Faceci, którzy odchodzą...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Korba 23 mar 2009, 15:56
Mężczyźnom podobają się kobiety, które lubią i akceptują siebie. I te które mają pozytywne nastawienie do siebie i świata, a nie zezłoszczone i niezadowolone smutaski.
No nie wiem, jak Ci to inaczej wytłumaczyć.

Nikt Cię nie pokocha, jeśli sama siebie najpierw nie pokochasz. Tak to działa, jeśli nie wierzysz, że coś się wydarzy, to się nie wydarzy.
Korba
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez Salix 23 mar 2009, 15:58
Korba napisał(a):Mężczyźnom podobają się kobiety, które lubią i akceptują siebie. I te które mają pozytywne nastawienie do siebie i świata, a nie zezłoszczone i niezadowolone smutaski.
No nie wiem, jak Ci to inaczej wytłumaczyć.

Nikt Cię nie pokocha, jeśli sama siebie najpierw nie pokochasz. Tak to działa, jeśli nie wierzysz, że coś się wydarzy, to się nie wydarzy.



To nie wiem, po co żyję. Nie potrafię dla siebie samej.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez laguna 23 mar 2009, 16:07
zrob sobie dziecko :P bedziesz miala dla kogo ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez Salix 23 mar 2009, 16:11
laguna napisał(a):zrob sobie dziecko :P bedziesz miala dla kogo ;p


zajebisty żart, hahaha :(

nie chcę żartować o tym, co mnie boli, bo za bardzo boli.

Poza tym proszę o poważne rady, a nie o zachętę do samobójstwa ^^
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Korba 23 mar 2009, 16:20
To proponuję pójść do psychologa. Może on poda Ci jakieś argumenty, które będziesz zdolna przyjąć.
Korba
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez Salix 23 mar 2009, 16:22
Korba napisał(a):To proponuję pójść do psychologa. Może on poda Ci jakieś argumenty, które będziesz zdolna przyjąć.



chodziłam już na 2 terapie, beznadziejne ^^

w lipcu mam termin do centrum leczenia nerwic, na pobyt dwumiesięczny. Jak to nie pomoże, to może rzeczywiście rozważę samobójstwo.
Chora i zła do głębi - inni ludzie mnie taką uczynili.

Niby wszystko jeszcze przede mną, ale nad niczym nie mam kontroli. Życie mną miota, na nic nie mogę liczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
19 paź 2008, 18:13
Lokalizacja
Kraków

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Ridllic 24 mar 2009, 07:28
fajnie to wyglada jak kilka kobiet pisze o tym co faceci lubią a czego nie :mrgreen: sam bym się nie odważył napisać ogólnie co lubią bo każdy i tak z nas jest inny ale widzę ,że z Was kobiety to same facetologi :mrgreen: skoro tak sie znacie na tych facetach to dlaczego tyle dziewczyn w co drugim poście pisze jak to nie została skrzywdzona i strasznie porzucona nie wytrzymałem i musiałem to napisać ponieważ troszeczkę to już irytuje człowieka :!:

tym czasem szkoda ,że nie piszecie tego jak to jest z drugiej strony medalu ale powyżej dobrze ktoś napisał że taka wasza natura wiecznie stawiać sie w roli pokrzywdzonych i faktycznie zemsta to musiał być wymysł kobiety ;)
Ridllic
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez laguna 24 mar 2009, 08:59
Ridllic, hihi chodzi o to ze my kobiety znamy Was troszke lepiej niz Wy znacie nas ;) a po co my mamy pisac tutaj o sobie i o swojej psychice? zeby Wam sprawe ulatwiac? do niektorych rzeczy facet sam nigdy nie dojdzie. to nie byl pojazd po prostu taka Wasza natura i w sumie macie milsze zycie nie przejmujac sie wszystkim i nie analizujac niczego tak jak my kobiety uwielbiamy to robic. :P

a czemu jestesmy krzywdzone? lub, uogolniajac, czemu ludzie sa krzywdzeni? zarowno kobiety jak i mezczyzni? ba, takie zycie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Korba 24 mar 2009, 11:15
Muszę się zgodzić z przedmówcą rasy męskiej :mrgreen:
Takie gadanie to droga donikąd. Tak naprawdę trudno jednoznacznie się wypowiedzieć, żyję dość długo, miałam wiele do czynienia z mężczyznami i do dziś nie wiem, co za licho w nich siedzi. Wkurwiają nas, nie rozumieją nas itp - tak już będzie, bez facetów żyć się nie da, więc trzeba to zaakceptować.

A jak czytam kolejny topic w stylu "dlaczego mężczyźni to świnie" to wymiękam. Są rzeczy, za którymi nie przepadam u mężczyzn, u kobiet natomiast razi mnie to mazgajenie się "dlaczego mężczyźni odchodzą....". Niech se odchodzą........ Tego kwiatu pół światu............ Jeden odejdzie, znaczy, że za rogiem czeka drugi.... lepszy, nowszy model :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Ridllic 24 mar 2009, 11:24
Korba, dzieki za urasowienie mnie :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Korba 24 mar 2009, 12:19
No co, określenie rasowy facet wcale tak źle nie brzmi :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez bunny_wrrr 24 mar 2009, 12:39
hah i znowu faceci to a kobity tamto :roll:
dla mnie plec to kwestia biologii mozgu
jaki czlowiek takie preferencje
a wybor partnera to wg mnie tez chemia ewentualnie jakies instynkty z ery kamienia lupanego
wiec zachowanie nie zawsze jesli w ogole ma znaczenie
stad czeste malo racjonalne wybory zyciowe
tak ze jest nadzieja dla kazdego :smile: (kazda potwora ... :mrgreen: )
a ze zdarzaja sie postrzaly to coz ewolucja tak juz nas urzadzila ;)

a rasa to jestesmy jedna ludzka :P
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Faceci, którzy odchodzą...

przez Korba 24 mar 2009, 12:48
zgadza się. jednak jedni mają tego człowieczeństwa mniej, inni więcej... ;)
Korba
Offline

Re: Faceci, którzy odchodzą...

Avatar użytkownika
przez laguna 24 mar 2009, 12:52
Korba napisał(a):Muszę się zgodzić z przedmówcą rasy męskiej :mrgreen:
Takie gadanie to droga donikąd. Tak naprawdę trudno jednoznacznie się wypowiedzieć, żyję dość długo, miałam wiele do czynienia z mężczyznami i do dziś nie wiem, co za licho w nich siedzi. /cenzura/ą nas, nie rozumieją nas itp - tak już będzie, bez facetów żyć się nie da, więc trzeba to zaakceptować.

A jak czytam kolejny topic w stylu "dlaczego mężczyźni to świnie" to wymiękam. Są rzeczy, za którymi nie przepadam u mężczyzn, u kobiet natomiast razi mnie to mazgajenie się "dlaczego mężczyźni odchodzą....". Niech se odchodzą........ Tego kwiatu pół światu............ Jeden odejdzie, znaczy, że za rogiem czeka drugi.... lepszy, nowszy model :mrgreen:



niektorym ciezko jest dojsc do siebie, po tym jak ktos nas zranil. i moze byc ciezko spojrzec na to w sposob dystansowany jak ty patrzysz, ze bedzie nastepny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do