Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 12:17
p.s. Zapomniałam dodać że w nocy spałam godzinę bo mój kot wył jak oszalały, i teraz też wyje od rana. Jeżeli w ciągu godziny ktoś jej nie zabierze do weta na sterylizację to jej łeb odstrzelę bo już nie mam siły. Wyje jak głupia :cry: :evil:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wiesha 12 kwi 2010, 12:20
Dzisiaj nie spałam w nocy,może kimałam czasami.Jestem wykończona.Pocę się i mam lęki,wzięłam prochy.Mąż zaraz idzie do pracy może dlatego wpadam w panikę..Mam kartkę przy sobie z numerem tel.jakbym się gorzej poczuła.To mi jednak też nie pomaga.
Rozbicie dokładne.Zazdroszczę tym co pracują a jednocześnie boję się że będą mnie brać ataki paniki.Ale to życie jest spaprane.Psychiatrzy mówią że to wiąże się z przeszłością a mam 13 letnią córkę która takie ataki ma od 7 roku życia co prawda całkiem rzadko i całe szczęście bo to dobiłoby mnie.
Moi drodzy walczę z tym tak długo że nie wierzę że można to całkowicie wyleczyć.To wraca jak bumerang.I co zrobić?
Walczyć dalej? Na ile czasu sił jeszcze starczy.Nie chcę nikogo straszyć,wolałabym żeby nikt nie miał takich objawów,to jest straszniejsze od bólu.Bo ból można zdiagnozować,a nerwicę na chybił-trafił.Już nie zanudzam.Przyjemnego i bezstresowego dnia życzę.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 sty 2010, 11:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 12 kwi 2010, 12:25
fobia, zycze powodzenia i mysle ,ze odstawià ci prochy!! magdalenabmw, daj kociaka do mnie moje kocury sie nià zajmà :D chodzà wieczorami na kurfy,wiec w ciàgu dnia mam spokoj bo spià,i zrà jak opètane.tez musze je wykastrowac bo wyjà w nocy razem z kocicami!!!masakra jakas.
wovacuum
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 12 kwi 2010, 12:27
magdalenabmw napisał(a):Śnili mi się Scrat i Shadow :time:
A teraz sprzątam, tata ma do mnie przyjechać.
Miłego dnia.


Hahaha, Magda, ciekawe, co na to Freud :D

Nadal chora, coraz bardziej. Nigdy nie byłam tak chora... Nic nie pomaga, od tygodnia leżę. Nadal ból głowy, katar a kaszel taki że tylko płuca wypluć... Jestem dętka. Zobaczymy co dziś lekarz powie, no bo ileż można...
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 12 kwi 2010, 12:39
Mój dzień jest paskudny.. może to dlatego że poniedziałek? Nawrót trwa dalej.. Szaleję i mnie nosi.. już nie wiem jak mam sobie pomóc.. siedzę w pracy i skupiam się tylko na moim marnym stanie :( Nigdy się nie wyleczę z tego cholerstwa :why:
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 12:41
Wova- ja już więcej kotów nie zniosę :twisted: Boże, zaraz jej krzywdę zrobię. Od wczoraj łazi i ociera się dupą o podłogę, a do tego wyje tak okrutnie, że już mnie bębenki w uszach bolą - i to non stop. Czekam tylko na mojego X i jedziemy do weta, mam nadzieję że jej zrobi sterylizację od ręki, bo ja nie wytrzymam kolejnej nocy bez snu- już padam na ryj, a ten kot dalej wyje... I to jeszcze takie gardłowe wycie, jak szatan jakiś :-| :evil: Dajcie mi wiatrówkę, proszę... :silence:

Korba- mój luby nic nie wie :mrgreen: <hyhy> Ale to nie był sen erotyczny, zaznaczam :P :lol:

[Dodane po edycji:]

...i do tego ząb mnie ćmi :evil: A przez tego cholernego kota nie pojadę na rentgena dzisiaj, bo muszę jechać do weta :evil:
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 12 kwi 2010, 12:43
Korba_v.2 napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Śnili mi się Scrat i Shadow :time:
A teraz sprzątam, tata ma do mnie przyjechać.
Miłego dnia.


Hahaha, Magda, ciekawe, co na to Freud :D

Nadal chora, coraz bardziej. Nigdy nie byłam tak chora... Nic nie pomaga, od tygodnia leżę. Nadal ból głowy, katar a kaszel taki że tylko płuca wypluć... Jestem dętka. Zobaczymy co dziś lekarz powie, no bo ileż można...


Mnie 2 tydzień juz trzyma, jakieś paskudne g****lata w powietrzu :evil:

magdalenabmw a apo wetku jakieś kwiaty sąsiadom zakupcie czy coś ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 12 kwi 2010, 13:00
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez takajakaś18 12 kwi 2010, 13:08
ehh;( co za dzien
takajakaś18
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez fobia 12 kwi 2010, 13:34
wovacuum, dzięki! odstawiamy prochy :mrgreen: mam jeszcze tabsów na miesiąc i jak je zjem to już koniec! Pani psychiatra powiedziała, że jest ze mnie zadowolona i uściskała mnie na koniec. Czuję się super!
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 12 kwi 2010, 13:38
fobia, a jak długo się leczyłaś?
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Anonymous 12 kwi 2010, 13:51
[i]wypowiedz skasowana, autor zbanowany[/i],
Anonymous
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 13:56
Kotka już wróciła od weta. Dostała zastrzyk i za dwa tygodnie sterylizacja (nie można sterylizować w czasie rui). Niestety, było ciszy pięć minut, i znowu wyje od początku... Ja już nie mam siły :cry: Kiedy ten cholerny zastrzyk zacznie działać?! Wie ktoś z Was może? Zawsze działał od razu, a teraz lipa.. To jej chyba czwarty zastrzyk. Wie ktoś z Was o co tu chodzi?

Tata był u mnie, jedzonko zostawił... W domu mam czysto... Co tu robić? Chyba coś pomaluję..
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Iqwetka 12 kwi 2010, 14:07
esprit, dziękuje za pomoc:) Kurde 21 miesięcy.. jak ja bym chciała móc rzucić już leki i czuć się dobrze. Teraz jestem podwójnie napięta bo mam nawrót i cały dzień mi chodzi po głowie że leki przestają działać bo biorę je za długo..

(Biorę Citalopramum 20mg, we wrześniu będzie 3 lata. Od sierpnia 2009 jestem na połowie tabletki)
Tylko spokój nas uratuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 12:17
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do