wiara a seks

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: wiara a seks

przez polakita 15 paź 2010, 12:16
kris1966 napisał(a):Rambo,przestałeś być wiarygodny i wszystkie Twoje wypowiedzi o kościele i o mnie można,mówiąc obrazowo,pognieść i wrzucić do kosza.

Kris, o ile generalnie zgadzam się z tobą w każdym słowie, to wydaje mi się że tak nie powinieneś mówić, bo jak by nie patrzeć żyjemy w wolnym kraju gdzie każdy może myśleć to co woli, nawet jeśli poglądy Rambo mi nie odpowiadają, to na poziomie intelektualnym wiary nie da się zrozumieć...
Ja jestem wierząca ale cenię sobie wolność poglądów, dzięki temu też mam poczucie że wiara jest tym co wybieram codziennie, co odkrywam, jest sprawą otwartą. Nie można nikogo zmusić zeby myslał tak czy inaczej, tym bardziej ze to może działać jak płachta na byka :pirate:
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: wiara a seks

przez kris1966 15 paź 2010, 17:29
Tu się zgadzam,zagalopowałem się.Tak w ogóle to znowu dostałem wstrętu do internetu.
A co do kościoła to wiemy jak jest.Przykłady mamy z bliska i z daleka,z przeszłości i terażniejszości.Mój ojciec był ładnym chłopcem,ministrantem,i też trafił na księdza który go rzucił na łóżko i przydusił,ale się opanował.Ojciec przynosił mu codziennie bułki.Ja miałem masakryczne przejścia z matką dewotką,ze złym dotykiem włącznie i co,też mam pluć na kościół,że to on jest winien?
Takie porównanie: Nie muszę kochać piekarza,aby kupować chleb w piekarni.Czy aby chodzić do kościoła muszę kochać i idealizować księdza?
Gdybym patrzył na swoje urazy,to dziś plułbym na kościół i kupował "Fakty i mity" :evil: .
Ale to Bóg przyciągnął mnie Swoją miłością i tym,co zaczął robić pięknego z moim życiem.A kościół to Jezus,do którego przychodzą poranieni,zagubieni,biedni wewnętrznie ludzie,aby się leczyć.
Czuję,że mam dług wobec Jezusa i kościoła i chcę o tym mówić.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 14 lis 2010, 23:54
Muszę to dodać....no muszę....uwaga tylko dla ludzi o mocnych nerwach:
http://lp33.de/strona-lp33/ind2.htm
Kilka moich ulubionych cytatów:
Zarówno stosunek przerywany, jak petting jest obiektywnie biorąc każdorazowo grzechem


Tak rozumiany ‘petting’, czyli samogwałt we dwoje bez stosunku, jest każdorazowo grzechem ciężkim. Zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerów nie związanych ślubem małżeńskim.


Niemniej nowe rzetelne badania naukowe (wyniki ich znane są już od końcowych lat 80-tych) wykazują coraz bardziej jednoznacznie, że również środki rzekomo jedynie plemnikobójcze (nimi są wyściełane prezerwatywy, błony ...) wywierają ostatecznie działanie także poronne.



Wszelkie pozostałe środki przeciwrodzicielskie są środkami poronnymi. Zaliczają się tu zarówno środki mechaniczne: wkładka domaciczna (IUD, dokładniej: IUAD: intra-uterine-abortifiant-device; wkładki nowej generacji są mechaniczno-hormonalne), jak tym bardziej wszelka chemia hormonalna (tabletki-pigułki doustne, zastrzyki, preparaty podskórne, plastry itp.).


Ponadto zaś trzeba do ważności Spowiedzi wyznać, przez jaki czas ci dwoje stosują dany środek poronny. Stosowanie środka poronnego przez 1 rok równa się potencjalnemu zabójstwu 12 Poczętych (12 cyjków w ciągu 1 roku). Środek poronny stosowany przez 5 lat oznacza gotowość i poczytalność przed Bożym Obliczem za zabicie ok. 60 Poczętych (5 lat x 12 cyklów). Chociażby nawet w żadnym cyklu do poczęcia nie doszło.


W nawiązaniu do leczenia niepłodności małżeńskiej należy stwierdzić z punktu widzenia etycznego:
– Dawanie nasienia do badania przez samogwałt itp. jest zawsze grzechem ciężkim przeciw VI Przykazaniu. Nikt z lekarzy, nawet w najlepszym zamiarze, nie ma władzy występowania przeciw któremukolwiek z Bożych Przykazań.


