Kabaret.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez jasaw 11 sie 2014, 14:53
cyklopka, Cejrowskiego nie mogę oglądać nie tylko z powodu odmienności światopoglądowej, ale z powodu Jego zajadłości, buty, pychy...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez deader 11 sie 2014, 16:42
cyklopka napisał(a):deader, powiedz mi, o których filmach z lat 80-tych myślisz?

Nie będę oryginalny, wzorcowymi komediami popisał się w moim mniemaniu Bareja - choć jak rzuciłem teraz okiem na Filmweb dla pewności, to faktycznie spora część powstała w latach 70tych. Nawet "Miś" jako że z 80-ego to jeszcze w 70-te się zalicza :D No, ale moje ukochane "Alternatywy 4" zostały nakręcone już później a to jest dla mnie obok "Misia" perła naszej komedii. Strasznie lubię też "Konopielkę", "Kingsajz", "Seksmisję" (chyba nawet podwójnie bo nie dośc że świetna komedia to jeden z naprawdę nielicznych polskich S-F!)... Odnoszę wrażenie że w tych latach w związku z ostrą cenzurą twórcy ostro gimnastykowali głowami jak "przemycić" dowcipy przez sito. Ale - przyznaję, że rodzime kino nie jest "moją kategorią" więc jeśli ktoś stwierdzi że najlepsze lata naszej komedii to lata 70te - to nie będę się spierał zbyt gwałtownie :P

jasaw napisał(a):cyklopka, Cejrowskiego nie mogę oglądać nie tylko z powodu odmienności światopoglądowej, ale z powodu Jego zajadłości, buty, pychy...

Ja o ironio właśnie przez to jego nastawienie uważam że miewa fantastycznie zabawne momenty. Według mnie komik powinien taki być - ta zajadłość, buta, pycha są pożądane w tym zawodzie. Komik musi być butny, bo musi coś wyśmiewać. Musi być zajadły, żeby to wyśmiewanie było wyśmiewaniem dogłębnym. Musi być też pyszny w pewnym sensie, bo w końcu on podejmuje decyzje co jest śmieszne a co nie. Innymi słowy - cenię właśnie takich komików, którzy uprawiają komedię z pasją, z zażarciem, z butą. Nie muszę podzielać poglądów, żeby docenić dobrze zaserwowany i przemyślany dowcip. Najlepszym przykładem jest dla mnie Dane Cook - facet który jest zdeklarowanym katolikiem, czyli ktoś z przeciwnego bieguna niż ja ;) Ale jak słucham jak mówi o spotkanym w metrze ateiście, jak wyszydza niewierzących, jak opowiada o ich dyskusji o życiu po śmierci, o ich kolidujących poglądach, o wizji ateisty odnośnie śmierci, użyźnienia gleby i posłużenia za nawóz by odrodzić się jako drzewo, i jak montuje z tego wszystkiego konkluzję o tym jakąż nieziemską ironią byłoby gdyby ów ateista odrodził się jako drzewo, po czym ktoś go ściął, zawiózł do tartaku, zrobił z niego papier i wydrukował na nim Biblię - to kwiczę, po prostu kwiczę ze śmiechu! :D Mimo że mój mózg mówi "o matko co za beton, co za katol, co za głąb" to jednocześnie jakaś część tego samego mózgu zwija się ze śmiechu doceniając perfekcyjnie skonstruowaną puentę.

Jestem w stanie się założyć, że gdzieś na świecie istnieje muzułmański komik który przez godzinę nawija o zgniłym świecie Zachodu i śmierci niewiernym - tak że mógłby mnie rozbawić. I taką właśnie sytuację mam z Cejrowskim: nie znoszę typa za poglądy, nie znoszę jego zachowania - ale koniec końców, muszę przyznać, składa się to wszystko czasem w naprawdę zabawną całość. Ma koleś momenty.




