Aborcja - za czy przeciw?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co sądzisz o usuwaniu ciąży?

Jestem za
23
29%

Za tylko w przypadku gwałtu, zagrożenia życia, chorób płodu
26
33%

Jestem przeciw
26
33%

Nie mam zdania
5
6%

 
Liczba głosów : 80

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 mar 2010, 18:12
Jestem za JEDYNIE w przypadku gwałtu, ciężkiej choroby dziecka lub matki(śmiertelna,znaczy się wiadomo, że dziecko nie przeżyje lub ciąża naraża matkę na śmierć)
prócz tych przypadków jestem wielką przeciwniczką, dziecko można oddać do adopcji etc
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 16 mar 2010, 18:17
Nigdy.

Jako, że sama byłam 'niechcianym' dzieckiem to aborcja wyjątkowo mnie razi. Dla mnie 'kobieta' która dokonała aborcji nie ma prawa żyć.
Z gwałtu? A co te biedne dziecko jest winne? Nie można go oddać? Jest tylu ludzi którzy pragną dziecka !
Dlaczego tyle się mówi o prawach kobiet, a nikt nie mówi o prawach tego dziecka? Czy ono nie ma praw?!

Zobaczcie to, przeżyła aborcję:

http://www.youtube.com/watch?v=NpOFcqrqBa0
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez Freddie Mercury 16 mar 2010, 18:38
Wokaliste Iron Maiden (Bruce Dickinson) też matka próbowała wyskrobać ,coś sie lekarzowi nie powiodło i facet żyje ,tworzy,jest pilotem..blisko miliard ludzi mogło by żyć gdyby nie ich morderczynie -mamusie..
Freddie Mercury
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez znerwicowanybronek 16 mar 2010, 21:08
po co ta sonda?
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez paradoksy 16 mar 2010, 21:15
hmmm, imo jest to temat na tyle kontrowersyjny, że na pewno wywoła jakąś kłótnię.. prędzej, czy później.
paradoksy
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 mar 2010, 21:32
nie jestem ani za ani przeciw, jest to indywidualna sprawa każdej kobiety. Jeśli z jakiś powodów dla niej ważnych, chce to zrobić, jej sprawa, jej sumienie, jej życie.

[Dodane po edycji:]

i masz racje paradoksy, że może tu być gorąco, więc lukaj co jakis czas, by nie doszło to wrzenia ;)
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez madseason 16 mar 2010, 21:33
ważniejsze niz przerywanie ciąży jest niedoprowadzenie do niej jeśli na danym etapie nie chce się mieć dziecka...ważniejsze niż udawanie, że zakaz aborcji cokolwiek załatwia jest realna ocena problemu, zasięg podziemia i rzeczywiście dokonywanych zabiegów a także - póki prawo głosi dopuszczalność aborcji chociażby w przypadku gwałtu - monitorowanie, że jest to prawo respektowane, a nie że państwowo lekarz odmówi a prywatnie bardzo chętnie.
ponadto zwróciłabym uwagę na dwa aspekty: narodzony człowiek to nie to samo co płód w łonie matki - płód jest człowiekiem potencjalnym, ze zdefiniowanymi genetycznie wymienionymi przez śmiertelniczkę cechami, które się rozwiną bądź nie, zależnie od warunków (są też poronienia naturalne). oczywiście, nie niweluje to kwestii etycznych, czy moralne jest przerwanie rozwoju potencjalnego człowieka czy nie...mam nadzieję, że coraz mniej par będzie doświadczało tego dylematu... a po drugie (ważniejsze dla mnie) przestańcie zwalać całą winę na matki, że to morderczynie, okrutne, bezduszne, bla bla. zawsze gdzieś w tle całej sytuacji jest ojciec...dlaczego brzemieniem (nie)moralności obarcza się tylko kobiety?!
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez soulfly89 16 mar 2010, 22:24
Śmiertelniczka napisał(a):Potencjalny człowiek? :shock: :?


Tak. A jak byś zdefiniowała człowieka? Ciężko powiedzieć gdzie zaczyna się człowiek a kończy garść komórek. Nawet Kościół nie nazywa płodu człowiekiem, ale "życiem poczętym" (o ile się nie mylę). Madseason, mówisz jakbyś był (była?) zawodowym etykiem. Ostatnio takie określenia słyszałam na zajęciach z filozofii, a wspominam je bardzo miło :)

Ja się wstrzymuję od oceniania kobiet, na pewno nie nazwałabym ich morderczyniami, bo to nie to samo co wbić nóż w serce komuś kto na Ciebie patrzy i widzisz przerażenie w jego/jej oczach. Za to jestem stanowczo przeciwko choremu światu w którym niektóre dziewczyny są tak zdesperowane że dokonują aborcji. Też nie zwalałabym całej winy na nie. Jestem ciekawa czy ktoś z ruchu pro-life zastanawia się dlaczego one to robią i jak im pomóc zanim to zrobią.

