Wasz zawód

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Wasz zawód

przez paradoksy 07 lis 2010, 19:38
ja nie jestem zadowolona, nie nadaję się do tego.
nie wiem czy w ogóle do czegokolwiek się nadaję..
paradoksy
Offline

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez Korba 07 lis 2010, 19:52
byłam zadowolona, dopóki choroba nie odebrała mi ostatniej rzeczy, która sprawiała przyjemność i dawała satysfakcję. i pozwalała mi myśleć - jednak nie mogę iść jeszcze na śmietnik.
teraz.... cóż. opuściłam się w pracy, nie czuję ekscytacji, adrenaliny jak kiedyś... muszę pracować, żeby żyć.
pozostaje pytanie.....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Wasz zawód

przez rober6666 07 lis 2010, 20:02
Ok. Moja bogata historia
Technik gazownictwa
-praca na gazowni z wiecznie pijanymi lub przepitymi trolami urągającymi minimalnym wymogom inteligencji+denna kasa-olałem po roku bo bym ich pozabijał
-Poczta Polska-konwojent strasznej kasy+ ochrona urzędu.Ludzie świetni, praca ciekawa, niestety kasa jak zwykle do du.py (czego sie spodziewać po pracy znalezionej "z ulicy" ), praca na 3 zmiany i wszystkie dni wolne.Panie z okienek zarabialy lepiej, chyba że zrobiłem 300 godzin w miesiącu.Olałem
-Drukarnia-ciekawa praca przy niesamowitych maszynach, bez umowy -pan szef oszukal mnie na wypłacie, więc popchnąłem go na ściane i poszedłem do domu
-Urząd Pracy-ochrona-Pełen luzik, praca niestety tez w święta. najniższa krajowa.Co 6 miesięcy nas zwalniali na zasiłek i po miesiącu znów zatrudniali na najniższą krajową (skoro urząd pracy tak oszukuje na umowach to jak tu może byc dobrze ??? )dałem spokój po kilku latach.W miłej atmosferze i ze zrozumieniem.
-Przestępczośc (zorganizowana-jak to sądy pięknie nazywają ) dobra kasa, zadowolenie-Areszt Śledczy-wyrok.
-Hurtownia jajek-kierowca. 1000 pln wypłaty praca od 5 rano do 21. Okolo 500 km po śląsku każdego dnia.Bez umowy .Olałem
-kierowca wożący.....prostytutki.....ciekawa praca, nie powiem.
-bramkarz w klubie...też fajnie.
-Gruba Przestępczość, gruba kasa,fantastyczna sprawa-adrenalina i kasa-niestety grube Kłopoty po czasie i cud , że mogę tu teraz pisac.Zamknięty temat, myśle , że na zawsze.
-Kierowca w Pizzerii -cięzko było po życiu na krawędzi i dużą kasą ( wcale nie taka łatwą jak sie to potocznie uważa-między innymi pewnie dzieki temu zawodowi jestem tutaj na forum )przestawic sie na tak "frajerską" robotę......ale cóż . Potrafię się dostować jeśli klimat jest OK. A był.....
-No i szlag mnie trafil-choroba mnie zmiażdżyła tak , że zacząłem gubic sie na mieście i nie byłem w stanie juz pracować.....
Szkoda , że w życiu nie mialem szans na normalną pracę, z umowa ,za normalne pieniądze (powiedzmy te 2 koła )-zawsze jakieś śmieci z gazet lub ulicy, oferty , ktorych nikt normalny juz nie chciał, tylko ktoś taki jak ja-szaraczek bez układów.
Szlag mnie trafial jak widzialem kariery znajomych rówieśników, którym "starzy" łapali robote w swoich macierzystych zakładach pracy.
Teraz wegetuje na rencie
Ale jestem dobrej myśli. Poważnie.
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 07 lis 2010, 20:23
rober6666,

niezly zyciorys :P

co robiles "na miescie" ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wasz zawód

przez Nodame 07 lis 2010, 20:41
U mnie było nudno jeśli chodzi o prace zarobkowe. Moje życie jako pracownik, od najstarszej do najnowszej pracy:
-konsultantka Avonu i Oriflame (podstawówka)
-opienkunka do dzieci po znajomości, kilka razy udzielałam korepetycji (liceum)
-roznosicielka ulotek (liceum)
-"hostessa" podczas Winobrania (jednorazowo) (liceum)
-kelnerka na wczasach dla dzieciaków i tzw. osoba do wszystkiego (studia) - jedyna praca, którą świetnie wspominam, miałam współpracowników, którzy byli dla mnie mnie jak rodzina, do tego ostatni turnus dzieciaków był niesamowity! Mimo 12 godzin na nogach i ciągłego zmęczenia, mam piękne wspomnienia z tego okresu :105:
-pracownik drukarni i tzw. osoba do wszytkiego (studia)
-telemarketerka - myslałam, że umrę w tej pracy! (studia) - to moja ostatnia praca od tamtej pory marnuję się w domu (nie potrafię się podnieść) i nie mam dochodu :(

Przez całe życie udało mi się też sprzedać kilka rysunków, czyli portretów na zamówienie, ale to były grosze albo dostawałam za to słodycze ;)

Zawód, który próbuje w końcu zdobyć i zakończyć edukację to specjalista ds. ochrony i kształtowania środowisk lądowych. Jeśli się uda to zdobędę prace w zawodzie i skończę w jakiejś firmie. W przeciwnym razie spróbuje sił jako ilustratorka itp. O ile odzyskam zapał i zacięcie do pracy :?
Nodame
Offline

Re: Wasz zawód

przez paradoksy 07 lis 2010, 20:46
aaa, wymieniamy wszystkie?