__________________
* Chcę zaznaczyć że cały czas posługując się terminem "komik" mam w powyższych akapitach na myśli konkretnie komika uprawiającego stand-up, niestety nie mamy chyba w naszym języku zgrabnego określenia na takowych (jeśli mamy, to będę wdzięczny za podpowiedź) a pisanie co chwila "stand-up'owca" wydaje się dość dziwaczne ;) Im bowiem najbliżej do tytułowego kabaretu, a aktorzy nie parający się stand-up'em niekoniecznie muszą być aż tak zaangażowani - w końcu potrzebna jest też zgraja slapstickowców i reprezentantów innych, mniej głębokich nurtów komedii ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 sie 2014, 17:27
deader, "Seksmisja" tak, a "Kingsajz" mimo że też (anty)utopia to jakoś mniej mnie śmieszył, bardziej przygnębiał, w "Seksmisji" jednak fajna była ta wiara w ludzkość mimo wszystko.

"Konopielki" nie widziałam, ale chciałabym.

A o latach 70-tych mówię dla tego, że "Nie lubię poniedziałku" mogłabym oglądać codziennie :D Może powinnam, zdrowsza bym byla :great:

Eee, jak ktoś ma dobrą puentę, to może być betonem, ale nie głąbem ;)

No nie ma ci w Polsce stand-upu z prawdziwego zdarzenia, ani określenia na to, ani ludzi. Jak dla mnie to stać i gadać może jeszcze Bałtroczyk, ewentualnie Andrus, ale on też już częściej tylko konferansjerkę do swoich piosenek prowadzi.
Natomiast dajmy na to Grabowski to już jest co innego, bo to jest aktor teatralny, który raz na czas jakiś monolog kabaretowy zrobi, a to nie to samo.

Masz rację, komedia ma wiele form (teatr, kabaret, stand-up, serial, film, piosenka) i nie każdy artysta się nadaje do każdej z tych rzeczy tak samo.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez deader 11 sie 2014, 17:52
cyklopka napisał(a):deader, "Seksmisja" tak, a "Kingsajz" mimo że też (anty)utopia to jakoś mniej mnie śmieszył, bardziej przygnębiał, w "Seksmisji" jednak fajna była ta wiara w ludzkość mimo wszystko.

Mnie oba na szczęście nie przygnębiają :D

cyklopka napisał(a):"Konopielki" nie widziałam, ale chciałabym.

No, to spełniamy marzenia: :D




cyklopka napisał(a):A o latach 70-tych mówię dla tego, że "Nie lubię poniedziałku" mogłabym oglądać codziennie :D Może powinnam, zdrowsza bym byla :great:

Huh, zabawne, jakiś czas temu akurat nadrabiałem trochę zaległości w polskim kinie i między innymi "Nie lubię poniedziałku" oglądałem - strasznie mnie wynudził :D Chyba wolę bardziej czarny humor jednak :twisted:

cyklopka napisał(a):Eee, jak ktoś ma dobrą puentę, to może być betonem, ale nie głąbem ;)

Touché 8)

cyklopka napisał(a):No nie ma ci w Polsce stand-upu z prawdziwego zdarzenia, ani określenia na to, ani ludzi. Jak dla mnie to stać i gadać może jeszcze Bałtroczyk, ewentualnie Andrus, ale on też już częściej tylko konferansjerkę do swoich piosenek prowadzi.
Natomiast dajmy na to Grabowski to już jest co innego, bo to jest aktor teatralny, który raz na czas jakiś monolog kabaretowy zrobi, a to nie to samo.

