Cześć :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 14:52
warrior11, ale ja właśnie nie pojmuje w jaki sposób to, że ktoś żyje wiecznie czyni jego życie samo przez się sensownym? czy jeśli ludzie wynajdą eleksir młodości i tu na ziemi zaczną żyć wiecznie, to sprawi ich życie ziemskie nabierze wówczas sensu?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez warrior11 11 sie 2015, 15:04
ego,
Pytanie o sens życia jest pytaniem do filozofów,ja akurat filozofem nie jestem i nie mam potrzeby
się nad tym zastanawiać,po prostu kocham życie..myślę,że znudziłabyś się,gdybyś miała
spędzić na tej ziemi np 1000 lat,bo twoja dusza podświadomie tęskni za czymś nowym i lepszym.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
998
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Cześć :)

przez ego 11 sie 2015, 16:20
jetodik, no widzisz jetodik, znowu nawiązujesz do tej swojej "prawdziwej, niekarykaturalnej wiary", której jednak prawdziwości niestety nie sposób wykazać. :)

warrior11, no wiesz, ja zdecydowanie nie potrzebowałam aż 1000lat żeby mi życie zbrzydło... tym bardziej wieczne. :mrgreen: ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez Cumulus 11 sie 2015, 21:21
TruchłoBoga napisał(a):Bóg istnieje? Skąd wiesz?


Miałem bardzo osobiste doświadczenie na modlitwie, Bóg pokazał mi, że jestem jego stworzeniem, posiadam ogromną godność jako człowiek i naprawdę bardzo dużo ode mnie zależy. Zrozumiałem, poczułem i zobaczyłem oczyma wyobraźni w jednej chwili. Ze stanu silnego przelęknienia i smutku nagle wstąpiło we mnie pocieszenie, taki spokój... Po prostu spotkałem Jezusa prawdziwego, osobę, który jest zupełnie inny niż Go sobie do tamtej pory wyobrażałem. Każdemu życzę takiego spotkania. Wystarczy tego szczerze pragnąć i szukać.

Tak, wybrałem psychologię, bo chcę sobie pomóc. Co w tym złego? Widzę, że są tutaj osoby, którym nie specjalnie się to podoba. Czy macie jakieś rzeczowe argumenty czy jest to tylko przejaw jakiejś zazdrości czy innych negatywnych uczuć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 sie 2015, 16:50

Cześć :)

przez TruchłoBoga 11 sie 2015, 23:47
Jesteś stworzeniem, które według tej całej wiary, zakładając, że Bóg istnieje, ma kilkadziesiąt lat życia, życia przepełnionego bólem, na które nas ten wielki Bóg z jakiegoś powodu skazał. Jest też radość, ale popatrzmy na skrajności, które istnieją: Ludzie giną cały czas, z głodu, zabijani, torturowani, gniją z powodu chorób, katastrof, można WYMIENIAĆ I WYMIENIAĆ, aż strach, że niektórzy powiedzą: a tam, jest Bóg, mi jest dobrze, co mnie to. Chcę tylko nagrodę, i tu jest najlepsze, WIECZNOŚĆ! To przecież najgorsza kara na świecie, bez przerwy w nieskończoność pławić się w rozkoszach w pięknym pełnym aniołków niebie, przecież to najgorsza rzecz, jaką ktokolwiek mógłby wymyślić. Kiedyś na średniowiecznych tłumoków to działało, teraz już nie wiem, dlaczego jeszcze tak jest. Teraz jeśli to wina człowieka, że zadajemy sobie ból, to dlaczego nas takich stworzył i dlaczego chce nas karać za to, że mamy zachowania, które sam nam podarował? A jeśli to wina Szatana, to czemu pozwala temu Szatanowi istnieć? A te wszystkie żywioły, które bez przerwy gniotą żałosnego człowieczka.. Dlaczego tak jest? Bo Bóg woła swoich pupilków do nieba, ma gdzieś, że rodziny tych wszystkich istotek są skazane na cierpienie i uświadomienie sobie, że ich czeka to samo? No wytłumacz mi to.
Oczywiście ja w takie bzdury nie wierzę. Jak napisał Hannibal, po prostu się oszukujesz, chowasz się pod obietnicami, pławisz się radością, które tworzy ci własny mózg, a jako że jesteś pełny tego syfu, które wkładają dzieciom do głowy od narodzin, to uważasz, że to bóg. Może nie powinienem pisać takich rzeczy, może powinienem pozwalać ludziom na to, by zostawali abderytami, nieświadomymi stworzeniami, jeśli to im pomaga. A zresztą, nie obchodzi mnie to.
I jeszcze te tysiące religii, które istnieją lub przewinęły się przez czas naszego istnienia.. Zabawne. Kim jest twój Bóg? To ten od Jezuska czy może to Allah? A może to Świetowid?
Nie masz żadnej godności. W końcu dopadnie cię choroba lub śmierć, będziesz zdychał, gnił, twoje własne beznadziejne ciało obróci się przeciwko tobie. Potem wylądujesz w ziemi, bo to taki pomniczek ku człowieczeństwu: robale do ziemi.
Niewiele od ciebie zależy. Możesz przynieść radość, możesz przynieść smutek, możesz skazać/podarować komuś życie, możesz je odebrać. Możesz się stać psychologiem, możesz się stać dyktatorem. Świata jednak nie zmienisz, więc reszta wobec tego traci na znaczeniu.