A samą aborcję uważam za złą rzecz. Mogę się założyć że większość kobiet tego żałuje i sporo ma później problemy z psychiką :(

A tak na marginesie - spodobało mi się to forum bo nie było tu dyskusji o religii ani polityce... A w Polsce jedno z drugim niestety się miesza i często zamienia się w agresywny bełkot którego nie znoszę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 23:19
Absolutnie za, do 12 tygodnia ciąży - na życzenie kobiety, później tylko z powodu gwałtu, chorób wrodzonych płodu lub zagrożenia życia matki.

magdalenabmw napisał(a):Dla mnie 'kobieta' która dokonała aborcji nie ma prawa żyć.

No to masz wybiórcze sądy ... pisałaś, ze zażyłaś escapelle - czyli tabletkę PO stosunku tak? Do tego, uważasz, że życie zaczyna się przy poczęciu tak? Zdajesz sobie sprawę, że jej działanie (oprócz tego, że ma nie dopuścić do zapłodnienia - co nie zawsze się udaje) to uniemożliwienie zagnieżdżenia się zapłodnionej już komórce w macicy......więc teoretycznie istnieje taka szansa, ze doprowadziłaś do usunięcia zapłodnionej komórki jajowej....co teraz o tym sądzisz??
magdalenabmw napisał(a):Z gwałtu? A co te biedne dziecko jest winne? Nie można go oddać? Jest tylu ludzi którzy pragną dziecka !

Noo klawo i przez 9 miesięcy patrząc na siebie i nosząc to dziecko w brzuchu będzie przezywać gwałt.......świetnie.....
magdalenabmw napisał(a):Dlaczego tyle się mówi o prawach kobiet, a nikt nie mówi o prawach tego dziecka? Czy ono nie ma praw?!

Stawianie na równi dorosłej kobiety po tak traumatycznym przeżyciu jak gwałt i 2-3 tygodniową(bo wtedy już można wiedzieć o ciąży) zapłodnioną komórkę jajową, bez uczuć, emocji, umysłu itd.
Naprawdę świetnie - brawo :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 16 mar 2010, 23:29
proponuje zamknąc temat póki jeszcze nikt nie podnosi za bardzo głosu. Myślę, że temat owszem ważny ale raz, że chyba nie na to forum, a dwa to niech każdy robi co dla niego ważniejsze.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2010, 23:33
Paranoja, nom do momentu gdy mamy tu kulturalną, merytoryczną wymianę zdań temat nie zostanie zamknięty. Może i nie to forum tematyczne - ale dział odpowiedni. ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez wovacuum 16 mar 2010, 23:42
dokladnie.dlaczego by nie porozmawiac o takiej sprawie??jestem za aborcjà!!zdecydowanie.Mimo,ze jestem mamà wspanialej corki :D Kobiety same powinny decydowac o poczèciu dziecka,a jesli sà w zwiàzku,to razem z osobà odpowiedzialnà za to co siè stalo.Mieszkam w kraju gdzie aborcja jest dozwolona,i nikt nie robi z tego wiekszego''halo''
wovacuum
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

przez magdalenabmw 17 mar 2010, 00:23
linka napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Dla mnie 'kobieta' która dokonała aborcji nie ma prawa żyć.

No to masz wybiórcze sądy ... pisałaś, ze zażyłaś escapelle - czyli tabletkę PO stosunku tak? Do tego, uważasz, że życie zaczyna się przy poczęciu tak? Zdajesz sobie sprawę, że jej działanie (oprócz tego, że ma nie dopuścić do zapłodnienia - co nie zawsze się udaje) to uniemożliwienie zagnieżdżenia się zapłodnionej już komórce w macicy......więc teoretycznie istnieje taka szansa, ze doprowadziłaś do usunięcia zapłodnionej komórki jajowej....co teraz o tym sądzisz??



Escapelle nie jest tabletką poronną ! Zapłodnienie następuje około 5 dni po stosunku a tabletkę się bierze max 72 h PO. Ja zjadłam 9h PO. Tabletka ma za zadanie zagęścić śluz w macicy aby zarodek się nie zagnieżdził jeśli już się połączył (co jest wątpliwe, nawet mi to ginekolog powiedział - zapłodnienie następuje dużo póżniej) a jeśli już doszło do ciąży to Escapelle nie usuwa ciąży tylko ją podtrzymuje bo ma progesteron. A życie zaczyna się tak jak opisuje to biologia- kiedy zarodek zagnieżdzi się w macicy. A jeszcze nawiązując do jej działania - tabletki antykoncepcyjne mają takie same działanie jak tabletka PO, a je także jadłam. Jednakże i tabletki anty i tabletka PO są dopuszczone do obrotu w kraju -a jak wiadomo tabletki poronne NIE są. To o tym sądzę.



magdalenabmw napisał(a):Z gwałtu? A co te biedne dziecko jest winne? Nie można go oddać? Jest tylu ludzi którzy pragną dziecka !

linka napisał(a):Noo klawo i przez 9 miesięcy patrząc na siebie i nosząc to dziecko w brzuchu będzie przezywać gwałt.......świetnie.....



