Marihuana

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

[marihuana] uzależnienie, wyższość nad światem

przez CichoCiemny 03 lip 2011, 14:40
Jak wyżej. Wina rodziców i tyle. A wpieprzania się w cudze życie bardzo nie lubię, szczególnie przez osoby, które myślą, że swoją "normalnością" (sic!) są lepsi od innych. Mam nadzieję, że Ci się nie uda go do czegoś zmusić, a on będzie wiódł sobie życie takie jakie mu się podoba, aż kiedyś może zrozumie na czym polega życie. Mówisz, że jego argumenty są słabe - Twoje w tym przypadku są jeszcze słabsze.
CichoCiemny
Offline

[marihuana] uzależnienie, wyższość nad światem

Avatar użytkownika
przez nie_taka_nie_siaka 27 lip 2011, 13:43
A ja bym się zastanowiła nad sytuacją pod trochę innym aspektem.
Szczerze mówiąc, sama jestem osobą która pali, znam wiele osób, które też to robią, no i róznie to wygląda... więc w zasadzie nie generalizowałabym niczego.
Fakt jest taki, że marihuana wpływa na ludzi w przeróżny sposób. Jednych motywuje do działania, otwiera im umysł, uspokaja, baa, nawet leczy z depresji, nerwic itd;) Znam wiele osób, które właśnie po rozpoczęciu przygody z ziołem zmotywowały się do tego, by pójść na studia, rozwijać pasje, ogólnie zaczęły zastanawiać się nad swoim życiem.
Na a teraz druga strona medalu...czyli ludzie podatni na złe działanie marihuany. Tych jest niestety więcej - choć osobiście uważam, że wynika to z tego, że nasze społeczeństwo nadal żyje w przeświadczeniu, że to coś złego (narkotyk!), niezgodnego z prawem, niemoralnego, ogólnie ZŁO - i tak mają to zakorzenione w psychice, że z automatu działa na nich źle - bo skoro jest złe...
Myślę, że przyczyn zachowania kuzyna warto dopatrywać się w chociażby tym, jak dostał wychowany, czego nauczony, jaki ma charakter itd. a nie wszytsko zrzucać na trawkę.
Posty
28
Dołączył(a)
21 lip 2011, 15:22

[marihuana] uzależnienie, wyższość nad światem

przez rober6666 27 lip 2011, 14:52
nie_taka_nie_siaka napisał(a):.
Na a teraz druga strona medalu...czyli ludzie podatni na złe działanie marihuany. Tych jest niestety więcej - choć osobiście uważam, że wynika to z tego, że nasze społeczeństwo nadal żyje w przeświadczeniu, że to coś złego (narkotyk!), niezgodnego z prawem, niemoralnego, ogólnie ZŁO - i tak mają to zakorzenione w psychice, że z automatu działa na nich źle - bo skoro jest złe...


Aha. Czyli nałogowi palacze zioła stają się ostatecznymi, rozmemłanymi , wiecznie zamulonymi i wierzącymi w spiskowe teorie z ufo ( rosvell ) kretynami z powodu "złego" Państwa i jego aktów prawnych? A może jednak z bardziej prozaicznego powodu....mianowicie takiego , że marihuana to totalne gó.wno.?

Idąc Twoim tokiem myślenia, gdyby tak prawnie zakazać picia soku marchwiowego, to zgodnie z Twoim tokiem myślenia zacząłby on ludziskom szkodzić bo " społeczeństwo żyłoby w przeświadczeniu, że to coś złego , niezgodnego z prawem, niemoralnego, ogólnie ZŁO - i tak miałoby to zakorzenione w psychice, że z automatu działałoby to na nich źle - bo skoro jest złe....."
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Marihuana

przez CichoCiemny 02 sie 2011, 06:23
Po części to jest prawda, przyzwyczajenie do "norm społecznych" robi ludziom często papkę w mózgu, gorzej niż używki. ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Przepalenie marihuaną

Avatar użytkownika
przez InnerChange 02 sie 2011, 22:10
KeFaS napisał(a):No mi też, ale nie będę już opowiadać, przynajmniej nie na tym forum ;)
Idę jakiś film obejrzeć.

Ogólnie podsumuję to złotą zasadą:
Know your Body, Know your Mind, Know your Substance, Know your Source


Za przeproszeniem paplasz jak poplatany...nie mam teraz weny zeby sie zebrac i Ci klarowac...ale zrobie to niebawem, lub pozniej. Uwazam, ze niewiele jeszcze wiesz generalnie...
"...Wierze w Jednego Boga - Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 paź 2010, 17:17