Był jeden argument, chociażby taki, że możesz sam się wybrać do psychologa, a nie wykonywać daną profesję samemu dalej mając problemy. Słabo będziesz umiał pomóc. Myślisz, że tak nagle cię olśni, wiedza o ludzkim umyśle i zachowaniu ci pomoże? To już lepiej szukaj tego w kościele, chyba ci się udało.
TruchłoBoga
Offline

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 sie 2015, 02:36
Jesteś stworzeniem, które według tej całej wiary, zakładając, że Bóg istnieje, ma kilkadziesiąt lat życia, życia przepełnionego bólem, na które nas ten wielki Bóg z jakiegoś powodu skazał. Jest też radość, ale popatrzmy na skrajności, które istnieją: Ludzie giną cały czas, z głodu, zabijani, torturowani, gniją z powodu chorób, katastrof, można WYMIENIAĆ I WYMIENIAĆ, aż strach, że niektórzy powiedzą: a tam, jest Bóg, mi jest dobrze, co mnie to. Chcę tylko nagrodę, i tu jest najlepsze, WIECZNOŚĆ! To przecież najgorsza kara na świecie, bez przerwy w nieskończoność pławić się w rozkoszach w pięknym pełnym aniołków niebie, przecież to najgorsza rzecz, jaką ktokolwiek mógłby wymyślić. Kiedyś na średniowiecznych tłumoków to działało, teraz już nie wiem, dlaczego jeszcze tak jest. Teraz jeśli to wina człowieka, że zadajemy sobie ból, to dlaczego nas takich stworzył i dlaczego chce nas karać za to, że mamy zachowania, które sam nam podarował? A jeśli to wina Szatana, to czemu pozwala temu Szatanowi istnieć? A te wszystkie żywioły, które bez przerwy gniotą żałosnego człowieczka.. Dlaczego tak jest? Bo Bóg woła swoich pupilków do nieba, ma gdzieś, że rodziny tych wszystkich istotek są skazane na cierpienie i uświadomienie sobie, że ich czeka to samo? No wytłumacz mi to.
Oczywiście ja w takie bzdury nie wierzę. Jak napisał Hannibal, po prostu się oszukujesz, chowasz się pod obietnicami, pławisz się radością, które tworzy ci własny mózg, a jako że jesteś pełny tego syfu, które wkładają dzieciom do głowy od narodzin, to uważasz, że to bóg. Może nie powinienem pisać takich rzeczy, może powinienem pozwalać ludziom na to, by zostawali abderytami, nieświadomymi stworzeniami, jeśli to im pomaga. A zresztą, nie obchodzi mnie to.
I jeszcze te tysiące religii, które istnieją lub przewinęły się przez czas naszego istnienia.. Zabawne. Kim jest twój Bóg? To ten od Jezuska czy może to Allah? A może to Świetowid?
Nie masz żadnej godności. W końcu dopadnie cię choroba lub śmierć, będziesz zdychał, gnił, twoje własne beznadziejne ciało obróci się przeciwko tobie. Potem wylądujesz w ziemi, bo to taki pomniczek ku człowieczeństwu: robale do ziemi.
Niewiele od ciebie zależy. Możesz przynieść radość, możesz przynieść smutek, możesz skazać/podarować komuś życie, możesz je odebrać. Możesz się stać psychologiem, możesz się stać dyktatorem. Świata jednak nie zmienisz, więc reszta wobec tego traci na znaczeniu.

