Witm serdecznie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 lut 2010, 01:46
ghost73

Dlatego do psychiatry bo jeśli chcesz chodzic na terapię , nie płacąc za nią...to musisz miec skierowanie od psychiatry.
Chyba,że stać Cię na prywate wizyty-to juz zmienia postać rzeczy.

I jeszcze jedno zauważyłam u Ciebie......mogę się mylić........wydaje mi się,ze masz zanizoną samoocenę.Kazdy człowiek ma prawo do swoich myśli.Wydaje Ci sie,ze niczego nie osiagniesz....PrzeciezTy masz dopiero 20 lat!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co chciałbys robic w zyciu? Uczyc można sie przez całe życie. Ludzie studiują mając skończoną 50-tkę. Nie myśl w ten sposób. Generujesz same negatywne myśli. One u Ciebie aktwizują lęki.
Psychiatra moze Ci przepisać leki. One Ciętrochę stonują,wyciszą, ale nie załatwia sprawy i nie uleczą. Wspomogą Cie podczas terapii.
Wal do tego specjalisty, szkoda czasu.
Ja chodzę na terapie psychodynamiczną prywatnie raz w tygodniu od stycznia, od października chodzilam dwa razy w tygodniu.
W trakcie leczenia moze byc róznie, nie nalezy sie zniechęcać. Walcz o siebie .....bo życie stoi przed Toba otworem. Musisz dać radę!
Kiedy pójdziesz do lekarza? Skąd jesteś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 24 lut 2010, 19:31
Włąsnie nie wiem kiedy rozmyślam co i jak ,jestem z Lubliuna ,ale mieszkam od 2 lat już w Warszawie,nie ma z kim gadać tak od serca ze znajomymi,smutne ale prwdziwe .Wruciałem z pracy ,pujde chyba wezme proszek jakiś i piwko wypije ,bo nic lepszego nie mam w głowie.....Czy jestem psychiczny sądze że w sojej świadomomości napewno i w oczach innych też!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 21:39
Doszedłem do wniosku że trzeba się otworzyć,ale nie jest to dla mnie łatwe ale trzeba to zrobić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witm serdecznie

przez Martwy Prezydent 02 mar 2010, 21:49
ghost73, Witaj, popieram moich przedmówców. Jestem ciekaw czy podjąłeś jakieś kroki co do terapii. Rozumiem Twój problem, mam podobnie. Nie radzę sobie również z gniewem i świat wkurza mnie potwornie, chociaż to bardziej na siebie powinienem być zły. Dam Ci też dobrą radę: odstaw wszelki alkohol. W takich stanach to tylko pogorszy Twoje samopoczucie. Wiem to z własnego doświadczenia, wierz mi.
Martwy Prezydent
Offline

Re: Witm serdecznie

przez VasqueS 02 mar 2010, 22:19
ghost73, Idiesz na tą terapię bracie ?
Do psychiatrów naprawdę nie chodzą tylko czubki ale naprawdę osoby które są zaburzone wybierz się do niego po jakieś leki na poprawę samopoczucia i po skierowanie na terapię
VasqueS
Offline