Tak, Bałtroczyk i Andrus też mi przeszli przez głowę, gdzieś mignął też przez moment Daniec i... za cholerę nie mogę sobie przypomnieć - jest jeszcze jeden taki facet z łbem na karku w telewizji, tyle że ja nie oglądam to i nazwiska mim wylatują... Kojarzę że był siwawy i przede wszystkim wysoki :P

Przyznam też że moim "guilty pleasure" jest Pazura - on mnie śmieszy jak nawija :D

Ale nie kojarzę żeby ktokolwiek porwał się u nas na taki "solidny" stand up jak w Stanach, stand up na krawędzi. Nie ma u nas w ogóle nikogo uprawiającego blue, a przynajmniej mi o nikim takim nie wiadomo. A szkoda, bo chętnie bym posłuchał.

cyklopka napisał(a):Masz rację, komedia ma wiele form (teatr, kabaret, stand-up, serial, film, piosenka) i nie każdy artysta się nadaje do każdej z tych rzeczy tak samo.

Amen :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 sie 2014, 18:08
A to może nawet dzisiaj jeszcze sobie obejrzę :great:

Do Dańca jest Kryszak podobny, czasem mi się mylą.
I to chyba, któryś z nich zarżnął ten żart "A świstak siedzi... bo sreberka były z przemytu" mówiąc coś w rodzaju "czy wiecie państwo, że świiistak został aresztowany?" :hide:

No a co do szukania swojej drogi w rozrywce, to taki na przykład Krzysztof Respondek, którego więcej znałam jako aktora serialowego niż kabaretowego. Jakieś dwa lata temu nagrał płytę, która nie była ani kabaretowa, ani po śląsku, to odzyskałam dawno utraconą wiarę w polski pop. A jak ostatnio wystąpił z jakimś niby stand-upem, to myślałam, że pod szafę wejdę, takie to były nie dość, że suchary, to jeszcze rozmiękłe. Czyli zdecydowanie jestem fanką piosenkarza, a nie kabarecisty.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 sie 2014, 18:12
Skecz Hitler jest super.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez deader 11 sie 2014, 19:23
detektywmonk napisał(a):Skecz Hitler jest super.




:mrgreen:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 sie 2014, 06:47
A ktoś oglądał ten skecz w wersji kabaretu Limo ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez deader 12 sie 2014, 11:02
O ironio, Robin Williams, jeden z najlepszych komików w historii, świetny aktor i stand-up'owiec - popełnił dzisiaj samobójstwo. Widać nie było mu już do śmiechu :/
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 12 sie 2014, 18:16
Bo pieniądze nie dają szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Kabaret.

przez karolmeduza 13 sie 2014, 11:13
Pokaz mi więc szczęśliwego człowieka, który nie ma forsy. Pieniądze szczęścia nie dają w przełożeniu bezpośrednim, ale bez nich nie da się żyć. Szczęście bez pieniędzy jest mało realne. Co innego, gdy ktoś ma za dużo kasy i szuka problemów w swoim życiu.

______
bhp warszawa
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 mar 2014, 12:38

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez deader 13 sie 2014, 12:04
No, ale nie zmieniajmy tematu w drugi topik o samobójstwie. Sugeruję zgodnie z nazwą pozostać przy komedii, więc, podwójnie w temacie, voila:


When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez cyklopka 13 sie 2014, 18:15
Jakaś dziennikarzynka coś jojczała, że przecież taki lubiany i miał Oscara :hide:

To Oscar nie wystarcza do szczęścia i wyjścia z depresji/czegokolwiek? Już myślałam i chciałam zacząć scenariusze pisać.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Kabaret.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 sie 2014, 19:11
karolmeduza napisał(a):Pokaz mi więc szczęśliwego człowieka, który nie ma forsy. Pieniądze szczęścia nie dają w przełożeniu bezpośrednim, ale bez nich nie da się żyć. Szczęście bez pieniędzy jest mało realne. Co innego, gdy ktoś ma za dużo kasy i szuka problemów w swoim życiu.

______
bhp warszawa

Pokaże ...siebie.

-- 13 sie 2014, 19:12 --

Kabaret Limo najlepszy.Skecz z aniołem (w roli Anioła,Tomasz Jachimek ) świetny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do