Konsekwentnie wypada przyjąć postawę wyraźnego ‘nie’ w obliczu praktyki pocałunku głębokiego, tj. z wsuwaniem języka do ust. Taki sposób całowania powinien być wyeliminowany – zarówno w małżeństwie, jak tym bardziej wśród partnerstw nie związanych ślubem małżeńskim


Ja odpadłam po tym art, już teraz jestem pewna, że będę brała tylko ślub cywilny.......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 14 lis 2010, 23:58
Panna_Modliszka, ale ale, czytaj całość - na poprawę nastroju 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 15 lis 2010, 00:35
Pracuje biurko w biurko z babka, ktora ma dwoje dzieci z kalendarzyka :mrgreen:

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: wiara a seks

przez GreenGo 15 lis 2010, 02:28
To tylko świadczy o tym, jak bardzo skuteczna jest ta metoda. Mogę się założyć, że jakby jej nie stosowała to miałaby już od 6 dzieci w zwyż. :lol: Widzisz, skuteczność gwarantowana i co najważniejsze: etycznie dopuszczalna, gdyż nie łamiesz VI przykazania. :P
PS. Nie gwałćcie się sami, swoją drogą, czy taki gwałt można zgłosić na policję?
GreenGo
Offline

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez Rambo123 15 lis 2010, 10:23
Ale brednie tam są wypisywane. Dobrze że kościół nie jest przy władzy. Policja kościelna podjęłaby działania. :P
Ech życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
395
Dołączył(a)
27 sie 2010, 14:27
Lokalizacja
Polska

Re: wiara a seks

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2010, 10:57
Mnie w ogóle zawsze śmieszylo słowo "samogwałt" ......znaczy moja ręka nie słuchając mnie - zaczęłam sama gwałt :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: wiara a seks

przez polakita 15 lis 2010, 13:47
linka napisał(a):Ja odpadłam po tym art, już teraz jestem pewna, że będę brała tylko ślub cywilny.......

Linka, Kościół naucza że seks - to nie jest tylko przyjemność sama w sobie, konsumpcja, ale jest to prawdziwe zjednoczenie dwojga ludzi nie tylko cielesne ale i emocjonalne i duchowe, po to jest też małżeństwo, które ma być trwałe (a nie związek który może będzie trwał a może się rozpadnie, zależy jak wyjdzie z czasem). Mi się podoba to co Kościół mówi na ten temat, bo nadaje dodatkowy wymiar takiej prozaicznej rzeczy jak seks... nadaje jej zupełnie inne znaczenie niż to co widzimy na co dzień w telewizji, na reklamach, o czym rozmawiają kolesie na ulicy...
A pojęcie "grzechu" to nie jest kwestia listy rzeczy zakazanych, listy złych i dobrych rzeczy tylko po prostu zrozumienia dlaczego np. Kościół nie akceptuje seksu poza małżeństwem itp...
Myślę też że swojej decyzji o tym jaki ślub wziąć, nie będziesz podejmować tylko na podstawie jednego artykułu w internecie... ;) myślę jednak że ślub kościelny jest dla osób wierzących i nie ma sensu go brać jeżeli się nie rozumie w pełni tych zasad których Kościół naucza.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: wiara a seks

przez Agnieszka_1988 15 lis 2010, 13:54
polakita ja nie rozumiem TYCH akurat zasad i się do nich nie stosuję, a mimo to jestem wierząca i chciałabym wziąć ślub kościelny. Trzeba odróżnić tak naprawdę Kościół, a Bóg. Czy w związku z tym nie powinnam brać ślubu kościelnego?
Agnieszka_1988
Offline

Re: wiara a seks

przez Zenonek 15 lis 2010, 13:56
Niektore zasady sa ok, np zeby sie nie puszczac na prawo i lewo, chociaz to bardziej zalezy od tego czy ktos sie szanuje czy nie.

Natomiast niektore zasady sa dla mnie smieszne i mimo, ze zamierzam wziac slub koscielny to nie bede ich respektowal.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: wiara a seks

przez GreenGo 15 lis 2010, 14:04
Ale gdy ktoś choruje na silną nn, to może się tak zdarzyć, że ręka nie posłucha właściciela, tudzież właścicielki ;)
GreenGo
Offline

Re: wiara a seks

przez Shadowmere 15 lis 2010, 14:07
A ja uważam,że ktos jest trochę hipokrytą jak chce ślubu kościelnego,a nie respektuje zasad kościola,czyli np:
-seks przed ślubem
-antykoncepcja
-itp,itd

Wiec o co chodzi?
Biale suknie,w ktore z takim upodobaniem wciskają się nie-dziewice albo co gorsza-kobiety przy nadziei- to dla mnie trochę śmiech na sali :lol:

Szanuję ludzi gleboko wierzących i wszystkich Chrzescijan,i z czystego szacunku ślubu kościelnego NIE wezmę,choc narzeczony się upiera. :D
Shadowmere
Offline

Re: wiara a seks

przez Zenonek 15 lis 2010, 14:10
Shadowmere,

Moze troche tak jest.

Jednakze czlowiek jako slabe stworzenie jest jaki jest...no i od czego jest spowiedz :smile: :?:

Wstrzemiezliowsc seksualna przed slubem jak najbardziej moge zrozumiec.

Jednakze niektore zasady sa przesadzone.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do