A czy TO DZIECKO ma zapłacić swoim życiem za to że ktoś ją zgwałcił ?! A co one jest winne? Byłam zgwałcona jeśli chcecie to wiedzieć (proszę bardzo) i wiem że nawet gdybym zaszła w ciążę to nie usunęłabym tego dziecka! A tamte chwile i tak przeżywam !!! To smutne że życie tak mało dla Ciebie znaczy :-|


magdalenabmw napisał(a):Dlaczego tyle się mówi o prawach kobiet, a nikt nie mówi o prawach tego dziecka? Czy ono nie ma praw?!

linka napisał(a):Stawianie na równi dorosłej kobiety po tak traumatycznym przeżyciu jak gwałt i 2-3 tygodniową(bo wtedy już można wiedzieć o ciąży) zapłodnioną komórkę jajową, bez uczuć, emocji, umysłu itd.
Naprawdę świetnie - brawo :roll:


Jako zgwałcona kobieta powiem Ci że moje życie jest tyle samo warte co tej 'bezwartościowej komórki bez uczuć'. Bo ta 'komórka' to człowiek. CZŁOWIEK.

Co do sondy- przykro czytać że aż 60 % z Was jest ZA aborcją. Smutne jak mało znaczy życie w dzisiejszych czasach.

Pozdrawiam- TA, którą chcieli usunąć i ta, którą zgwałcono. :-|
magdalenabmw
Offline

Re: Aborcja - za czy przeciw?

Avatar użytkownika
przez linka 17 mar 2010, 00:44
magdalenabmw napisał(a):Escapelle nie jest tabletką poronną ! Zapłodnienie następuje około 5 dni po stosunku a tabletkę się bierze max 72 h PO. Ja zjadłam 9h PO. Tabletka ma za zadanie zagęścić śluz w macicy aby zarodek się nie zagnieżdził jeśli już się połączył (co jest wątpliwe, nawet mi to ginekolog powiedział - zapłodnienie następuje dużo póżniej) a jeśli już doszło do ciąży to Escapelle nie usuwa ciąży tylko ją podtrzymuje bo ma progesteron. A życie zaczyna się tak jak opisuje to biologia- kiedy zarodek zagnieżdzi się w macicy. A jeszcze nawiązując do jej działania - tabletki antykoncepcyjne mają takie same działanie jak tabletka PO, a je także jadłam. Jednakże i tabletki anty i tabletka PO są dopuszczone do obrotu w kraju -a jak wiadomo tabletki poronne NIE są. To o tym sądzę.


Najpierw się dziewczyno doucz a później się bulwersuj......
Od stosunku do do zapłodnienia może minąć 1 godzina albo 4 dni. To raz, zapłodnienie to połączenie plemnika z komórką jajową. Taka zapłodniona komórka (twoim zdaniem już dziecko) wędruje sobie z jajowodu do macicy i wtedy dopiero można mówić o ciąży gdy komórka jest ZAGNIEŻDŻONA. Więc owszem escapelle ciąży nie usuwa, usuwa tylko ewentualnie zapłodnioną, niezagnieżdżoną komórkę jajową - rozumiesz?? Więc medycznie - nie jest to usunięcie ciąży, a etycznie - moim zdaniem jak najbardziej.
Więc poza tym co piszesz, poczytaj co to zagnieżdżenie, co to zapłodnienie, jakie działanie (oprócz niedopuszczenia do owulacji, zagęszczenia śluzu) mają takie tabletki (tak samo jak antykoncepcyjne) NIE DOPUSZCZAJĄ DO ZAGNIEŻDŻENIA ZAPŁODNIONEJ KOMÓRKI JAJOWEJ .......więc jak piszę, dla mnie to czysta hipokryzja i nic więcej.



magdalenabmw napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):Z gwałtu? A co te biedne dziecko jest winne? Nie można go oddać? Jest tylu ludzi którzy pragną dziecka !

linka napisał(a):Noo klawo i przez 9 miesięcy patrząc na siebie i nosząc to dziecko w brzuchu będzie przezywać gwałt.......świetnie.....


A czy TO DZIECKO ma zapłacić swoim życiem za to że ktoś ją zgwałcił ?! A co one jest winne? Byłam zgwałcona jeśli chcecie to wiedzieć (proszę bardzo) i wiem że nawet gdybym zaszła w ciążę to nie usunęłabym tego dziecka! A tamte chwile i tak przeżywam !!! To smutne że życie tak mało dla Ciebie znaczy :-|


Ty byś nie usunęła i to twoje prawo,nikt cię nie zmusza - ale Ty jednocześnie zmuszasz inne kobiety,żądasz żeby ponosiły konsekwencje tego czemu nie były winne.
Czy dużo znaczy dla mnie życie - bardzo dużo - ale życie istniejące, życie matki - i dlatego uważam, że zapłodniona, kilkutygodniowa komórka jajowa nie jest dla mnie dzieckiem ani życiem...........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do