-au-pair przez rok w UK
-staż w UM - najpierw dowody, potem dział informatyczny
-fakturzystka przez 1,5 roku w prywatnej firmie na hurtowni
- potem miałam zostać kierowniczką na spożywczym tego samego właściciela co wyżej, ale miałam zacząć od początku, najniższego szczebla - więc kasjerka
- potem Rossman - kasjerka
- sklep odzieżowy -sprzedawca
- teraz doradca finansowy w banku

a co następne, to nie wiem
ed: byłam też konsultantką i w avonie i w oriflame
i pracowałam dorywczo na bankowym call-center
hostessą też byłam jednorazowo
paradoksy
Offline

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez Paranoja 07 lis 2010, 20:52
pracowałam:
- jako kelnerka
- jako barmanka
- na produkcji w Avonie (mimo marnej kasy, zajebista praca, mgłabym tak pracować)
- sprzedawczyni w osiedlowym sklepiku (też marna kasa, ale za to wszystkie plotki z osiedla miałam z pierszej ręki lol)
- roznosiłam ulotki
- jako hostessa
- sprzedawałam na targu swoje ciuchy (może to nie praca, ale zarobek jakiś był)

obecnie:
- pracownik umysłowy, czyli praca w urzedzie. od 3 lat
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Wasz zawód

przez kris1966 07 lis 2010, 20:56
Zaczynałem jako laborant w Instytucie,potem łaziłem trochę w kasku między piecami hutniczymi i w końcu od ponad dwudziestu lat-stroiciel pianin i fortepianów w szkołach muzycznych.Niby spokojny zawód,ale jak dupnie struna przed jakimś ważnym koncertem :shock:
Na muzyka zawodowego się nie nadawałem,za bardzo pokopany i za nerwowy,ale gram dla przyjemności na pięciu instrumentach.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 07 lis 2010, 20:59
Inne prace, ktore wykonywalem:

- pomocnik murarza na budowie (ogromne obciazenie fizyczne, ale w sumie bez stresu - nawet ok, ale kasa smieszna)
- Messman na trawlerze rybackim + pracownik fizyczny na stoczni (3 mieszki na morzu, miesiac na stoczni - najciezsza i najlepiej platna praca jaka dotad mialem, wspominam dobrze - przygoda)
- asystent kierownika w dziale handlowym (w miare ok, ale kierownik palant - nie przedluzyli mi umowy po 3-ech miesiacach, bylem w kiepskim stanie psychicznym i mocno mnie to dotknelo, w sumie jednak wspominam ta prace cienko, moze gdyby ze mna bylo lepiej wtedy to uwazalbym inaczej...)
- Handlowiec (najgorsze miejsce pracy - mobbing, niezrownowazony wlasciciel - szybko stamtad zwialem - koszmar, czasami czytam co o nim pisza na gowork.pl i wlos sie jerzy na glowie - psychol)
- Logistyk w transporcie kontenerowym (od ponad 2-och lat, jest coraz gorzej, firma w kryzysie, kasa slabiutka, duze cisnienie, zawsze masa roboty i nadgodziny - mimo to jest to praca zgodna z moim wyksztalceniem i licze, ze potem sie oplaci)
- korepetytor z angielskiego (dorabiam sobie w ten sposob, lubie to i nawet dobra kasa :)

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wasz zawód

przez RafQ 07 lis 2010, 21:05
Ja mam trochę mniejszy staż jeżeli chodzi o pracę,ale także różowo nie było.

Zawód wyuczony Technik-Mechanik (urządzenia i napędy pneumatyczne i hydrauliczne)

- Pierwsza praca dorywcza (z ojcem) jeszcze w szkole średniej w wieku 17 lat (remonty i wykończenia wnętrz).Kasa bardzo mała ale było na drobne wydatki

- Po szkole skierowanie z bezrobocia na 3 miesięcy stażu w zakładzie produkującym jakieś podeszwy do butów (żenada).Oficjalnie zatrudniony jako pracownik pomocy biurowej a w rzeczywistości gość od wykonywania najbardziej ch.jowych brudnych robót.Zakład tak kombinował,że swoich stałych pracowników wysyłali na urlopy bezpłatne a w ich miejsce przyjmowali stażystów obiecując im stałe zatrudnienie (kłamali oczywiście żeby zachęcić ich do zapier..lania).Zarobki - 450 zł miesięcznie za 180h pracy (żenada).