Marihuana

przez CichoCiemny 02 sie 2011, 23:47
InnerChange, chętnie przeczytam krytykę, ale konstruktywną ;) Jaki masz argument przeciwko temu, żeby wiedzieć co się bierze i znać dokładne działanie specyfiku zanim się go przyjmie?
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez InnerChange 03 sie 2011, 21:33
KeFaS, ze tylko sie tak czepie slowka...jestes pewien, ze wiesz jak DOKLADNIE dziala specyfik (narkotyk), ktory przyjmujesz (w tym wypadku jointy)?? Wiecej..czy wiesz w ogole lub domyslasz sie chociaz dlaczego wlasciwie palisz?? To temat rzeka, musialbym najpierw sobie napisac to wszystko na kartce, po kolei argumentujac, potem moglybm tu zamiescic male wypracowanie oparte o autopsje. Wiesz...generalnie jestem na NIE jesli chodzi o JAKIEKOLWIEK dragi...a jeszcze nie tak dawno bylem bardzo na tak jesli chodzi o jaranie.
"...Wierze w Jednego Boga - Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 paź 2010, 17:17

Marihuana

przez CichoCiemny 03 sie 2011, 22:20
InnerChange napisał(a):Wiesz...generalnie jestem na NIE jesli chodzi o JAKIEKOLWIEK dragi


Dolicz do tego też alkohol, nikotynę, kofeinę, a także wszystkie benzo, SSRI, SNRI, itd "leki", które działają na takiej samej zasadzie ;)

A dlaczego palę? Tu będzie tak samo dlaczego idzie się do kina, włącza się grę komputerową, idzie się z kumplami na piwo, itd. Najprostsza odpowiedź to po prostu... dla relaksu. Nie ma dla mnie nic lepszego niż buszek, kanapa, dobry film lub muzyka, którą się lubi. A potem jakieś jedzenie, najlepiej samemu przyrządzone.
Innym powodem może być kwestia terapeutyczna i mów co chcesz, ale mi zielona magia pomaga bardziej, jeżeli chodzi o nerwicę, niż te wszystkie apteczne substancje, które wypisuje lekarz.
Kwestia odpowiedniej odmiany rośliny, dawkowania (co za dużo to niezdrowo), no i częstotliwości palenia, żeby nie popadać w ciągi. I tak, wiem dokłądnie jak działa THC i kannabinoidy (to drugie jest dużo ważniejsze w moim przypadku, dlatego wolę rośliny z mniejszym stężeniem THC) na mój organizm i moją głowę i śmiało mogę powiedzieć, że jest dużo mniej inwazyjne od alkoholu, nawet kilku piwek dziennie.
Od jointów wolę bongo, (bo nie lubię mieszać baki z tytoniem), a fajną sprawą też jest waporyzator, zalecany przy medycznych odmianach marihuany, które się pojawiają coraz częściej u różnych pacjentów.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

Avatar użytkownika
przez InnerChange 04 sie 2011, 17:40
test
...

-- 04 sie 2011, 17:42 --

dawkowania (co za dużo to niezdrowo), no i częstotliwości palenia, żeby nie popadać w ciągi.


Co do tego, to masz sporo racji...wlasciwie to zgadzam sie z Toba jakby w pelni. Jak na razie KeFaS PEACE & <3 ;> pozdrowienia.
"...Wierze w Jednego Boga - Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
15 paź 2010, 17:17

Marihuana

przez uzytkownik 04 sie 2011, 17:57
Jak wyżej. Wina rodziców i tyle. A wpieprzania się w cudze życie bardzo nie lubię, szczególnie przez osoby, które myślą, że swoją "normalnością" (sic!) są lepsi od innych. Mam nadzieję, że Ci się nie uda go do czegoś zmusić, a on będzie wiódł sobie życie takie jakie mu się podoba, aż kiedyś może zrozumie na czym polega życie. Mówisz, że jego argumenty są słabe - Twoje w tym przypadku są jeszcze słabsze.


@Kefas: Dla mnie jesteś zwykłym ćpunem. Już Twoich historii się naczytałem na tym forum, a później płacz i lament, że już nigdy, że się przejechałem - tak, szanowny kolego, pamiętam tego posta. Mi takiego osobnika nie potrzeba w rodzinie i chcę, aby wyrósł z niego normalny człowiek, który nie będzie musiał w internecie opisywać swojego zaćpanego życia jak Twoje i dzielić się spostrzeżeniami działania SSRI, benzo i innych leków na jego osobę, rozumiesz? Nie chcę by musiał rejestrować się na tym czy innym forum i próbować odżałować swoje zbędne, życiowe ruchy i szukam porady jak do niego dotrzeć i wskazać właściwą drogą... nie zaś taką jak Twoja.
uzytkownik
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez kahir 06 sie 2011, 01:18
uzytkownik napisał(a):@Kefas: Dla mnie jesteś zwykłym ćpunem. Już Twoich historii się naczytałem na tym forum, a później płacz i lament, że już nigdy, że się przejechałem - tak, szanowny kolego, pamiętam tego posta. Mi takiego osobnika nie potrzeba w rodzinie i chcę, aby wyrósł z niego normalny człowiek, który nie będzie musiał w internecie opisywać swojego zaćpanego życia jak Twoje i dzielić się spostrzeżeniami działania SSRI, benzo i innych leków na jego osobę, rozumiesz? Nie chcę by musiał rejestrować się na tym czy innym forum i próbować odżałować swoje zbędne, życiowe ruchy i szukam porady jak do niego dotrzeć i wskazać właściwą drogą... nie zaś taką jak Twoja.

