopca, którym się aktualnie zajmuję. Źle odczytał Pan moje słowa. Was nie da się zresztą porównać - inny wiek, inne problemy, inna diagnoza, inny sposób terapii.
Psycholog
Posty
9204
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do