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 22:52
A więc gdy byłem mały,w wieku 2 lat mama zmarła,a ojciec ze mnie brata i siostry zrzekł się praw,/cenzura/ mu w dupe myśle o jego śmiercie ,a teraz niech się męczy jak wydam płyte to pokaże światu jaki jestem i co czuje.Babcia się nami Zaopiekowała i dostała od ojca opiekę nad nami,jakoś do 15 roku sobie żyłem,ale potem zaczeło się sypać. Moje relacje z bratem i siostra zaczeły się łamać, zaczołem oszukiwać ,miałem złych znajomych na dzielnicy aż doszło do tego że ukradłem,na początku w kościele a potem w sklepie.Dostałem niezłe lanie pamiętam,nie zapomnę.Ale jak byłem mały to włożyłem 2 palce do kontaktu,tak mówiła mi puźniej brat z siostrą.No i owczarka naszego denerwowałem jak 6 lat miałem ugryzł mnie w szyje 1 centymetr od tęntnicy,przeżyłem.Gdy miałem z 11 lat już się zaczęło ukazywać moja złość i dokuczać nie chciałem spać i dokuczałem babci,i nagle zaczęły same książki spadać,babcia powiedziała że widzisz mam przyszła.No i była prawda jak babcia podnosiła to same spadały sam pamiętam.I od tamtej pory wierze w duchy,bo wiem że istnieją.Od 16 roku życia zaczołem chodzić do psychologa znane mojej chcrzesnęj.Nic nie dało oszukałem go,nie wiedziałem po co mi on,z siostra się coraz bardziej skakaliśmy do oczu sobie brat do stolicy wyjechał.Przez pierwsze 2 dni płakalem całe życie przed oczami mi staneło wspominałem jak było,mimo że źle bo ciągłe kłutnie i nie zrozumienie ale kocham go jak ojca kturego nigdy nie miałem.Brat 2 lata temu widział że już całkowicie nic ze mnie ,siostra miała męża ni opiekowała sie mną.I jeszcze przed odjazdem powiedziałem coś czego serdecznie żałuje,że nigdy nie była nie jest i nie będzie moją matką a tak naprawdę to ona mnie z bratem wychowała.Po przyjeździe do Stolicy z bratem zamieszkałe,mamy ciężkie charaktery ,i już nie daliśmy rady.ja się wyprowadziłem na osiedle 20 minut od niego.Ale codzienie wpadałem na obiad i,zawsze kłutnia o byle co.Ciągle byłem zamknięty w sobie,pewnego wieczoru znajomi brata powiedzili żebym się otworzył,to było złe,bo brat tego nie zakceptował i nie zrozumiał oraz znajomi,puźniej następnego dnia u nich spałem i do szło ż ekumpela się popłakała co usłyszała i sądziła że żaruje co powiedziałem,ale nie .Czasami w pokoju sam gdy byłem na włsanym mieszkaniu kture wynajmowałem 22 mkw.Sam myślałem o wszystkim rozmyślałem ,o zyciu w wieku 16 lat miałejm już sswuj charakter pogląd na świat ludzi on był negatywny i nienawistny.I wtedy do szło do tego że kawałkiem od długopisu się pociołem,nie były to głębokie rany ale przez 3 tygodnie było je widac i mi krew leciała,innym razem kupiłem środki nasene ,iboprom i zapiłem to wszystko piwem i poszedłęm spac ,myslałem że się nie obudzę.Ale następnęgo dnia wszystko miałem zdrętwiałe,i nie mogłem się ruszyć,mam nienaawiśc do świata ludzi nienawidz ei mnie denerwują każdy dzień swuj marnuje nienawidzę pracy świata gardze nim ,jestem samolubny ,zły wkurwiony i ciągle brat mi mówi że nikim nie jestem debilem i nic w życiu nie osiągne,mam dyslekcje jestem jebanym białasem co słucha EMINEMA.I o niego też się bliscy przywalili ,że jestem debilem że go słucham ,i on na mnie wpłynoł,czasmi mam chwile waracji jak sam jestem coś rozwali ,lub kupie sam alkochol wypije z 4 puszki i spać idę ,aj mieszkałem sam to piłem często naet sobie sprawy nie zdawałem.Nie znam swojej i rodziców przeszłości,wszysy mi wpojają że jestem nikim głupi i bezużyteczny.Brat raz powiedział że mnie ktoś do ich rodziny podżucił przez przypadek.Nie wytrzymuje najgorsze to są myśli nie panowanie nad słowami,jestem szczery aż do buli,nie toleruje innych,i ciągle mam swoje zdanie co nie daje zmieniać ,i wpajać je chce innym,a chodzenie w szerokich spodniach,chuście na głowie i szerokiej i długiej bluzie i podkoszulce,brat i ludzie powiedzieli że jestem śmieszny pozerem ,i debielm .Nie chce żyć chrzanie wszystko i wszystich,pisze texty,w nich wyżucam troche swojej złości ,ale nie całą.EMINEM to moje życie ,nie obchodzi co inni o mnie gadają za plecami,nalepiej jak bym nie żył,dał bym spokuj luziom na tym świecie,nie chce się zmienić ,i swoich myśśli są chore,teraz po 6 nie udanych psychologach czas na psychoterapełte,jestem chaotyczny,krytyczny.To tyle o mnie
Jak możecie to pomużcie i powiedźcie co sadzicie...?
Czy dobrze trafiłem,jestem bardzo szczery mówię co mi na języka ślina przyniesie ,jestem aż nadto szczery.
Ocencie mnie i powiedźcie czy dobrze trafiłem?
I można mi w jakiś sposub pomuc?
jestem chaotyczny i wariat
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez Majster 02 mar 2010, 22:55
vasques napisał(a):ghost73Do psychiatrów naprawdę nie chodzą tylko czubki ...
Poprosze o wyjasnienie znaczenia slowa "czubek". Nie to zebym nie slyszal, nie czytal, ale nie jest dla mnie jasne co moze ono znaczyc tutaj.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 22:58
martwy pprezydent kurde co miało znaczyć że powinienem być zły na siebie co ,o mnie wiesz nic więnc nie mów tak bo się złoszcze,bo zaraz na szczerość cie swą zaprosze,i liście z trawy wykosze siebie /cenzura/ nie znosze.... nie chciałem cie obrazic lece z psem za 10 minut będe spowrotem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Witm serdecznie

przez VasqueS 02 mar 2010, 22:59
ghost73, Jasne że można Ci pomóc nie łatwe masz zycie ja mam podobnie ale widzisz przy pomocy psychoterapeuty można bardzo dużo najlepiej by było gdybyś się wybrał do psychiatry po skierowanie i leki i wszystko się ułoży a jak nie to użycze Ci własnych noży
VasqueS
Offline

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 22:59
skoro jestem wariatem i czubem jak myslicie to już do wariatkowa lece
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Witm serdecznie

przez VasqueS 02 mar 2010, 23:09
ghost73, Nie jesteś zadnym czubkiem a dla mnie czubek to psychotyczny morderca który gwałci i nie przejmuje się tym bo uważa się za mesjasza
VasqueS
Offline

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 23:23
jestem nie refolmowalnym debilem wariatem i czubkiem,zaraz pewnie znuw myśli przyjdą i ,nie daj Boże kogoś na tym foże i swą nienawiść /cenzura/ pokaże
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Re: Witm serdecznie

przez VasqueS 02 mar 2010, 23:29
ghost73, Nie boję Się wyladuj to na mnie bracie nic nei powiem tacie
VasqueS
Offline

Re: Witm serdecznie

Avatar użytkownika
przez ghost73 02 mar 2010, 23:30
Po przeczytaniu opisu o moim zyciu co sądzicie co,co sądzicie że jaki jestem?

[Dodane po edycji:]

Po przeczytaniu opisu o moim zyciu co sądzicie co,co sądzicie że jaki jestem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
21 lut 2010, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do