Książki, książki..i książeczki.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 lip 2011, 14:15
mnie dan brown nudzi, do tej pory ostatnia jego ksiazka lezy na polce..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 29 lip 2011, 18:12
Znam jego wszystkie książki . Najlepsza to Anioły i Demony . ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 30 lip 2011, 19:06
detektywmonk, mi też się ta najbardziej podobała.

skończyłam kolejna Fitzka. i nie mam co czytać bo jestem na wyjeździe, a tu nie ma księgarni :why:
czuję jakbym się uzależniła od czytania, miejsca sobie znaleźć nie mogę :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 lip 2011, 20:19
A ja czytam teraz kryminał Martha Grimes Pod przechytrzonym lisem co kupiłem sobie z serii lato z kryminałem . :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Książki, książki..i książeczki.

przez Sabaidee 30 lip 2011, 20:36
Vonnegut, Vonnegut, aktualnie "Pianola".

"Kocia kołyska" wymiata. Po przeczytaniu stałym się zagorzałym bokononistą. :D
Sabaidee
Offline

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez Vian 30 lip 2011, 20:44
"Kocia kołyska" to pierwsza książka Vonneguta z jaką się zetknęłam, wszystkie kolejne mi się podobały, ale do tej jednej mam szczególny sentyment... :105:


Aktualnie z braku laku męczę powieść o templariuszach:
http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/ ... ni-i-bieli
ale powiem Wam szczerze, że taka sobie...
Ani wciągająca literatura rozrywkowa, ani rzetelna książka historyczna...
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Książki, książki..i książeczki.

przez N... 30 lip 2011, 20:46
''Dziewczynka w czerwonym płaszczyku''
N...
Offline

Książki, książki..i książeczki.

przez shinobi 31 lip 2011, 22:34
Kończę i polecam: Don DeLillo "Podziemia"
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 sie 2011, 10:27
wreszcie znam Cień Wiatru .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Książki, książki..i książeczki.

przez shinobi 01 sie 2011, 11:15
Ja niestety też to znam.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 01 sie 2011, 12:50
shinobi, niby czemu niestety? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Książki, książki..i książeczki.

przez Sabaidee 01 sie 2011, 13:44
dominika92, recenzja z Polityki:

Kod: Zaznacz cały
„Cień wiatru” Carlosa Ruiza Zafona można z czystym sumieniem polecić każdemu 12-letniemu molowi książkowemu. Jest w tej powieści wszystko, co powinno się znaleźć w książce dla dorastających chłopców i dziewczynek: nastoletni bohater, rozwikłujący sekrety sprzed lat, ciekawa intryga kryminalno-erotyczna (sceny łóżkowe są jednak nieliczne i delikatne); multum tajemniczych postaci, które okazują się kimś innym, niż się z początku wydaje, wreszcie malownicze miejsce akcji (Barcelona). Dodajmy, że książka napisana jest wartko i przyzwoicie. W czym więc problem? W tym, że zaczytują się nią ludzie dorośli. Nie ma nic bardziej żałosnego niż krytyk, który mizdrzy się do czytelnika – może tylko czytelnik, który nawet w dorosłym wieku oczekuje od książki tych samych prostych podniet co w dzieciństwie. Czytelnikom nieco bardziej wyrobionym należy się więc ostrzeżenie, że lektura „Cienia wiatru” to w miarę przyjemna, ale jednak strata czasu. Jeśli zastosować do powieści Zafona dorosłe kryteria, jej zalety okazują się największymi wadami. Książka jest potwornie przegadana (bite 500 stron), psychologia postaci żadna, a realizm całkowicie umowny – czyli tak, jak w większości thrillerów. Nie sposób dowiedzieć się z niej czegokolwiek o Barcelonie, a co dopiero o historii Hiszpanii – ale od tego w końcu są podręczniki i przewodniki. Autor powiela sprawdzone wzory popularnej powieści dziewiętnastowiecznej (choćby „Tajemnice Paryża” Eugeniusza de Sue) – i właśnie to, że nic do nich nie dodaje, czyni jego książkę przystępną dla milionów czytelników. Z książkami bowiem jest jak z piosenkami: większości z nas podoba się to, co już znamy. Zafon wykonał kawał porządnej, pozbawionej większej wartości literackiej roboty, której jedynym – i całkowicie wystarczającym – celem było napisanie bestsellera.


Od siebie nic dodam :D
Sabaidee
Offline

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 01 sie 2011, 16:46
cóż, można by się kłócić, bo nie problem znaleźć w necie jakąś krytyczną opinię. mogę znaleźć równie wiele pozytywnych, ale nie o to chyba chodzi, ale o to co komu się podoba. mi się podobało, wam nie musi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Książki, książki..i książeczki.

Avatar użytkownika
przez Vian 01 sie 2011, 16:51
Ja tam uwielbiam książki dla dzieci, ale takie... zabawne. :D
Jak mi ponuro, sięgam po Mikołajka i od razu mi lepiej, więc polecam ^^
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do