Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 cze 2014, 18:30
Drodzy Państwo "benzo, benzy - niarze" czynnie uzależnieni oraz Ci uzależnieni, co już nie biorą Nie biorę benzo już prawie 5 lat i 10 miesięcy, a wczoraj śniło mi się że połknąłem 8 mg Clonazepamu + 1 Relanium, a później jeszcze miałem zamiar pić jakieś alko (śniło mi się,że jestem na czyimś weselu), sam nie wiem dlaczego, poprzedniego dnia, wieczorem sakramencko pokłóciłem się z swoją żoną :(, no i najadłem się na noc..może dlatego..Takie sny zdarzają mi się już bardzo rzadko, ale zdarzają się, no ale 14 lat codziennego brania (9 lat Clon, 6 lat Cloranxen)
Sądzę,że obecnie głównym moim problemem jest nerwica i to się z niej leczę, ale jednak pewne schematy w mózgu, jak słabnące "pomruki" przeszłej już burzy zdarzają się..Wydaję mi się,że nie jest to pozostałość na poziomie fizjologicznym, tylko bardziej psychicznym, zapamiętanych schematów i nawyków, choć do końca to nie wiadomo jeszcze jak to z tymi benzo jest (?)


monmaria napisał(a):Witam nawiązując do Waszych dzisiejszych rozmów o benzo chciałam powiedzieć, że ja zazywalam clonazepanum przez kilka lat. Schodzilam powoli z dawki dziennej maksymalnej 0,5 mg. Nie wspomagalam się innymi lekami. Może nie było super łatwo, ale też okropnie ciężko nie było.


monmaria Witaj! :smile: Nie bierzesz już leków wcale ?? tzn w sensie, że codziennie regularnie? :smile:
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez monmaria 17 cze 2014, 20:06
Przemek_44 napisał(a):
monmaria napisał(a):Witam nawiązując do Waszych dzisiejszych rozmów o benzo chciałam powiedzieć, że ja zazywalam clonazepanum przez kilka lat. Schodzilam powoli z dawki dziennej maksymalnej 0,5 mg. Nie wspomagalam się innymi lekami. Może nie było super łatwo, ale też okropnie ciężko nie było.


monmaria Witaj! :smile: Nie bierzesz już leków wcale ?? tzn w sensie, że codziennie regularnie? :smile:

Tak, teraz tylko doraźnie w dawce 0,25 mg :)
Przemek bardzo Ci dziękuję za wsparcie ;)
monmaria
Offline

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 17 cze 2014, 22:15
monmaria napisał(a):
Przemek_44 napisał(a):monmaria Witaj! :smile: Nie bierzesz już leków wcale ?? tzn w sensie, że codziennie regularnie? :smile:

Tak, teraz tylko doraźnie w dawce 0,25 mg :)
Przemek bardzo Ci dziękuję za wsparcie ;)


Nie ma za co..drobiazg. No to pięknie!! :)) GRATULACJE I WIELKI SZACUN!! :uklon: Tak mi się właśnie zdawało, że Tobie ten Clon to już do niczego nie był potrzebny..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez carolla7 23 cze 2014, 10:33
Witam, moja mama przez 25 lat zażywała clonazepam ok 2-4 mg dziennie. Od ubiegłego roku zmniejszala dawkę, ostatnio doraźnie stossowała 0,5 mg, potem dzieliła na mniejsze dawki aż w koncu odstawiła.
Ma 74 lata. Clonazepam rzuciła definitywnie 8/04/2014 i od tego czasu się zaczęło. Miała wszelkie symptomy odstawienne, majaczenie nocne, splatanie, konfabulacje. Dwa tygodnie temu mnie przeraziła, jak wrocilam do domu z pracy (mieszkamy razem) to coś jej się ubzdurało, że jestem jej kuzynką. Trwało to dwie godziny potem oprzytomniała. Gdy czuje sie dobrze może góry przenosić, a są w miesiącu takie dni, że zestresuje się np. tym że mnie nie ma jeszcze w domu i traci koncentracje, orientacje w ostatnich wydarzeniach, miesza jej się. Często ma tak jak przyśnie i się wybudzi, coś jej wchodzi w głowę i musi chwila minąć zanim da się przekonać, że to sen lub nbie wiem co. Zażywa perazynę, miansegen i elicee. Ma klopoty z koncentracją np. podczas ogladania tv. nie skupia się. Z pamięcią krótkotrwałą ma problemy, ale to jest takie falowe, jak sie zestresuje lub ma gorszy dzień. Mam najgorsze wizje demecji, proszę napiszcie czy waszym zdaniem mogą być to przedłużone symptomy odstawienne po terapeutycznych dawkach?? Wygląda to tak, jakby przeszła szok poodstawienny. Psychiatra stwierdfzil, ze to demencja ale nie robil zadnych testow...Twierdzi również ze mogą to tez byc takie majaczenia i zaburzenia swiadomosci po odstawieniu i nie wiem juz nic. Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach. K.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 cze 2014, 10:22