Był jeden argument, chociażby taki, że możesz sam się wybrać do psychologa, a nie wykonywać daną profesję samemu dalej mając problemy. Słabo będziesz umiał pomóc. Myślisz, że tak nagle cię olśni, wiedza o ludzkim umyśle i zachowaniu ci pomoże? To już lepiej szukaj tego w kościele, chyba ci się udało.



na wszystkie tego typu argumenty odpowiedzi już są...ale to trzeba troche poczytać a nie tylko iść na łatwizne i dyskutować z odpustową wersją wiary, w ogóle to na uj się czepiacie chłopaka masz ten nihilistyczny obraz rzeczywistości i musisz koniecznie wciągać w niego innych?
a psycholog który zna pewne sprawy z autopsji bedzie lepszym psychologiem niz ten co nie zna.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

przez TruchłoBoga 12 sie 2015, 02:48
Poczytać? Nie, nie lubię czytać bajek, to ty mi sam odpowiedz. Wyjaśnij ten świat, wizję czułego stworzyciela. Pokaż, że to wszystko ma sens.

Nie, nie muszę, nawet nie chcę nikogo w to wciągać. Jak wciągnę, to ma problem, jak nie, to ma szczęście. Ja tylko dyskutuję, zadaję pytania, oczekuję odpowiedzi. Pewnie można je otrzymać tylko wtedy, kiedy oponent ściągnie maskę, schowa tarczę wiary, powie: tak, ściemniałem, po prostu tak mi przyjemniej. Niestety, taka jest cena, więc dla was chyba lepiej, żebym tych odpowiedzi nie dostał.
Daj spokój. Ma problemy i chce, żeby te zdefiniowały jego życie, wybrały mu profesję. A mógł po prostu sobie poradzić i z czystym umysłem wybrać.
TruchłoBoga
Offline

Cześć :)

przez Wolfx 12 sie 2015, 03:03
Byc zawsze
Wielkim Czlowiekiem jest ten,
Kto w ukladzie zycia w jakim sie znalazl
POTRAFI wyluskac z siebie,
krok za krokiem, kropla po kropli, wewnetrzna sile,
wewnetrzne swoje racje DOBRO, GODNOSC i SZACUNEK
dla roslin , zwierzat.

DLA SIEBIE

DLA LUDZI.
Wolfx
Offline

Cześć :)

przez TruchłoBoga 12 sie 2015, 03:17
Zapomniałeś dodać „ "
TruchłoBoga
Offline

Cześć :)

przez Wolfx 12 sie 2015, 03:40
No zapomniałem ;)
To cytat sam bym tego nie wymyślił ;)
Człowieku albo ja Cię nie ogarniam albo jesteś jakimś klonem z multikontem ;)
Wolfx
Offline

