Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 25 lut 2010, 13:47
Agnieszka- było o pamiętniku, mi się przypomniała historia dot. pamiętnika. Czy naprawdę jest sens zagłębiać się w jego zawartość i robić z tego powodu ferment? Nie sądzę.

Idę na rower, ładną pogodę trzeba wykorzystać.

Miłego dnia !
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 lut 2010, 13:48
agnieszka.m, jessu w miesiàc chcesz 9 kg zrzucic??duzo bardzo!!!ale powodzenia Ci zyczè,a moje wolne to chorobowe,chociaz na tyle dobrze siè czujè zeby wypelznàc z chalupy:katar i goràczka na szczèscie mijajà.. Donkey, baw siè dobrze z facetem :twisted: sex to samo zdrowie :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 25 lut 2010, 13:55
wovacuum, niby kobitki tyle chudną na Dukanie - pożyjemy, zobaczymy! Dla mnie nawet 6 - 7 kg byłoby super - wlazłabym w ulubione brązowe sztruksy sprzed ciąży. Dobrze, że już się dobrze czujesz, życzę udanego szaleństwa w sklepach :smile:
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 25 lut 2010, 14:35
agnieszka.m napisał(a):Blog bardzo podoba mi się, gratuluję, tak trzymaj! :smile:

Bardzo sie cieszę, w takim razie będę kontynuować! Chciałabym w nim wiele opisać, w zasadzie chciałabym opisać całą moją chorobę, właśnie żałuję że od początku nie zaczęłam, bo teraz jest trudniej wszystko po kolei odtworzyć.
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 lut 2010, 14:40
9 kg zgubic w jeden miesiac to an prawde wyzwanie!
Powodzenia życzę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 lut 2010, 14:45
polakita, ja tez bardzo chètnie poczytam,tym bardziej,ze masz lekkie pioro i fajnie czyta siè Twoje posty,sà przejrzyste i nie ma w nich chaosu :D
wovacuum
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 lut 2010, 14:48
Ja też chętnie poczytam .. O ile czas mi pozwoli. bo ostatnio nawet na forum nie mm zbyt wiele czasu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 25 lut 2010, 14:49
wczoraj była u mnie impreza, a ja grzecznie, nie wypiwszy ani kropelki alku poszłam na tv. jestem z siebie dumna 8)
jutro idę do dra Housa, mam mu tyyyyle do powiedzenia :D
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 25 lut 2010, 14:49
magdalenabmw napisał(a):Hahahah przypomniało mi się coś :mrgreen: Ja już mam gdzieś te pamiętniki! Pisałam takowy przez jakieś 5 lat, od 11go roku życia. Skończyło sie pisanie jak zostawiłam go kiedyś u rodziców w salonie i mama chcąc sprawdzić co to za zeszyt otworzyła....i poczytała sobie moje najintymniejsze wywody w tym opisy sytuacji z chłopakami i imprezy o których nie miała pojęcia!
Ale miałam awanturę.... :roll: Nigdy więcej pamiętników :mrgreen:

ja też miałam takie pamiętniki nastolatki, 5 czy 6 lat takowe prowadziłam między 13, a 19 rokiem życia i również moja mamusia zajrzała i dowiedziała się tego czego nie powinna - to było straszne wtedy, życie mi na jakiś czas runęło i pamiętniki przez to przestałam prowadzić.

W tych pamiętnikach nie było nic o nerwicy bo jeszcze jej nie miałam ale zaczątki tego zaburzenia to myślę, że można by w nich odnaleźć.
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 25 lut 2010, 14:53
wovacuum napisał(a):polakita, ja tez bardzo chètnie poczytam,tym bardziej,ze masz lekkie pioro i fajnie czyta siè Twoje posty,sà przejrzyste i nie ma w nich chaosu :D

staram się jak mogę bo wiem że słowo pisane inaczej się wchłania niż mówione. Ja może z racji od dziecka nieśmiałości zawsze wolałam pisać niż gadać... myślę że fajnie gdyby taki pamiętnik chorobowy, albo po prostu nasze historie miała każda / każdy z nas, i wtedy moglibyśmy się wymieniać... - czytać nawzajem. Co wy na to?
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 25 lut 2010, 15:01
Lili-ana- widzę że nie ja jedyna mam takie wspomnienia :smile: Mi też sie wtedy życie zawaliło! A jak wstyd :roll:
Polakita- ja gdybym chciała streścić moją NL to zajeło by mi to 500 stron A4 ;) Komu by sie to chciało czytać heh.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 25 lut 2010, 15:07
Polakita, ja też poczytałam Twój blog, bardzo fajnie piszesz, kontynuuj jeśli możesz i masz chęci!!! :mrgreen: Jestem trochę zdziwiona Twoją terapią, tzn. co Wy tam na niej robicie, ale przyznam, że nigdy nie byłam na grupowej... Dużo tam zabaw, ćwiczeń mających na celu otwarcie się na innych ludzi. ;)
Joaśka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 25 lut 2010, 15:14
magdalenabmw - myślę że to dla siebie samej fajnie mieć, żeby potem pamiętać co się działo albo sobie zapisywać jakieś ważne wydarzenia. Z reguły niestety nerwicy się nie ma parę miechów tylko całe życie... w tym sensie, że mimo że ataków nie mam, to wiem że mój charakter jest dość lękliwy i przyjdzie mi się pewnie jeszcze z wieloma lękami i problemami zmagać.

[Dodane po edycji:]

Joaśka, jak dla mnie to na razie nie jest w ogóle terapia tylko takie gry i zabawy rozluźniające... ale mam to za free więc korzystam,natomiast jeżeli to NFZ mi proponuje jako wyjście z ataków lękowych, to jak do tej pory jest to śmiech na sali. Ale cierpliwie czekam na ciąg dalszy ;)
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Joaśka 25 lut 2010, 15:19
polakita napisał(a):Joaśka, jak dla mnie to na razie nie jest w ogóle terapia tylko takie gry i zabawy rozluźniające... ale mam to za free więc korzystam,natomiast jeżeli to NFZ mi proponuje jako wyjście z ataków lękowych, to jak do tej pory jest to śmiech na sali. Ale cierpliwie czekam na ciąg dalszy ;)


No jestem bardzo ciekawa dalszego przebiegu Twojej terapii, co będziecie na niej robić. :P
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do