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 23 cze 2014, 22:54
Witaj

Trudno tu coś powiedzieć jednoznacznego na temat twojej mamy (przynajmniej moim zdaniem).. A czy twoja mama miała te objawy gdy była jeszcze na Clonazepamie?? ..Nie jestem lekarzem, ale wydaję mi się, że demencja to nie jest coś co następuje z dnia na dzień, tylko stopniowo, chyba,że jest wynikiem jakiejś choroby, guza mózgu itp..Jeśli jednak to pogorszenie i objawy pojawiły się równolegle wraz z rozpoczęciem odstawiania Clonazepamu to prawdopodobnym jest,że są to objawy odstawienne..24 lata łykania Clonazepamu to szmat czasu, ja po 14 latach brania dochodziłem do siebie od 1.5-2 lat..To,że twoja mama przestała brać ok 3 miesiące temu, nie oznacza, że to był faktyczny moment, w którym realnie rozstała się z lekiem i była już wolna od substancji , bo jak pewnie wiesz benzodiazepiny brane długo kumulują się w organizmie i nie występują tylko we krwi,ale w tkankach mieśniowych, tłuszczowych, kostnych i twoja mama mogła wydalać leki z ustroju jeszcze przez wiele tygodni, jak nie parę miesięcy,czemu mogły, mogą towarzyszyć dalsze objawy odstawienne..Zapewne znany jest Ci artykuł prof Heather Ashton wielokrotnie cytowany na tym forum o benzodiazepinach, jeśli nie to pod spodem podaję link:

Benzodiazepiny-Jak działają, jak je odstawić po wielu latach zażywania.

Stężenie leku w samym osoczu mogło być po tak długim okresie czasu znacznie wyższe, niż ta dzienna dawka (2-4 mg), do tego dochodzi część psychiczna, psychologiczna uzależnienia
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 cze 2014, 23:00
Przemek_44, Lubie Twój blog czesto do niego zagladam i czytam nocą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 24 cze 2014, 10:35
Dzięki wieslawpas, miło mi! Dobrze wiedzieć,że ktoś w ogóle czyta te moje wypociny! :smile: Wiesz, znalazłem ciekawy dokumentalny film na YouTube (prod.Francja) na temat uzależnienia Francuzów od leków z grupy benzodiazepin takich jak Temesta (Lorafen), Xanax (Alprazolam), Rohypnol, nasennych Stilnox, Imovane a nawet antydepresantów Prozac, Zoloft..zamieściłem go na blogu, na stronie przydatne linki, polecam! (link poniżej)

Chemiczny spokój.

A jak Ty się masz? Jak samopoczucie??..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez deader 24 cze 2014, 11:22
Przemek_44 napisał(a):znalazłem ciekawy dokumentalny film na YouTube (prod.Francja) na temat uzależnienia Francuzów od leków z grupy benzodiazepin takich jak Temesta (Lorafen), Xanax (Alprazolam), Rohypnol, nasennych Stilnox, Imovane a nawet antydepresantów Prozac, Zoloft..zamieściłem go na blogu, na stronie przydatne linki, polecam! (link poniżej)

Chemiczny spokój.