szukasz rady, czy wyładowujesz nadmiar emocjonalnego sosu, bo poziom osiągnął stan krytyczny, a tu po prostu możesz? jeśli chcesz rady, to musisz niestety ich słuchać od ćpunów, bo tylko ci mają pojęcie o piekle uzależnienia. powiedz swojemu kuzynowi, że nie potrzebujesz "takiego osobnika", znaczy ćpuna, w rodzinie. z pewnością pomoże. albo. albo posłuchaj co mają do powiedzenia inni. chcesz mu pomóc, czy porzucać w kaczki kamieniami? (tu kaczki to narkomani) jeśli w taki sam sposób chcesz pomagać swojemu kuzynowi, to lepiej tego nie rób, bo pogorszysz sprawę. Ty będziesz miał swoje racje, on swoje. nie wiem co jest jego problemem, ale wątpię żeby to były narkotyki. marihuana jest ucieczką. zatem albo jest kretynem, albo nie dojrzał do tego by móc stanowić o swoim losie, na co nic nie poradzisz, albo ma jakiś problem, od którego ucieka. chcesz mu pomóc? dowiedz się co to. tylko nie rozmawiaj z nim o jaraniu i tym jak głupie, nierozsądne, szczeniackie, etc. to jest. albo dalej wrzucaj użytkownikom forum. Twoja decyzja. nawet nie wiem czy chcesz mu pomóc, czy raczej tylko nie chcesz się go wstydzić, bo sposób w jaki mówisz o swoim kuzynie wskazuje na to drugie. wątpię żebyś był dobrą osobą do pomagania komukolwiek, ale życzę Ci powodzenia. mam nadzieję, że Twój kuzyn znajdzie drogę i wyjście z sytuacji, a Ty nie będziesz musiał ludzi nazywać ćpunami.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Marihuana

przez CichoCiemny 09 sie 2011, 00:53
uzytkownik, tylko że na mnie wszystkie doświadczenia z psychodelikami wywołały pozytywne zmiany, tamte posty pisałem pod wpływem emocji po bad tripie, który zafundowałem sobie sam z głupoty, potem po kilku dniach się ogarnąłem, zrozumiałem co robiłem nie tak, że potrzebuje przerwy i wiele innych rzeczy, które zaniedbywałem w życiu, a dopiero teraz zacząłem odbudowywać relacje z innymi, itd. I wczoraj wróciłem z Woodstocku, było naprawdę zajebiście, a jeszcze kilka miesięcy temu nie zdecydowałbym się na taki wyjazd.
Forum nie jest tylko do użalania się nad sobą, ale przede wszystkim do prowadzenia ciekawych dyskusji. Jakby moje poprzedni konto wciąż było aktywne to mógłbyś zobaczyć, że na prawie 1000 postów było może zaledwie kilka o tym, że jest mi źle, itd.
Więc akurat nie trafiłeś z tym co napisałeś, a ćpun to też człowiek i należy mu się szacunek tak jak każdemu innemu.

kahir ma racje, próbujesz się pozbyć problemu, bo po prostu kuzyn Ci przeszkadza tym, że żyje inaczej, a Ty nie możesz, bo kierujesz się tym co powiedzą ludzie.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Marihuana

przez Im_Back 09 sie 2011, 07:31
a ćpun to też człowiek
:brawo:

Zgadza się ,ludzie tłumaczą alkoholików ,raptusów,tyranów ,babskich bokserów itd.
To chyba z powodu życia w "kulturze alkoholu" zakorzenionej mocno w polskim społeczeństwie.
Sam od czasu do czasu skręcę sobie lolka . Już od dawna staram się uciec od alkoholu .

Próbowałem wielu substancji psychoaktywnych i bez żadnego ale THC jest dobre .
Jeżeli ktoś od czasu do czasu zmieni weed w zabawę i śmiech ,to ni chu.a nie zasługuje na
nazwę ćpun
Im_Back
Offline

Marihuana

Avatar użytkownika
przez tahela 09 sie 2011, 07:42
Ja tam próbuję tylko od czasu do czasu alkoholu , w szkle sredniej miałam okres ,zę mnie powaliło ostro ale i tak tylko na piciu sie skonczyło za to ostrym w tamtym czasie, odwiedzaniem dziwnych , podejrzanych miejsc i tym podobne rzeczy , od papierosów i narkotyków sie zawsze z dala trzymałam, chociaz znam ludzi co sie nie trzymali źle skonczyli, , na trawę sie skusiłam , ale tylko kilka razy i dośc dawno temu. Jakos mnie to nie kręci te uzywki, ale mam i znajomych co w ogóle nie piją a ja czasem lubie jak ktos przyjdzie pogadać i sie napic.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do