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 sie 2015, 03:47
TruchłoBoga, zapomnij nic nie bede Ci tłumaczył, takich jak Ty jest pełno, na każdym kroku bym musiał tłumaczyć a byłoby pisania na wiele stron, nie mówiąc już o tym że to Ty atakujesz wiarę więc to Ty powinieneś najpierw się zapoznać z tym co atakujesz przecież to logiczne, ale z tego co zauważyłem obrażeni na wiarę atakują infantylną jej wersję, możliwe ze z taką się spotykają albo sami taką mieli kiedyś zanim ją porzucili, innej nie znali i nie chcą się zapoznać...
to co natomiast zrobię to przyjrze sie z bliska Twojej wypowiedzi:
napisałeś w kontekście autora:
aż strach, że niektórzy powiedzą: a tam, jest Bóg, mi jest dobrze, co mnie to


gdzie to w ogóle nie pasuje do tego co on pisze, napisał przecież że chce pomagać
zresztą cóż za brak konsekwencji z Twojej strony bo dalej napisałeś, że chce on zbawiać świat i że tego nie zrobi
to w końcu się zdecyduj, czy on jest obojętny czy chce zbawiać świat, bo to dwie wykluczające się skrajności.

w ogóle to on nie napisał, że chce zbawiać świat tylko że chce pomagać, wypaczyłeś jego wypowiedź i z tym wypaczeniem dyskutujesz słabe to.
no ale przecież widać od razu że go nie czytałeś uważnie, nie spytałeś jakie ma problemy, co u niego itd., tylko z całej wypowiedzi wyłapałeś to że jest wierzącym aby tylko się do tej jego wiary przyczepić :roll:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

przez TruchłoBoga 12 sie 2015, 03:54
Czy to są właśnie twoje wady? Bo nie wiem czy wiesz, ale to ty całkowicie wypaczyłeś moją wypowiedź i teraz z takową walczysz, zamiast konkretnie porozmawiać. Pewnie tak jest łatwiej, napisać "nie będę bo było takich wielu i to dużo pisania" i doczepić się do najmniej ważnego. No to gratulacje. Dużo pisania. Nie wiem nawet, czy chciałbym to czytać, bo jesteś chaotyczny.

Szybka odpowiedź, bo nawet nie da się ciebie dokładnie ogarnąć. Ctrl+f i wpisz słowo "zbawiać". Nigdzie tego nie użyłem w żadnej odmianie. Napisałem, że świata nie zmieni, to nie było nawet sugerowanie, że tego chce. To była odpowiedź na jego "dużo ode mnie zależy".
Nie, ja się poddaję. Sam chyba tylko wiesz, o co ci chodzi. Zadbaj o interpunkcję, dokładnie przeczytaj posty i jego, i moje, a potem odpowiedz jeszcze raz.
TruchłoBoga
Offline

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 sie 2015, 03:55
swoją drogą to może jak znajde czas założe temat gdzie przedstawie wiarę, chrześcijański panenteizm tak jak ja to widzę, tylko to będzie musiał być długi tekst, wtedy będę dawał tylko linka do tego tekstu bo z wojującymi ateistami gadka jest właśnie taka:
wypaczają wiarę, odsyłasz do fachowej literatury, piszą "nie bede czytał bajek" i dalej wypaczają wiarę, robi sie zamknięte koło.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Cześć :)

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 sie 2015, 04:00
TruchłoBoga, no to zmienić, a nie zbawić, czepłeś się teraz słówka i interpunkcji jak tylko tyle potrafisz to faktycznie sobie odpuść, zmienić czy zbawić to dwie różne różne sprawy, więc się zdecyduj czy zarzucasz mu obojętność czy to że chce coś zmienić i uważa że może.
zresztą on świata nie chce zmienić, ale owszem dużo może zrobić pomóc wielu ludziom, co z tego ze to będzie ułamek ludzkości i świata nie zmieni, czy to znaczy wg Ciebie ze nie warto?
i tak jak napisałem to Ty atakujesz wiarę więc Ty się z nią zapoznaj, a nie wymagaj ode mnie bym poświęcił całe godziny (bo to nie jest dwa zdania) aby Ci tłumaczyć, ale pewnie lepiej z góry założyć ze bajki i bajki negować, niż troche sie wyslic i zapoznać z tym co sie krytykuje, ehh.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do