O, oglądałem to przed łyknięciem pierwszego benzo żeby wiedzieć na czym stoję, też polecam. Zwłaszcza tym którzy mają "ten pierwszy raz" jeszcze przed sobą.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 24 cze 2014, 21:42
No tak..warto też moim zdaniem zwrócić uwagę na to, że w filmie, w którymś momencie pojawia się termin "legalne narkotyki" w odniesieniu do benzodiazepin i leków nasennych..
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
491
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez andrzej57 26 cze 2014, 07:35
Witam wszystkich na forum,pierwszy jest to mój post. Czytałem Przemku Twoje wszystkie posty,a także blog Twój od dechy do dechy. Chciałbym opisać Ci moje odstawianie, a masz wiedzę nie tylko teoretyczną,ale i przeszedłeś wszystko na "swoim organizmie". Walkę stoczyłeś ogromną,pełną determinacji. Zawsze wypowiedzi sa merytoryczne z głębokim, a zarazem zrozumiałem sensem. Od lutego br. gdy skończyły się moje problemy życiowe, a wiec i te emocjonalne zacząłem stopniowo sam schodzic z dawki clona 3 mg powoli.Wcześniej brałem i po 5 mg i tak przez 20 lat (problemy w pracy i w rodzinie- dzisiaj wszystko w normie). Najwięcej,bo przez miesiąc brałem po 4-5mg styczeń 2013 codziennie(miałem koszmar w domu wtedy).Do tego piłem alkohol 2-3 razy w tygodniu i wtedy na drugi dzień musiałem wziąść więcej clona,bo byłem galaretą w środku. Dzisiaj jestem na dawce 1,5 clona - zmniejszam co 2-3 tygodnie o 0,125. Psychiatra mi powiedział,że do końca będę już na tych clonach,jednak postanowiłem zmniejszać i od lutego zero alkoholu. Proszę napisz w-g swojej posiadanej wiedzy czy dam radę sam odstawić, a przynajmniej zmniejszyć do minimum. Detox odpada,bo mam 57 lat i z tego co czytałem tu na forum,to horror(a psychiatra mi to proponował). Być może ten pierwszy wpis mój chaotyczny,ale napisałem to co mi myśli moje dyktują w tym momencie. Mam lęk cholerny przed innymi lekami zamiennymi. Dodam,że dawkę biorę rano i normalnie funkcjonuję cały dzień,ana sen żadnych leków nie brałem,bo nie mam kłopotów jak na razie z zasypianiem i nigdy nie miałem.A muszę też dodać,że wszystkie choroby przewlekłe co sam masz,ja je też mam i nie wiedząc wcześniej,że np. jak miałem hipoglikemię łykałem clona,bo myślałem,że to od niskich cukrów,a to uzależnienie - nie miałem pojęcia. Byłem przedwczoraj u mego psychiatry - rozmowa żadna,pytanie "ile" - wypisał mi 5 opak.0,5mg i cała rozmowa z lekarzem. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź.
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 26 cze 2014, 18:10
witam, wszystkich zmagajcych się z tym gów... jestem uzależniona od relanium ale nie jestem w stanie stwierdzić od ilu lat ponieważ, jak mi się wydawało doraźnie biorę od 10 lat..od 2013roku .w nocy miałam drgawki całego ciała, wysoki puls, cisnienie , lęk i niepokój dlatego brałam 0.75 relanium i przechodziło..teraz nie wiem czy było to przez nerwicę lękową czy przez to że organizm juz był uzależniony i potrzebowałam benzo..tak bylo mniej wiecej co 3-4 dni..Dokładnie pamietam dzień kiedy wstałam 17 kwietnia 2014 roku- moje uczucia byly okropne po prostu myślałam,że umieram..towarzyszyły mi ciagłe myśli o smierci, zaczęło sie niskie cisnienie, ogarniający ból psychiczny , zero checi do zycia- nie wiedziałam co mi jest, nie pamietałam co było wczoraj , nie bylam w stanie rozmawiac z ludźmi i wyskoczyła mi wysypka na szyji i plecach, do tego jadłowstręt i nadwrażliwośc na swiatło..Poszłam do psychiatry dala mi lerivon na noc i przepisała relanium poniewaz poprosiłam.. o dziwo jakos szybko zaczęło wszystko wracać do normy, ale bywaly dni ,że czułam sie gorzej i miałam takie epizody krótkie depresji z jadłowstretem, palącą skóra i kołataniem serca..oczywiście lądowałam czesto na Sorze i nikt nigdy mi nie powiedział co mi jest.. zauwazyłam ,że po relanium 0.75 wszystko przechodzi mi jak ręka odjął dlatego myślałam,że to nerwica lekowa.. otóż, okazało się, że to jednak przez relanium tak sie masakrycznie czuje a dokładnie przez jego brak:(( mam dwoje dzieci i nie jestem w stanie tego odstawić..nie wiem co robić.. Nie wiem ile tego mój organizm potrzebuje dzisiaj np. wziełam 0,5 mg bo czułam sie juz fatalnie ale jeszcze nie tragicznie ale boję sie ,że dostane padaczki jak dlużej przetrzymam organizm bez tego gówna..nie czuję się zupełnie dobrze wiec to by znaczyło ze powinnam schodzic z dawki 0.75..wiem ,że to nie wiele w porównaniu z niektórymi którzy tu piszą ale uwierzcie ,że moje odczucia jak tego nie wezmę to jest kosmos -piekło.. Moje pytanie do doświadczonych jak to zrobić bo ja nie brałam systematycznie relanium .. ale mniejwiecej co 2 dni po 0,75 mg a czasem np wzięłam dwie naraz przez 3 dni..cholera nie wiem :(( bardzo Was przepraszam za mój chaotycznie napisany post ale nie czuję sie "rewelacyjnie".. POzdrawiam wszytskich
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 26 cze 2014, 20:19
.. to można sie uzależnić, jesli bierze sie co 3 dni?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

przez gossia 26 cze 2014, 20:39
relanium tak bo we krwi znajduje sie przez 70 godzin.. własnie to mnie zmylilo bo myslałam ,że biorę doraźnie a relanium praktycznie cały czas było we krwi..dzisiaj wzięłam o,5 i mam gorączke i takie grypowe objawy, ale jeszcze to da sie przeżyć.. zobaczymy co będzie dalej, ehhh boję się
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 cze 2014, 12:34

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 26 cze 2014, 20:45
ale to jest właśnie dziwne, bo mówi się, że te o długim czasie półtrwania uzależniają wolno, a alpra, krótkodziałająca o wiele szybciej.
Na codzienne branie zazwyczaj przepisuje się tranxene, a to jest troszkę szybsze od relki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do