- Rok czy dwa bez pracy (jedynie dorywczo na czarno)

- Praca w serwisie naprawy rowerów i motorowerów.Z początku było fajnie i przyjemnie,ale brak doświadczenia i w związku z tym trochę błędów z mojej strony,nawał obowiązków i mała kasa 600-700 zł mies za ok 200h (lepsze było to niż nic,ale praca na czarno).Po pół roku pojawiły się pierwsze oznaki choroby.Zacząłem się gubić w prostych rzeczach,problemy z pamięcią i koncentracją.Coraz więcej błędów z mojej strony powodowało spinki i ch.jowe relacje z kolegami i samym właścicielem (który mimo wszystko był i jest wporzo gościem).Po pewnym czasie spasowałem i wziałem sobie czas wolny.Na wiosnę następnego roku miałem dostać u nich umowę,popracowałem (a raczej próbowałem) kilka dni czy tygodni i to było wszystko.

- Ponad rok przerwy,stan agonalny nie pozwalający na wyście z domu a co dopiero myśleć o pracy.Jednak od czasu do czasu szukałem (częściowo zmuszany przez rodzinę,która nie rozumiała moich problemów i traktowała moje podejście jako lenistwo).Większość ofert odrzucałem po 1 dniu (99% z nich to nastawienie na czysty wyzysk).Żałuje że wtedy nie pojechałem kilku frajerów (większość z nich to synkowie gości,którzy mieli rodzinny interes a oni pod krawatami pracowali u nich jako kierownicy czy prezesi itp).

- W 2006 zahaczyłem się jako pracownik produkcji w tej firmie,w której pracuje do tej pory.Kasa - najniższa krajowa,ale warunki dobre a sama praca lekka,lajtowa i po 7h dziennie bez sobót.Prace mogłem podjąć tylko i wyłącznie dzięki benzo.W 2008 zrobiłem uprawnienia na wózki (też tylko i wyłącznie dzięki benzo) i przeszedłem na magazyn.Pracuje tam do tej pory i chociaż kasa marna (firma po rozkręceniu się nastawiła się na pełen wyzysk) to praca bardzo fajna i ciekawa.Mam już 2 letnie doświadczenie więc jeżeli tylko zdrówko się ustabilizuje,to mogę czegoś nowego szukać na podobnym stanowisku.

- W 2009 wyjazd na zbiory do Niemiec.Tragedia z zarobkami,nie wyrobiłem fizycznie i po 2 tygodniach musiałem zjechać.Wyszedłem na zero z kasą i wróciłem z powrotem do dawnej pracy (byłem na bezpłatnym).
RafQ
Offline

Re: Wasz zawód

przez Wujek_Dobra_Rada 07 lis 2010, 21:45
El Chupacabra napisał(a):
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):przedstawiciel handlowy, bleeee, albo deprecha albo wypalony zawodowo (chyba jedno i drugie)


jak branza ?


Najdłuższe doświadczenie miałem w branży usług kompleksowego utrzymania czystości.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 07 lis 2010, 21:50
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):
El Chupacabra napisał(a):
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):przedstawiciel handlowy, bleeee, albo deprecha albo wypalony zawodowo (chyba jedno i drugie)


jak branza ?


Najdłuższe doświadczenie miałem w branży usług kompleksowego utrzymania czystości.


No to faktycznie ciezko musi byc tym handlowac. Przestaw sie na TSL - u nas handlowcy maja dobrze.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Wasz zawód

Avatar użytkownika
przez Helvetti 07 lis 2010, 21:52
Mój zawód: Uczeń :P
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: Wasz zawód

przez wovacuum 07 lis 2010, 21:53
I ja siè dolàcze ze swoim stazem;

zawod wyuczony-specjalista ds.ekonomiczno-kadrowych i technik bhp.
pracowalam prawie zawsze na umowach interwencyjnych z UP,tak wièc kaska byla lipna,ale za to zdobylam doswiadczenie :smile:

-Urzàd skarbowy-referent
-Liceum Ogolnoksztalcàce-referent
-PZU-referent
Pracowalam w Uk 2 lata,a tam zaliczylam chyba wszystkie fabryki z warzywami i kwiatami w promilu 100 km 8) no i jeszcze kurczaki-kasa bardzo dobra,ale praca po 15 godzin dziennie,ciezko bylo ale podobalo mi siè.
i moj najdluzszy staz,w firmie oswiatowej,tam pracowalam jako kadrowa i glowny bhp-owiec.Kochalam tà pracè,szkolenia pracownikow w roznych firmach,wykonywanie ocen ryzyka zawodowego-to bylo to!!Niestety-szef-gniot-oszukiwal na kasè,i jeszcze zabieralam pracè do domu.
Wkurzylam siè i 3 lata temu przyjechalam tu do Belgii (màz juz tutaj byl)i sprzàtam u ludzi-praca legalna,zrobki bardzo dobre.Nie jest to szczyt moich marzen,zamierzam nauczyc siè jèzyka(chodzè do szkoly)i zamierzam pracowac tutaj wlasnie jako BHP-owiec..zawod ten,tutaj jest bardzo ceniony i bardzo dobrze oplacany;
A moje marzenie??kiedys chcialabym otworzyc wlasne bistro. :D
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Śmiercionauta i 11 gości

Przeskocz do