Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 25 cze 2010, 00:12
No właśnie??

Możliwe Waszym zdaniem.

Pozdrawiam
Montechristo
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Korba 25 cze 2010, 00:15
ja się zastanawiam czy jest sens się leczyć i męczyć na psychoterapii w wieku 34 lat, więc zanim się postawię na nogi to hmmmm, drugą połówkę odnajdę może w domu "spokojna jesień", choć wątpię, że jesieni życia dożyję... :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 25 cze 2010, 00:18
Korba napisał(a):ja się zastanawiam czy jest sens się leczyć i męczyć na psychoterapii w wieku 34 lat, więc zanim się postawię na nogi to hmmmm, drugą połówkę odnajdę może w domu "spokojna jesień", choć wątpię, że jesieni życia dożyję... :mrgreen:



No co TY:) nie żartuj - walczysz o siebie. To zawsze warto i trzeba.
I tu nie ma wątpliwości - ja mam...czy kogoś się znajdzie - ,,kogoś" w sensie odpowiedniej osoby
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez MOCca 25 cze 2010, 00:26
Szkoda, że nie masz tak z 30 - stki, jestem bardzo odpowiedzialna osobą. :lol:
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez Natascha 25 cze 2010, 00:28
Pewnie, ze tak! Jeśli ktoś szuka...
Rodzice mojego ''szwagra'', po rozwodzie, ułożyli sobie życie na nowo ... są po pięćdziesiątce!
Obydwoje ponownie wzięli ślub i żyją w udanych związkach.
Natascha
Offline

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez betty_boo 25 cze 2010, 07:08
oczywiście że tak. cóż to w ogóle za pytanie?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez rober6666 25 cze 2010, 08:49
Też sie nad tym zastanawiam....
mam 38 lat i szykuje sie do rozwodu raczej.
pomimo tego , że mam bajerę i wyglądam calkiem nieźle (sport,koks, ) obawiam sie , że raczej juz nie znajdę nikogo na stałe
oczywiście nie zamierzam byc sam. Z przelotnymi znajomościami nie będzie raczej problemow, o to sie nie bije, lecz ja bym chcial miec normalna rodzinę, kochającą drugą połówke, za którą mogę byc 100 % pewny.
I obawiam sie , że na to juz chyba za późno.
Złe doświadczenia z obecnego małżeństwa chyba skutecznie uniemożliwią mi pełne zangażowanie.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 25 cze 2010, 09:12
Moja mama, 41 lat, zdradzona przez męża, po rozwodzie i innych trudnych przeżyciach .
2 lata temu , całkiem przypadkiem, poznała faceta, zaczęli się spotykać i ... dziś sa parą, jest szczęśliwa, spokojna (bo przy moim starym tego nigdy nie miała, 18 lat małżeństwa), stała sie pewna siebie, odżyła. Ja zaś traktuje go jak ojca, kocham go jak tatę, którego nie miałam nigdy, mimo że " był". Mogę spokojnie napisać, że jest lepszym ojcem od biologicznego (ale to tak odbiegajac od tematu).
Dlatego, tak, można znaleźć drugą połówkę po 35, po 40 i po 70 nawet :D tylko przepisu na to nie ma.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 25 cze 2010, 10:24
Tu jest jeszcze jedna sprawa...zanleźenie połówki to jedno ale założenie rodziny to drugi co sprowadza sie do znalezienia odpowiednio młodszej partnerki.
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez Korba 25 cze 2010, 10:26
nieee, nie, nie i jeszcze raz nie..... ja teraz jestem stworzona do motylków w brzuchu, namiętności i miłosnego szaleństwa... nie w wieku 50 lat!!!
swoją drogą... kochałam już i byłam kochana, przeżyłam motylki i namiętność... wprawdzie za krótko to trwało, ale być może swój limit już wyczerpałam....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez montechristo 25 cze 2010, 10:30
yhmm... ja miałem motylki wielokrotnie i jest to super uczucie - wszystko się chce nawet w pracy wzrasta wydajność i generalnie lubi sie bardzo wszystkich ludzi.
Podobno można się od tego uczucia uzależnić...nawet.
Ostatnio edytowano 25 cze 2010, 10:33 przez ALEKS*OLO, łącznie edytowano 1 raz
Powód: nie cytujemy poprzedniego posta
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

Avatar użytkownika
przez stracony 25 cze 2010, 10:45
Oj bardzo mało realne dla mnie. :why: Przede wszystkim doszedłem do wniosku, że nie chcę już nikogo zranić swoją osobą. Wystarczy, że zmarnowałem życie mojej prawie ex, że moje dziecko nie ma prawdziwej pełnej rodziny, spokojnego dzieciństwa. Nie ja tego chciałem, to ex decydowała ale gdybym był inny to i wszystko być może inaczej by się potoczyło. Teraz tak analizuje swoje życie i dochodzę do wniosku, że jeżeli samego siebie się nienawidzi i nie szanuje to nie można oczekiwać tego od innych. Czy to już taka moja cecha charakteru czy faktycznie jestem od dawna chory na depresje tego nie wiem. Wszystko wskazuje na to, że jestem chory ale czy to nie moja próba usprawiedliwiania siebie i zrzucania mojej beznadziejności na karb choroby?
Jestem beznadziejny i to też słyszałem wielokrotnie od ex. Czy mam prawo jeszcze kogoś więcej skrzywdzić?
Poza tym jestem mało atrakcyjnym typem, bez umiejętności swobodnej rozmowy, bez polotu - nijaki.
Niestety jest też we mnie potrzeba dawania miłości, więzi, ciepła, bliskości - paradoksalnie tego o czego brak w związku oskarżała mnie ex. Jestem strasznie pokręcony i jedynie tutaj mogę to powiedzieć.
Quo vadis, homo? Sił brak choć chęci są i takie było prawie całe moje życie.
Sorry, że wepchnąłem się w ten wątek ale właśnie jestem takim człowiekiem po 35 roku życia, dla którego życie się już kończy a przyszłość jest tylko czernią .
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez savior 25 cze 2010, 11:59
Miłosci sie nie planuje ,ona przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie... zwykle wtedy kiedy najmniej sie tego spodziewamy.. nic na siłe !!! wierze ze miłosc to przeznaczenie.. nadal wierze ze ta prawdziwa miłosc jest przede mną...
Pozdrawiam
savior
Offline

Re: Znalezienie drugiej połówki po 35 roku?

przez Natascha 25 cze 2010, 13:27
Ja podpisuję się pod tym, co napisała ALEKS.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 13 gości

Przeskocz do